Jump to content
Dogomania

UlaFeta

Members
  • Posts

    17495
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by UlaFeta

  1. Rudy nadal w lecznicy,nie ma gdzie go zabrac:-(
  2. [quote name='joanna83']Nie, wolontariusz nie ma żadnych obowiązków. Wszystko zależy od jego dobrej woli, a tu jak widać tej dobrej woli zabrakło i pies został wydany byle jak i byle gdzie. I tak nawiasem mówić, to co z tego, że paluch ma ponad 2000 psów? Jaki to ma związek z wizytami przedadopcyjnymi? Przecież wszystkie 2000 psów nie idzie do domu tego samego dnia. Wizytę można spokojnie przeprowadzić. Powinien to zrobić właśnie wolontariusz, który szuka domu danemu psu.[/QUOTE] Zgadzam sie w zupelnosci,mialam zamiar tak napisac.A umowa adopcyjna byla podpisana?Bo to ze sunia byla wydana po sterylce to chyba pewnosc.
  3. [quote name='dagsam']a wiadomo co z malcem?[/QUOTE] Z maluchem duzo lepiej ale nadal przebywa w lecznicy
  4. Bric prosze wstaw to zdjecie jak przenoszony jest dach od budy:-o Nawet nie bylo mozliwosci go inaczej niesc,a pewnie nikt sie nie obrazi za pokazanie wizerunku. To przeciez nic zlego,ze pomagamy Joli.:multi: I catering tez zajechal:eviltong:
  5. [quote name='Beatrx']a ona nie jest jakoś w typie asta? tak ze zdjęć mi się wydaje, ale mogę się mylić[/QUOTE] Mi tez sie tak wydaje. Nawet jak bedzie latac luzem na ulicy to watpie zeby ktos pomogl.Ludzie boja sie tej rasy.
  6. Te psiny sa o niebo ladniejsze na zywo I jakie fajne.
  7. [quote name='joanna83']Przepraszam Cię, ale nie rpzumiem pogrubionej części. Właściciel chciał kontaktu, a Ty go olałas, a teraz płaczesz, że pies zginął. A może on chciał Ci właśnie powiedzieć, że ma jakiś problem, że nie może się psem zajmować? Czy opieka wolontariusza nad psem ustaje z chwilą znalezienia mu nowego domu? Po adopcji już nic Was nie obchodzi?[/QUOTE] Dziwne to wizyt przedadopcyjnch nie ma i po tez nie.:diabloti:Tam gdzie ja pomagam jest to nie do pomyslenia.I nie chodzi o to czy nam podoba sie przyszly wlasciciel tylko czy pies bedzie mial dobry domek i nie pojdzie na lancuch. Nie na "prywatnych przytulkow" to sie nazywa "przytulisko"
  8. Czy mam rozumiec ze psy z Palucha sa wydawane bez sprawdzania domow?:diabloti:
  9. Czy ktos z Warszawy wybiera sie w sobote do Joli samochodem i mógłby mnie zabrać?
  10. Ktos na watku proponowal,ze zaszczepi szczeniaki,otoz koszt jednego szczepienia to 40 zl.
  11. Nie bylam info mam od Dominiki.Jak sie nic nie zmieni bede w sobote. Psina super,taka przytulasna.W lecznicy mowia na niego Misiek. Zdjecia zrobi Dominika.
  12. Mozna go juz oglaszac,;) jutro wysle zdjecia;)
  13. Bric czy Rudzielec ma jakies ogloszenia?
  14. [quote name='martadela']Ok większa. Teraz ważna sprawa dot klatki, Pan zgodził się na kuriera pod warunkiem że ja się tym zajmę. Niestety jako osoba fizyczna nie mogę zamówić kuriera jako trzecia strona (nie nadawca ani nie odbiorca) Mam więc prośbę do p. Joli o zgodę na zamówienie kuriera w imieniu Przytuliska (utworzyłabym profil na stronie DHL na dane przytuliska) Panu za klatkę zapłacę przez allegro, a Przytulisku jutro rano zrobiłabym przelew na pokrycie kuriera... Mogło by tak być? Nie mam innego pomysłu...[/QUOTE] Mozesz zamowic dobry pomysl tylko na jaki adres to wyslesz?Mysle,ze Jola wyrazi zgode
  15. [quote name='emilia2280']na psy glosowalam, ale co z tego, jak to wszystko na nic? tyle osób glosowalo a tu masz, nie pierwszy raz ktos wlazi nic z tego.. Tak, te dwa mogá byc na Fundacjé Kastor. Mamy KRS od czwartku, ale do faktury chyba potrzebny jest NIP? Elik jedzie jutro zalatwiac, to bédzie ze 2-3 dni, jesli mozna rachunek wstrzymac paré dni? OT: Link u mnie w podpisie - slijcie dalej, we wtorek potrzeba ludzi w Pultusku. Chrcynne.[/QUOTE] Ile mozna przeznaczyc na sterylke,bo Gaia musialaby zostac w lecznicy nie mamy jej gdzie zabrac
  16. [RQUOTE=jolam;17736299]No właśnie ;-) co słychać u Rudzielca - chudzielca?[/QUOTE] Rudzielec nadal w lecznicy Potrzebny domek-pilne.
  17. [quote name='Aleksandra95']Pani Jolu, co to za szczeniaki ?:( ma Pani zdjęcia ? założę im wątek , popytam, nie mogą byś na polu. :placz:[/QUOTE] Olu bylysmy na polu,ale zadnych szczeniakow nie znalazlysmy. Znalazlysmy sunie z cyckami do ziemi,to pewnie ich mama.Cala w kleszczach,i z chora lapka,(pewnie potracil ja samochod)niestety nie zaprowadzila nas do szczeniakow.Bardzo fajna sunia i tak lgnie do czlowieka,ze zal bylo ja zostawiac. szczeniaki beda poszukiwane.
  18. Emilia2280 jezeli jestes jeszcze zainteresowana pomoca w sterylce to jest jeszcze Gaja.
  19. Dzis do Joli dzwonila wlascicielka "posiadlosci",ze do konca tygodnia ma zwolnic jeden pokoj,bo bedzie zwozic jakies rzeczy. Wiecej pewnie napisze Jola. Na festynie bez rewelacji,ale mamy fajne rzeczy na bazarek(pewnie bric sie ucieszy:eviltong: i jeszcze mamy dostac jakies dary z agencji reklamowej(obiecano). Mysle ze warto jezdzic na takie festyny,bo moze sie niewiele zarobi,ale sie pokarzemy;) Jeszcze jutro w Radzymine.Jest ktos chetny?
  20. Zaraz jade na festyn,bo przeciez pieski nie moga glodowac:-( Kiedy nozna spodziewiac sie odpowiedzi z Krakvetu?
  21. [quote name='Evelin']Odlot... To nie ma sensu.. Klikanie,staranie się...uczciwe.... patrzę i oczom nie wierzę .[/QUOTE] Ja tez,jakie to przykre:-(
×
×
  • Create New...