UlaFeta
Members-
Posts
17495 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
6
Everything posted by UlaFeta
-
Tu tez nikt nie zaglada:-(a Neptun czuje sie dobrze i swojego domku wypatruje.:lol: Czy Neptun ma ogloszenia.
-
[quote name='zoja.']I to mocno, bo Punto już zakrawał na rezydenta z tym wieloletnim pobytem w Znajdkach.. a tymczasem, kto wie, kto wie.. :) Mam nadzieję, że to wypali, a następny będzie Dropi, bo dla niego też już czas do wyprowadzki! :)[/QUOTE] Dropi juz ponad rok siedzi:-(.Bajka znalazla:multi:Petra znalazla:multi:to i on znajdzie.Musi. [quote name='Aleksandra95']Tez wiem, ale nie powiem ;)) jeszcze nie ten czas. :) trzymać kciuki i tyle![/QUOTE] Szefowa nie kazala;)
-
W tej krainie znajdziesz psa i kota....BDT u Kwiaciarenki
UlaFeta replied to Kejciu's topic in Psy do adopcji
Tez mamy takie czarne cudo:lol:tylko ma zielone oczy -
[quote name='zoja.']Powiem Ci za.. dwa dni ;)[/QUOTE] tez wiem:eviltong:ale nie powiem:evil_lol:
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
UlaFeta replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[COLOR=#ff0000][SIZE=6] kochani[/SIZE][/COLOR] [SIZE=6]zamykamy rok doskonalym wynikiem dzieki [COLOR=#ff0000]Wam bezdomnosci uniknelo 55 psow i 49 kotow. Dziekujemy wszystkim i kazdemu z osobna za wszelka pomoc. [/COLOR][FONT=arial][/FONT][SIZE=1]Kasiu w sylwestra i Nowy Rok bylam w fundacji.Trzeba bylo miec baczenie na psy.Wega ze strachu zlazila z pietra.Nie wiemy jak zdolala przecisnac sie przez krate i zlezc na dol.Skutkiem tego sa rozwalone prawie do konca drzwi w toalecie.Mysle,ze tam chciala sie schowac. Ja mam podrapane rece i bolacy bark,bo kocina Czarus zawiesil sie na kracie i ni jak nie mogl zejsc.Nic mu sie nie stalo (na szczescie)bo juz widzialam jak bedziemy szukac weta.Gapcia jest bardzo slaba,bardzo.:placz: A poza tym bez zmian.[FONT=arial] [SIZE=2]Dlug w lecznicy na koniec roku to prawie [COLOR=#ff0000]7 tys.:-([/COLOR][/SIZE][/FONT] [/SIZE] [/SIZE] -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
UlaFeta replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
NIKUSIA POJECHALA DO SWOJEGO DOMKU.:multi:Juz wykapana lata i szczeka.Beda mieli ludki z niej pocieche.:evil_lol:Moge podeslac zdjecie mms-em.Ktos chetny do wstawienia? Labek po puszce tez kupy ma slabe.:-(Jola dala mu dzisaj inna puszkowa karme.Zobaczymy czy bedzie przyswajal. -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
UlaFeta replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Ze strony www. nie otwiera mi sie fb,czy mozna by cos z tym zrobic? i nieustajaco sa u mnie koldry do odebrania:evil_lol:Jak bedzie Mariusz(albo Ktos inny) jechal nastepnym razem to poprosze zeby dal znac.Ja naprawde nie mam gdzie ich trzymac.:evil_lol: -
[quote name='Livka']Najwspanialszy prezent pod choinką :loveu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images63.fotosik.pl/505/dee79897c3259e57med.jpg[/IMG][/URL] [I][SIZE=4]Pozdrawiamy wszystkich bardzo serdecznie !!![/SIZE][/I] [IMG]http://supergify.pl/images/stories/Kwiatki/stworek22qe5pz.gif[/IMG][IMG]http://supergify.pl/images/stories/Kwiatki/stworek22qe5pz.gif[/IMG][IMG]http://supergify.pl/images/stories/Kwiatki/stworek22qe5pz.gif[/IMG][/QUOTE] Dziekujemy i zdrowka zyczymy:lol: A nie mozecie pisac czesciej :modla::modla::modla:My tu czekamy na wiesci.:lol:
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
UlaFeta replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[quote name='zoja.']Azja2 w rzeczywistości powinna być numerem jeden, bo jest w przytulisku od dawien-dawna.. Jej stan nie ulega zmianie. Nadal ma padaczkę, ale szczęśliwie ataki prawie sie nie zdarzają - z wiekiem stała się mniej nerwowa, spokojniejsza, przyzwyczaiła się do miejsca. Nadal bezwiednie posikuje przez sen, co sprawia, że niemal codziennie ma zmieniane legowisko :) Jest bezgranicznie zakochana w Pani Joli, do obcych podchodzi z rezerwą, ale lubi być zabierana na spacery i zachowuje się na nich wzorowo. Oswojona z nowym człwiekiem podtyka łebek do glaskania :)[/QUOTE] Do mnie nie podchodzi z rezerwa.:eviltong:Ona jest po prostu niesmiala.Bida taka.Szefowa mowi,ze do adopcji sie nie nadaje,bo kto wezmie psine z padaczka.:-(A co do zakochania to wszystkie psy sa w Szefowej zakochane.:loveu:Taki "maslane"oczy robia. -
Orion był przywiązany w lesie...– PODEJRZENIE NOWOTWORU..HELP!!
UlaFeta replied to paros's topic in Już w nowym domu
[quote name='agat21']Grosik na karmę dla Orionka poleciał[/QUOTE] Dziekujemy:loveu: -
[quote name='Martens']No i widzisz, śmiejesz się i nie ogarniasz, bo nie miałeś do czynienia z pierwotnymi dużymi psami ras stróżujących. Każdy hodowca czy osoba, która wiele lat spędziła z owczarkami kaukaskimi, środkowoazjatyckimi, kangalami, czy innymi bardzo nieufnymi do ludzi, niezależnymi psami w przeszlości samodzielnie pilnującymi stad powie Ci, że zamykanie dorosłego psa, szczególnie samca, przy gościach jest NORMĄ. I te psy nie są patologią ani nie są po przejściach - to są normalni przedstawiciele rasy o typowym dla nich charakterze i zachowaniu. Owszem, może przejść puszczenie psa luzem przy gościach, kiedy jesteś tuż obok - najwyżej będzie się gapił i pilnował. Ale wyjdź wtedy siusiu do łazienki, a gość niech źle sięgnie po solniczkę ;) I to nie jest ani brak socjalizacji, bo można te psy w opór z ludźmi socjalizować, i po dorośnięciu będzie to samo. Nie jest to brak panowania nad psem, bo na Twoją komendę dobrze ułożony pies powinien odpuścić. Natomiast są to rasy, które we krwi od wieków mają ogromną nieufność do obcych, instynkt stróża i co najważniejsze, ogromną samodzielność w podejmowaniu decyzji. Co byś nie zrobił, czy kazał zaakceptować gości przy furtce, czy siedział z nimi z psem 3 dni, po Twoim wyjściu dla psa oni nadal będą obcymi i będzie się czuł zobligowany do unieszkodliwienia ich, kiedy według niego będą stwarzać zagrożenie. Zostawianie takiego psa luzem przy gościach jest przejawem skrajnej nieodpowiedzialności, braku wiedzy o rasie i chyba zwyczajnej głupoty - a nie jak sugerujesz rozwydrzenia psa i braku więzi z nim. I jak najbardziej zdarzają się wielkie mieszańce, które mają cechy tych psów - stąd nie szokuje mnie, że ktoś w schronisku zapytał co z psem, jak przyjdą goście. Przypadków pogryzień jest już wystarczająco dużo, a nikt biorąc psa ze schroniska nie ma na czole wypisane, że świetnie psa ułoży i nad nim zapanuje.[/QUOTE] Takie zachowanie mial moj Brutus-rottek.Kazde wyciagniecie reki w moja strone,podejscie do samochodu,w ktory juz siedzial(trzeba bylo najpierw usadzic pasazerow)moglo skonczyc sie niefajnie.Nie mowiac juz o gosciach.Wpuscil wszystkich,ale juz wypuscic niekoniecznie.Kladl sie przy drzwiach i bez wydania komendy nie odstapil.Mial bardzo rozwiniety instynkt terytorialny.I tak jak napisalas pewne zachowania psa sa w charakterze rasy.I kazdy kto biorac psa okreslonej rasy,albo "w typie"powinie najpierw poczytac o zachowaniach zeby potem nie przypinac latki o psach agresywnych.Rottek moze byc "przytulakiem"a york agresorem.Tyle,ze sila zebow inna.Moja siostra ma yorka,ale uwierzcie mi obcemu nie da sie poglaskac.Nawet mnie co ja znam od szczeniaka (10)lat potrafi zebam potraktowac jak nie ma humoru.
-
[quote name='Dardamell'] Przykład kompromisu z psem: moim zdaniem pies nie śpi na moim łózku, zdaniem psa pies śpi zawsze na moim łóżku - kompromis: pies śpi na moim łóżku, ale wchodzi tylko, gdy ja powiem, ze może i schodzi w tej samej sekundzie jak powiem, że ma zejść. W sytuacji opisywanej przez PaulinaBemol, tej z darciem ryja i odwracaniem się psa odwłokiem - moja suka po prosty stoi i patrzy na człowieka z miną w stylu "nie".[/QUOTE] Moja Feta ''tak ma '':lol:a Dora jak darlam ryja ( za zzeranie wszelkiego swinstwa na spacerach) to "glupa palila".I pewnie sie zastanawiala co ja znow od niej chce. Zzerala to z zawrotna szybkoscia zebym jej nie wyrwala,bo z wlasnej woli nie wyplua.I tak sobie teraz mysle,ze niezla zabawe miala.
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
UlaFeta replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
:tree1:[COLOR=#ff0000][SIZE=5]SPOKOJNYCH,RODZINNYCH[/SIZE][/COLOR][COLOR=#ff0000],[SIZE=5]ZDROWYCH SWIAT BOZEGO NARODZENIA DLA SZEFOWEJ I WSZYSTKICH PRZYJACIOL ZNAJDEK, A W NOWYM ROKU[/SIZE][/COLOR][COLOR=#ff0000][SIZE=5],SAMYCH UDANYCH ADOPCJI ZYCZY ULA Z FETKA :tree1: [/SIZE][/COLOR] -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
UlaFeta replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Zoja,a kogo typowalas do tego"raju" :crazyeye:i pamietaj o kolderkach:mad: -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
UlaFeta replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[quote name='kejciu']Z tego co pamiętam Sasza też w świat dosyć daleko pojechał - UlaFeta powinna pamiętać gdzie - coś mi świta że Gliwice?i też chyba nie było problemów - niestety jakiś procent adopcji jest nieudany - ale na to wpływu nie mamy :([/QUOTE] Kasiu przed Swietami w zeszlym roku.:lol: -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
UlaFeta replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[quote name='zoja.']ja jutro ponownie czekam na wizytację :) -jak dojdzie do skutku, powtórzę wedle Twojego przykazu :)[/QUOTE] Jak Szefowa jedzie na wizytacje to pewnie cos przeskrobalas.:evil_lol:Bo jak na wizyte to ok.:multi: -
[quote name='beataczl']dolaczam do wydarzenia Rico:( ... jestem wstrzasnieta tym miejscem ,.. stanem pieska..[/QUOTE] Tam to juz mnie nic nie zdziwi.Dziwie sie natomiast,ze to miejsce pomimo,ze nie istnieje(formalnie)to nadal funkcjonuje.:mad:I obym sie mylila,ale po zabraniu psow,beda przyjmowac nowe.Tam liczy sie kasa,nie zwierzaki.:diabloti:
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
UlaFeta replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Jak by ktos widzial Szefowa:crazyeye::cool1: to poprosze przekazac,ze mam 4 kolderki dla piesiow.Trza zabrac.:lol: -
[quote name='Dardamell']To pies z hodowli, którego mam od szczeniaka. Ot, taki egzemplarz mi się trafił. I to jest to co pisze Martens, takie psy się trafią - po prostu. Ja miała to szczęście z nią, że gdy zaczęła "szaleć" to znałam ją na tyle dobrze, że wiedziałam jak ją szybko i sprawnie uspokoić i odwieść od niecnych zamiarów. Dodatkowe, moje relacje z nią są na tyle silne, że ruszając na mnie suka się kontroluje (po zawiśnięciu mi na ręce albo nie zostawia śladów w ogóle, albo malutkie zaczerwienienie, którego po dniu juz nie ma), ale w stosunku do innych już nie kontroluje siły ataku. Nie wyobrażam sobie co by było gdyby trafił mi się taki pies już dorosły, którego nie za dobrze znam.[/QUOTE] To rzeczywiscie "egzemplarz" Ci sie trafil.Ja z takimi nie mialam doczynienia,chociaz Brutus latwego charakteru nie mial a dzieci wtedy byly male.Wszyscy mnie straszyli,ze takiego "psa" morderce kupilam.Poszedl na szkolenie i wiedzial co mu wolno,a posluch mial.To byl MOJ PIES.Moj TZ mowil,ze kocham bardziej psa niz jego i mial racje:lol:
-
Dardamell czy ta rottka jest za schronu?czy z hodowli?Czy masz ja od szczeniaka czy zostala przygarnieta jako dorosla?
-
[quote name='gryf80']ula super,ja jednak do swojego stada bała bym sie wprowadzić dorosłego psa.a mam same dominanujace.[/QUOTE] [quote name='Dardamell']Ula, to fajnie i ja też się cieszę, że pies jak i Ty trafiliście na siebie. Ale nie możesz generalizować. Ty trafiłas na takiego a jakbyś trafiła na innego? Moja koleżanka wzięła kiedyś ze schronu całkiem niedużego kundla, coś jakby średniak ale ciut mniejszy. I niestety, albo jej nie powiedzieli albo nigdy nie miał "napadu" w schronie. Otóż pies raz w czas (pierwszy raz po kilku tygodniach pobytu u niej) zaczynał biegać jak opętany za swoim ogonem (stereotypia) ale podczas tych ataków był agresywny i rzucał się na osoby będące w pobliżu. A teraz wyobraź sobie, że ten pies byłby wielkości rotta. O tym mówię, a nie o tym, a nie o niektórych "rasach". Może gdyby schrony miały ciut więcej pieniędzy na lepszą diagnostykę. Najgorsze co można zrobić to zupełnie bez pomyślunku w chwili emocji pójść do schroniska i wziąć psa, bo naczytaliśmy się jak to wspaniale i cudownie. Sama mam w domu psychola, który jest w stanie zaatakować człowieka, nie ma szczególnych oporów, ale znam go bardzo dobrze i wiem czego trzeba unikać, aby psychol nie wypłyną na wierzch i jak zareagowac gdy jednak wypłynie. I to z perspektywy tego mojego psychola patrzę na branie lub nie przeze mnie psa z adopcji.[/QUOTE] Nie jest to moj pierwszy rottek. To sie nie balam.Mialam Brutusa,ktory odszedl w wieku 8 lat i Dora,sunie z ADHD,superwa byla.Kocham takie wariaty.:loveu:Odeszla w wieku 12 lat.I postanowilam juz nie miec psow,Za duzo zdrowia mi odebralo ich odejscie.Zostalo mi 2 wory zarcia,bo na zapas kupowalam:crazyeye:.Zadzwonilam do rottkow zeby oddac zarcie i zamiast oddac to przytargalam kolejnego rottka Fetke.Taka bida w schronie siedziala.No i jest ze mna czwarty rok. Kocham ta rase :loveu:i nic na to nie poradze.
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
UlaFeta replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[quote name='paros']Ula, imię pasuje jak ulał :lol: a zauważyłas jaki Szakal ma wzrok - przenika na wylot :p[/QUOTE] Wzrok ma SZAKALI:lol:Cudny jest :multi: -
[quote name='Dardamell']No ja bym się bała wziąć ze schroniska dorosłego rotta z twardym charakteremi niewiadomą przeszłością. Wolałabym aby 50 kg wściekłego rottweilera jednak nei ruszyło na mnie ze wściekłością dlatego, że się od komara odganiam a ten myślał, że chce go uderzyć. Do mnie nie pasują psy o delikatnej psychice. Nie dlatego, że ich nie lubię ale dlatego, że ja z nimi a one ze mną by sie męczyły. Obecnei mam psa zleksza walnietego na umyśle, który przez 99,99% czasu jest zupełnei normalny i spokojny a przez te 0,01% jak mu coś do łba strzeli to leci na Ciebie z mordą robiąc piekny odcisk szczęki na przedramieniu. Ale to mój pies i wiem kiedy i co powoduje u niego taką a nie inną reakcję i wiem jak go na tyłku usadzić aby bardziej nie rozjuszyć. A obcy pies to loteria albo sobie poradzisz albo nie. Adopcje trzeba przemyśleć i nastawić się na wszystko co możliwe. Nie każdy chce milusińskiego goldena czy maluśieńkiego jamnika.[/QUOTE] Mam rottka ze schronu i ZYJE:multi:Juz czwarty rok.:multi:
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
UlaFeta replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[quote name='zoja.']dzięki Małgoś, ale niestety mój komp tego filmiku nie odtwarza :( Złom. :( Czekam dziś na gościa specjalnego.. Czekam i czekam.. Zgadnijcie z kim się tak trzeba umawiać, żeby do terminu spotkania doliczać zawsze pare godzin? ;) Dla ułatwienia dosdam, że mój gość specjalny ma ze sobą przywieść jedo cudo z trio-limited-edition ;) Jedno z trzech cudeniek toczka w toczkę z jednej edycji :)[/QUOTE] Jezeli czekasz na Szefowa,to moze sie zejsc;)Ja kiedys czekalam i czekalam,a ile to nie napisze:shake:Ale i tak ja kocham:loveu: