Jump to content
Dogomania

Ania24

Members
  • Posts

    371
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ania24

  1. Czyli [b]Płocha[/b] ma już DT. Hmm ... czyli [b]Płocha[/b] była w Dąbiu, tak? A została znaleziona w Zg przy Parku Piastkowskim, hmm ...
  2. Nie zamierzam się kłócić, sprzeczać. Wiem jaka jest prawda, wiem jak tu było i tyle. Nie uważam, że psy powinny 'mieszkać' w schronisku, bo to idealne miejsce dla nich. Oczywiście, że nie!. Jestem jednak zdania, że lepiej psu w schronisku niż pod klatką, w zimne dni, w mrozy - prawda?. Nikt tu dla Miśka źle nie chciał. Spotykam Panią, z którą Miśka wspominamy miło!. I tak pozostanie. Życze tak jak i jemu, tak i innym psiakom i kociakom by swoje DS znajdywały bardzo szybko! :) Sama jeśli mogłabym, to dałabym DS jakiemuś psu, ale nie mam na to możliwości. Pomagam w inny sposób, w taki jaki pomóc mogę. Byłabym wdzięczna gdyby któraś z Was napisała coś więcej o Płochej?. Dostałam od [b]faiths35[/b] PW na innym forum informację o tej suczce. Czy jest pod opieką jakiejś fundacji, czy wiadomo do jakiego DS płatnego ma iść?. Gdybym miała możliwość, to dałabym jej DS, ale takowej niestety nie mam, nad czym ubolewam!. Miłej niedzieli życzę :)
  3. Rojku, żegnaj kochany [*] strasznie mi przykro !!! :( Nie tak miało być, nie tak .. Mimo wszystko uważam, że miał wspaniałą opiekę !! WSPANIAŁĄ !!! Czuł się kochany, to pewne !!
  4. Ok, czekam na info :)
  5. [b]ludwa[/b] Hm, to może jest jednak coś bardziej pilnego w tej chwili co było by mocno przydatne?. Choć z drugiej strony, wiadomo - proszek się nie zmarnuje, tym bardziej gdy tyle prania się robi. Czekam jednak na informację co robić, czy kupić pudło proszku 9 kg, czy może jednak coś innego?. Adres Iwony mam - to najważniejsze. Teraz proszę o info czy proszek czy coś innego :)
  6. [quote name='joteska']Aniu bardzo dziękuję w imieniu andy ( Iwony), już adres Ci na pw przesyłam :)[/QUOTE] Jolu, opróżnij proszę skrzynkę pocztową, bo nie mogę wysłać Ci PW :)
  7. Przyleciałam tu szybko po tym jak [b]Elwirka[/b] wkleiła nam na Owczarku wiadomości. Mam pewną propozycję. Mogę zakupić proszek do prania na Allegro, 9 kg ( niemiecki ) i po prostu poproszę o wysłanie go bezpośrednio do Iwony, czy mogę w ten sposób zrobić?. Jeżeli tak, to bardzo poproszę o adres na PW.
  8. Tak - upały, których obecnie nie ma ;) Milutkiego weekendu życzę :)
  9. [quote name='kora78']pikny boksiowaty, szybko dom znajdzie, ja sie ne martwie o niego. a Misiek tak sie wciaz boi obcych ludzi. chyba tak pieknego zycia nie mial, jak tu przedstawiano, gdy zyl bezdomnie na ulicy.... nic dodawac nie musze....[/QUOTE] Przykro czyta się takie rzeczy, oj przykro. Tym bardziej gdy wie się jaka była rzeczywistość, a była zupełnie inna niż ta, którą Ty chcesz za wszelką cenę wmówić wszystkim tutaj. Jestem pewna, że gdyby przeczytały to co pisałaś/piszesz tutaj Panie, które piekły wątróbkowe ciastka Miśkowi, które bawiły się z nim, które próbowały go oswoić, to na pewno nie byłoby Im miło i przyjemnie. Ja wiem - ocenić jest bardzo łatwo, ale uważam, że nie ma prawa oceniać człowiek takiej sytuacji gdy nie zna jej, gdy tego nie widział. Ja jestem pewna, że Misiek znajdzie swojego człowieka, że pójdzie do dobrego domu, prędzej czy później - oczywiście, że najlepiej byłoby gdyby jak najprędzej wyszedł ze schronu dla własnego domu, ale wiadomo jak jest w schronisku. Są psy, które siedzą tam 'chwilę', a są niestety takie, które długo muszą czekać na swoich ludzi. Nie mniej jednak - proszę powstrzymać się z takimi bzdurami. Wiem, że to tylko moja prośba, ale byłoby naprawdę miło gdyby została ona uszanowana. Co stoi na przeszkodzie przyjechać tutaj, porozmawiać z Paniami, które się Miśkiem opiekowały, zrobić mini wywiad środowiskowy??. Skoro potrafi się tak daleko idące wnioski ( KRZYWDZĄCE !! ) wysuwać, to proszę bardzo, niech osoby, które mają coś do zarzucenia w sprawie Miśka osobom z osiedla - przyjadą, wypytają, niech się dowiedzą, a później .. niech przeproszą za takie opinie i komentarze.
  10. Naprawdę piękną kwotę udało się zebrać :) Mam nadzieję, że będzie tak co miesiac ...
  11. Miałam milczeć, bo poczułam się naprawdę mocno urażona wcześniejszymi słowami i oskarżeniami, ale to tylko i wyłacznie niesłuszne pomówienia więc postanowiłam się jednak odezwać. Tym bardziej, że są jednak osoby, które potrafią w cywilizowany sposób porozmawiać, podejść do sprawy i podpowiedzieć co w takiej sytuacji należałoby zrobić. Szczerze?. Białas wydaje się być naprawdę fajnym psem i podoba mi się!!. Jakiś czas temu bawił się z moją Luną i naprawdę jest nastawiony przyjaźnie, ogon wiecznie merdający, a pychol uśmiechnięty!. Jednak ... wygląda jakby należał do kogoś. Chociaż? Jak bym miała patrzęć na to z tej strony, że tutaj spędza tyle czasu, tu śpi, to mogłabym powiedzieć, że nie może być czyjś, skoro nikt się nie interesuje poszukiwaniem swojego psa. Tak czy inaczej,mam nadzieję, że uda się coś wspólnie zrobić, znaleźć mu dom, jeśli ma właścicieli - to właścicieli.I tu pojawia się właśnie to co każdy pies powinien mieć - obroże z adresówką lub chociaż plakietkę z UM z numerem, wtedy nie byłoby trudno dojść do tego. Przed chwilą zrobiłam Białasowi i Rudemu zdjęcia, przez balkon. Podesłałam na pw do [b]faith[/b]
  12. Tak, ja wiem, że przelanie pieniędzy na czyjeś konto, to nie to co szukanie nowego domu psu, który go nie ma. Jednak ja w ten sposób na odległość jestemw stanie pomóc. Akcje toczą się daleko od mojej miejscowości, więc nie mam możliwości pojechać, pomóc w opiece nad psem. Jasne, że nie jest ze mną źle, bo nie jestem złym czlowiekiem - jak zostałam tu określona - znam przecież siebie i wiem, że robię tyle ile mogę. Jeśli o moją sukę chodzi, mam sprey, który powinien trochę odstraszyć adoratorów, ale niestety mało pomaga. Trudno - oczywiście dam radę, przecież to mój obowiązek aby pilnować swojej suni, jestem za nią odpowiedzialna. Jeśli chodzi o Białasa, to wygląda naprawdę dobrze, jest zadbany, absolutnie nie jest wychudzony, jest też oswojony, nie jest dziki, podchodzi i daje się głaskać, przy czym widać, że bardzo się cieszy, bo merda ogonem i pychol ma uśmiechnięty. Z rudym jest na pewno gorzej, bo jest tak jak napisałam - wychudzony i bojaźliwy, nie pojawia się tutaj często, jak już jest, to można powiedzieć "przelotem", pokaże się i leci gdzieś dalej - więc tutaj będzie problem ze zrobieniem zdjęć. Białego oczywiście mogę sfotografować i podesłać Tobie [b]faith35[/b] zdjęcia na PW, ja niestety nie potrafię ułożyć ogłoszenia i nie wiem gdzie i jak je zamieszczać. Wiem jednak, że są osoby, które w tym "siedzą" i wiem, że robią kawał dobrej roboty dla zwierząt w celu znajdowania im domów. Nie wiem jednak w jaki sposób mogłabym ustalić właściciela Białasa? Zakładając, że do kogoś należy.Obroży żadnej nie ma na szyi. Dzięki wielkie za wszystkie wskazówki.
  13. [b]Kora[/b] Nie zrozumiałaś mnie !!!!!!!!!!!!!! Zbeształaś mnie jak nie wiem, za co?. Za to, że poprosiłam o pomoc, o radę?. Nie chcę źle dla tego psa, dla żadnego !!! Absolutnie !!. Suczkę mam, owszem - zostanie ona wysterylizowana, ale ma pierwszą cieczkę i na pewno niebawem to się stanie. Czy jednak jeżeli błąka sie tu pies, który stanowi zagrożenie dla innych, to znak, że mam go dokarmiać?. Pozwalać aby tu spał, aby skakał na ludzi, dzieci się boją - czy to nie jest wystarczający argument za tym aby tego psiaka ulokować u kogoś, znaleźć mu dom ???. Nie czytasz ze zrozumieniem - ten pies nie wygląda na bezdomnego, jest zadbany, ma piękną sierść czyściutką, bialutką, jest oswojony, bo daje się głaskać - jak moja suka nie miała cieczki, to też go tutaj widywałam systematycznie, podchodził i bawił się z moją suką, głaskałam go i merdał ogonem, fajny pies, nie mam nic przeciwko niemu i nie chcę dla niego źle, powtarzam to po raz kolejny. Sama mam psa i bardzo je kocham, nie jestem obojętna na krzywdę zwierząt. Jednak dochodzi tutaj do sprzeczek pomiędzy tymi właśnie błakającymi się psami, bywa że w nocy się gryzą między sobą!!! Czy to jest bezpieczne dla nich ???? Ano nie !!!. Tak więc czy nadal uważasz, że ja coś złego chcę zrobić ??????. Paranoja jakaś. Owszem, liczy się dla mnie mój pies, jestem odpowiedzialna za te stworzenie, jest moje i kocham je nad życie, nie pozwolę na zrobienie krzywdy mojej suce, a krzywdą byłoby właśnie pozwolenie jakiemuś burkowi gwałcenie jej!!! Moja suka rodowodu nie posiada, szczeniaków zatem mieć nigdy nie będzie i nie mogę pozwolić na to by burek po niej skakał!!!!. Myślę o swojej suce i muszę ją chronić, a to, że chcę by ten pies stąd zniknął, to nie dlatego, że psów nienawidzę i jestem okropna zła i BE - bo tak mnie przedstawiłaś w swoim poście. W głowie mi się nie mieści jak łatwo można człowieka osądzić o takie rzeczy. "Skąd tacy ludzie jak ty się biorą na tym świecie" ------ Zanim napiszesz jeszcze raz do mnie coś takiego, to proszę - zastanów się 5 razy, a nawet 10 jeżeli będzie taka konieczność. Nie życzę sobie aby ktoś mnie w ten sposób obrażał, to nie jest na miejscu. Nie znasz mnie, to nie osądzaj. Wiesz, pomagam w miarę swoich możliwości psom w potrzebie, są to zazwyczaj owczarki, bo sama mam sukę w typie, przelewam pieniądze na pomoc w utrzymaniu, kupuję cegiełki na Allegro - oczywiście, nie szczycę się tym, robię to, bo chcę pomóc, skoro mogę, ale czy jestem takim złym człowiekiem jak o mnie piszesz?. NIE. Piszesz o bitej istocie, obrzucanej kamieniami - czy Ty naprawdę nie mogłaś przeczytać swojej wypowiedzi zanim nacisnęłaś "enter"?. Przecież to jakiś horror. Nikt tutaj tego psa nie bije, nie kopie, nie rzuca kamieniami !!!!!!!. Matko Święta. Przepraszam, że poprosiłam o pomoc, dla siebie, a właściwie dla swojej suki i o pomoc dla tego psa, który bezpieczny tu nie jest wśród innych psów, które walczą o cieczkującą sukę. No cóż, lepiej tak psa tu zostawić i niech się dzieje co chce. Nie mam nic więcej do powiedzenia.
  14. Hej Ja również mam pewien problem z psiakiem błąkającym się po osiedlu. Otóż od jakichś dwóch tygodni jest tu biały psiak, który śpi pod moim oknem, w nocy wyje, szczeka i piszczy. Generalnie nie wygląda on na zaniedbanego psa, ale ewidentnie widać, że nie mieszka nigdzie, że tu jest cały czas. Jest problem ponieważ nie można ze swoim psem ( mam sukę, w trakcie cieczki ) wyjść na dwór, bo pies skacze, atakuje, bardzo ciężko mi odgonić go od mojej suki, skacze na nią, po prostu mam dość i nie wiem co robić. Nie wiem gdzie powinnam się udać, gdzie powinnam poprosić o pomoc. Niestety nie jest to jedyny pies, który tutaj błąka się na osiedlu. Pojawił się niedawno też duży, rudy pies, ten jest w złym stanie, wychudzony. Jednak on jak się krzyknie, to ucieka, boi się, a biały nie daje spokoju, jest to okropnie uciążliwe. Podpowiedzcie proszę gdzie powinnam zadzwonić i poprosić o pomoc?. Na naszym osiedlu wczoraj pojawiły się komunikaty o tym, że pies nie może biegać luzem, że musi być na smyczy i w kagańcu, że każdy pies musi mieć plakietkę z UM z numerkiem, że psa trzeba zarejestrować. Co z takimi burkami biegającymi luzem?. Czy będą one wyłapywane, czy nic nie da się z tym zrobić??. Przepraszam, że Wam tu tak piszę, ale rozkładam ręce i nie wiem naprawdę co robić z takimi psami. Nie zamierzam ich dokarmiać, bo wiem co może być, że zostaną tu "na amen", a tego bym nie chciała, bo jest to bardzo uciążliwe. Był tu u nas "Misiek", którego bardzo ciężko było złapać, był cwany i sprytny, też był problemem dla mieszkańców, bo skakał na ludzi, podgryzał, podbiegał do wszystkich psów i nie szło go odgonić - udało się i nie ma go już tutaj, niestety pojawił się ten białas, którego mam naprawdę serdecznie dość. Poradzcie proszę co zrobić. Czytałam tu teraz, że nie jest tak łatwo aby pies do schroniska trafił?. Ja nawet mogłabym spróbować go złapać i przywieźć, tylko czy zostanie on przyjęty?. Czy płaci się za oddanie psa?.
  15. Bardzo dziękuję za PW z danymi, przelałam, nie dużo, ale każdy grosz się liczy. Wspaniałe duszyczki z Owczarka prosiły również o dane do wpłat, porozsyłałam. Dziewczynki są piękne, mocno trzymam kciuki za znalezienie wspaniałych domków !!! Zasługują na to maleństwa!
  16. Boże .. łzy same płyną ... Czy można prosić o numer konta, na który można wpłacać pieniądze?
  17. Straszne .. mam nadzieję, że Fakirek jest gdzieś .. u kogoś, że ktoś go znalazł, że ma ciepły domek .. liczę na to. Przeglądam stronę schroniska i tak jakoś .. "razi" mnie to, że 18 stycznia Pani Fakirka chciała oddać, a 25 stycznia Fakirek zaginął ... dziwne to dla mnie i bardzo smutne zarazem :placz:
  18. [quote name='Lozik']No i proszę,aż podwójnie:) Dodam jeszcze,że bardzo fajne panie,które Misio zna i lubi zdołały go po wielu perypetiach (wyprawy schroniska,"sedalin","akcja takiej jednej organizacji mundurowej")ująć i Misio wylądował w schronie. Jest obrażony na "zdrajczynie",foch totalny i nawet ciasteczka wątrobiane z ekologicznymi jajami nie pomogły. Trzeba było ,bo 'ludność była napastowana przez psiaka" ,który poczuł się gospodarzem bloku,jak ten Anioł. Zaprzyjażniamy się powoli,wolno mi już poczochrać plecki,co do obróżki-negocjacje trwają.[/QUOTE] Bardzo dziękuję za informację o Miśku!. Czyli tak jak podejrzewałam, udało się złapać łobuziaka Paniom, które się nim opiekowały. Nawet wiem, który to był dzień, byłam ze swoją sunią na dworze, Pani się z Miśkiem bawiła, karmiła smakolami, miała oczywiście przy sobie smycz i obróżkę, udało Jej się nałożyć obrożę Miśkowi, który bardzo się wyrywał, poszłam do domu. Na drugi dzień Micha nie było przy bloku, pomyślałam wtedy, że na pewno trafił do nas, że się udało. Kurcze. Psiak fajny, mądry i bystry, jest młody, prawda?. Misiek przyprowadzał tutaj swoich kumpli - inne psiaki :eviltong: Bywało tak, że nawet 5 psów tutaj latała - niestety ludzie trochę się bali - nie ukrywam. Psy obszczekiwały ludzi. A Misiek?. No cóż, Misiek lubi podgryzać, za nogawkę, za kieszeń, taki gryzoń właśnie :evil_lol: Fajnie, że Panie, które tutaj się nim opiekowały - doglądają go i odwiedzają, a że Michu ma focha na Nie?. Oj, nieładnie chłopczyku, tyle dobrego doznałeś od tych Pań :loveu: Wiadomo jednak - został "schwytany" i jest zły. Misiek bawił się z moją sunią, zawsze do nas podlatywał jak wychodziłyśmy na dwór. Pomimo tego, że nie miał swojego domu, swoich właścicieli, swojego posłania, to mogę śmiało stwierdzić, że był tu naprawdę szczęśliwy. Niby to dziwne, prawda?. Pies, który nie ma domu, śpi na osiedlu gdzieś, a jest szczęśliwy. Był karmiony, bawiono się z nim, rozpieszczano ( ciasteczka wątróbkowe, na które dostałam przepis od Pani, która piekła je dla Miśka - są REWELACYJNE i mojej suni również smakują :loveu: ). Czy Misiek będzie adoptowany przez Pana, który obiecał, że da mu dom, że weźmie go do siebie jeśli tylko Misiek zostanie przez wolontariuszy nieco "oswojony"?. Czy szukacie mu nowego domku?. Jak on w ogóle się tam czuje, jak sobie radzi bez wolności?. Czyli bez tego co tak bardzo tutaj kochał - chadzał swoimi ścieżkami, potrafił położyć się na trawce przy domku Pańciostwa, które ma sunię i tak sobie szczęśliwe i beztrosko spał. Czy Michu daje się głaskać?. Przeglądam często stronę schroniska. Patrzę na te wszystkie psiaki. Czy ktoś interesuje się sunią o imieniu Vega?. Piękna jest, patrzę w te jej smutne oczy. Cudowna sunia!!!.
  19. Witajcie! Mam pytanie odnośnie pewnego psiaka ... Czy około tydzień - dwa tygodnie temu .. nie trafił do schroniska psiak z Sulechowa, którego trudno było złapać?. Dodam, że pies mieszkał na osiedlu, przy jednym z bloków, był tu karmiony, zajmowano się nim, ale nikt nie mógł go złapać. Pytam, ponieważ dziewczyna, która podchodziła do niego codziennie ze smyczą i obrożą, chyba go złapała, bo Miśka nie widać. Chciałam po prostu się dowiedzieć co u chłopca, czy wszystko w porządku, czy jest u Was?. Będę wdzięczna za informację.
  20. Dodaję wątek do obserwowanych w takim razie. Czekam na informację.
  21. Przejrzałam cały wątek suni, od deski do deski. Piękna jest!!!! Jaki Livia ma teraz dług? Jaka to kwota?.
×
×
  • Create New...