-
Posts
6878 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by edek
-
Biała śliczna sunia i jej szczeniak - dzięki dogo bezpieczne....
edek replied to malagos's topic in Już w nowym domu
[quote name='AgusiaP']maszka to ja trzymam kciuki za Was :lol: Oby sie udało[/QUOTE] Ja też trzymam kciukasy :) -
[quote name='olga7']Zgłaszam się i ja na zaproszenie cioteczki edek i pewnie cichym/a może mylę się/ poleceniem fajnych ,konkretnych i doświadczonych cioteczek Nutusi oraz Sylwiaso,które cieplutko pozdrawiam przy okazji :loveu:.Na wątek suniek zagladalam czasem już wcześniej,nie ukrywam ..[/QUOTE] Witaj Cioteczko :) nikt cichaczem mi nie podpowiedział kogo mam zapraszać ;) byłaś wcześniej u dziewczynek potem nie pisałaś, dlatego wysłałam zaproszenie. Zaglądaj do dziewczynek częściej :)
-
Ale ślicznota :) dzisiaj do domku jedzie super :) powodzenia kruszynko :)
-
AniaiJanek wielkie gratulacje, że się nie poddaliście, takich domków powinno być więcej. Moja jedna kotka jest z nami 6 lat i do tej pory czasami ma fazy, ze posikuje w domu. Próbowaliśmy wszystkiego i nic nie pomogło. Znaleźliśmy fajną piankę do dywanów, która zabija zapach siuśków . Wiem, ze nie jeden dom chciałby się jej pozbyć. A ja tego nie zrobię. Mam nadzieję, że dziewczynki pamiętają jak się powinny zachowywać w domku i nie przyniosą Ciotce wstydu ;). Mogę tylko napisać, ze u Nas w nocy były jak aniołki całą noc przesypiały. Jak wychodziliśmy z domu to na początku szczekały ale po 5 min im przechodziło.
-
Cioteczko ja nie odebrałam tego jako atak, też starałam sie wytłumacz moje stanowisko. A do tego, ze jestem osobą emocjonalna to wiem juz od dawien dawna ;) i jakoś nie umiem sie tego oduczyć. I też te emocje mobilizowaly mnie do dalszej walki o D&P. Napisze prosto: ja jak najbardziej jestem gotowa oddać je do dobrego domu ;) Nie z jednym czworonogiem się rozstawałam z łezką w oku ale tak trzeba takie jest życie.
-
[quote name='kasiek.']Edek dałam te namiary ,nic wiecej nie wiem ...,ja domku nie sprawdzałam bo ja na szczęście sie tym nie zajmuje (adopcje) ,ale sprawdzała go moja znajoma z FB z grupy zwierzaków ,a my tylko sie tym interesujemy ,więc jest ok i tyle na ten temat ,jak sie nikt nie odezwie w tej sprawie to się dopytam...edek pamietaj ,ze ja mam tyle kotów na głowie i spraw związanych z nimi ,ze czasami to mi nie starcza czasu ...[/QUOTE] ahhh te nasze koty, dziękuje kasiek. :) za pomoc. Do mnie nikt nie dzwonił :) czekamy dalej ;)
-
Mam nadzieje, ze sobie wszystkie telefony przypomnę: 1. Pani z zajazdu , gdzie doszłyśmy do wniosku, ze to nie to, bo pies ucieka, ludzie go nie szukają tylko szukają zastępstwa. - o tym pisałam 2. Pani chciała Dixie do budy. Jeden pies jest w budzie na łańcuchu. Dixie miała nie być, brak wejścia do domu. Jej poprzednia sunia umarła bo jej nie zaszczepiła. - o tym pisałam 3. Potem był tel Pani z Łodzi ale chciała owczarka niemieckiego nie kundelka - o tym chyba nie pisałam 4. Potem była konkretna propozycja do domku, ale Pan doszedł do wniosku, że sunia jest za duża- o tym nie pisałam tylko wysłałam sms do Nutusi. Może dodam, że nie pisałam dlatego, ze pół godziny po tym jak Pani zadzwoniła dowiedziałam, się, ze nic z tego. 5. I ostatni do budy bez możliwości wchodzenia do domu, pies jest od tego, żeby pilnować terenu- o tym pisałam. A i w tym przypadku Pani nie wiedziała nawet o którą jej chodziło. I o ile pamięć mnie nie myśli to wszystko.
-
Ja do tej pory zajmowałam się adopcjami kotów, w ciągu roku udało mi się wyadoptować 12 małych kociaków, więc wydaje mi się, ze jestem osobą rozsądną. Na wątku trwała dyskusja jaki domek będzie najlepszy dla nich. Były przedstawione za i przeciw. Pisałam przecież, że nie mam nic przeciwko temu żeby dziewczyny mieszkały w budzie pod warunkiem, że będą miały wstęp do domu jak tego będą chciały i w zimę będą zabezpieczone. Napisałam jakie ja mam obawy i co trzeba sprawdzić. Tak to są moje obawy tylko i wyłącznie, lepiej przemyśleć wcześniej wszystko i potem się dopytać konkretnie. Każdy z Nas chce żeby trafiły w dobre i odpowiedzialne ręce, ja nie traktuje dziewczyn jak swoich dzieci, moje koty w domu wiedza co im wolno a czego nie. Nie mam doświadczenia w adopcjach psów, dlatego poprosiłam Ciocie Nutusię o pomoc. Jak widzisz do tej pory były dwa konkretne telefony, które niestety wypaliły. Od tej pory będę pisać o każdym telefonie jaki otrzymam, bo nie chcę żeby ktoś mi zarzucał, ze robię problemy czy przeszkody w adopcji. Bardzo bym chciała, żeby wreszcie znalazły domek, bo każdy zwierzak zasługuje na to. Do tej pory na innych wątkach w których uczestniczyłam jak była propozycja domu dla psa to Cioteczki pisały za i przeciw takiemu domkowi, o co warto się dopytać itd. I tak też było u dziewczyn. Marzy mi się domek dla nich. Wawer napisałaś: „ nie będziecie szukać kolejnych przeszkód i snuć domysłów przed czasem”. Ja nie szukam przeszkód i nie snuje domysłów. Tylko rozważam za i przeciw. I myślę o co w takiej sytuacji warto się dopytać. Napisałaś również: czasami wydaje się nadopiekuńcza i nie chce wypuścić ich spod swoich skrzydeł. Nie wydaje mi się, żebym była nadopiekuńcza , jesteś pierwsza osobą, która mi to zarzuciła. I z wielka chęcią bym je już wypuściła spod swoich skrzydeł. Kosztują mnie wiele stresu i nie przespanych nocy.