Jump to content
Dogomania

edek

Members
  • Posts

    6878
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by edek

  1. [quote name='koosiek']Kiełbasy są fe ;) Dopiero będą miały po tym sranie. Jeśli masz możliwość, to najlepsze będą chyba kawałki gotowanego kurczaka.[/QUOTE] Źle się wyraziłam, myślałam o jakiejś wędlince z kurczaczka lub indyka. Spróbuję z kurczaczkiem :)
  2. Z pozytywnych rzeczy to to, że Pxie zaczęła zabiegać o głaski, z chęcią się przytula i liże, otwiera serduszko panienka. Kochane są te dziewczyny mam nadzieję, ze trafią na wspaniałych ludzi.
  3. [quote name='koosiek']Ale to są nagrody takie, jak za inne rzeczy, czy osobne? To musi być coś naprawdę fajnego, innego, niż dostają normalnie, żeby starały się to dostać. Z moim psem to poskutkowało. No i skoro już zaczęły załatwiać się na dworze, to głośne "fe", kiedy załatwiają się w domu poza podkładami, a same podkłady jak najdalej od posłania.[/QUOTE] Podkłady są daleko od posłania, jak robią po za podkładami to mówię “fe lub nie wolno nie grzeczny piesek “ i prowadzę do podkładów. Pixie doskonale wie, że źle robi bo jak zostanie skarcona to patrzy się smutno na mnie. Nagrodami są przysmaki które kupiłam w sklepie zoologicznym, może jakąś kiełbasę zacznę dawać. Wszystkiego warto spróbować byle nauczyć odpowiedniego zachowania.
  4. [quote name='koosiek']Może to jest sposób :) No i nagroda za siuśnięcie na dworze powinna być wyjątkowa, coś, czego normalnie nie dostają. Też miałam tymczasa, który za nic nie chciał siusiać na dworze, do tego w tym samym czasie mój pies dopiero się tego uczył, wiem, jakie to męczące :shake:[/QUOTE] Nagrody też dostają hihihih i to pewnie najbardziej skłoniło głodomorkę Dixie do współpracy hihih
  5. malvaaa wydaje mi się, ze to nie o to chodzi. Ona po porostu kocha być na dworku i jak wychodzi to jest szczęśliwa kopie, wącha i kładzie się na trawce jak ma wrócić do domku to się opiera. Wydaje mi się, że wychodząc na dwór robi to co sprawia jej przyjemność a takie przyziemne sprawy jak siusiu czy kupka zrobi w domku. Podejrzewam, że jakby trafiła osobno do innego domku i osoba byłaby w stanie wyjść tylko z nią np na 20 min. co godzinka czy półtorej to mogła by robić siusiu. Ona czasami załatwia się na dworku to nie jest tak że tylko i wyłącznie w domu. Ja niestety nie jestem w stanie wychodzić tak często i na tak długo. Kiedy wychodziłam razem to Pixie zaczepiała Dixie i tylko zabawa w głowie nic więcej, dlatego zaczęłam wychodzić oddzielnie . Podejrzewam, że dłuższy spacer osobno od siostry mógłby ją wyszkolić. Nie wiem może spróbuję wychodzić co 1,5 godziny i z Pixie na troszkę dłuższy spacer może to pomoże zobaczymy. Na razie walczę, mam nadzieje, ze efekt będzie pozytywny, bo Pixie to taki żywiołowy i wesoły szczeniaczek wiedzący czego chce. Nie chciałabym,żeby z tego powodu było jej ciężko znaleźć domek.
  6. koosiek zdjęcia niestety porobię w weekend. Adresówki dziewczynki mają już założone. wychodzę z nimi oddzielnie co godzinkę ( czyli 20 min na dworku po 10 min na łebka i zostaje mi 40 min na zrobienie czegokolwiek w domu ). Dixie już prawie nauczyła się robienia na dworu, jeszcze zdarzają się wpadki, ale jest już lepiej. Pixie natomiast na dworku szuka czegoś do zjedzenia a w domu załatwia wszystkie swoje potrzeby, jedynym plusem jest to, że załatwi się na maty. Musiałam dokupić nst...... Zdjęcia i zeskanowane rachunki i wpis do książeczki Dixie zeskanuję i prześle w weekend bo przed świętami już na prawdę nie wyrobię się. Te spacerki pochłaniają strasznie dużo czasu.
  7. Anulo jak będziesz coś wiedziała na temat Homerka to proszę pisz na wątku, też sie o niego martwię :(
  8. [quote name='anula42'];)i widzę że jakąś koleżankę już sobie przygruchał[/QUOTE] Tak to Irma też z Tarnowa, odebrana bydlakowi.
  9. [quote name='anula42']rozmawiałam dzis z panią z hoteliku- faktycznie Homerek ma klopoty z tylnimi łapkami i jakieś problemy żołądkowe- załatwia się w kojcu i kładzie się w tych odchodach - ale praktycznie chyba nie znamy jego historii, może był trzymany cały czas na łańcuchu i nie mial innego rozwiązania? to akurat nie jest problemem, w każdym razie panie zawioza go do swojego weterynarza, zdaję się na nie całkowicie[/QUOTE] Tak nam się wydawało, że Homerek był na łańcuchu i pewnie na dodatek krótkim skoro kładzie się we własnych odchodach biedak. Kurczę mam nadzieje, że z tymi łapkami to nic poważnego. Może to stawy ???
  10. [quote name='koosiek']Może być i na folii, byle oddzielne ;) Ok, to z ogłoszeniami poczekamy do przyszłego tygodnia.[/QUOTE] Jak na folii może być to postaramy się im porobić fotki dzisiaj, to nie jest takie łatwe one są wszędzie razem. Będziemy dzisiaj pozować hihihihi
  11. [quote name='koosiek']Mają jeszcze trochę innych ogłoszeń, ale nie jest tego wiele, bo brak mi niestety czasu. I nikt nie dzwoni :( Edek, dałabyś radę zrobić im więcej osobnych, domowych zdjęć? Porobiłabym im też osobne ogłoszenia.[/QUOTE] koosiek robię im codziennie zdjęcia, prześlę wieczorkiem. Wczoraj zamknęłam koty na balkonie i wpuściłam do dużego pokoju pierwsze co zrobiły po wejściu to nasiusiały na dywan, więc zdjęć w lepszej scenerii nie zrobiłam, bo musiałam szybko zapierać, żeby koty nie wyczuły, bo by znaczyły te miejsca. W weekend jak będzie mąż to porobimy im oddzielne zdjęcia w pokoju, może tak być ???
  12. koosiek czy dziewczyny mają zrobione tylko allegro ???? Może któraś z cioteczek porobiła by im ogłoszenia ???? U mnie mogą zostać do końca maja początku czerwca jeszcze dokładnie nie wiem. Szkoda byłoby gdyby musiały ponownie trafić do kojca ( przynajmniej jeżeli chodzi o Dixie, bo Pixie pewnie była by szczęśliwa z kojca i wybiegu )
  13. Jestem w szoku taka duża zmiana przez tak krótki czas. Ona jest piękna a ten uśmiech powalający. Zawsze mnie zadziwiają zmiany jakie zachodzą w psiaku jak ze złych warunków trafi do dobrych ludzi. Ahhhhh psy są takie kochane dlaczego niektórzy ludzie nie widzą tego i nie doceniają.
  14. Bardzo dziękuję za zdjęcia. Przystojniak z niego, on jak dla mnie to takie duże dziecko jeszcze. Mam nadzieję, ze szybko znajdzie swojego człowieka. Troszkę martwi mnie to, że nadal jest taki chudziutki, gdzieś na innym wątku czytałam, że jak pies ma problemy z nabraniem masy to może mieć problemy z trzustką ( ale nie wiem czy czegoś nie namieszałam ).
  15. Homerku kochany zaraz będziesz miał pełny brzuszek a za m-c jeszcze własnego człowieka. Bardzo się cieszę, że stał się cud i Anula zdecydowała się na jego adopcje i daje mu szansę na godną starość.
  16. Cioteczki byłyśmy u weterynarza guzek został nakłuty igłą i wyleciało osocze. Przez tydzień mam robić ciepłe okłady z sodą. Jeżeli po tygodniu się nie wchłonie to będzie konieczna wizyta u chirurga. Za wizytę nic nie zapłaciłam :) Dixie waży 8 kg . Dixie dzielnie zniosła podróż. Na chwilkę wyszłam z samochodu po paczkę z szamponem dla dziewczynek i Dxie strasznie szczekała i piszczała chciała wyjść z samochodu. Dixie już strasznie się do mnie przywiązała, a jest dopiero od soboty. DS będzie miał na prawdę wiernego i mądrego psiaka.
  17. Biedny piesek i taki młody . Mam nadzieje, że bydlaka, który mu to zrobił czeka bardzo długa i bolesna śmierć na nic innego nie zasługuje.
  18. Mam nadzieję, że będą nowe fotki kochanej mordki :)
  19. Większość spacerków jest oddzielnie, dziewczynki wyją, szczekają i piszczą jak się jedną weźmie a drugą zostawi . Dobrze, że mam w miarę tolerancyjnych sąsiadów i mam nadzieje, ze to przejdzie bez problemów Dziewczynki są bardzo żywiołowe, z chęcią się bawią i biegają jak stado koni, są przekochane . Moja najmłodsza kicia całe 3 kg żywej wagi chce się zmierzyć z dziewczynkami. Kicia z jednej strony drzwi fucze i się jeży a Dixie z drugiej strony warczy hihihihi. No cóż walka nie byłaby wyrównana.
  20. Kupiłam maluchom 2 kg karmy + gryzaczki ( to gratis od Nas ) i 1 kg gratisu dostały od Pani ze sklepu :) . Miałam kupić łapki kurze, ale niestety w dwóch sklepach zoologicznych nie ma na stanie . Może jutro uda mi się podjechać gdzieś dalej do sklepu zoologicznego. koosiek ma zamówić karmę dla dziewczynek, może ktoś chciałby się dołożyć do jedzonka ????? Dziewczyny są bez pieniążków :(
  21. [quote name='beka']Moja sunia po zastrzyku podskórnym w miejscu ukucia po kilku dniach tez miała guzka który samoistnie sie wchłonał. Taka miejscowa tearcja alergiczna. Kiedys po zastrzyku i mnie sie coś takiego zrobiło:). Mam nadzieję że to nic poważnego.[/QUOTE] Patrzyłam do jej książeczki były u weta na zastrzykach 10 kwietnia, nie wydaje mi się, żeby aż tak długo się to trzymało nie wiem :(
  22. Cioteczki jestem po rozmowie z koosiek, jutro podjadę do weterynarza na Żbików tam gdzie ja chodzę z moimi zwierzakami. Mam nadzieje, że to nic poważnego. Trzymajcie kciukasy ;)
  23. Cioteczki wczoraj koosiek napisała do mnie smsa czy mogłabym podejść do weta do Komorowa. Nie mogę się do Niej dodzwonić i nie wiem gdzie jest ten weterynarz i w jakich godzinach przyjmuje....... Mogę przejść się dzisiaj do pobliskiego, żeby zobaczył tego guzka, może obejrzenie go wystarczy mu żeby stwierdzić czy to coś poważnego czy nie, nie wiem. Jutro mogę podjechać z tatą na Żbików do weterynarza gdzie ja chodzę ze swoimi zwierzakami. Więc na razie czekamy na decyzje koosiek. Lida bardzo dziękuję za wsparcie finansowe dla Dixie.
  24. kasiek Pixie po jedzeniu u nas nie wymiotowała, ale i tak na wszelki wypadek będę namaczała, może spokojniej zacznie jeść :). Fakt po suchym dużo piją i dużo siusiają, chodzimy na dworek co godzinkę, na razie marny rezultat był, dzisiaj zaczęliśmy oddzielnie wychodzić i uczyć pojedynczo mam nadzieję, ze szybko nauczą się Panienki. Kochane są te maluchy :)
×
×
  • Create New...