-
Posts
9084 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kalyna
-
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
kalyna replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
Ale on boskie miny robi :) lepiej żeby się wygłupiał niż chorował ;) -
[quote name='dagaa111'] mam nadzieję, że jakoś pójdzie na razie na pierwszy temat wybrałam sobie [B]psy pasterskie[/B], mam nadzieję że przejdzie. Myślałam też nad domowymi gryzoniami albo papugami[/QUOTE] no to fajną wzięłaś kategorię, aż się zdziwiłam że nie spaniele....albo grupę 8 :) a może o R=R? bo tyle biedaków w schronach siedzi :(
-
Hodowla stawia sobie jakiś cel np. wyhodować psa jak najbardziej zbliżonego do pierwotnego stanu i dlatego krzyżują takie osobniki i sprowadzają z tamtych terenów aby takiego psa uzyskać. Jeżeli zależy aby uzyskać jak najdłuższego Jamnika to szukają po hodowlach tam gdzie są najdłuższe... a potem dzieje się tak. Bo hodowla musi mieć postawione cele aby nie kryć tylko dlatego aby mieć szczeniaki, ale żeby coś wprowadzić do rasy...
-
ooo i są fotki :) uwielbiam oglądać w swoim żywiole psiaki :) no czyścioszek to on nie jest :) i jak zwykle chłopak musiał się wybrudzić a kobieta pokazać pełną klasę :)
-
rośnie i pięknieje w oczach :)
-
[quote name='Aneta220978']Ja mam Cavalier King Charles Spaniela i na razie odpukać zdrowie nie szwankuje ale nawet jak coś by było nie tak to będziemy walczyć, bo kocham go najbardziej na świecie...Dostałam go w prezencie więc nie miałam za bardzo wyboru, dopiero póznej dowiedziałam się o chorobach na które moga te psiaki zachorowac... A wszystkich hodowców którzy dla zysku majstrują w genetyce powiesiłabym na suchej gałezi....[/QUOTE] ja się w tej rasie zakochałam jakieś 5 lat temu i niestety jak narazie to nie chcę sobie kupić cavisia :( najbardziej się boję problemów z sercem, bo z tego ciężko wyjść, bo z tym wyciekiem do rdzenia kręgowego idzie sobie poradzić przez interwencję chirurgiczną. bo oczywiście rozmnażanie nie było tak bardzo przemyślane przez hodowców... i co to daje, że chcieli wyhodować jak najmniejszą głowę? jak zwykle kosztem biednych psów...
-
spacer na pewno udany i ile szczęśliwych pyszczków :) i każdy wybiegany :) i nie które zdjęcia są boskie i pozy psów też, ale cytować nie będę bo ich za dużo ;) [URL]http://img847.imageshack.us/img847/4907/img2007u.jpg[/URL] piękne uzębienie :)
-
[quote name='zaginiona sara']To raczej ta sama rasa.[/QUOTE] nie to nie jest ta sama rasa... [URL]http://euroanimal.pl/King_Charles_Spaniel[/URL]
-
[quote name='Aneta220978']Cavalier i King Charles Spaniel to ta sama rasa...[/QUOTE] a czasami King Charles Spaniel to nie są z krótszymi pyszczkami od cavalierów? i są o wiele mniej znane?
-
poza tym jak będą od małego razem to powinny się zżyć i być najlepszymi kumplami. Wzrostem jeden drugiemu krzywdy nie zrobi. A tak to kumpel do zabawy jest i razem na spacer będą mogły wychodzić. I jeden od drugiego zachowań się będzie uczyć, ale nie koniecznie tych dobrych tylko :)to, że jeden będzie o 3-4 tygodnie straszy to nie jest problem... szczeniaki raczej się zaakceptują, i pewnie o wiele szybciej im to pójdzie niż dorosłym osobnikom. więc ja jestem dobrej myśli w tym przypadku :) a sterylizacja i kastracja oprócz tego,że wyeliminuje szczeniaki to na dodatek może wydłużyć życie nawet o 2-3 lata... i uniknie się problemów zdrowotnych m. in. ropomacicze...
-
a właśnie skrzyżowano dalmatyńczyka z wyżłem (oboje mają rodowód) co skutkowało tym, że psiak był biały z brązowymi plamkami. Hodowczyni powiedziała, że skrzyżowała, bo dalmatyńczyki są obciążone jakąś chorobą i celu jej wyeliminowania tak postąpiła. Po czym było ogóly sprzeciw, aby na ringu startował kundel... ale związek się zgodził na to... I nie zapominajmy, że to są psy, które kiedyś pomagały człowiekowi, czasem w czynnościach codziennych i do tego były hodowane. A dzisiejsze psy niestety ale to człowiek musi pomagać aby przetrwały.... Dawniej jakaś rasa, (mops albo buldog anielskie) nie pamiętam walczyła z bykami, a dzisiaj po 5 minutach udusiłby pies się. To, że Cavaliery mają taką małą głowę to też niesie za sobą przykre skutki. Najgorsze jest to, że tak choroba może ujawnić się gdy suczka już miała mioty...
-
Ale ona jest skoczna :) moje nie skaczą tak wysoko :)
-
wszystkiego dobrego :) ** jak na porządna psią imprezę przystało jest i piwo dla psów :) ** u mnie jak idę z psiakami do weta to zawsze pojedynczo, i Ciap od samych drzwi już ma zamiar wracać, a Pan wet jest na czarnej liście u niego i jego nawet dotknąć nie może... a jak w końcu dostanie zastrzyk to galopem ucieka z gabinetu....a Sonia sobie chodzi, wszystko i wszystkich musi obwąchać, wet podchodzi robi zastrzyk, trochę wielkie oczy zrobi i dalej spaceruje po gabinecie... ale ja czipowanie miałam na podwórku, to jeden i drugi zapiszczał...
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
kalyna replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='magdabroy']No właśnie ona tak wariuje zawsze w ogródku. Jest tam każdego dnia i zawsze tak reaguje :D Co do koziołków, to chyba bezpieczne, skoro tak "bryka" od roku. Jak pierwszy raz to zrobiła (rozbieg, pysk między łapki i obrót), to była zaledwie 8 tygodniowym maleństwem. Byłam tak przerażona tym co zobaczyłam, że całą ją zmacałąm czy wszystko całe, itp. A że robi tak prawie codziennie, to już się przyzwyczaiłam.[/QUOTE] coś mi się wydaje, że nowy sport zapoczątkuje Tora :) -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
kalyna replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
jakie wygłupy na trawce :) chyba mocno tęskniła za zieloną trawką :) a te koziołki to bezpieczne są? bo jak oglądam z boki to mnie trochę przerażają, coby sobie czegoś nie zrobiła :) [URL]http://imageshack.us/m/709/3640/dsc0410fiku.jpg[/URL] ale z drugiej strony tak samo robi Sonia, żeby kaganiec ściągnąć... :lol: -
ja już nie mogę się doczekać jak będzie wyglądać jak będzie dorosła ;) a jak jeszcze wszystko gryzie to polecam dać jej sucha kromkę od chleba :) u nas parę mebli się uchowało przez ząbkami :) [URL="http://img153.imageshack.us/img153/3669/dsc00953za.jpg"] http://img153.imageshack.us/img153/3669/dsc00953za.jpg[/URL] z jaką pasją tutaj gryzie ;) i na początku myślałam, że na Waszej kanapie leży, dopiero po chwili skapnęłam się, że to jej i Luśki własność :)
-
[QUOTE=makot'a;16900457]O, widzę że psy prezent dostały :) Przeciągają się tym sznurem razem?[/QUOTE] ehh z tym przeciąganiem to śmiechu warte jest... bo wsadzam Sonii w pyszczek i chcę pociągnąć, a one otwiera pyszczek i jęzor zadowolony wywala... no to mi się tylko udało pstryknąć fotkę. I jak jeden zacznie się nią interesować to drugi zaraz leci, a tak to uwagi nie zwraca :(
-
Mam złą wiadomość :( nie ma typowo męskich gumek do włosów.. są jakieś z biedronkami, czy kokardkami... ale moro itp nie ma ;(
-
[quote name='Avaloth'] Co do demotywowania- odgryzam się za przedłużony Wam weekend majowy :D wtedy mi wszyscy pisali, o my mamy wolne, a Ty masz matury. A teraz ja mam wolne, a Wy się uczcie :evil_lol: [/QUOTE] oj tak, Ty nie długo zapomnisz o maturze i błogie lenistwo Cię czeka, a mnie za 2 tyg sesja... :(
-
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
kalyna replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
[quote name='przeszlus']Tak,czekamy na fotki, masz czas do jutra do 10:20 bo na infie sie będę nudzil ;) mialem tu nie wchodzić, ale pewna kobieta mi spokoju nie dawała :D[/QUOTE] ale ta dzisiejsze młodzież lubi się uczyć :lol: -
A ja nie wspomnę o Shar Pei, u których we wzorcu jest choroba skóry, bo ten nadmiar jej to choroba....
-
Ania jest, ale Saby nie ma... :(
-
a u mnie na ogrodzie był dwie dzikie kaczki, jedna zielona a druga brązowa i już podchopdzę zrobić zdjęcie już nawet wyostrzyłam i bum, Sonia podskoczyła zafascynowana i kaczki odleciały... ale byłam zła... a co do leżenia to już nie raz mnie psy pociągły, a im więcej bolało tym bardziej chciałam je wyprowadzać :) ** a co d gastroskopii to te opowiadania są mocno przesadzone, Nie powiem, że mi się podobało, bo nie podobało ale najgorsze to nie było. i o wiele szybciej zgodziłabym się na gastr niż na pobieranie krwi.....
-
To ja jak podawałam Sonii witaminy to połykała to nawet ich nie gryzła a były na prawdę wielkie... a tabletki to też brała sama, ale wolę jej podawać osobiście do gardła, bo mam pewność, że jej nie odbije i ją napewno zje :)