Jump to content
Dogomania

kalyna

Members
  • Posts

    9084
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kalyna

  1. ale ładny prezent :loveu: mój Walenty wyśmiałby mnie za taki prezent :angryy::angryy: i pewnie nawet nie powąchałby go dokładnie :( co innego gdyby była to kość w kształcie serca :angryy: za to Sonia wszystko potrafi zjeść :) i tylko z tego względu lubię duże psy, a to jest wada małych. Nie wiem czy to wynika u nas z rozpieszczenia czy małego żołądka, czy za dużych porcji. Ale Ciap warzywek nie tknie. Ostatnio szał, bo je witaminki tylko z gotowanym kurczakiem :diabloti::diabloti::diabloti:
  2. [URL]http://img189.imageshack.us/img189/9862/dsc6732.jpg[/URL] najlepsza fotka :loveu: a filmik bardzo mi się podobał :) z przyjemnością go oglądałam :) i proszę o więcej :)
  3. [quote name='magdabroy']A długo już Milki nie ma??[/QUOTE] wczoraj był tydzień :( on na tyle czasu nigdy nie znikała :( [quote name='understandme']Ale fotek :loveu:! Ciapek fajnie robi taką "surykatkę ":D Kiciaki :loveu:[/QUOTE] dzięki :loveu: musiałam nadgonić czasy kiedy było pusto w naszej galerii :D nad tą surykatką to nieźle się namęczyłam....
  4. http://i1083.photobucket.com/albums/j400/kataszynoviec/Spaceros%20z%20Satorem/DSC_1668.jpg latający Sator :loveu: ahh jak tak na Was patrzę to mam ochotę kupić dyski :) ale obawiam się, że nic u nas z tego nie wyjdzie :D mimo to uwielbiam patrzeć jak ćwiczycie :)
  5. [quote name='magdabroy'] Jak mój brat jest obok, to go skarci i jest ok. Ale widzę jak Gryzli się męczy :( No i u niego nie ma czegoś takiego jak zabawa z Torą, bo jak mój brat pozwoli mu się z nią bawić, to on zabiera się odrazu za jedno :mad: Szkoda mi troszkę, bo jakby Gryzli nie chciał jej gwałcić, a chciałby się bawić, to zabierałabym Torkę do niego za każdym razem jak jestem w PL. Tora byłaby szczęśliwa, bo mogłaby się wybiegać, no i Gryzli częściej byłby wypuszczany z kojca ;) A tak dooopa, bo mojemu bratu się nie chce ciągle upominać Gryzliego :([/QUOTE] a kastracja wchodzi w grę? a ma dużo ruchu? może powinien dać mu mały wycisk tzn. długi spacer itp?
  6. [quote name='magdabroy']Identycznie się zachowuje ONek mojego brata :( On chciał Torę bzyknąć jak jeszcze była całkiem malutka :( [/QUOTE] kurcze.... nie wiem co poradzić, bo u nas to się nie zdarzało... Jedynie Ciap próbował z kotem :D ale wystarczy jedno słowo NIE i wszystko wraca do normy... ale nie jest nachalny czy coś... ale w takich sytuacjach to może nie pomóc, bo my od małego go uczyliśmy, że u nas tak robić nie można...
  7. Ale ja mam ostatnio refleks :roll: pierwsze co zobaczyłam jak weszłam to: jaka kolorowa obroża,u mnie żadna nie jest taka czysta :D po czym doczytałam, że są nowe :) Ale ładnie mu w niej, takiego miłego misia przypomina ;)
  8. [quote name='magdabroy']Ciężko będzie, bo Pablo spotykamy bardzo żadko :shake: Psiak jest przekochany, ale strasznie napastliwy w stosunku do Tory. Na każdym kroku próbuje ją bzyknąć, a ona nawet cieczki nie ma :mad: Za ciężki, bo wiedziała, że w kieszeni jest piłka :evil_lol:[/QUOTE] ehh biedne stary kawaler :( ładnie to tak biedną Torkę oszukiwać :lol: mojej cobym nie rzuciła to raczej przyniesie bez kręcenia nosem :) teraz czaję się na koziołek, ale on waży z 2 kg, więc będzie śmiesznie :D
  9. ale mi się te bluzy podobają :) i nawet jakiś czas ubolewałam,że nie ma w rozmiarze Ciapka nic odpowiedniego :lol: i teraz mu dooopka marznie :)
  10. ooo więcej fot Pablo prosimy ;) http://i1169.photobucket.com/albums/r520/magdabroy/DSC_4765.jpg za ciężki ten patyk :D
  11. Dzięki :loveu: Cała akcja z tym czipowaniem dla mnie jest trochę śmieszna :roll: oczywiście założenia to jak najbardziej jestem na tak. Tylko wiele jest baz danych, które nie współpracują ze sobą :roll: Moja oba psy mają czipy ramach akcji darmowego czipowania. Jak sprawdzałam w tej bazie danych co mi podano to po czipowaniu okazało się, że pod tym nr funkcjonuje jakąś chyba to była apteka oddalona o wiele km. I zmienić tego nie mogłam :roll: Wet oczywiście nie wie o co caman.... To wzięłam zalogowałam na Safe-Animal. Co też nie daję 100% pewności. Już wspomnę o fakcie, że u nas SM nie umie sprawdzać czy dany pies ma czipa, gdy go znajdą. Kiedyś czytnikiem szukali w uchu :roll: jak teraz jest to nie chcę wiedzieć....no czip może wędrować, więc jak go nie będzie na szyi to niestety ale nikt nie pofatyguje się przelecieć całego psa tym czytnikiem. Pewnie nikt na to nie wpadłby. Jak jesteśmy u weta to zawsze zapomnę poprosić aby sprawdził czy ten czip jest na właściwym miejscu. I oprócz tylu niedociągnięć to na dodatek, że jak się psa czipuje to podaje się swoje dane itp i teraz można z nas ściągać podatek za psa.czy opłata? bo już nawet nie wiem, bo każdy inaczej na to mówi. Niestety jest to opłata nie mała, bo za jednego psa płaci się 35 zł, co w moim przypadku to 70zł, a niestety ten kto nie zaczipuje płacić nie musi. Bo to sprawdzane nie jest. SM wychodzi tylko do parku zwracać uwagę jest pies biega luzem, czy kooopki są nie pozbierane... a mogliby przejść się z czytnikiem. Ale też czytałam, że gmina nie może nałożyć takiego obowiązku na mieszkańców. Dla jasności to płaciłam podatek przed czipowaniem, ale jest sporo osób, które tego nie robiły a teraz muszą... w sumie z jednej strony dobrze :) Więc najlepszym wyjście to mimo wszystko identyfikatory. O zgrozo jeszcze ich nie po kupiłam:( co do strerylki to tego nie trzymania moczu się boję :( ale na jednej z broszurek promujących tą akcję wyczytałam, że ta przypadłość jest bardzo rzadko ok 2% i przeważnie występuje u suk powyżej 20 kg i sterylizowane przed pierwszą cieczką. Z drugiej strony jak zakupię samca ON z hodowli, ale wystawiać go nie będę i nie będę chciała kastrować. Tak samo jak Ciap zachował jajka.... co innego przy Sonii bo ją teraz muszę obserwować bo coś wykryto u niej i na całe szczęście nie drżę ze strachu, że o macicę coś zawadzi.... bo to najciężej wykryć. Natomiast jakby miała jajka to musiałabym systematycznie je obserwować :roll: I Milka jakiś czas chodziła dość kiepska. Co miałam czas i wet miał otwarte to ta znikała z pola widzenia i znaleźć jej nie mogłam. A wieczorem do nas przychodziła. Coś w łapkę jej się stało :( I jeden dzień wyszła w domu, popatrzyła na niego i na mamę i siedziała na schodach. Po chwili już jej nie było i nadal jej nie ma :( Sąsiadki kotka tak samo zrobiła i już nie wróciła :(
  12. http://i1194.photobucket.com/albums/aa378/satorkowa/New%20album/925.jpg jaka powaga :loveu: http://i1194.photobucket.com/albums/aa378/satorkowa/New%20album/982.jpg żeby Sonia też tak umiała się przeciągać :(
  13. [quote name='M&S']ale pewnie muszą byc zmniejszone?[/QUOTE] a możne zmniejszyć dopiero na stronie :D ale jakoś wolę na kompie zmniejszać :)
  14. i tu mnie "trochę" czasu nie było :roll: widzę, że rozkręciłyście się z spacerkami :) nurkowanie w śniegu to jest to co psy uwielbiają a właściciele niekoniecznie :D
  15. hahahah :) mi też żaba wariowała i polecono mi tą stronkę :) [URL]http://vpx.pl/[/URL] grunt, że wrzucać fotki można bez logowania :)
  16. [quote name='M&S']z kotem to nie mit, to prawda.......kot odchodzi, żeby umrzeć A w kwestii sterylki, robisz ją raz i masz święty spokój i suka ma też. A koszta są mniejsze niż np. leczenie ropomacicza. Moim zdaniem wszystkie psy i suki niehodowlane powinny być sterylizowane i kastrowane.[/QUOTE] dokładnie :) poza tym przeczytałam gdzieś mądre słowa, ale znaleźć już ich nie umiem.... ale sens to był taki: "suka przeciętnie ma cieczkę 2 razy w roku po 3 tygodnie. W sumie to 1,5 miesiąca wyrwane z życia psa, bo wtedy spacery itp to nie za bardzo są udane. często wtedy suki siedzą w kojcach i nie sa wybiegane. Psy żyją dość krótko, więc czy warto wyrywać z życia te 1,5 miesiąca rocznie przez cieczki. Lepiej zrobić sterylkę i wtedy cieszyć się każdym dniem spędzonym z psem." i to mi też dało do myślenia, bo Sonia wtedy siedziała w kojcu, a często to było tak, że pogoda pozwalała iść na dłuższy spacerek i była lipa. pobawić i pobiegać tez nie mogła, bo Ciap... Ostatnio zauważyłam, że sąsiada 2 suki miały cieczki, bo ta jedna mu zwiała :roll: normalnie to one nie uciekają, ale przyjdą te dni to raz dwa im to idzie... a potem jak widzimy, że biegają to dzwonimy do sąsiada, aby nie miał jakiś problemów przez to. W sumie to nie rozmawiałam z nim nigdy ja, tylko rodzice, więc mogliby sterylizację też zaproponować.... co innego suki hodowlane... a co do tych kotów to znam chyba 2 przypadki takie :( ale jakoś myśli takiej nie dopuszczałam, bo brali mnie za wariata :D
  17. daaaaaaawno mnie tu nie było :lol: musiałam cofnąć się o 11 stron, żeby do jakis fot się dokopać :D mogłabyś częściej coś wstawiać :D [URL]http://img826.imageshack.us/img826/1937/dsc00507.png[/URL] ale cudny ten kotek :loveu: tata Tygryska też piękniusi :loveu: ale coś znudzony ta wystawą :) gratuluję repa :) i teraz to on dziewczyny będzie mieć na pęczki :) zdrówka życzymy :) a co do wystaw to ja widziałam jak dziewczyna szła w jakimś dużym molosem i on zrobiła duuuużo siku komuś na samochód :O no to już było chamstwo. Bo przechodziła z nim przez parking, a on nogę podniósł i dziewczyna nawet nie odciągnęła go,żeby zrobił gdzieś indziej :roll: albo jak są kojce poustawiane i tam psiaki siedzą w swoich odchodach :roll:
  18. [quote name='deer_1987']W sumie jak ktos umie upilnowac to nie musi zaraz sterylki, ona swoje wady tez ma :( ja sie zdecydowalam bo sherry miala uciazliwe urojone po kazdej co zwieksza ryzyko chorob :( A Milka to tak mialo byc, raz przed adopcja a dwa w polsce to 10 razy taniej to wolalam zeby tam miala sterylke.[/QUOTE] ja nie piszę, że ktoś jak ma sukę to od razu sterylka. Jak umie ją upilnować i odpowiada mu to to jego decyzja. Natomiast sterylizować powinno się suki które całe życie siedzą na łańcuchu, czy sa wolno biegające po całej okolicy. I właściciel nawet nie wie kiedy owe cieczki sa :roll: bo potem te niechciane szczeniaki są oddawane do schronu. Ewentualnie zadbają o nowe domu dla szczeniaków... Poza tym schroniska pękają w szwach, nie jedno przekracza liczba miejsc dla psów. U nas jest chyba na 84 miejsca a psów ponad 100 i to grubo ponad. A niestety ludzi chcących adoptować jest mało. Ja miałam serdecznie dość cieczek w wykonaniu Sonii. A raczej Ciapka, który dostawał małpiego rozumu.I nie szło z nim dojść do ładu w żaden sposób. Owszem boję się jakiś powikłań po sterylce, no ale mam nadzieję, że podjęłam słuszną decyzje. [quote name='M&S']Zmiana mentalność jest konieczna i należy określone zachowania wpajać od dziecka. Potem jest za późno....[/QUOTE] Mi sie podoba to, że jak ktoś adoptuje psa to ma konieczność wysterylizowania i kastrowania. Wiem, że to niestety jest spory wydatek, ale opłacalny. Znam ludzi, którzy swoją suczkę szczepili aby cieczki nie było, fakt skończyło się tym, że odeszła na nowotwór. nie wiem, czy to była przyczyna czy nie, ale mniejsza o to. Dopiero jak wzięli suczkę z schronu i polecono im aby wysterylizowali to dopiero mają spokój z cieczką. Kotkę też szczepili, po czym jakiś czas temu pędzili na poważną operację. Więc edukacja musi być, bo to podstawa jest. bo w sumie niby zwykły proceder adopcyjny, a jednak przekonał ludzi, że warto. [quote name='magdabroy']Identyczny plan miałam jako nastolatka ;) Zawsze działał :) Nigdy nie oddaliśmy zwierzaka, zawsze zostawał u nas :)[/QUOTE] hahahah :D dobrze wiedzieć,że może plan sprawdzić się :) *** mam pytanie. Słyszeliście może o tym, że jak kot ma umrzeć to ucieka? bo ja słyszałam, że kiedy kot czuje ze zbliżają się jego ostatnie dni to on odchodzi od swojej rodziny, aby umrzeć w samotności...to jest prawda czy jakiś mit wyssany z palca?
  19. kalyna

    galeria Vato :)

    [quote name='zaba14'].. :> kalyna jak można znać psa, a być na początku zestresowanym? :) z obcym psem to jeszcze zrozumiem, ale z znajomym? Jednak media robią swoje ;]]] na całe szczęście moi znajomi którzy twierdzili że psy z listy są na prawdę niebezpieczne... wcale takie nie są, a ważne jest wychowanie psa ;)))[/QUOTE] bo ja tą suczkę widziałam z 3-4 razy w życiu i to w sporych odstępach czasowych. Moje ciuchy przesiąknięte zapachem i psów i kotów których nie lubi. I jak widziałam jak pędzi na mnie to też inaczej wygląda niż moje :) zawsze jest obawa, że mnie zaliże.... Znajome psy, których się nie obawiam to takie, które widuję dość często.... na pewno kilka razy w roku, a nie raz na 2 lata. a chodziło mi o agresywne w opinii ludzi...
  20. [URL]https://lh3.googleusercontent.com/-q2foHIyKVO8/Tzf-xGz_lII/AAAAAAAAMtM/FfJrN8whTSk/s640/IMG_3738.jpg[/URL] jaki tu ma uśmiechnięty pyszczek :loveu: aż miło się na nią patrzy :) a Ciap też ma takie zęby jak Sherry :d
  21. wpadamy z rewizytą :) ale on ma fajny sweterek :) ahh ale zazdraszczamy go :) [URL="http://img819.imageshack.us/img819/2249/aaa216.jpg"] http://img819.imageshack.us/img819/2249/aaa216.jpg[/URL] jedyna sztuczka, która umie mój Ciap :D
  22. kalyna

    galeria Vato :)

    szczerze to ja dopiero tutaj na dogo dowiedziałam się, że Dobki to takie złe psy :D większa grozę sprawiają dla mnie amstaffy na kolczatce jak na koralach :roll: znajoma ma suczkę amstafa i zawsze wygłaskam ją itp, ale pierwszy kontakt to jestem zestresowana, bo nie wiem jak zareaguje na zapach moich psów, który jest na całym moim ubraniu. Ale po chwili macha doopką, bo ogonka nie ma :D i prowadzona tylko na obroży jest :) jak widzę normalnych ludzi, czyt. nie dresy i nie psy na mega kolcach i widzę, że psiak chce być pogłaskany itp to pełen luz. mama mnie zawsze przestrzegała przed Rotkami, bo znajoma kiedyś miała i suczka nie była pozytywnie nastawiona do obcych :) Ale dobremana "znałam" jednego i kumpela nie kazała go głaskać, bo taki agresywny jest. Czarny, kopiowany i był piękny, sierśc mu sie świeciła, bo do lato było to i słońce nieźle dawało....dostojnie wyglądał i tak mi się podobał. Nie szczekał na nas, a był zamknięty na ten czas w budzie. I chyba z pół roku mamie gadałam, że chcę dobermana :D ale rodzice skutecznie wybili mi go z głowy... I jak widziałam Jariego to nawet nie wiedziałam, że sa brązowe :loveu: a teraz to jednak czekoladki mi się bardziej podobają :) i nigdy nie powiedziałabym, że one takie agresywne są :o poza tym czasem mam okazję spotykac dobka w Lesznie. Właściciele zostawili go nawet raz przed sklepem przywiązanego do ławki i z kagańcem tak się zapatrzyłam, że o mało nie przewróciłam się :) i teraz wiem dlaczego go tak wszyscy omijali :)
  23. [quote name='deer_1987']No wiadomo on i te jego jamnicze geny :loveu: U nas nie ma takich bezdomnych to nie moglam tak zrobic :razz:[/QUOTE] w sumie jak oglądam fotki ze schronu to nie ma chyba tygodnia, żeby jakiś szczylek tam nie trafił... czasem całe mioty tam lądują, bo komuś się nie chce pilnować suki w cieczce, a sterylizować nie będzie, bo to wbrew naturze :roll: i takie podobne tłumaczenia :(
  24. [quote name='vaness']http://vpx.pl/i/C0vJS.jpg kumple :D taaa :) najlepsi :) [quote name='Aleksandra95']super foteczki !:loveu: dzięki :) [quote name='deer_1987']Ja moge duzo Ciapka ogladac :loveu: cieszy mnie to :) a to pewnie sprawka jego jakiś tam jamniczych genów :D [quote name='magdabroy']Dzięki :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: a proszę bardzo :D [quote name='magdabroy']W tytule wyraźnie jest napisane: Sonia w typie ON & kundelek Ciapek i 3x KOT :mad: no właśnie koty są zebrane do jednej paczki :D a Sonia i Ciap mają swoje miejsca :) [quote name='dOgLoV']Ja juz mam plana , jak Sebastian sie nie zgodzi to moze jego mame przekonam :evil_lol: ale nas rozpiescilas fotkami.... kochane zwierzaczki : planuj, planuj :) nie myślałam, że małe psy mogą być takie fajne :) ostatnio to ja śpię na połówce łóżka (bo całego rozkładać nie chce mi się....) na nogach śpi Ciap a koło łóżka Sonia :loveu: fajnie się śpi, ale trochę nogi bolą rano :lol: ja już z dziewczynami z innego forum weszłam w plan Oczywiście to sa żarty, ale dobrze to wymyśliłyśmy :D możesz skorzystać z niego :D bo mój tata chce 3 psa i to ONa, I koniec. I na 4 psa nie chce się zgodzić, pod żadnym warunkiem.... a ja oprócz 2 ONów to chciałabym 2 takie małe kundelki. Coby Ciap miał w domu swego przyjaciela. I to musi być adoptowany szczylek ze schronu. i już nawet oglądałam, sporo fot, ale tata jest na nie :( to wymyśliłyśmy, żeby mi za podrzuciły pod dom jakiegoś takiego psiaka. Bo przecież rodzice nie będą mieć serca oddać go do schronu a znajomi nie chcą psa, więc zostałby :loveu: bo jak takie 3 psy się najedzą to i ten 4 też :D ale to są narazie tylko żarty :D Podpytałam mamy coby się stało, gdyby nam ktoś na podwórko podrzucił psiaka to co zrobilibyśmy z nim? a mama na to: no pewnie nic, bo jak tu oddać takiego biedaka do schronu jak tam tyle psów jest i spojrzała się na mnie bardzo podejrzliwym wzrokiem :lol:
×
×
  • Create New...