-
Posts
79 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tasha
-
Likwidacje hodowli, szansa na taniego psa z papierami?
Tasha replied to Tasha's topic in Chiński grzywacz
Ale mnie nie chodzi o to, że to jest złe. Po prostu temat był zaczęty tylko z powodu niemiłej postawy hodowczyni, co wzbudziło we mnie podejrzenia. Do piesków naprawdę nic nie mam... -
A jak ktoś nie ma auta i rodzice nie mają i facet, czy mąż tez nie, a hodowca nie ma możliwości dowozu?
-
Boże, ale gafa, miało być w wieku średnim. To literówa. Jak to pisalam, myślałam o rodzicach Akity. :P
-
Nie powiedziałam, że babcia kupi jakiegokolwiek Yorka. Dałam przykład, że po prostu by na niego nie zbierała. I pewnie na żadnego by grosza nie dała. Tak, tak, ale czy ten grzywacz dajmy na to za 600zł spełni twoje wymagania? Np. odległościowe? Bo niektórzy nie chcą Polski wzdłuż i wszerz przemierzać. Albo...wyglądowe? Bo ktoś chce nagusa a nie PP, lub odwrotnie. Albo wystawowego, a nie na kolana, albo odwrotnie? Tak jak mówię, nie zawsze białe jest białe i tyle. Żeby coś znaleźć odpowiedniego to się szuka dlugie miesiące, ja np. już 2 lata. I np. w moim przypadku wcale nie chodzi o cenę. A co do Akity. Nie wiem, o co prucie. Pies już jest w wieku starczym, kiedyś sytuacja była inna, ja bylam bardzo młoda, więc co z tym ciśnieniem do mnie? A teraz przepraszam to co? Mam powiedzieć, że pies jest nic niewarty i żeby go uśpił może jeszcze? jest wysterylizowana i nie widzę problemu. zauwazyłam, że niektórzy na tym forum patrzą tylko, jak to komuś pocisnąć. Bądźcie obiektywne. To prawda, Aneta. Jak się zgłosiła do mnie kobieta po huskiego suczkę, to jej pytam, czy ma dzieci, czy jest w stanie wyprowadzać go na codzienne bieganie, czy ma doświadczenie z psami, bo takie jak husky potrzebuję zdecydowania i dużo uwagi. Ona na to: Taka piękna, grzeczna sunia? Takie mądre ślepia ma, na pewno wszystko zrozumie. A co do biegania, to mój sąsiad ma i mówił, że jak się przyzwyczai psa do siedzenia w domu, to tylko na siusiu będzie potrzebował wychodzić. Załamałam ręce i odmówiłam oddania.
-
paniMysza, sęk w tym, że są różni ludzie i różne poglądy. Wyobraź sobie np. swoją babcię, wybierającą pieska w super hodowli. Niemożliwe. A to dlatego, że starsi ludzie nie są przyzwyczajeni do takich rarytasów i w sumie niewiele ich obchodzi, jaki to pies. Cytuję tu babcię: oby czarny nie był, bo jak diabły wyglądają. Mój ojciec, już 50-latek, ma swoje przekonania, uprzedzenia. Nic na to poradzić nie mogę. Oczywiście wytłumaczyłam mu różnice między psami z papierami i bez, ale, jakby nie było nic mu nie mogę nakazać. Czuję się tu ganiona przez was, bo mój ojciec podjął taką, a nie inną decyzję. Co innego mogę zrobić niż przedstawić swoje zdanie? Nic. Ojciec wysłuchał, poczytał, ale wolał psa w typie rasy. Jego świadomy wybór. Trzeba pamiętać,że nie każdy ma takie doświadczenie, jak dogomanki i nie zna się na takich sprawach. Dla niektórych pies to pies. Musi pilnować, być posłuszny. Dla innych pies to pieszczoszek. Dla jeszcze innym nie liczy się w ogóle. Oczywiście, że trzeba zatrzymać pseudohodowlę psów, ale ja np. nie potrafię mieć w tej chwili pretensji do ojca...Nie potrafię. Bał się dorosłych psów, nie chciał szczeniaka kundelka od nieznanych rodziców. Zresztą, jeszcze kilka lat temu, akcja rasowy rodowodowy nie była tak znana. No i oczywiście, fakt, że człowiek starszy zawsze będzie miał inne zdanie niż młodzi. Mówicie, że czasem rodowodowy pies jest tańszy niż z pseudo. Może, ale ja się nie spotkałam z takim przypadkiem. Nie wierzę, żeby ktoś sprzedawał zdrowego, młodego, silnego psa z papierami za grosze. Musi być z nim coś nie tak. Może jest niewychowany, agresywny, nie toleruje dzieci... Gdybać by można było długo. Pseudohodowcy popełniają błąd i ci co kupują też, ale na dobrą sprawę, jaka babcia kupiłaby sobie yorka za 1500zł z rodo? Bardzo nowoczesna. Schronisko to jeszcze inna sprawa....niektóre są zaniedbane, a psy bardzo agresywne. szczególnie gdy jest mało wolontairuszy i nie ma komu się zajmować. Opiekowałam się trzema pieskami ze schroniska. Dwiema onkami i husky. Oczywiście mam ogród i tam przebywały. Nie popieram trzymania wilczurów w domu, bo i one się męczą i człowiek. Po 2 miesiącach u mnie znalazłam im super domki. Wiecie dlaczego w schronisku nikt ich nie chciał? Bo ludzie są wzrokowcami. Psy były brudne, śmierdzące, wychudzone. Wystarczyło 8 tygodni, żeby nauczyć je życia w rodzinie, chodzenia na smyczy, czekania na spacery, czesania. I takie świeże, czyste, wykąpane u fryzjera pieski, z pełnymi brzuszkami i radością w oczach przyciągnęły uwagę ludzi. Co do Akity. Rodzice rodowodów nie mieli, ale mieli metryczki, co na tamte czasy, było uhuhu, nie wiadomo co, stąd cena nie była taka niska. I chociaż kupił z pseudohodowli, kiedy ja byłam małolatą jeszcze i nie miałam o psach pojęcia, to nie powiem mu teraz, że zrobił źle, bo widzę, jak tego psa kocha i jak o niego dba i to sie chwali. Może wam się niektóre moje poglądy nie podobają, ale nie zawsze czarne jest czarne, a białe jest białe. Ostatnio widziałam ogłoszenie kobiety szukającej pomocy na kupno Yorka dla dzieci. Prosiła o pieniądze. To ja od razu sobie myślę, że skoro nie stać jej wydatek na psa, to ciekawe, czy będzie mogła go utrzymać. Przecież to dość wymagająca rasa. Niby dziwne. Ale wiecie co? Zadzwoniła do niej moja koleżanka, której wilczurek się oszczenił (niewiadomo kiedy i jak) i zaproponowała szczeniaka, kundelka. I wiecie co? Wzięła ją. I nawet wczoraj byłam w pobliżu jej domu i widziałam dzieci na spacerku z maluchem. Myślę, że podjęła lepszą decyzję i cieszę się, że tak się stało. Ludzie mają różne zdania i są różnej mentalności, ale lepiej nie popadać w skrajność.
-
Likwidacje hodowli, szansa na taniego psa z papierami?
Tasha replied to Tasha's topic in Chiński grzywacz
Ale ja nie napisałam, że jest stary... Napisałam szczeniaki oraz starsze psy - czyli młodzież. -
O, wypraszam sobie, ja nic do podwórka ojca nie mam. To jego dom, jego podwórko, nie moje. Będę miała swoje, to będę się nim zajmować.
-
Likwidacje hodowli, szansa na taniego psa z papierami?
Tasha replied to Tasha's topic in Chiński grzywacz
Tak? To ja właśnie chętnie kupię, proszę o linki. Zastanowiliśmy się, ale nikt nie odbierał już drugiego telefonu, więc oboje się zdenerwowaliśmy i uznaliśmy, że nie będziemy nikomu gitary zawracać na siłę. -
Hm, to w 100% prawda, ale ja chcę wytłumaczyć, dlaczego np. ludzie wolą psa z pseudohodowli niż ze schroniska. Prosty przykład. Mój ojciec, któremu zupełnie na rasie nie zależy, a nie stać go na psa z rodowodem, woli kupić z pseudohodowli. Jest posiadaczem Akity Inu bez papierów. Wiecie dlaczego? Bo np. w niektórych miastach nie ma czegoś takiego jak DT, nie jest to powszechne, nikt nie sprawdza charakterów piesków i mój tata, kiedyś pogryziony przez dalmatyna, boi się psów ze schroniska. Zwyczajnie się boi ich zachowania. Nawet takich malutkich. Wolał wydać te 600zł na szczeniaka Akity. Ale tak to już jestem. Odradzałam, ale to dorosły facet. Nic na siłę. Akita ma już 6 lat, akceptuje wszystkich, jednak słucha sie tylko ojca. Jest zdrowa i śliczna. I uważam, że to dla niego lepsze niż branie pieska, którego się boi lub jest uprzedzony. Pewnie powiecie: trzeba było wziąć za darmo kundelka szczeniaka. Otóż, mój tata jest przekonany, że psy dziedziczą charakter po rodzicach, więc to tez odpadało, bo rodzice bywają różni. Akity naszej rodzice byli sąsiadami jego znajomego, znał je i stąd pies w jego domu. Tak więc to jest przykład, dlaczego ludzie wybierają pseudohodowle. To jest błędem, powaznym, ale ma swoje uzasadnienie w paru przypadkach.
-
Likwidacje hodowli, szansa na taniego psa z papierami?
Tasha replied to Tasha's topic in Chiński grzywacz
Ja nic do szczeniąt i wyprzedania miotu nie mam, ale czy starszych psów Pani nie sprzedawała? Suczkę roczną owłosioną? Tak. Zacietrzewiłam się, bo wtedy się napaliłam na tego psa i ta Pani zbiła mnie z tropu i do dziś nie mogę znaleźć dobrej oferty. Zresztą, mój chłopak dzwonił do niej jako pierwszy i sam powiedział, że właścicielka bardzo niemiła i obrażona. Rozumiem Pani frustrację, że wiele dziwnych ludzi dzwoni z dziwnymi pytaniami, ale nie należy mierzyć wszystkich jedną miarą. I ja bym powiedziała inaczej: to, że Pani sprzedała tyle szczeniaków, to żaden sukces. Ja bym się raczej pochwaliła tym, że o nie dbałam i je odchowałam. Nikogo nie chciałam obrazić, aczkolwiek jakby nie było, Pani była wyjątkowo obrażona na caly świat podczas telefonu, jej stosunek mnie zdziwił i stąd ten temat. A jeśli Pani rejestruje sobie wszystkie rozmowy, to proszę teraz posłuchać ich i obiektywnie stwierdzić, czy Pani tryskała sympatią. A co do tematu, to jeszcze spójrzcie na to: [URL="http://ale.gratka.pl/ogloszenie/10218909_yorki_dorosle_suczki_likwidacja_hodowli.html"][/URL] Dzwoniłam i kobieta ma 30 yorków, niby trzyma je w domu, powiedziała, że nie wypuszcza ich w zimie na dwór, nie wychodzi na spacery, ale oczywiście czystości sa nauczone. Za taką sunię bez papierów zyczy sobie tyle, co z papierami i twierdzi, że nierodowodowe sa lepsze i ładniejsze, a rodowód o niczym nie świadczy. To jest prawdziwa patologia. Zna ktoś tą pseudohodowlę? -
Likwidacje hodowli, szansa na taniego psa z papierami?
Tasha replied to Tasha's topic in Chiński grzywacz
Skoro Pani się cieszy, że skończyła Pani działalność i pozbyła się kilku psów, to gratuluję, bo mnie by raczej było smutno! A to dziękuję za pomoc, to taki sarkazm. Na resztę się nie będę rozpisywać, bo to Pani ma problemy ze zrozumieniem mnie i powiem szczerze, że nie chciałabym jednak psa od hodowcy, który odnosi się bez szacunku i traktuje klientów przedmiotowo, bo proszę wybaczyć, szanuję grzywki i nie do mnie należy proponowanie ceny. Nie zaproponuję złotówki, jak to Pani napisała, bo sądzę, że są warte więcej, ale też nie pokaźnej sumy, kiedy Pani skąpi informacji o psach. Niektórzy hodowcy życzą sobie nawet 3000zł za grzywka, gratulujemy Płockowi, czy tam Poznaniowi. To jest przesada. Klient więc się nie będzie ośmieszał, bo różnice w cenach są kolosalne. Pani z Chrustownik sprzedawała rodowodowe psy z likwidacji po 200-300zł, a Bajerstaff szczeniaczki po 450zł. Więc proszę wybaczyć, inni życząc sobie 3000zł motają klienta. Proszę więc może nie utrudniać innym życia i tak na przyszłość jeśli się coś sprzedaje podawać cenę, co jest chyba zwyczajnie normalne! -
Likwidacje hodowli, szansa na taniego psa z papierami?
Tasha replied to Tasha's topic in Chiński grzywacz
Droga właścicielko hodowli Odelli! Skąd pomysł, że jestem początkująca? To, że nie mam hodowli grzywków, nie znaczy, że takiego psa nie posiadałam! Poza tym, dla twojej wiadomości, nie udzielałam się na tym forum, a konto mam świeże, ponieważ brałam czynny udział w dyskusjach na innym portalu. Myślę, że bardzo niekulturalnie się odnosisz to innych, bo przecież nic ci nie zrobiłam. Prawda jest taka, że kocham psy, jestem wolontariuszką w schronisku i nie lubię patrzeć, gdy dzieje im się krzywda. A wszystkie ogłoszenia typu: wyprzedaję, z powodów osobistych, których przecież są miliony w Internecie wzbudzają podejrzenia i niechęć. Grzywki to moi faworyci. Często zaglądałam na twoją hodowlę i byłam gotowa kupić pieska z tej likwidacji, ale telefon był strasznie niemiły. Nie chciałam psa do hodowli ani na wystawy i wyraźnie to powiedziałam, nie zależało mi na cenie, ale prawda jest taka, że jeśli to coś się sprzedaje, to chociaż wstępny koszt trzeba podać. Jeszcze żaden hodowca mnie nie wprawił w takie zdumienie jak Pani. Powiedziałam wyraźnie, że nie wiem, jaką cenę zaproponować, a Pani nie chciała dalej rozmawiać? Czy to jest kultura? Proszę się zastanowić, bo jednak nie wydaje mi się. Grzywki to cudowne psy, nie wiem, jak można się ich pozbywać, ale owszem, takie sytuacje się zdarzają. Ale chcąc znaleźć im dobry, kochający i profesjonalny dom odrzuciła Pani propozycję osoby, która się na tym trochę zna i jest gotowa sie poświęcić! Więcej nie zadzwoniłam, bo poczułam się urażona. Hodowca powinien tłumaczyć, opowiadać i uczyć, a nie fukać. Nie mam psa, bo nic na szybkiego. Biorę pieski ze schroniska, których nikt nie chce, doprowadzam do porządku, odkarmiam, zabieram do fryzjera na kąpiel, czesanie i wtedy szukam im nowego domu. Pies to odpowiedzialność na lata. I czasem gdy widzę ogłoszenie, że ktoś sprzedaje z powodów osobistych duże pieski (z papierami, o innych nie ma mowy) robi mi się smutno i mam ochotę go kupić, ale Pani mi to skutecznie uniemozliwiła. ODELLI, dziękuję więc za pomoc i zyczę rozwiązania problemów osobistych!:roll: -
Likwidacje hodowli, szansa na taniego psa z papierami?
Tasha replied to Tasha's topic in Chiński grzywacz
Podobno osobiste. Ja tam wolę już nie dochodzić, bo to bez sensu. Czasem lepiej prawdy nie znać. -
Likwidacje hodowli, szansa na taniego psa z papierami?
Tasha replied to Tasha's topic in Chiński grzywacz
To smutne. A ja myślałam, że Odelli to taka dobra hodowla. A grzywki to takie piękne pieski! Wrr. -
"szczenie uczy się zasad panujących w naszym domu o wiele szybciej, bo ma niewielkie naleciałości z domu hodowcy." Słusznie, tylko, że czasem u dobrego hodowcy panują takie super warunki, że jak się jedzie, to człowiek myśli: Czy ja takie stworzę temu pieskowi? ;DD Przynajmniej ja tak miałam kilka razy. Jestem pod wrażeniem pasji niektórych hodowców. I bardzo takich ludzi cenię! A dla mnie opinie ludzi w Internecie jednak trochę znaczą, bo jednak opinia konsumentów ma duże znaczenie w ogóle.
-
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
Tasha replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
[URL="http://allegro.pl/pudel-miniaturowy-srebrny-z-rodowodem-i1384719095.html"][/URL][COLOR=green][usunięty link do aukcji allegro][/COLOR] Pewnie stąd wzięła. Śliczne psiaki. *_* Trzeba trochę po All pobiegać, ciekawe rzeczy można znaleźć. -
Nie komentuję reszty, ale tu jest temat, w jakim wieku szczenię powinno być separowane. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/116068-Jaki-jest-najlepszy-wiek-separowania-szczeniaka[/URL] A ja się doczytałam, że między 12, a 14 tygodniem życia. To, ze hodowcy się nie chce trzymać, to inna sprawa, ale Walker popieram w tej kwestii. I mam pytanie do Filodendrona, bo nie zrozumiałam posta. Bo jak się doczytałam, to oni oddali tego biednego yoreczka, bo w ciągu tygodnia wyszła przepuklina? No mogli zoperować! Ale do rzeczy. Przepuklina nie może powstać w ciągu tygodnia, sunia musiała być chora, kiedy ją kupili. W takim wypadku to wina hodowcy, czy tam pseudohodowcy. Nie powinni oddawać psa, ale ja bym zażądała zwrotu kosztów zabiegu, bo to było oszukaństwo! Takie to są hodowle w Polsce, kuźwa. RASOWY=RODOWODOWY!
-
Likwidacje hodowli? Co myślicie? Coraz więcej się pojawia tego typu ogłoszeń. Hodowla Chrustowianki z Obornik sprzedała kilka psów, podobnie Odelli. Jak dla mnie to dziwne, bo za grosze oddają rodowodowe pieski...Sama nie wiem. Gdy zadzwoniłam do hodowli Odelli i zapytałam o cenę suni PP, Pani odpowiedziała: A ile Pani da? A jak odparłam, że nie wiem, to nie chciała ze mną gadać. Może mi ktoś wytłumaczyć takie zjawisko? Bo się pogubiłam.
-
Aloha! Ja się chętnie dołączę do pomocy! I finansowo, jeśli będzie trzeba i jako DT. Trochę doświadczenia z pieskami mam, swojego co prawda nie posiadam, ale sądzę, że to kwestia czasu. Uważam, że nic na siłę, na najlepsze zawsze długo się czeka. Póki co tylko latam po hodowlach w necie i bankrutuję na komórce, wydzwaniając do hodowców. :-D Tak, czy siak. Jestem zwarta i gotowa do pomocy psiakom! P.S. A co z ta białą pudlicą wyżej? Wygląda na zaniedbaną.