Jump to content
Dogomania

Karro

Members
  • Posts

    4291
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Karro

  1. [SIZE=3]Mieszkają razem z nami także dwa kotki. Mruczek, obecnie sześcioletni kotek i znajda Kofik. Mruczek jest pamiątką po naszej Kici, starej kotce, która przeszła dwie operacje na nowotwór. Niestety pomimo naszej długiej walki nie udało nam się jej uratować, odeszła od nas w wieku 14 lat, gdyby nie te operacje żyłaby o dwa lata krócej. Mruczek to typowy dachowiec. [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/5627/34341527.jpg[/IMG] Kofik [SIZE=1](oficjalnie Coffee)[/SIZE] Znaleziony wraz z rodzeństwem na początku września jako wyrzucone, chore kocięta. Jeden z nich nie przeżył. O życie Kofika stoczyliśmy długi bój. Rodzeństwo trafiło do wspaniałych domów, a ten czarno-biały kocurek został z nami. [/SIZE][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/UncvxcYtdMIdZAcb_Ho4P-C7S4JsF0mImqBP_TEDvKQ=w640-h480-no[/IMG][SIZE=3] Lusia. Wyszła z domu w nocy z 8/9 kwietnia. Nie wróciła [*] [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/4263/59611327.jpg[/IMG] [/SIZE]
  2. [SIZE=6]Witamy w naszej galerii![/SIZE][SIZE=3]Jestem szczęśliwą posiadaczką owczarka podhalańskiego Cesara. Urodził się on 20 sierpnia 2010 roku a przybył do nas w pażdzierniku. Pojawił się on u nas w domu, kiedy zadecydowaliśmy o kolejnym szczeniaku podhalana po śmierci naszego mieszańca podhalańczyka Bacy, który żył z nami 14 lat i 2 miesiące. Dlaczego kolejny podhalan? Otóż "kto raz miał podhalana już zawsze pozostanie tej rasie wierny". W naszym domu jest to już czwarty podhalan, mój drugi. Cesar jest pierwszym szczeniakiem jakiego układam, ponieważ z Bacą razem się wychowywaliśmy.[/SIZE] [SIZE=3]Baca:[/SIZE] [SIZE=3][IMG]http://img846.imageshack.us/img846/6126/bacan.jpg[/IMG][/SIZE] [SIZE=3][SIZE=3]Niestety Cesarowi jako szczeniakowi przypałętały się choroby przednich łap. Na początku brak wchłaniania witamin, potem zapalenia. Dziś ( tfu tfu) już nie mamy tych problemów, jednak pozostał po tym mały ślad. Cesar trochę krzywe łapki, ale to w niczym mu nie przeszkadza, a łatwo się o tym przekonać oglądając nasze zdjęcia :)[/SIZE][/SIZE] [SIZE=3] [SIZE=3]Wiem, że to Opatrzność skierowała mój wzrok na tego szczeniaka, bo nie wiem czy gdziekolwiek indziej miałby taką opiekę jak u nas. W innym miejscu mógłby poprostu zginąć.[/SIZE] [SIZE=3][IMG]http://img638.imageshack.us/img638/4770/cesar2.jpg[/IMG][/SIZE] [SIZE=3]Jego rodzice:[/SIZE] [SIZE=3]Tatuś[/SIZE] [SIZE=3][IMG]http://img98.imageshack.us/img98/4305/rodzice2.jpg[/IMG][/SIZE] [SIZE=3]i Mamusia[/SIZE] [SIZE=3][IMG]http://img231.imageshack.us/img231/8564/rodziceo.jpg[/IMG][/SIZE] [SIZE=3]Cesar obecnie:[/SIZE] [SIZE=3][IMG]http://img827.imageshack.us/img827/7008/10269269.jpg[/IMG][/SIZE] [/SIZE]
  3. dość ciekawe, zapisuję sobie i czekam na opinie doświadczonych :)
  4. daj znać jakie będa efekty :)
  5. Jak mówisz że kładzie się na ziemi i czeka wygląda to tak jak typowe zachowanie drapieżnika. Czai się. Miał może kiedyś złe doświadczenia z psami? Np został ugryziony? Ciężko jest radzić komuś przez internet, hmmm a jak wtedy kładzie się na ziemi to czy masz możliwość np jego ukochaną zabawką popiszczeć, pomachać mu przed nosem tak, aby zwrócił na Ciebie uwagę? A może skontaktuj się z jakimś szkoleniowcem? ;) Tak poza tym jeśli to ten pies na zdjęciu to bardzo ładny :)
  6. A i czy pies ostrzega przed tym że chce się rzucić na psa? Warczy, stawia uszy, jeży mu się sierść?
  7. chodziło mi o takie ćwiczenia w których pies będzie myślał np co mam zrobić żeby dostać smaczka itp :) Nowe komendy sztuczki jakieś zabawy :)
  8. Trzymam kciuki. Nierozumiem podejscia takich ludzi. Czekam na nowe wiadomości :)
  9. Mam kilka pytań. - Czy pies jest wyprowadzany na spacery? Jak długie one są? Czy są codziennie? - Czy pies ma zapewniane wyzwania psychologiczne? - Czy był uczony podstawowych komend? Kastracja może obniżyć poziom agresji ale nie znaczy że zlikwiduje problem całkowicie. Jesli pies umie podstawowe komendy możesz podczas spacerów jak widzisz jakiegoś psa z odległości np 10ciu metrów kazać mu usiąsc i patrzeć na siebie. Może słyszałaś o metodcha Cesara Millana, ale nie radze ich stosować, mozesz tylko pogorszyć sytuację jeśli nie masz odpowiedniego doświadczenia. Stopniowo zmniejszać odległość. Tak na wszelki wypadek załozyłabym kaganiec i zabespieczyłabym ogrodzienie żeby pies nie przeskakiwał przez nie. Mam nadzieję że wpadną tu osoby madrzejsze ode mnie i też wypowiedzą się na ten temat :) Powodzienia.
  10. panbazyl dla mnie też to jest szokiem. Dla mnie podstawą jest codzienny spacer ( mimo, że pies jest cały czas na dworze). Nie wyobrażam sobie wyjść z psem na spacer raz na 2 tygodnie.
  11. to nie jest mój pierwszy pies, tak samo karmione na takich samych zasadach były wszystkie psy w moim domu a było już ich z 5 i wszystkie dożywały 15, 16 lat a na jak podhalańczyka to naprawdę dużo i nie chorowały praktycznie wcale. Obecny ma 10 miesięcy jest karmiony róźnorodnie wchodzi w grę jedzenie samemu przygotowywane, białe sery itd, a także sucha karma. A o czekoladzie i cebuli itp wiem więc laikiem nie jestem.;) Nie denerwuj się :cool3:
  12. ja też mojemu daję raz na jakiś czas całe jajko i również nic mu nie jest :)
  13. Mój podhalan dostaje karmę royala GIANT JUNIOR polecam! niestety trochę kosztuje.
  14. [quote name='Sybel'] To, co on nazywa energią, to są zwykłe emocje, nastawienie, postawa, mowa ciała, ale nie energia. Energię mamy elektryczną, a czujemy ją fizycznie, jak wsadzimy widelec w gniazdko. W każdym razie ja to tak rozumiem. [/QUOTE] JA rozumiem to trochę inaczej, mimo że niedotyczy to bezpośrednio psów to energię mozna przekazywać. Energię CZI ( czy jakoś tak nie wiem dokładnie jak się pisze ) Energię ta może być zimna lub ciepła. Pewien człowiek przekazywał mi energie w zalezności od potrzeby np żeby pobódzic prace nerek w organiźmie :) ale to taka ciekawostka. Wracając do Millana to faktem jest to że lepiej nie stosowac jego metod samemu ot tak sobie bez żadnej wiedzy na temat psów. Ale jego spokój mi imponuje mimo wszystko. Aha co do kolczatek, Cesar zawsze powtarzał w programie, że stosuje wtedy kolczatkę, jeśli stosowali ją wcześniej własciciele. A co do tłumaczenia na język polski w tv nie zawsze jest dokładne bo znając angielski wychwytuję czasem błędne przetłumaczenie, lub brak tłumaczenia niektórych jego słów. Pozdrawiam.
  15. Nie zgadzam się z tym że metody Millana nawet dobrze stosowane robią krzywdę! Teraz o jakich metodach mówimy? O dotyku ( czy jak twierdzicie kopaniu), czy o tym co ten facet mówi choćby o energii, nastawieniu, zasadach? Trzeba się wsłuchać co ten facet mówi.
  16. hmmm nie wiele pomogę ale powiem że mój podhalan kiedy ząbkował nie miał żadnej nieprzyjemnej woni z pyska, także nie jestem pewna czy to ma związek z ząbkowaniem. Ale mogę się mylić.
  17. Myślę że tu chodziło o to że na pierwszym miejscu jest włascicielka, na drugim samiec a na ostatnim ta nowa towarzyszka (bokserka) . Raczej nie każdy powinien to robić i wogóle nie każdy powinien stosować metody CM ;)
  18. a ja słyszałam że taka własnie kopulacja to rodziaj dominacji u psów... :)
  19. fakt, niekture sposoby ma dobre Viktoria, ale już nie raz widziałam jak nie mogła poradzic sobie z psem i go usypiała. Cesar nie usypia psów nawet z czerwonej strefy wiec nie raz jest "ostatnia deską ratunku". A sposobem Viktorii(choć nie tylko) oduczyłam poprzedniego psa ciągnięcia na smyczy. :) U Cesara podoba mi sie ten spokój, opanowanie.
  20. [quote name='biszat'] Niestety wszedzie wszyscy mowia o pozytywnym wzmocnieniu psa smakolykiem i klikerem u Cezara tego nie ma . Duzo bardziej wole ogladac programy z ta pania [ nie pamietam jak sie nazywa ] pokazuje wlasnie pozytywna szkole wychowania gdy psa sie nagradza za dobrze zrobiona rzecz a nie karze za zla.[/QUOTE] Tu się niezgodzę Cesar stosuje smaczki, widziałam juz to w kilku(moze nawet nastu) odcinkach :) A ta pani to Victoria chyba :)
  21. [quote name='Pinky.']Cóż, jak widać każdy ma swój własny sposób na spacery, w obu są zarówno +, jak i -, w sumie po spacerze sposobem understandme może nie musiałabym prać futrzaków i wyciągać z tzakowej całego krzaka badyli ;) .[/QUOTE] Często chodzę z nim do lasu czy na pole i tam ma totalny luuz i niestety oprócz krzaków i badyli zawsze jest błotko :) Chodzę w sposób Cesarowy tylko po mieście, a na skwerku jakimś zawszę daję mu czas :)
  22. pies czerpie z tego radośc, chodzi na długiej smyczy, za dobre zachowanie dostaje smaczka, nie mam z nim problemów, podczas spaceru relaksuje się. Mając psa niewykastrowanego spędzałabym w jednym miejscu pół godziny, a pis musi się zmęczyć więc taki spacer trwałby 5 godzin, tak trwa godzinę pies jest szczęśłiwy i ja też więc nie rozumiem w czym problem.
  23. [quote name='Sybel'] Nie rozumiem idei spaceru z psem, kiedy pies ma iść równym krokiem przy nodze, bez sikania, wąchania, kontaktu z kimkolwiek, tylko równo dreptać przy wyprowadzaczu.[/QUOTE] A ja taką zasadę mniej więcej mam. Wychodzimy z domu siku, potem idziemy, pies ma sie skupiać na spacerowaniu, a nie wąchaniu wszystkiego dookoła, po chwili kolejna przerwa na wąchanie, siku itp, ruszamy i pies ma skupić sie na spacerze itd.
  24. Jeśli w jakikolwiek sposób chcesz korygowac zachowanie to nie możesz się denerować bo może nie mieć pożądanego efektu. W pracy z psem choć to nieraz bardzo trudne trzeba być spokojnym :)
  25. mój poprzedni podchalańczyk miał wilczego pazura do konca życia i mu to nie przeszkadzało, ale niektórzy wycinają wilczego pazura.
×
×
  • Create New...