-
Posts
7744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by słodkokwaśna
-
No i skasowałam całą pisaninę!!!!:(:(:( Muszę od nowa to przechodzić:( Nie mam dobrych wiadomości :( Azan, nowy pies ma parwo, właściwie jest już po najgorszy, ale jeszcze nie jest zdrowy całkowicie. Jest u mnie w domu i muszę przyznać, że to idealny pis do domu. Czysty, grzeczny i cichy . Nam pozwala na wszystko, ale było ciężko z jego leczeniem. Bo nie wszystkich akceptuje i weta chciał zjeść, nawet kaganiec nie był dla niego przeszkodą. Tak samo jest u nas. jedne dziewczyny uwielbia inne nie, warczy i szczeka na nie. Nie wiem dlaczego zachorował:( może był osłabiony... Od samego początku ne chciał specjalnie jeść, tylko płakał to myślałam depresja...pies komuś zaginął . Do tego kupa była brzydka, to myślałam, że to tak jak u innych nowych psów , zmiana jedzenia. Dopiero wymioty postawiły mnie do pionu! Do weta, test i badania i jest.....cholerstwo! badania też fujowe albuminy30,8g/l bilirubina0.4mg/dl glukoza 128mg/dl kreatynina0,62mg/dl pozostałe w normie.. I jeszcze Ivo. potwór wcielony, przyatakował 2 osoby...oczywiście wcześniej się przymilał(pułapka) Do najgorszego nie doszło, bo go znamy i były te osoby przygotowane na atak, to się w porę wycofały. ale jedna to dziewczyna, która z nim pracuje...nastraszył ją i teraz kicha:( Nie wiem co z nim robić:(
-
Maluchy były dziś na pierwszym spacerku:) pobiegały, ale zaraz im łapki marzły, to chciały na rączki. A Kidusia umie chodzić na smyczy:) Trafił do nas taki piesol....mam podejrzenia, że komuś zaginął, bo jest zadbany i prosi się o głaski. Chociaż też czasami podwarkuje. Płacze w boksie:( Młody ok 2-3 lata ..może będzie Asan. Jest duży , większy od owczarka niemieckiego.
-
Marzenko wyjaśni się dopiero w piątek, bo szykuje się trochę domków. Tak jego siostrunia jest już w domku. Mają jechać, Filipek-syn Lilki, Fresco i Goria cudowna! No i wszystkie szczeniaczki z 7 też w sobotę powinny być w domkach. została tylko dziewczynka nr 2 , ale w sobotę ma po nią przyjechać pan. Dziś Merc poszedł do domu:) Marzenko ogłoszenia robi Wiki, to może nie rób na razie.
-
Dziękuję Marzenko. Karo w tym roku przyjechał. Łaka jeszcze jest:( muszę zadzwonić do ludzi. Antoś w DT. Szczeniaki, co wczoraj trafiły, są świetne...aż sunia dziś znalazła domek:) Chłopak został....ale foty dopiero w poniedziałek . Szczeniaki Kidy szykują się na pierwsze spacery:) może w tym tygodniu zabiorę ich na wycieczkę na łono natury obok domu. To wtedy im zrobię zdjęcia Nie mogę się doczekać, aby tylko była ładna pogoda. To takie wesołe i pro ludzkie psiaki.Razem z Kidą wchodzą na mnie jednocześnie i zazwyczaj kończy się to przewrotką do tyłu:0 ... Cała rodzinka jest do schrupania:) aaa szczeniaki będą raczej lekko szorstkie. Rosną im wąsiska.
-
Iwo-zagadka Trochę ma pomerdany charakter i muszę przyznać, że się go boimy, bo jest nieobliczalny . Wydaje sprzeczne sygnały. W ogóle się nie boi i z podniesionym , merdającym ogonem warczy na nas i atakuje:( W jednej minucie jest uroczy, podaje łapkę i nagle agresywny :( Na widok przysmaków, jest kochany, ale jak tylko mu się je da, to atakuje. Ma też manierę patrzenia prosto w oczy, tak jakby był gotowy ciągle do walki. Jednym słowem zagadka! wiek , ok 2 lata. Trafił do nas 31 grudnia i nadal tak samo się zachowuję. A jutro chyba mnie nie wpuści do boksu na sprzątanie, bo dziś wytargał kołdrę na ziemię i ją gwałcił a potem pilnował warcząc. Ojj będzie ciężko!!! Trzymajcie za mnie kciuki. Dziś przyjechały też do nas szczeniaki z domu tymczasowego, sunia i jej brat, to jutro fotki im zrobimy i opis.
-
Pięknie dziękuję za życzenia:) U nas właśnie ktoś odpalił petardę:( 5stycznia Psy wszystkie w dobrej kondycji, ale nie obyło się bez problemów. Wariowały co niektóre ze strachu, np. Kajo zrobił podkop pod domkiem i zwiał ...ale oczywiście tylko na zewnątrz domkowego ogrodzenia . Za główną bramę nie uciekł, chociaż była otwarta. Biegał tylko obok boksów i za mną . Także, bez problemu wszedł za mną na teren domkowy...ale palanty strzelały na górce przy domkach, to Kajo robił takie numery 4 razy . W końcu mój mąż porządnie zabezpieczył wejście pod domkiem i Kajo już nie ucieka. Moja Abcia ze strachu mało co , nie dostała krwotoku:( cały czas ma bardzo duże krwawienie:( ale dobrze się czuje , to tylko suplementy dostaje). Dużo psiaków, nie chciało jeść ze strachu...czego nie lubię, bo wtedy załącza mi się tryb zmartwienia. Ale były i takie, co miały te wystrzały nad tylnymi łapami... A to nowe piesy: Karo, ok 3-4 letni słodziak:) Grzeczny niedźwiadek, co uwielbia człowieka. Waży ok 7-8 kg