-
Posts
7744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by słodkokwaśna
-
Wiadomość od ZUZY:loveu: Witam ! Dzisiaj byłam na wycieczce moi nowi właściciele zabrali mnie na dłłługiiii... spacerek kilka fotek by mnie Pani nie zapomniała. Aaaaaaaaa.........tak Pani Edytko ma Pani rację ja podrosłam jeszcze troszkę hmm...troszkę .Jak moja pani wsiada ze mną do autobusu to troszkę sapie hi hi.Zawsze mnie wnosi na rekach ja za to ładnie umiem się trzymać za szyje przez co wzbudzam podziw pasażerów ale...dlaczego ???Gdybym nie miała kagańca pewno bym się policzyła z nimi a tak to tylko warknę gdy koś cmoka głupio do mnie. Przecież nie jestem panienka na podryw- prawda Pani Edytko? Poza tym jestem grzeczna siedzę sobie na kolanach i już!!!!!! To tyle nasza ślicznotka a my pozdrawiamy serdecznie Panią Męża i Dzieci. Ala z Zuzą [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/8239/dscn5340l.jpg[/IMG] [IMG]http://img403.imageshack.us/img403/25/dscn5339z.jpg[/IMG] [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/3426/dscn5335t.jpg[/IMG] [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/3443/dscn5313t.jpg[/IMG] Zuzka to zdolna dziewczyna, tak szybko się nauczyła pisać..... Może uda mi się kiedyś odwiedzić tą sympatyczną rodzinkę i ucałować tego kochanego rudzielca.:p
-
[quote name='(:Buńka:)']Super, pasują jak najbardziej:)mi tam chyba bardziej wychodzi chrzczenie małych i średnich psiaków, ale wpadły mi w ucho imiona Taja i Tarot.[/QUOTE] Też fajne , ale chyba miłośniki na razie zostaną parą słynnych kochanków.... Co do Kevi , to ta gryząca słodziara ...jest aniołkiem dobrze wychowanym. Umie zachować czystość , razem z Gioją i Bastą była w pracowni . Aż dziw czyściutko , nic nie pogryzione.....normalnie domowe sunieczki. Gioia śpi na fotelu i z niego wszystkiego pilnuje , Basta pojechała , to Kevi śpi na posłaniu Basty...bliżej misek;) Kevi puszczona chodzi biedulinka tylko za nami , nigdzie sama nie chce iść.... i tylko nadstawia się do głaskania. To jest ten sam piesek , co go przywieźli ze straży?, bo chyba nie.... ktoś go podmienił. Pies gryzący okazał się przytulaśną sunią:razz:
-
Zapomniałam napisać,że dzwoniła dziś pani Adolfa vel Bakusia i opowiadała o nim w samych superlatywach. Są strasznie w nim zakochani i prosili bym psiaka o podobnym charakterze wynalazła im znajomym, bo też są pod jego urokiem . Mówiła ,że wszystkie jego cechy charakteru się zgadzają w 100%.....jak miło:p Podesłałam kilka kandydatur moich słodziaków, bo warto....bo rodzina wspaniała. Dzwoniła też przed wczoraj pani Beatka od Demo ....opowiadała o nim przez godzinę ...wszystko ze szczegółami, jednym słowem DEMO , to prawdziwy szczęściarz. Państwo nie mają dzieci , to całą miłość przelewają na niego ...już nie wspomnę o jego warunkach domowych-sama bym chciała , aby mnie adoptowali:roll: Jak słyszę chłopak załapał,że mu wszystko wolno i rządzi na całego/////A Oni są szczęśliwi..... Fajna i bardzo pozytywna rodzina. Zawsze miło mi się z nimi rozmawia, z nimi bo zazwyczaj rozmawiają ze mną na zmianę w trakcie jednego polączenia. To miłe i bardzo mnie motywuje.
-
[quote name='eliza_sk']Oj, nie podoba mi się postawa tego psiula, zobacz jak krzyżuje pięty: [URL]http://img21.imageshack.us/img21/7618/1309l.jpg[/URL] Jak będzie kastrowany zróbcie mu prześwietlenie w kier. dysplazji, bo to trzeba w narkozie. Też mi się to nie podoba.... Co do nich , to napiszę tylko to co zauważyłam przez 2 dni i co się o nich dowiedziałam. Psiaki podobno się bląkały. Potem zostały przygarnięte przez jakieś małżeństwo na 3 dni......tylko tyle , bo przez te3 dni zdążyły zadusić 18 kaczek. To państwo dopiero wtedy zawiadomiło gminę ,że im przeszkadzają. Psiaki ok 2-3 letnie. Zachowują się jak małżeństwo zaraz po ślubie.....buzi, czułości itp Sunia w ciąży, a on traktuje ją tak jakby o tym wiedział.Bardzo kontaktowe, pro ludzkie ....od razu poczuły się jak u siebie w domu. Usłuchane i raczej grzeczne....sunia spokojna , facio jak to facio ...odpowiada na zaczepki psów ....ale ogólnie są raczej mało szczekliwe .Tolerują wszelkie zabiegi pielęgnacyjne . Same się dopraszają o wszelkie czułości, wchodzą na kolano. Z jedzeniem nie ma problemu , jedzą albo z jednej michy albo z dwóch bez ekscsesów. On jej ustępuje. Nie pilnują michy. Zero agresji.... Fajnie by było, jakby poszły po sterylce do jednego domu.
-
A to Kevin czyli Kevia , psiak przywieziony przez straż .....bardzo dziwnej budowy .... wygląda jak dziecko z Etiopii. Żebra na wierzchu i wielki brzuch. Na zdjęciach tego nie widać. Odrobaczyłam go , ale zero robali i brzuch bez zmian. Do tego miał obróżkę za dużą o kilka rozmiarów z urwaną smyczą, to pewnie komuś zaginął już dawno.... Jakby ktoś miał o nim wiadomości , to proszę do mnie .....zapraszam . Ja sama szukam po necie. [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/9103/1323g.jpg[/IMG] psiak jest wielkości jamnika. [IMG]http://img152.imageshack.us/img152/4443/1318h.jpg[/IMG] Kevin okazał się być Kevią.....niezła pomyłka
-
[quote name='eliza_sk']To nie pokazywało Ci, że nie masz msca na foty ? Dziwne, u mnie na pamięci aparatu może z 5 fotek zrobię i później mam komunikat "zmień kartę pamięci".[/QUOTE] Właśnie najdziwniejsze jest to ,że jak nie ma karty to nie można nawet przycisku przycisknąć, a tu było wszystko normalnie.....pstrykało i nic nie budziło mojego niepokoju... Teraz sprawdzałam bez karty i nie mogłam nic zrobić.....................
-
Dziś zrobiłam numer stulecia... Wynalazłam w końcu trochę czasu na zrobienie zdjęć psiakom. Najpierw zrobiłam szybkie fotki , bo przyjechali państwo do Czorta. To zaniosłam aparat do domu z myślą o dłuższej sesji w lesie z psiakami , po wyjeździe gości. Jak pojechali, to zabrałam aparat z domu i heja do lasu z dziewczynami i psiakulkami. Sesja dosyć długa i męcząca dla psiaków i dziewczyn( widziałam po minach ,że miały mnie już dość) Ale foty super , to niech spadają na drzewo:evil_lol: Po sesji ucieszona wpadam do domu.....kabelki i te sprawy....i co ? i K.......WAWA NIC...........................ZERO!!!! :diabloti: W APARACIE NIE MA KARTY! Okazało się ,że mój ukochany widział ,że robiłam fotki ......chciał mi zrobić niespodziankę i w czasie kiedy byli Czortowi goście , wyjął kartę z aparatu , włożył do czytnika i zgrał mi zdjęcia robione na szybko.......:cool3: No i karta w czytniku , a moje nerwy na.........
-
Czy to znaczy ,że Nera ma jeszcze jakieś problemy? Pamiętam miała, ale zaraz po przejęciu schronu. Potem nad nią pracowano i przyjechała do mnie na miesiąc z Nerem. Gdzie normalnie się zachowywała . Spacery to jej żywioł... Gorszy był Nero , bo troszku się bał i żeby mu smycz założyć trzeba było poświęcić chwilkę. Ale Nera była normalna, tylko czasami inne psy zaczepiała..... Napewno to duża zasługa Elizy :lol: bo , Ona swoją duszę oddaje psiakom. [quote name='wilczka']eli jestes niesamowita!!!te psy czuja sie przy tobie jak w raju!!!!!!!!!!!!!!czy ktos patrzac na nere na tych fotkach pomyslalby ze ona ma takie problemy?ze jest psem nad ktorym trzeba pracowac?lezy bez smyczy zrelaksowana usmiechnieta-jestes wspaniala!!!!![/QUOTE]