gabrysia2424
Members-
Posts
314 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by gabrysia2424
-
Ta Tina ponieważ nie jesteś przynajmniej teraz zachłanna i chcesz tylko 6 listków to masz je jak w banku. Warunek, odbiór osobisty, żeby nie było jak z Korą i jej Ramonką.
-
Panno Marple, nie rozpędzaj się tak bardzo z tą połową drzewka. Już nawet Ta Tina wyciąga rękę po listki. Na razie chce 6 a że apetyt rośnie w miarę jedzenia to jeszcze różnie może być. Mogę dać tyle samo co Ta Tinie czyli 6.Chyba,że chciałaś dla siebie tak po cichutku.
-
Panno Marple, czyście wy wszyscy się na mnie uwzięli? W kółko drzewko dla Haliny i drzewko dla Haliny. Ostatecznie mogę dać jej 3 ( słownie trzy ) listki z mojego - podkreślam - mojego drzewka. A co, taki mam gest.
-
Ta Tina, jest dokładnie jak napisałaś. Nic dodać nic ująć.
-
Elik, no nie bardzo. Czyżbyś nie zauważyła,że Halinka bardzo lubi potrząsać główką ( czasami tego nie kontroluje) i dużo gadać. A przecież w golfie się nie da, chyba że w polo.
-
Nie i jeszcze raz nie! Choinki nie oddam nawet w tak szczytnym celu. Ludwa, proszę Cię wymyśl coś innego bo moja ci ona jest, moja. Ja też potrzebuję trochę luzu w te święta, sama wiesz. Co Ci będę tłumaczyła, że wnuki,że już nie wyrabiam,że lata swoje mam. Choinkę potrzebuję i koniec,kropka. Nawet łańcuch już nabyłam.
-
No i koniecznie tzw. namordnik, żeby zabezpieczyć jej aparat ssąco- kąsający. Przecież on jej jest bardzo potrzebny. Ja nie wyobrażam sobie Halinki z przemrożonym "aparatem jadowym".
-
Długo się zastanawiałam co można jej dać żeby wreszcie choć na chwilkę zapomniała o kłopotach które zaczynają ją nękać. A przecież nie tak miało być. I wiecie co, na ten nadchodzący ciężki dla niej czas dałabym jej karnet do banku krwi. Niech chociaż się dożywi, bo bledziutka jakaś taka. Temperatura teraz niska to dobre odżywianie i ciepłe picie to podstawa. Jak my nie zadbamy o Halinkę to kto?
-
Hendra dzięki serdeczne za choinkę. Jak już wcześniej obiecywałam ,zapraszam wszystkie cioteczki na pyszny kompocik. A zeby nawet listek się nie zmarnował zrobię susz i razem go " spalimy"
-
no tak, możliwości sporo. Ale wpierwej muszę to drzewko nabyć. Lecę robić mu miejsce w chałupie, na samiuśkim środku. Ale nie nie , zaraz koło wyrka,żeby na noc łańcuchem do nogi przykuć. To tak na wypadek gdyby ktoś coś.
-
Tak będzie, tak być musi.
-
Widzisz Usiata i znowu mi pomogłaś. Tylko sama nie donieś.
-
Nie wiem czy będę w stanie robić zdjęcia. ale razem z Usiatą- kto wie, kto wie. Ja będę trzymała aparat a Usiata będzie pstrykać
-
No i za takie porady Cię lubię.
-
Jakby co to się wyprę.
-
Wiesz, chyba na pewno to ich chcę zobaczyć. Tacy znani, wszyscy ( no może nie wszyscy) o nich wiedzą a nikt ich do tej pory nie widział. Może będę pierwsza? Tylko czy ktoś mi potem uwierzy?
-
Usiata jak przyjedziesz do Krakowa , zrobię Ci naleweczkę ( a może i dam zapalić) to zapewniam, że brak bombek a nawet łańcuchów nie będzie Ci przeszkadzał.
-
Usiata, sorki ale nie mogę. Matki Boskiej z Jezusem to ja już dawno nie widziałam a Kacpra, Melchiora i Baltazara w ogóle nie znam. Jak widzisz jest mi niezbędna.
-
Usiata, nie czepiaj się choinki, jaka by nie była i tak ją biorę. Takimi zarzutami mnie jej nie obrzydzisz.
-
Panno Marple, ale z Ciebie szczęściara. A może i ja bym się załapała. Też mam duże potrzeby finansowe, zwłaszcza teraz.
-
Panno Marple, za pózno! Byłam pierwsza.
-
Muszę ją mieć, już zaklepuję!!!!!! Obiecuje, że ani listek się nie zmarnuje.
-
A ty tu po co, skoro wątek idiotyczny. A jednak cię interesuje bo tu zaglądasz. Pokazujesz swoją dwulicowość.
-
Wydaje mi się, że Halinka posiada własny inkubatorek. Wprawdzie psotnica z niej wielka ale nasza ci ona przecież jest i zadbać o nią trza. A czas pokaże co będzie dalej. Czy Halinka się opanuje i uspokoi, czy będzie dalej latała i kąsała przypadkowe swoje ofiary.