Jump to content
Dogomania

edzia.71

Members
  • Posts

    1279
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by edzia.71

  1. [quote name='Romka']W sobotę wizyta przedadopcyjna...jeszcze tylko 2 dni i będziemy mieć pewność czy to właśnie ten dom...[/QUOTE] Miejmy nadzieję, że tak:multi:
  2. Kubuniu może w końcu wyjdziesz z ciocią w sobotę na spacerek. Robiłam już do Ciebie podchody i nic . Teraz już wiesz do czego służy smyczka. Do zobaczenia !! !:painting:
  3. Może uda sie go wziąć na spacer w sobotę ?:roll:
  4. [quote name='Romka']Tessi odebrana już wczoraj...zmieniam tytuł wątku...[/QUOTE] Chciałabym , żeby wszyskie wątki miały takie zakończenia.:multi:
  5. [URL]http://img213.imageshack.us/img213/9800/dsc00052tc.jpg[/URL] Toż to jest po prostu cudo.[URL="http://img213.imageshack.us/img213/9800/dsc00052tc.jpg"]:iloveyou:[/URL]
  6. [quote name='mamanabank']A ciekawe co słychać u Pipper, wie ktoś? Jak z jej zdrowiem?[/QUOTE] Jestem z Panem w kontakcie. Podałam mu swojego meila z prosba o napisanie i jakies zdjęcia wolna chwila. Mysle, że ma tam bardzo dobrze i jest zdrowa.
  7. :lol:Bardzo się cieszę, że będziemy mieć wieści z pierwszej ręki. Czekamy na nie z niecierpliwością.:lol:
  8. Od godziny Skitter jest w nowym domku. Przywitał swoja panią radośnie ale z dystansem. Wiem, że tam będzie miał bardzo dobrze. Powodzenie Skarbie:placz:
  9. [quote name='Andzike']cudownie :) Edzia, nie będzie Wam smutno bez szczeniorów? ;) Sopel w końcu odsapnie :D[/QUOTE] Sopel - zazdrośnik. Teraz trzeba chwilę skupić się na kropku, bo się go troszkę zaniedbało czasowo przy maluchach. Musi znowu poczuć się ważny. Skitt sobie słodko śpi a ja już myśle, że to jego ostatnia noc z nami i jest mi przykro. Śpi oczywiście na łóżku przytulony do głowy Oliwki. Przesypia calutką noc a po przebudzeniu stawia na nogi cały blok krzycząc "jestem głodny":siara:
  10. [quote name='Romka']Jak czuje się Skitter?[/QUOTE] Skitter właśnie dokazuje. Przeszedł już na tabletki, więc już powoli doopka zagoi mu się od tych zastrzyków. To widać, że czuje się świetnie bo wszędzie go pełno. Nie lubi być sam nawet w pokoju, ciągle szuka ludzia. Jutro idzie do nowego domku. Mam nadzieje, że szybko się tam zaklimatyzuje:multi:
  11. [quote name='Andzike']Suuuper wieści :) A jak maluch przeżył sam tyle godzin ? :)[/QUOTE] W lecznicy pod kroplówką nie był sam bo tam są dyżury a w domu też nie jest sam bo moje dziewczynki są chore więc siedzi z nianiami. Mam nadzieje, że w nowym domku tez nie będzie sam chociaz dopóki sie nie przyzwyczai do nowego miejsca.
  12. Właśnie wróciliśmy z lecznicy, kolejny antybiotyk - jeszcze tylko dwa i kończymy leczenie ( aż strach pomyśleć jaki będzie rachunek :crazyeye:) .Dzwoniła też pani i ustaliliśmy, że w środę malec idzie do nowego domku.Rozrabia już jak normalny, zdrowy szczeniak. Żadnych wymiotów, biegunek i innych cyrków. Je tylko gotowanego kurczaka z ryżem według zaleceń. Na razie żadnych innych rzeczy wprowadzać nie wolno.
  13. [quote name='Andzike']Uffff, to rewelacja, cieszę się, że mały dochodzi do siebie i lada moment będzie w nowym domu :) A ja dziś oddałam kolejny kawałek mojego serca :( - Biszkopt w nowym domu :)[/QUOTE] Fajnie, nowy dom w nowym roku. Myślę, że się szybko zaklimatyzuje.:multi:
  14. [quote name='Andzike']To teraz niespodzianka od Czaputkowej :) Dżordż czyli Bonzo szczęśliwy w nowym domu :) [URL=http://img689.imageshack.us/i/29122010100.jpg/][IMG]http://img689.imageshack.us/img689/4403/29122010100.jpg[/IMG][/URL][URL=http://img232.imageshack.us/i/31122010121.jpg/][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/9389/31122010121.jpg[/IMG] [URL=http://img207.imageshack.us/i/28122010091.jpg/][IMG]http://img207.imageshack.us/img207/7403/28122010091.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img132.imageshack.us/i/31122010116.jpg/][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/8461/31122010116.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img560.imageshack.us/i/31122010120.jpg/][IMG]http://img560.imageshack.us/img560/264/31122010120.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Bonzo jest szczęśliwy, widać jak jest zrelaksowany.
  15. [quote name='agataxD']Oczywiscie że pragnie cały czas sie o niego pyta. Mysle ze nowa pani juz sie do niego przywiązała :P[/QUOTE] No to super . Jest coraz lepiej. Skitter zaczyna mordować pluszaki a to znak, że jest normalnym , zdrowym psiakiem.:sweetCyb:
  16. [quote name='Andzike']Jak się dzisiaj malentas czuje?[/QUOTE] Wszystko idzie w dobrym kierunku. Skitt zjadł rano według wskazań wet kurczaczka z ryżem i ... jest dobrze. Zaczyna nabierać sił podskakiwać radośnie i podgryzać. Jutro jeszcze antybiotyk i w domu podajemy ze strzykawki leki. Myślę, że jeśli nowa pani pragnie jeszcze być rodzina dla Skitta to myślę , że wtorek, środa to będzie ten dzień.
  17. Skitt znowu jest z nami. Pani zadzwoniła rano, że można smyka zabrać. Cały czas ma jednak wenflon do leków. Dostałam trzy strzykawki napełnione lakiem do podania w domu do pysia. Skitt jest wzmocniony elektrolitami i różnymi witaminami . Ma ostry stan zapalny błony śluzowej żołądka. Jest bardzo słaby. Gdy zobaczył mnie w lecznicy po prostu nie wiedziałam , że tak pies może się cieszyć.:sweetCyb: To było istne szaleństwo właził mi na głowę piszczał radośnie i wtykał mi język do uszu. W domu cały czas śpi (tylko na moich kolanach) tak wiec dzisiaj mam w domu wolne. Dobrze, że śpi w ten sposób regeneruje siły. Dopiero jutro wet pozwoliła podać rano [COLOR=darkorchid][B]RYZ ROZGOTOWANY Z[/B][/COLOR] [B][COLOR=darkorchid]KURCZAKIEM[/COLOR] [/B]. :shake: Zobaczymy co z tego wyjdzie. Kochany maluch. Skóra i kości . Musimy szybko nabrać sił bo czeka nowa pani.
  18. Szczęścia, spokoju i spełnienia marzeń dla wszystkich. Oby w nowym nadchodzącym roku jak najwięcej naszych psiaków znalazło swoje domki:laola:
  19. Kroplówka ma zejść w ciągu czterech godzin ale pani doktor chciała zrobić mu USG i RTG i troszkę poobserwować. Trzeba w końcu poznać przyczynę czemu tak się dzieje. Jutro mają dzwonić. Nie mogę przestać o nim myśleć, sam w obcym miejscu , taka Kruszyna zależna od ludzi. Nie chciałam go zostawiać ale wet powiedziała że tu chodzi o jego życie. Mam nadzieje, że jutro będą dobre wieści i będę go mogła poprzytulać.Trzeba go przecież postawić na te cudne łapki.
  20. Pojechał, a ja nie mogę (znowu) się otrząsnąć. Bardzo piszczał i wyrywał sie. Jednak prawie trzy tygodnie był z nami. Kochany maluch. Tzymaj sie. Będe spokojna jak będzie zrobiona wizyta p/a
  21. Pół godziny temu dzwoniła do mnie pani Gapcia. Sa juz w trasie po malucha. Szczęściarz.
  22. Pełnia szczęścia. Pan przed 20 dał znać , że w końcu doczekali się Pippe. teraz kolej na Gapcia. Dzis jesli nie zmieni sie pogoda przyjedzie nowa pani po niego. Wczoraj z Kaja byłysmy na wizycie przedadopcyjnej - domek fajny pani zakochana ylko Skite coś nie może wrócic do zdowia. Dzisiaj ugotowałam mu ryz mięciutki z kurczaczkiem. Zjadł z apetytem po czym poszedł do pokoju i wszystko zwrócił. Cos mi sie wydaje, że to będzie chyba jakaś wada tak jakby nie przyswajał pokarmu. Dzis kolejna wizyta w lecznicy . Poprosze żeby sie emu wszystkiemu lepiej przyjzeli. może jakies konketne badania. Szkoda maluicha jest wspaniały.
  23. [quote name='mamanabank']Pipper właśnie pojechała z Leni356 do Warszawy Pomyślałam sobie, że może to rodzaj karmy im nie pasuje(?), bo to nie jest żadna wirusowa choroba, Pipper dostała trzy bolesne zastrzyki, witaminowy, przeciwzapalny i antybiotyk i jeszcze tabletki na kilka dni. Na pewno z tego wyjdzie :-)[/QUOTE] Jedzą delikatne rzeczy , nie tylko puszki dla szczeniąt. Mufki - Pufki tez jadły podobnie i nic się nie działo wiec już nie wiem. Skiter troszkę zaczyna spacerować po mieszkaniu zaglądając coraz częściej do kuchni i delikatnie próbuje jeść. Chcę by się wykurował bo czeka na niego fajny domek w Łowiczu na ul. Ciemnej. Nowa pani przytuliła do siebie Skita i zakwitła miłość od pierwszego powąchania. Pisała tez pani od Gapcia, że na 1000 % będzie jutro jeśli pogoda się nie zmieni a to aż 160 km w jedna stronę (to się nazywa miłość). Chcę bardzo podziękować Andzike i Leni . Bez nich ta adopcja nie doszłaby do skutku. Dziewczyny dzięki.:multi:
  24. No to dziś juz ten dzień. Pipper jedzie do nowego domku.Czekamy na hasło i ruszamy do Waszawy.
×
×
  • Create New...