temikotka
Members-
Posts
676 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by temikotka
-
Bezdomna Julcia spod Darłowa ma już swój dom w Koszalinie :)
temikotka replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
Tylko nie sądzę zeby schron w Koszalinie ją przyjął, bo to nie ten rejon... -
szukam taniej sterylizacji dla suni ze Szczecina
temikotka replied to temikotka's topic in Już w nowym domu
w Szczecinie ceny są makabryczne, byle tylko zniechęcić do sterylek...zazwyczaj wołają ok. 400zł., podczas gdy u mnie sunia do 15kg. jest cięta za 160zł, większa myślę, że za 200 max. 250.Prawie 5stów to naprawdę duza kwota :roll: -
szukam taniej sterylizacji dla suni ze Szczecina
temikotka replied to temikotka's topic in Już w nowym domu
nie mają, dzwoniłam, to zaoferowali tylko rozłożenie na raty...schron tez nie pomoze. -
szukam taniej sterylizacji dla suni ze Szczecina
temikotka replied to temikotka's topic in Już w nowym domu
wiem za bardzo jak to znalezc.Czy mozliwe jest zeby dofionansowywali sterylki Panskich suczek? -
Gdyby ktoś znał tanszego weta to będę bardzo wdzięczna za info na maila: [email]aneszka@vp.pl[/email] Sunia jest przygarnięta, ludzie niezamozni, a wet zaproponował im cenę 500zł...Sunia wazy tak do 30kg. Myslę, że cena do 200zł. byłaby jeszcze do przyjęcia dla tych ludzi.
-
poprosiłam jeszcze o pomoc znajomą ze Stowarzyszenia, była tam, rozmawiała, ludzie dalej uparcie twierdzą, ze pies ma dobre warunki...Nie ma niestety podstaw do odebrania, bo psy nie sa wychudzone.Znajoma ma się jeszcze zastanowić co z tym zrobić, czy zgłaszać to do Strazy Gminnej, czy wymyslimy coś innego.
-
[quote name='rytka2']tez trzymam kciuki, miałam podobne sytuacje na mojej wsi choorzy ludzie normalnie.Tak samo próbowałam odkupic psy ; bokserka trzymana min. w piwnicy i praktycznie nie wyprowadzana stamtad zima a latem w szopie bez wody oferowałam 500zł. nie oddadza bo dzieci ją kochają:( drugi raz psiak z zaawansowanym swierzbem jak sie potem okazało, zamkniety w kurniku z rozdrapanym ranami chciałam odkupic lub zawiesc do weta zapłacic za leczenie nie i juz.Na szczęście pomocne okazały sie organizacje prozwierzęce przyjechały postraszyły i własciciele oddali bez szemrania.[/QUOTE] Bardzo dobrze, dawanie pieniędzy takim ludziom tez nie jest najlepszym pomysłem, jeśli są w okolicy fajne organizacje, to tylko tak trzeba działać :mad:
-
[quote name='AgaG']ja bym najpierw spróbowała polubownie odebrać ze zrzeczeniem, jednocześnie pytając, sądując, czy ma ksiązeczkę zdrowia, gdzie był leczony...czy jest zaszczepiony itd, (oczywiście pewnie nic nie ma).Zaproponuj, że wezwiesz weta i zapłacisz za badania (ja deklaruję zwrot za tę wizytę jak będzie faktura itp) albo że zawieziesz psa do weta - to by było idealne. Wet jakiś musi byc w okolicy tej dziury, gdzie jest pies. Zbadanie psa przez weta plus pokazanie mu choćby na zdjęciach warunków, jakie zgotowano psu byłoby istotnym krokiem. Tylko musisz poszukać weta że się tak wyrażę kompetentnego i który okaże wrazliwośc na los psa. Oświadczenie weta to byłoby bardzo dużo.. Jeśli ludzie wszystkiego odmówią i potraktują cię z buta przywież weta jako "swoją koleżankę czy kolegę. Skoro masz dostęp do psa, on też by miał. jak wszystkie grzeczne kroki zawiodą, to najpierw próba wykupienia psa, dowiedz się za ile. Jak cenę podadzą, podaj ją tu wątku natychmiast:smile: i nie martw się, pomoc będzie, a Ty weźmiesz dokument od nich, że kupiłaś od nich psa za sumę taką a taką i w tym momencie pies jest Twój i masz prawo decydować o jego losie. Na tym papierze mają być ich numery dowodów, adres zameldowania itd, wpisane przez Ciebie z ich dokumentów. jak na tę propozycję usłyszyć "nie", to trzeba przejść do ostrych kroków dla dobra psa. powiesz,że w takim razie zgłosisz sprawę wszędzie gdzie się da,nagłośnisz w necie,mediach, organizacjach prozwierzęcych w całej Polsce i to ze zdjęciami i danymi ludzi, którzy go męczą na starość. powiedz, że wtedy i tak psa stracą, choćby na drodze sadowej, zostaną obciążeni finansowo ogromnymi kosztami itd. Walcz o tego psa! to jest horror, jak on cierpi. na wszelką moja pomoc możesz liczyći wierzę, że innych z dogomanii też. (Mam u siebie dwa psy w pamersach kochane dziadeczki, za które bym poszła w przysłowiowy ogień,tym bardziej żal mi psa) :-([/QUOTE] Muszę się nad tym zastanowić.Jedyny wet który by mógł przyjechać nie jest wrażliwy na psi los ;/ Chyba ze ubłagałabym jakos fajnego weta ze Sławna(ponad 20km. od miejsca gdzie jest pies), ale musiałabym mu zwrócić za paliwo i i tak wątpię zeby się zgodził.Zabrac psa do weta, ok. tylko najpierw muszę zastać tych ludzi, a 4 na 5 wizyt nie było ich w domu i potem muszą się zgodzić, w co wątpię, ale próbować mogę.Na pewno nie ma książeczki, oni chyba w ogóle nie znają słowa weterynarz...Dla ludzi takiego pokroju : "pies jest dopóki jest zdrowy, a jak jest stary i zachoruje to zdycha i biorą następnego" :-(
-
Własnie w tym problem, popatrzcie na mapę gdzie koło mnie jest większa miejscowość -40km. -Słupsk(dzwoniłam do TOZu i strazy dla zwierząt-nie przyjadą), 50km. Koszalin- TOZ w Koszalinie ma bardzo złą sławę, nawet jak chcieliby przyjechać, to się boję.Mogę oczywiście zgłosić to do Strazy gminnej, tylko nie wydaje mi się, ze cos z tym zrobią, pewnie ludzie poczują się jeszcze bardziej bezkarni, a ja juz będę kompletnie spalona.Gdybym miała pomysł jak rozwiązać tą sprawę to nie radziłabym się tu na forum...
-
tylko jak teraz mogę proponować pieniądze? Ja nie mogę za niego zapłacić, transportu do Wawy póki co nie ma... Ta opcja zabrać do weta i nie przywieżć odpada, przeciez będzie jawnie wiadomo, ze psa ukradłam... Ludzie uwazają ze pies ma dobrze, wiecej miejsca mu nie potrzeba, jedzenie "świetne", więc nie wiem jak ich przekonać, że lepiej mu będzie gdzie indziej. A na zimę nie będzie miał dodatkowego zabezpieczenia, bo zamiast budy będzie w duzej stodole, której raczej sobie sam nie ogrzeje :(
-
ja nie wiem czy mozna, nie znam się na przepisach, ale to ze się nie zrzekają chyba niczego jeszcze nie przesądza?Bo gdyby tak było to ktoś mogłby sobie katować psa, ale nie zrzekać się go i wtedy byłby bezkarny? O tym ze się nie zrzekną dowiedziałam się dzisiaj, myślałam ze będą chcieli się go pozbyć.
-
Przepraszam, ale dopiero teraz weszłam na dogo, tyle mam teraz spraw na głowie... Tak, to są okolice Jarosławca. Dzisiaj tam byłam, nakarmiłam go, znów miał pomyje z chlebem...I niestety, nie zrzekną się go :-( argumentując czy Pani oddałaby swoje dziecko?!!!Nie, nie oddałabym, ale tez nie trzymałabym go w warunkach prosto z obozu koncentracyjnego... W zimie, w mrozy planują go trzymać w stodole(taki sam mróz jak na dworze), zeby mu cieplej było dostanie jakies kurtki...Ale i tak wątpię zeby tam dotrwał do zimy, w upały...A jesli dotrwa to wręcz jeszcze gorzej, bo jakie to będzie zycie :-(:angryy:
-
Co robić z takim barbarzynstwem? Psiak był tyle lat w domu, a teraz został wyeksmitowany do kojczyka metr x metr do "budy" zbitej z kilku sklejek i z narzuconym na dach kawałkiem blachy...nie jest w ogóle wypuszczany...do jedzenia ma zupę z chlebem...straz gminna nie kiwnie palcem w tej sprawie :( [URL=http://wstaw.org/w/2JtT/][IMG]http://wstaw.org/m/2014/05/30/ko1_jpg_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://wstaw.org/w/2JtU/][IMG]http://wstaw.org/m/2014/05/30/ko2_jpg_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://wstaw.org/w/2JtV/][IMG]http://wstaw.org/m/2014/05/30/ko3_jpg_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://wstaw.org/w/2JtW/][IMG]http://wstaw.org/m/2014/05/30/ko4_jpg_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://wstaw.org/w/2JtX/][IMG]http://wstaw.org/m/2014/05/30/ko5_jpg_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://wstaw.org/w/2JtY/][IMG]http://wstaw.org/m/2014/05/30/ko6_jpg_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://wstaw.org/w/2JtZ/][IMG]http://wstaw.org/m/2014/05/30/ko7_jpg_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://wstaw.org/w/2Ju0/][IMG]http://wstaw.org/m/2014/05/30/ko8_jpg_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://wstaw.org/w/2Ju1/][IMG]http://wstaw.org/m/2014/05/30/ko9_jpg_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://wstaw.org/w/2Ju2/][IMG]http://wstaw.org/m/2014/05/30/ko10_jpg_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='ostatniaszansa']I to jest do bani bo pewnie częśc z tych maluchów dorośnie i... kolejne bezdomniaki ? Jakieś zdjęcia tych co zostały ? Doplinować sterylki suni bo tylko wówczas nasze działania mają sens Fajnie ,że TOZ chce pomóc . Ewa[/QUOTE] Jak Pani do mnie zadzwoni to mogę poprosić o zdjęcia, tylko jakiś mail by się przydał, gdzie mogłabym je wstawić.
-
a. niestety nie jestem b. ludzie ją przygarnęli, więc własciwie domna.Maluchów 8, nie sądzę zeby szczególnie przebierali w domach, byle wypchnąć, część juz oddali przed swiętami ;/ TOZ zobowiązał się wyciąć za 120zł., więc moze z tego skorzystają.
-
Witam Czy znaleziona w lesie i przygarnięta suczka przebywająca pod Krakowem załapałaby się na tanszą sterylkę? Wet powiedział ludziom 300zł, a to jest dla nich o wiele za drogo, suczka obecnie odchowuje ok. 5tyg. małe, więc sterylka musiałaby być pewnie jakoś w maju, czerwcu.