Jump to content
Dogomania

Jolusia

Members
  • Posts

    172
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jolusia

  1. A obecnie za sterylki i kastracje płaci schronisko czy Skarpeta? Mam na myśli te pieski, które idą do DT/DS ze schroniska. Jestem od niedawna na forum i jeszcze w wielu kwestiach się nie orientuję.
  2. Właśnie miałam pytać czy dzisiaj Ninka opuści schronisko, wygląda na to, że tak. Super!!!
  3. [quote name='Romka']Dostałam Pw od Cannary zadeklarowała jednorazowo 100zł dla naszej Ninki...dziękujemy bardzo...wieczorem będziemy rozsyłać nr konta...[/QUOTE] Wspaniale!!! Rozumiem, że już teraz będzie można zabrać Ninkę ze schroniska? Odżyje dziewczyna w hoteliku, oj odżyje...
  4. Otóż to! Na wolność!!! Wreszcie będzie żyła jak normalny pies!!!
  5. Biedny, biedny piesio...jedyną pociechą jest to, że już nie cierpi. Dobrze, że chociaż przez ostatnie dni życia miał opiekę i poczucie, że komuś na nim zależy. Niech będzie szczęśliwy za Tęczowym Mostem.
  6. Ode mnie 20 zł stałej deklaracji. Będę przelewać w okolicach 10-go każdego miesiąca. 7 lat za kratami to straszny "wyrok", pora odmienić los Ninki.
  7. [quote name='Edi100']Bedziemy się starać umieścić ją w domu opieki. Obowiązkowo![/QUOTE] Przepraszam, że się wtrącam, ale umieszczenie jej w domu opieki bez jej zgody jest raczej mało prawdopodobne.
  8. [quote name='perdusia1']Dziekujemy Luna się już znalazła[/QUOTE] Super!!! Szkoda byłoby takiego pięknego psa. Co jej odbiło? Za jakimś psiakiem poleciała?
  9. Biedne psisko, ile on musiał zła i poniewierki w swoim życiu doznać...Trzymam kciuki żeby mu się udało!
  10. Epsonek jak odżył i jak wypiękniał! Co znaczą dobre warunki życia i opieka, zupełnie inny pies niż na początku wątku. Szkoda tylko, że te jego tylne łapki takie przykurczone, ale to pewnie zostanie mu już na zawsze. Mimo to postęp jest ogromny. To przede wszystkim Twoja zasługa Biafro, jestem pełna podziwu.
  11. [quote name='marta9494'][B]Dziewczyny,co mam mu napisać?[/B][/QUOTE] Proponuję napisać mu żeby zadzwonił do Urzędu Skarbowego i się dowiedział. Przecież może zadzwonić anonimowo. Ja zawsze dzwonię i pytam jak mam jakieś wątpliwości.
  12. [quote name='Romka']Tak,już pojechał,byliśmy pożegnać naszego Astonka a oto komitet pożegnalny: [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/fe026950773895f9a9f32e30cce2ea9a,10,19,0.jpg[/IMG][/QUOTE] Astonek jaki dumny na tym zdjęciu... Wspaniale, że będzie teraz wiódł szczęśliwe życie!
  13. Czy Aston pojechał już do swojego nowego domku?
  14. Widać, że u sylwiaso są wspaniałe tereny gdzie psiaki mogą się wyszaleć, wybiegać. Bojci się to przyda, mogłaby co nieco zrzucić.
  15. A gostyńskie psiaki tak daleko? Szybciutko hopsać na pierwszą, szybciutko!!!
  16. Okropną biedulek ma tę ranę na boku. Najważniejsze, że już jest bezpieczny, ma opiekę, to i powoli dojdzie do siebie.
  17. A co z córeczką Plamki? Nadal jest w schronisku?
  18. [quote name='sylwiaso']Mamusiunabank wiedział Kocurek pod jakie drzwi ma podejść;):multi:[/QUOTE] Pewnie że wiedział, bo zwierzaki są o wiele mądrzejsze niż się to większości ludzi wydaje.
  19. Moim zdaniem zostawić. Przecież jak zaśniesz to ona i tak zejdzie z ciepłego posłanka. Myślę, że nic jej nie będzie jak poleży na panelach. Możliwe, że mała po raz pierwszy znajduje się w pomieszczeniu z centralnym ogrzewaniem i po porostu jest jej duszno, a może ma gorączkę i w ten sposób się ochładza.
  20. [quote name='Romka']Na wątku głównym napisałam,ze dostałyśmy od Jolusi książki na bazarek sztuk 8 i szeleczki do jazdy samochodem dla dużego psa.:lol:Książki są świetnie wydane,traktują albo o gotowaniu albo o odchudzaniu...;)nie widzę zachwytów i podziękowań dla Jolusi...:mad:kiedy my zrobimy ten bazarek...czasu brakuje,masakra.:shake:[/QUOTE] Eee tam...zaraz podziękowania. Najważniejsze, żeby na potrzeby psiaków było dodatkowo parę groszy.
  21. [quote name='mamanabank']Znalazłam to jest za dużo powiedziane, on po prostu przyszedł do nas do domu, usiadł na progu i poczekał aż mu otworzę drzwi :-) Wzięłam biedaka pod pachę, włożyłam do kontenerka, żeby go psy nie zjadły, a bardzo miały ochotę (!) i czekałam na zmiłowanie pańskie ze strony p.Mai :-) która zgodziła się zaopiekować czarnuszkiem :-)[/QUOTE] He,he, to zupełnie jak u mnie. Wyszłam pewnego dnia z domu, zeszłam pół piętra (mieszkam na trzecim piętrze) i zobaczyłam kociaka. Wcale nie był zdziczały, wystarczyło, że się nad nim pochyliłam, a już zaczął mruczeć. Biedactwo szukało domu. Też wzięłam pod pachę i zaniosłam do domu. Kocisko (chyba kotka) jest całe czarne. Futerko miała czyste, ale była przerażliwie chuda. Wzięłam ją z myślą o tym, żeby ją odkarmić i znależć jej dom. Niestety, nie tak łatwo znależć dom i koteczka do tej pory jest u mnie, a znalazłam ją 27 pażdziernika.
×
×
  • Create New...