Jump to content
Dogomania

Jolusia

Members
  • Posts

    172
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jolusia

  1. [quote name='ania75']widzę, że mój wpis pozostał bez echa ..... piszecie, że Aśka mogła prosić o pomoc ..... tylko jakoś reakcji na te prośby nie było niestety[/QUOTE] Nawet jeśli było tak jak piszesz, to i tak nic nie usprawiedliwia jej obecnej postawy. Kiedyś nie dostała pomocy ale teraz jest fundacja chcąca zaopiekować się psami, a ona co robi? Odmawia wydania psów. Z tego, co zacytowała z fb Pani Profesor wynika, że teraz yumanji nie ma możliwości nawet nakarmienia psów więc tym bardziej powinna je oddać fundacji. Na co czeka? Na głodową śmierć tych zwierząt? Szkoda psiaków, prawdopodobnie zapłacą życiem za jej upór.
  2. Nie odzywałam się do tej pory ale czytam ten wątek systematycznie. Czytam i własnym oczom nie wierzę. Jeśli dobrze zrozumiałam, to szuka się teraz jakichś podstaw prawnych do odebrania psów. Przecież to jawna kpina. Przecież to, że te psy przebywają tam w takich warunkach jest właśnie łamaniem prawa. Jakich podstaw jeszcze się szuka? Yumanji, czy jak jej tam, wyprowadziła się stamtąd wiele miesięcy temu i zostawiła psy praktycznie na łasce losu. Są to więc psy porzucone, a psami porzuconymi fundacja może się zająć, a yumanji wytoczyć proces o znęcanie nad zwierzętami. I jeszcze jedno. Co z właścicielami posesji? Zastali na swojej posesji stado porzuconych i krańcowo zaniedbanych psów i nic z tym nie robią? Tyle czasu? Jeśli chcą zatrzymać te psy to niech zapewnią im należytą opiekę. Jeśli nie, to niech wreszcie wydadzą je fundacji. Siedząc tyle miesięcy z założonymi rączkami stają się współwinnymi tej sytuacji. Jeśli jeszcze trochę się poczeka nie wiadomo na co, to problem rozwiąże się sam. Psy po prostu poumierają z głodu i po sprawie. Coraz częściej odnoszę wrażenie, że chodzi tu tylko o jedno, a mianowicie o chronienie tyłka yumanji. Wkurza mnie też to roztkliwianie się nad dziećmi tej kobiety. Z jednej strony szkoda dzieci ale z drugiej strony, to o to, żeby dzieci nie musiały wstydzić się za matkę powinna przede wszystkim zadbać sama matka. Przecież może te zdjęcia z początku wątku czy z fb usunąć, a jednak tego nie robi. Wymowne prawda?
  3. Przed chwilą przelałam moją lutową deklarację na konto Cezarka.
  4. Deklaracja styczniowa poleciała dzisiaj na konto Cezarka.
  5. [quote name='Romka']O właśnie tak :lol: [IMG]http://foto3.m.onet.pl/_m/099853618a2f3aa6b9d377fb113e4e8b,10,19,0.jpg[/IMG] ...jak mówi Ewa jego opiekunka zadziwiająco szybko zadomowił się w nowym miejscu:lol: Tutaj po czesaniu.[/QUOTE] Figuś wygląda pięknie, a jaki pysio roześmiany :lol: Widać, że jest mu dobrze.:lol: Nic dziwnego, domowe warunki są dla każdego psiaka lepsze od najlepszego schroniska.
  6. Śliczny Igorek :lol: Czy mi się wydaje, czy też boczki już mu się trochę zaokrąglają? :lol:. Ta buda w głębi podwórka jest taka niezbyt ciekawa. To pewnie w niej Igorek mieszka? Dobrze chociaż, że nie jest uwiązany na łańcuchu tylko biega sobie swobodnie po podwórku. Wygląda zupełnie inaczej niż u poprzedniego "właściciela". Chyba jest zadowolony...
  7. Aż miło patrzeć na ten szczęśliwy, roześmiany pycholek! Dobrze, że psiak już nie cierpi. W schronisku będzie mu o wiele lepiej. Odkarmicie go i szybko dojdzie do siebie. Życzę Igorkowi nowego domku, takiego z prawdziwego zdarzenia, ciepłego i kochającego.
  8. [quote name='Romka']IGOR JEST BEZPIECZNY!!!:lol: Więcej wieczorem.:lol:[/QUOTE] Wspaniała wiadomość :multi::multi::multi: Czekam cierpliwie do wieczora na bardziej szczegółowe wieści :lol:
  9. Wspaniale, że Gruzja wreszcie dała się złapać. Mam nadzieję, że Państwo teraz dopilnują, żeby sytuacja się nie powtórzyła...
  10. Biedny Igorek, tak bardzo mi go żal. Fatalnie trafił... Obawiam się, że jeśli Igor nadal pozostanie u tego prymitywnego typa, to długo nie pożyje. Jakoś nie bardzo wierzę, że jego poprzedni pies został przejechany przez samochód. Bardziej prawdopodobne jest to, że został zagłodzony.
  11. Taka cisza na wątku więc domyślam się, że w sytuacji Gruzji nic się nie zmieniło... Też trzymam kciuki żeby się udało.
  12. To wspaniale, że Cezarek wraca do zdrowia :multi: Dzisiaj poleciała wrześniowa deklaracja dla piesia.
  13. Oby wreszcie się udało :thumbs::thumbs:
  14. [quote name='Zofija']Nie ma wieści- wczoraj jak dzwoniłam to Pan mi powiedział, ze jak Gruzja się pokaże-[U][B]to on zadzwoni[/B][/U][/QUOTE] Pan pewnie ma już dosyć telefonów i dopytywań o jakiegoś, obcego mu, psa. Chyba dał do zrozumienia, żeby już do niego nie dzwonić. Żeby tylko dotrzymał słowa i rzeczywiście dał znać jak Gruzja się pokaże. Gruzji nie ma już ponad tydzień. Obym się myliła ale coraz czarniej to widzę...
  15. Ja też trzymam kciuki z powodzenie akcji!
  16. Widać, że Cezarek ma sporo problemów zdrowotnych. W tej sytuacji porządna diagnostyka jest konieczna. Żeby tylko nie było to nic groźnego...
  17. No to mała narozrabiała. Żeby tylko jakimś cudem dała się złapać...
  18. Deklaracja sierpniowa pofrunęła na konto Cezarka.
  19. [quote name='Jolusia']Śliczny psiak. Wielka szkoda, że te oczka nic nie widzą... Skoro Gruzja znalazła już domek, to ja przenoszę swoją stałą deklarację (10 zł) na Cezarka. Poproszę o dane do przelewu.[/QUOTE] Ponawiam prośbę o dane do przelewu. To, że Cezarek dużo pije plus problem ze wzrokiem może oznaczać cukrzycę. Miejmy nadzieję, że tak źle nie będzie.
  20. Śliczny psiak. Wielka szkoda, że te oczka nic nie widzą... Skoro Gruzja znalazła już domek, to ja przenoszę swoją stałą deklarację (10 zł) na Cezarka. Poproszę o dane do przelewu.
  21. Czy ta wizyta przedadopcyjna już się odbyła? Jeśli tak, to z jakim wynikiem? A może sunia już jest w nowym domku?
  22. Przed chwilą przelałam swoją deklarację za czerwiec i zaległą za maj.
  23. Kwietniowy przelew dla Gruzji zrobiony. Życzę suni wspaniałego domku :)
  24. Dopiero dzisiaj przelałam swoją marcową deklarację dla suni. Bardzo przepraszam za opóźnienie.
×
×
  • Create New...