Jump to content
Dogomania

BoWa

Members
  • Posts

    1351
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BoWa

  1. On miał w karcie schroniskowej podane, ze został przywieziony z interwencji, błąkał się po ulicy Walecznych, to jest dzielnica blisko lasu, Puszczy Bukowej, może zwiał komuś na spacerze? Z drugiej strony lasu są wioski, pojedyncze domki, to duży obszar... dam do Kuriera ogłoszenie dziś , może go jednak ktoś szuka...
  2. Nie chciałabym,żeby Terry sie przyzwyczaił do mnie, bo znowu będzie cierpiał przy przeprowadzce do innego domu... Teriery to naprawdę świetne psy, wesołe, rodzinne. Komu terierka?
  3. amelkaO, serdecznie dziękuję ! Pojechałam dziś z Terrym do Zdrojów, tam skąd go przywieźli do schronu. Chodziłam, pytałam ludzi z psami, czy widzieli kogoś z takim psiakiem, niestety nikt sobie nie przypominał. Zostawiłam jeszcze parę ogłoszeń. Terry też nigdzie nie ciągnął, nie wyglądał, jakby znał tamtejsze ścieżki... Może go ktoś jednak wyrzucił z samochodu, albo przywędrował zupełnie z innej części miasta...
  4. Mieliśmy dziś spotkanie z kotką sąsiadów, która przychodzi do mnie wygrzewać sie na trawniku. Terry nie był zachwycony wizytą, zagonił ja w kąt ogrodu, skąd nie miała gdzie uciec i usiłował dosięgnąć zębami. Nie szczekał, nie warczał tylko z takim tępym uporem starał się do niej dobrać unikając pacnięć pazurami... Nie sprawdzałam, kto by wygrał. Mnie sie w ogóle nie słuchał, jakby ogłuchł:cool3: Nie wróży to nic dobrego, niestety dla moich futer. Moje koty są niepełnosprawne, nie mogę ich narażać na stres i niebezpieczeństwo. Szukam pilnie najlepszego domu dla Terrego, bo to naprawdę kochany psiak. Myślę,że byłby szczęśliwy w domu z trochę starszymi dziećmi tak12-14lat. Co do zupełnie małych nie mam pojęcia, bo moje już duże, a i wśród znajomych brak maluchów.
  5. Kotka mogła odejść dalej od małych polując, wcale nie muszą być blisko. To dobry pomysł,żeby ją wziąć na smycz. A kociaki jak malutkie, to sie z gniazda nie ruszają. Trzeba sprawdzić, żeby nie "wylać dziecka z kąpielą" jak to się mówi....:cool3:
  6. Już ktoś wrzucił Terrego na "przygarnę"...zobaczymy. Psy mają do końca tygodnia zapisany antybiotyk.Mam nadzieję,że się szybko wyleczą.
  7. doris-day bardzo dziękuję! Ja rozwiesilam kilka na lewobrzeżu, jutro dołożę. Foksia niestety chyba zaraziła się kaszlem od Terrego- oboje jeżdżą na zastrzyki:cool3: Terry jest bardzo miłym,łagodnym psiakiem, ładuje się na kolana, domaga pieszczot. U weterynarza ideał, nawet nie warknął. Na spacerze zachowuje sie tak, jakby kogoś szukał, patrzy na ludzi, którzy są dalej z uwagą. On sie musiał zgubić ! No i kocha mężczyzn, rzadko sie spotyka żeby psy po przejściach kochały panów, raczej wywołują u nich lęk.
  8. Jak zdrówko Roxana? Serdeczne pozdrowienia !
  9. Dopiero trafiłam na ten wątek... szkoda,że od razu nic nie powiedzieli, byłaby większa szansa na znalezienie. I ta smycz.... W którym miejscu dokładnie jest ta firma? Od strony Przecławia, tych bloków?
  10. Piesek jest b. przyjacielski. Domaga się zainteresowania, liże po rękach .Widziałam go w sobotę, jak byłam po walijczyka.
  11. Rita, moja Foksia jest ze schronu w Łodzi:lol:
  12. Co to za psiak terierowaty biały w łatki na środku zdjęcia?
  13. Jedno, ale z prawobrzeża to ponad 15km i rzeka i kanały przedzielają miasto. Mogli pomyśleć ,ze pies tak daleko sam nie poszedł. Prawdę mówiąc ja też nie myślałam(właściwie nie wiem dlaczego),że schronisko nie jeździ na drugą stronę do interwencji. Stamtąd to chyba tak samo daleko jak do Stargardu- tam też jest schron.
  14. Po zębach określili go w schronie na 4 lata. Ja mu więcej nie daję niż 2-3. Dorota wywiesi ,kochana dziewczyna, ogłoszenia na prawobrzeżu jutro. Ja dam do lecznic na tej stronie miasta. Może ktoś może dać do gazety, Kuriera albo Wyborczej ? On został przywieziony miesiąc temu prawie, nie wiem czy wszyscy ludzie tak długo szukają swoich psów ?
  15. Wychodzi terierowaty charakterek Terrego i zazdrość o panią:cool3: Leży przy mich nogach i gdy Foksia próbuje sie zbliżać -warczy.... Staram sie po równo wydzielac głaski i zainteresowanie, ale jemu to nie wystarcza, on chciałby więcej ...najlepiej pana na własność ! Lubi chłopców, na spacerze podbiega do nastolatków płci męskiej, może należał do jakiegoś chłopaka ? Jest bezstresowy, nie boi się ruchu ulicznego, obcych, odwrotnie niż moja Foksia.
  16. Wczoraj jak pojechałam po teriera, przyprowadził chłopak mixa jamnikowego, szczeniaka max rocznego. Piesek miał takie mądre oczy, był wesoły chciał się bawić. Fajnego koloru-beż ecri. Podobno go znalazł na Gocławiu 3 tygodnie temu. I dopiero wczoraj oddał, nie dał żadnych ogłoszeń. Nawet jak właściciel się pytał,to już po takim czasie zwątpił .A teraz go oddał, bo nie ma czasu sie nim zajmować. Co za ludzie:shake: Zobaczcie co z nim, szkoda takiego ufnego psa. Mam zdjęcia w komórce, mogę komuś przesłać sms-ka.
  17. Terry zjadl obiadek, je delikatnie, nie rzuca się na michę. Foksia przy nim to odkurzacz, zjadła szybko swoje i zaglądała do niego:razz: To dobry psiak, trochę pokasłuje. Jutro idziemy na kolejny zastrzyk z antybiotyku. Szukamy dobrego domu dla terierka!
  18. Terry nie brudzi w domu, wszystko załatwia na spacerze. Dużo siusia, ale może chłopcy tak mają, ja od 15lat miałam same suki i nie pamiętam jak jest z samcami. Przypomniało mi sie jeszcze coś, o czym chciałam opowiedzieć. Otóż w schronie jeden z pracowników jest zapalonym myśliwym. Gdy oglądałam psa w klatce, powiedział,ze to pies TYLKO dla myśliwego i ze on go nikomu innemu nawet nie wyjmie z boksu :crazyeye:To znaczy,że może nawet sie nim ktoś interesował ale pan prowadzi własną politykę. To jakaś paranoja- schron trzeszczy w szwach... lepiej żeby zgnił w klatce,niz poszedł do normalnych ludzi ...A psiak nie jest morderca, myśliwy musiałby go "zaostrzać"...a to dobry pies, szkoda by było.
  19. Zdjęcia będą, jak Ali będzie tak kochana i wklei :lol:
  20. Może być Terry, jakoś żadne imię mi nie pasuje do niego na razie. Jest spokojny i grzeczny, choć sprawia wrażenie ,że nikt go nie uczył nawet przychodzenia na zawołanie.Chociaż szybko się uczy. Jest taki nieobecny, żyje we własnym świecie. Może to to,że wszystko dla niego jest nowe... Mojej Foksi nie zauważa, a gdy ta usiłowała zaprosić go do zabawy, zaczął na nią warczeć. Foksia sie obraziła, leży na swoim posłaniu i jest smutna. Patrzy na mnie z wyrzutem, co ja przyprowadziłam do domu.... Mój TZ twierdzi,że stresuje własnego psa i jestem nieodpowiedzialna. Foksia ma delikatną psychikę (tez jest ze schronu) i boi się wielu rzeczy, a na pewno warczących psów. Myślałam,że będzie szczęśliwa mając kumpla do zabawy. No niestety....
  21. Tez bym chciała coś wiedzieć na jego temat, niestety chyba nikt do niego nie chodzi...a ja mam za daleko jakieś 500km...
  22. Mieszkam w Szczecinie prawie "od zawsze" ale zupełnie nie znam prawobrzeża, nawet nie wiem,gdzie tam wet... Jak sie nikt nie zgłosi do pomocy, to pojadę z planem miasta, jakoś sobie trzeba radzić:cool3:
  23. Czy jest ktoś ze Szczecina na dogo z prawobrzeża? Terierek został przywieziony z ulicy Walecznych, może ludzie go szukają, wątpię, czy wpadli na pomysł,żeby szukać tak daleko w schronisku na lewobrzezu. Czy mógłby ktoś porozlepiać ogłoszenia w tamtej okolicy? Może ktoś za nim płacze? Jest zadbany, zdrowy, nie jest wychudzony, niemożliwe,żeby był bezpański....
  24. Okazuje się,że mogę tylko na komórkę komuś przesłać zdjęcia, bo nie mam kabla...:p
×
×
  • Create New...