Po długiej podróży przez Poznań, gdzie foksia spędziła u znajomych 3 dni, sunię dowiozłam do domku- Sissi (bo takie ma imię, to pies zrzeczony z powodu wyjazdu:angryy:) jest bezproblemowa, wie,co to kanapa, baaardzo lubi jeść, co widać po niej :cool3:
Wszyscy w domu zadowoleni,ale najbardziej ojciec-senior, bo ma z kim chodzić na dlugie spacery i rozmawiać, gdy reszta rodziny w pracy i w szkole.
Sissi lubi się bawić piłeczką , jest wesoła, w przyszłym tygodniu ich odwiedzę.
Prosimy o przeniesienie wątku :lol: