-
Posts
955 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Emma53
-
Pucek izolowany jest od moich psów tylko w domu na ogródku muszą się tolerować. Tam też dostają jeść i dzisiaj dostało się Puckowi gdy chciał podjeść Cwaniakowi. Ten nie wytrzymał i przydusił Pucka do ziemi. Małemu nic się nie stało ale bardzo się wystraszył i nabrał respektu dla większego. Ranki po ogonie i po kastracji są suche, nic złego się nie dzieje.
-
Pomału się docieramy, znaczy ja z Puckiem. Obserwuję co go denerwuje. Ale za dzisiejsze zachowanie ma do dyspozycji swój pokoik i ogród. Zakaz wchodzenia do części mieszkalnej gdzie przebywają moje psy. On nie lubi żadnego. Waży 7,3 kg a dzisiaj postawił się na mojego Cwaniaka prawie doga niemieckiego o wadze ok 50 kg. Dobrze, że Cwaniak jest grzecznym, ułożonym psem i na zaczepki nie reaguje bo inaczej to sierść by poleciała. Czekam niecierpliwie aż zaczną działać środki uspakajające i efekt kastracji. Cwaniak był też czasami nadpobudliwy i kastracja to zmieniła, stał się spokojniejszy i zniknęła agresja.
-
Chciałabym poprosić, aby została wyznaczona księgowa Pucka, która by prowadziła rozliczenie w pierwszym lub drugim poście, na której konto byłyby zbierane pieniążki. Najlepiej, by była to któraś z Was - cioteczki z Obornik. I wtedy jak uzbieracie pieniążki, to daną kwotę, którą Emma na leczenie Pucka wydała i jeszcze pewnie wyda - bedzie jej zwracana. Widziałam, że już tutaj padły dwie czy 3 propozycje wsparcia grosikiem skarbonki Pucka, dlatego tym osobom można by już podesłać nr konta księgowego Pucka :smile: Tak napisała Akrum a ona się na tym zna najlepiej. Przychylam się do jej propozycji. Kava chce mi przesłać kasę za operację Pucka, czy nie było by lepiej aby przesłała je do księgowej Pucka, a ona do mnie?
-
Było ciężko! Pucek zaczął już panikować w domu po kąpieli. Potem całą drogę do Poznania szczekał ( chyba czuł co go czeka). Wet obejrzał jego ogonek i stwierdził, że trzeba usunąć jeszcze jedną kostkę bo obumiera i to go może swędzić i boleć. Dał mu narkozę i zdjął kołnierz a Pucus ostatkiem sił cap za ogon a raczej to co z niego zostało i rozerwał wszystko. Wet zaczął się zastanawiać czy uda się to jeszcze poskładać, zastanawiał się nawet czy go nie uśpić. Po moich protestach wygonił mnie z gabinetu i zabrał się do operacji. Usunął jeszcze jedną kostkę, założył mnóstwo metalowych klamer na ranie i wykastrował go. Dostałam Kalm Aid na uspokojenie (55zł), tabletki przeciwzapalne, tabletki antybiotyk. Za wszystko razem wraz z operacją zapłaciłam 235zł. Droga powrotna była spokojniejsza bo Pucek spał. Teraz jest oszołomiony i przysypia. Mam nadzieję, że pozbiera się po tym wszystkim i teraz będzie już tylko lepiej.
-
Teresa Borcz dziękuję za rady na pewno się przydadzą. To nie pierwszy mój tymczasowicz, ale każdy jest inny i wymaga indywidualnego podejścia. Pucek jest okazem jeszcze takiego nie spotkałam. Przy każdej stresowej sytuacji reaguje panicznie. Dzisiaj znów dostał sporą dawkę, ale mam nadzieję, że to ostatnia i teraz będzie tylko lepiej.
-
Ruda, pełna energii, kochająca ludzi sunia - już w super DS :)
Emma53 replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
Ja adoptowałam małą sunię w grudniu zeszłego roku i też jej się zdarzało nie wytrzymać 2-3 godz. Teraz coraz rzadziej nabrudzi. Myślę, że z czasem to minie. -
Pucek grzecznie siedział na kolankach Akrum całą drogę. Potem zwiedził ogród, po ciemku go nie widziałam, ale słyszałam jak szorował kołnierzem. Bez oporów rozgościł się w swojej rezydencji-pokoiku. Miał przygotowane legowisko w wiklinowym koszu ( nasza nowotomyska specjalność) ale wybrał fotel. Trochę się trząsł nie wiem czy z zimna czy z emocji ( bo strachu raczej nie okazywał) więc rozpaliłam w kominku i przykryłam go kocykiem. Wcześniej dostał jeść i pić. Chciałam mu przemyć ogonek wodą utlenioną ale oprotestował pokazując ząbki. Dałam mu spokój bo dzisiaj miał sporo wrażeń. Bałam się, że jak zostanie sam to urządzi koncert ale na szczęście jest cicho więc chyba śpi. Jutro spróbuję zapoznać go z moją sforą.
-
Ruda, pełna energii, kochająca ludzi sunia - już w super DS :)
Emma53 replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
Lepsze są adresówki mocowane na obroży bo nie dzwonią i nie urywają się. Takie blaszki przyszywane lub nitowane do obroży. Można je zamówić przez allegro, są w różnych kolorach. Polecam. -
[quote name='Akrum']Kala wczoraj w swoim nowym domku oglądała telewizję, czym rozbawiła swoich nowych właścicieli :) Ogólnie bawi się już ze swoim nowym braciszkiem boksiem :) zaaklimatyzowała się bardzo szybko :)[/QUOTE] U mnie lubiła się przeglądać w lustrze. Kalu tak się cieszę, że podoba Ci się w nowym domku.
-
Właśnie byłam w gminie zapłacić podatek za psy.Trochę bolało! 3x60zł to razem 180zł. Mam trzy psy w tym dwa ze schronisk. Nasza gmina ma chyba najwyższy podatek w Wielkopolsce, nawet w Poznaniu jest niższy. Poza tym w Poznaniu było tak, że jeśli pies był schroniskowy to nie płaciło się podatku. Nie dziwię się teraz, że tyle jest bezpańskich psów. Pan,który z naszego przytuliska adoptował psa też był oburzony, że musi jeszcze płacić podatek. Żeby chociaż te pieniądze poszły na remont naszego przytuliska to jeszcze bym dołożyła.
-
[quote name='Pyrdka']Emma, napisz co u Kali? Jak jej brzusio?[/QUOTE] Codziennie przemywam jej wodą utlenioną. Jeszcze trochę jej wycieka ropa, ale coraz mniej. Kala jeszcze chyba przybrała na wadze. Jest puszysta i okrąglutka. Kochany psiaczek. Dzisiaj na spacerze szalała ze Stonią, goniły się i wywracały w śniegu.
-
Kala wczoraj pierwszy raz od czasu jak jest w DT ZASZCZEKAŁA!!! Była na podwórku i drogą szły dzieci ze szkoły i ona odważyła się je obszczekać przez bramę. Trwało to trzy tygodnie zanim się otworzyła. Dzisiaj wygrzewa się na słoneczku, wcześniej byłam na spacerze z całą czwórką i wnusią (2 lata), Kala szalała z jamnikowatą Stonią widać było, że jest szczęśliwa. Lubi przebywać na powietrzu, niechętnie wchodzi do mieszkania. Niechętnie też chodzi na spacery i szybko chce wracać.