Jump to content
Dogomania

marget

Members
  • Posts

    499
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marget

  1. Tak na tym zdjęciu szczeniak.Na dzień dzisiejszy wszyscy razem śpią,a Puszek wychodząc na dwór myśli o tym, by jak najszybciej wrócić z powrotem.Chyba już mu się Staszów nie marzy ?
  2. Witam co do losów naszej czwórki psiaków , postanowiliśmy pozostawić wszystkich u nas.Maja się świetnie Bardzo przyzwyczailiśmy się do nich i pokochaliśmy je.One też zżyły się z reszta zwierzaków. Co do Dusi pozostanie u nas nie będziemy rozdzielać rodzinki (mam nadzieje że nam to wybaczycie) Decyzje taka podjęliśmy w związku z małym zainteresowaniem adopcja tych psiaków, poza tym większość zainteresowanych liczyła na szczeniaka za darmo bez umowy adopcyjnej.
  3. Owszem jest bardzo zrównoważony i spokojny .Nawet nie wiem czy szczeka.
  4. [quote name='wapiszon']Jaki słodziak:)[/QUOTE] Tak tyle że bardzo smutny
  5. [CENTER][B]Zdjęcia PUSZKA:loveu: [/B][/CENTER] [IMG]http://www.fundacjamonami.org.pl/ksiazki/pies.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fundacjamonami.org.pl/ksiazki/pies2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fundacjamonami.org.pl/images/puszek2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fundacjamonami.org.pl/ksiazki/piess.jpg[/IMG]
  6. Biedak ,ale pewnie wróci, ciekawe gdzie go chcieli wywieźć ? Z Puszkiem była podobna sytuacja ,Kielce schron podobno wyłapało psy na osiedlu ,a on im zwiał. Nam tez ledwie udało się go złapać ,takie psy wyczuwają ze coś wokół nich zaczyna się dziać i są ostrożne..
  7. Corka wklei wieczorem zdjęcia ,jak wróci na dogomanii
  8. [quote name='agni']oj [B]marget[/B], inne cioteczki działają tutaj o niebo lepiej ode mnie - przygarniaja, leczą, zawożą , przywożą a ja to tylko bazarki i wątki ...[/QUOTE] Agni, ale Ty tworzysz zaplecze które im pomaga - a na to trzeba poświecić swój czas :)
  9. [quote name='agni']no to się teraz rumiana zrobiłam :oops: Jak pupcia pawiana :eviltong:[/quote] nie bądź taka skromna działasz tutaj ostro
  10. [quote name='agni']jego to klienci wystaczy że dokarmiali - przed sklepem mu kładli jedzonko :evil_lol: sama mu kaszankę nie raz kupiłam :eviltong: a muszę przyznać że zabiedzony nie jest :eviltong: tylko tak jak mówię, zawsze znajdzie się ktoś komu zawadzi no bo duży a jak duży to i agresor :angryy: w sumie ja tez duża :evil_lol: i agresor jestem do takich babek :crazyeye:[/QUOTE] To swietnie TAKICH KOBIET TRZEBA.
  11. [quote name='agni']Bardzo mnie to cieszy że Puchacz ;) się otwiera - ma wspaniałą terapię ;) Ja najchętniej coś bym Wam zadeklarowała co miesiąc, ale bezrobotna (narazie) jestem - otworzę interesik (bo w planach już ale dotacji brak) to wtedy pomogię ;) a czy Wam 1% z podatku można czy nie?[/QUOTE] Agni jesteś super kobieta i tak wyłożyłaś najwięcej. Dzieki. Długo czekaliśmy na wpis do KRS (pod tym względem Kielce a ,,super szybkie"),później zima ,ale myślę ze gdy ruszymy już normalnie nie będzie problemów z finansami. Poki co wystarcza z naszych dochodów i dla nas i zwierzaków. 1% nie mamy bo wg przepisów za krotko działamy. Szkoda tylko tego psiaka, o którego tyle szumu.
  12. Mnie się wydaje ze go dokarmiali w tym sklepie tylko z wiadomych względów nikt się nie przyznał przed strażą miejska .Gdyby było tak źle, to nie wpuszczaliby go do środka.Wiadomo sanepid .
  13. [quote name='wapiszon']Wysłałam pismo do sieci POLOmarket z oburzeniem ,że w okresie zimowym personel nie dokarmia psa i wyrzuca go ze sklepu. Napsałam ,że przestaję być ich klientem i że, przekonałam już do tego innych. Napiszcie do nich coś podobnego adres do nich [EMAIL="poczta@polomarket.pl"]poczta@polomarket.pl[/EMAIL][/QUOTE] przeczytałam i popieram!
  14. U nas pierwsze lody przełamane.Puszek powoli dochodzi do siebie, dogaduje się z psami,co do nas to jeszcze jest nieufny boi się. Na spacer wychodzi na smyczy, ale tylko w towarzystwie innych psów postęp jednak jest bardzo duży. Pomału odzyskuje zaufanie dzięki naszemu najmłodszemu domownikowi 6- latek stał się jego przyjacielem.Dziecku zaufał i nie odstępuje go na krok.Myślę, że będzie dobrze.Jedno jest pewne znalazł swój dom.Zdjęcia Puszka są na Facebooku. Agni jeśli chodzi o psiaka z końskich to moglibyśmy go zabrać choćby już,mamy 2,5 h gospodarstwo, które pragniemy tak zagospodarować, aby jak najwięcej zwierząt znalazło tu swój przyzwoity dom i to nie tylko psiaki i koty. Problem jednak jest w finansach nikt nas nie finansuje poza środkami własnymi i darowiznami nie posiadamy dodatkowych źródeł ,na dogomanii organizuje się akcje DT/hoteliki po 300,350 zł, a my z ledwością zbieramy na karmę. Mam nadzieje ,że jak najszybciej uzyskamy odpowiednie pozwolenia i ruszymy w teren.
  15. Takich ogłoszeń o takich psach jest mnóstwo .U nas każdy psiak jest w domu ,poprzez to szybciej dochodzi do wzbudzenia i odzyskania wzajemnego zaufania. Chodzi mi o to ze wiele ludzi porywa się do pomocy deklaruje dom stały a potem przychodzi rzeczywistość problemy i zwierzak z powrotem trafia do tymczasa lub schronu.Nie raz braknie tej odrobiny ciepliwosci ,jak ze skrzywdzonymi ludźmi z którymi trzeba długo pracować. Puszek do nas trafił z tego tylko względu ze wiedziałam jak trudno będzie dla niego o dom stały, a szkoda było psiaka.
  16. [quote name='Ewa osterlin'][B]CO ZA BZDURY ! LUDZIE POMAGAJA WYLAPUJA PSY Z LASU,OSTATNIO OD JAKIEGOS CZASU PRACUJA NAD PSEM Z KOPALNI..I ROBIA WSZYSTKO ZEBY ZLAPAC DAC DOM......[/B] [B]CHYBA NIEROZSADNI JACYS...NA SILE CHCA JE USZCZESLIWIC WEDLUG CIEBIE MARGET ???[/B] [B]ROZUMIEM ZE POWINNISMY POMAGAC TYLKO OSWOJONYM !![/B] NIE TWIERDZE ZE DOBRZE ZE SUNIA JEST NA RONDZIE.DAWNO POWINNA ZNALEŹĆ POMOC ,CHODZI MI O TO CZY TA KOBIETA Z HOLANDII ZDAJE SOBIE SPRAWĘ O JAKIEGO PSA CHODZI.ILE NAD NIM TRZEBA PRACOWAĆ.POZA TYM GDYBY NIE BYŁO DEKLARACJI TO CZY ZAINTERESOWAŁBY SIĘ KTOŚ TYM PSEM . CHYBA RACZEJ NIE , [B]CHYBA NIEROZSADNI JACYS...NA SILE CHCA JE USZCZESLIWIC WEDLUG CIEBIE MARGET ???[/B] [B]ROZUMIEM ZE POWINNIŚMY POMAGAĆ TYLKO OSWOJONYM !![/B] U SIEBIE MAMY PSY NIE PRZYSTOSOWANE DO ŻYCIA I ADOPCJI NIE SZUKAMY DLA NICH HOTELIKÓW TYLKO UTRZYMUJEMY PÓKI CO Z WŁASNYCH ŚRODKÓW WIEC PROSZĘ NIE INSYNUOWAĆ ZE ZAJMUJEMY SIĘ OSWOJONYMI BO NASZE PSY DUŻO PRZESZŁY A U NAS ZNALAZŁY OSTATNI DOM NIE TYMCZAS BO ZWIERZE TO NIE RZECZ
  17. Czytam ten watek i się zastanawiam o co tu chodzi.Kobieta wycofała się i miała do tego prawo.Nie wiem czy kłócącym się tutaj chodzi rzeczywiście o los tej suni ? Jeśli tyle osób chce jej pomoc i czuje się na silach ,to w czym problem .... Przedwczoraj przywieźliśmy podobnego psa ,jest w domu i nie myśli o niczym innym jak o ucieczce. Przywykł do włóczęgi do swojego terenu ,do ludzi którzy go dokarmiali .Teraz przezywa ,,szczęśliwe "chwile patrząc i kombinując jak tu zwiać. Dobrze jest komuś narzucać jakiś temat ,umoralniać,Pani z Holandii musiała przemyśleć sprawę stad jej decyzja do tego jeszcze ta kwota za hotelik ..... Chciała pomoc lecz brutalna rzeczywistość ja przerosła. Dziewczyny dzięki Wam nie będzie przynajmniej rodziła !!!
  18. No nasz Puszek daje nieźle w kość. Siedzi już w pokoju daje się głaskać ,ale jedyne o czym myśli to ucieczka .Tak się zastanawiam czy taki pies, który przyzwyczaił się do włóczęgostwa będzie szczęśliwy mając ograniczony teren.W tej chwili jedyne o czym marzy to wrócić na swój fotel,do swoich kumpli i ścieżek którymi chodził, tym bardziej ze nie jest taki młody. Został pewnie uszczęśliwiony na sile.
  19. Szczeniaki maja się świetnie jutro jak się uda będą szczepione.Do wydania pozostała bezowa sunia i bezowy piesek.Co do czwartego tego najmniejszego Beethovena postanowiliśmy go pozostawić.Jest z niego istna sierota ,potrafi przy otwartych drzwiach wpaść prosto w nie lub wejść w ścianę,poza tym jest lichy nawet brakło mu barwnika na nos i pozostała biała plama.Urobił sobie pozostałą trojkę starszyzny i koty.Miejmy nadzieje ze w tym tygodniu sprawę szczeniaków zamkniemy.:)
  20. No szczeniaki co chwile podchodzą i go obszczekują,a nasza strachliwa bernardyna cały dzień pilnowała chyba łózka bo siedziała, nad nim, a on pod spodem:)Kot go jeszcze nie widział,ani on kota Myślę ze dużo tu nam pomogą zwierzaki ,dzięki nim poczuje się pewniej. wapiszon dzięki za wsparcie 20 zł dotarło
  21. [quote name='agni']och czekałam jak na szpilkach na wieści :megagrin: co tez musiał ten słodziak przejśc w swoim życiu skoro taki przestrach ma w sobie :( jeszcze nie wie że dobrze trafił - jego "plemię" powinno go przekonać szybko ;) a jesli się wybierzemy do Świata Bajek w Pacanowie to może odwiedzimy ???[/QUOTE] Psiak wyszedł spod łózka za psami ,jest bardzo wystraszony.Podczas głaskania bardzo spięty.W południe podstępem założyłam mu pasek na szyje.Przed chwila był na dworze , w trójkę wpychałyśmy go z powrotem do domu.Zaznaczył sobie teren przed domem i po spacerze ,myślę ze juto będzie łatwiej, nie będzie tak szalał na smyczy. Póki co znów jest pod łóżkiem, :)agni tak dużo już zrobiłaś dziękujemy,myślę ze nie raz się spotkamy i będziemy w stanie Ci się odwdzięczyć, Przyszła odwilż i nas trochę podlało ,tak ze dziś przez cały dzień prace fizyczne. Przed chwila dopiero kolacja i chwila spokoju, a teraz trochę spraw zawodowych, w miedzy czasie dogomania. . Do psiaka mówimy Puszek merda wtedy ogonem ,tak ze pozostanie chyba Puszek.
  22. Po ok. 3 godz. pies został złapany i przewieziony do nas. Jest w domu i tu pozostanie. W tej chwili od wczoraj nie wychodzi spod łózka tylko obserwuje. Prawdę mówiąc widziałyśmy go tyle o ile wczoraj. Jest to średniej wielkości do kolana pies, który musiał wiele, bardzo wiele doznać krzywd od ludzi musiał być bity, kopany bowiem każdy ruch wywołuje u niego paniczny strach.:-( Jest to pies, który przywykł do bezdomności, który nie ufa człowiekowi. Jest nie ufny, wręcz dziki. Nie pozwala sobie założyć obroży , nie wspomnę nawet o chodzeniu na smyczy. Podczas głaskania przybiera pozycje gotowa do ucieczki. Wczoraj dobrze wiedział, ze coś się świeci, obserwował nas i samochód. Pies na moje oko ok. 6 letni, dokładnie potwierdzimy to później. Nie nadaje się napewno do adopcji, jeśli odbudujemy w nim zaufanie to chyba tylko do nas, a będzie to bardzo trudne. Chciałam podziękować wszystkim, którzy pomagali go złapać. Dziewczynom za okazane zainteresowanie bezdomnym psiakiem, za bezinteresowna opiekę nad nim.:loveu::loveu::loveu: Dziękuje, tez wszystkim tym którzy przyczynili się do opłacenia transportu.:loveu::loveu::loveu: Później postaram się zrobić psiakowi zdjęcia i wkleić je na dogo, przecież kiedyś musi wyjść spod łózka. Poki co odwiedzają go nasze psiaki :lol:
  23. [CENTER] [/CENTER] [COLOR=magenta][B][SIZE=5]Dziś jedziemy po psiaka[/SIZE][/B][/COLOR]:multi::multi::multi: [B]Dzieki życzliwości darczyńców, na dzień dzisiejszy psiak ma na [/B][B]swoim koncie [/B][B]75zl[/B] :loveu: [SIZE=5][COLOR=red][B]DZIĘKUJEMY !![/B][/COLOR][/SIZE]
  24. Postanowiliśmy wystawić bazarek i nie liczyć na darowiznę .To wszystko zaczyna być śmieszne i niepoważne ,a pies dalej jest pod balkonem. Chciałam wyprostować jedna sprawę którą przeczytałam na Facebooku pies nie trafia do nas na tymczas tylko wyraźnie określiliśmy się, ze jeśli nie znajdzie w ciągu miesiąca domu zostaje u nas na stałe.Większość z Was wie, że raczej takie psy rzadko znajdują domy stałe.
  25. [quote name='agni'][B]naoomi [/B]czy Ty możesz coś wspomóc opłacenie transportu? Pies ma szanse na normalny byt i trzeba szybko reagować ;) Jeśli nie całość to ile możesz - resztę wykombinujemy [B]marget[/B] do kiedy musisz mieć ta kaskę skoro jutro jest transport załatwiony, czy masz kontakt z naoomi żeby wiedziec gdzie po niego jechać?[/QUOTE] facet jest do dyspozycji do niedzieli, wybraliśmy najbliższy możliwy termin jaki ma... z naoomi jest uzgodnione ze jak załatwimy transport to się odezwiemy i po pieska pojedziemy.
×
×
  • Create New...