Jump to content
Dogomania

omry

Members
  • Posts

    3046
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by omry

  1. Tret z roku na rok lepszy, ale fakt, że ten tłuszczyk to się już dawno powinien w mięśnie zamienić :)
  2. [quote name='a_niusia']ja to bym chciala takiego rudego jak karmelek. moja siora mi obiecala, ze takiego mi kiedys da, a z jej materialem genetycznym jest calkiem mozliwe, ze sie taki narodzi. masz juz upatrzona hodowle? wiesz, czy badaja szczenieta?[/QUOTE] Szczerze przyznam że akurat w świecie bulli jest trochę pasujących mi hodowli. Nie zdecydowałam się jeszcze na żadną, jak na razie staram się dużo czytać, by jakoś z zewnątrz ogarnąć się w tym światku. Niedługo zamierzamy nawiązać jakieś kontakty z hodowcami, może jakąś hodowlę odwiedzić :)
  3. [quote name='LadyS'] Hyhyhy, ale jest wiele sytuacji, kiedy on sam idzie do klatki, na przykład jak pada ze zmęczenia - moge wtedy zrobić foty :diabloti:[/QUOTE] Wiesz co, nie tłumacz się. Na zdjęciach przecież widać jego smutną minę :evil_lol: Więzisz go.
  4. Jak swojej rodzicielce oznajmiłam dziś, że kupuję psu klatkę, to się złapała za głowę i zaczęła biadolić nad jej losem. Jakby teraz zobaczyła te zdjęcia to by chyba wobec mnie zastosowała jakiś szantaż, byleby tylko biedną kurę uratować przed tym złem :lol:
  5. [quote name='Martens']Dlaczego mnie ominęło, że Ty planujesz bulla?? Coś więcej? :cool3:[/QUOTE] Myślę, że już za rok biały bullek z nami będzie :) Zastanawiałam się, czy brać bulla do Iwana, ale znając charakter dziadziusia z jego strony nie będzie żadnych problemów na dłuższą metę, a może to i nawet lepiej dla gówniarza, jak będzie się wychowywał z dorosłym samcem? Wszystko jeszcze obgadam z hodowcą, poradzę się, ale myślę, że będzie w porządku. Nie wiem tak naprawdę, czy za rok Iwanek z nami będzie, ma już w końcu dwanaście lat, ale powiem Wam, że ostatnio jest jakoś w lepszej formie, jakby trochę odmłodniał :lol: No i wiadomo, póki jest to bierzemy go pod uwagę w każdym aspekcie życia.
  6. [quote name='motyleqq']ah te dzieci :lol: siostrzeniec mojego TŻ tak lubi Etnę, że proponował nam wymianę: on nam da swoje dwa pieski i tysiąc złotych :evil_lol: a my jemu naszą sukę :lol:[/QUOTE] A jakiej te pieski są wielkości? Coś ostatnio mówiłaś że chętnie zamienisz Etnę na coś mniejszego :lol: My tam nie mamy dzieci w rodzinie, co w sumie nie jest chyba takie do końca dobre (dla psa, bo dla mnie jak najbardziej :lol:)
  7. To na pewno będzie całkiem coś innego niż z Avril. Nie to, że się boję. Jestem zdecydowana na bulla, zwyczajnie miałam chwilę wątpliwości, ale szybko się ogarnęłam :) Daliśmy sobie jakoś radę ogarnąć Iwana, który całe swoje życie nie lubił ludzi (dziś już nawet obcy mogą go pogłaskać, gdy ma dobry humor), był aspołeczny, nie pozwalał się dotykać, kobiet szczerze nie trawił, robił co chciał przez większość swojego życia i miał wszystkich gdzieś, więc z papisiem też powinniśmy dać sobie radę :D A tu jako bonus mój ukochany najjedynszy pies :) [URL=http://iv.pl/][IMG]http://iv.pl/images/09020902478092180426.jpg[/IMG][/URL]
  8. Dzięki, podniosłyście mnie trochę na duchu. Myślałam już, że spieprzyłam sprawę po całości i już miałam rezygnować z bulla, ale jak to sobie na chłodno przemyśleć, to przecież wystarczyły dwa dni ze mną i pies już jest o wiele bardziej ogarnięty. Może nie jest jeszcze tak źle :lol: Zwyczajnie się trochę podłamałam tym jej zachowaniem, ale już wróciła mi równowaga psychiczna, hah :) Ona wciąż ma lęk separacyjny, ale już było o niebo lepiej, niż na początku. Strasznie darła ryja, drapała w drzwi i mogła tak przez wiele godzin. Dobrze, że mam w porządku sąsiadów. Z czasem jej to przeszło i darła się tylko na początku, później zasypiała. Teraz, gdy znów się zmieniła to robi po prostu rozrubę straszną.. Muszę kupić tę klatkę, bo po pierwsze trzeba trochę tego kocmołucha ogarnąć i wyciszyć, a po drugie zwyczajnie się o nią boję, skoro odpierdziela takie rzeczy. Jeszcze jej się jakaś krzywda stanie.
  9. No to chyba znalazłam powód :roll: W połączeniu z dorastaniem wyszła istna masakra. A jeśli chodzi o wylizywanie i chowanie się? To dziwne zaczepne łapanie ludzi za łydki delikatnie ząbkami? Nie wiem, co o tym myśleć.
  10. Jak tak się zastanawiam.. ona ostatnio sporo czasu spędza z moimi rodzicami, bo co tydzień od piątku wieczór do poniedziałku rana, a nawet i w tygodniu. Cały pierwszy miesiąc wakacji poświęciliśmy psom, było spokojnie, teraz chcieliśmy poszaleć sobie trochę. No i masz babo placek. Zdecydowałam się na klatkę na sto procent. Za kilka dni zamawiam.
  11. [quote name='evel']nie wiem, czemu, jak idziemy z większą ilością psów to Zu się zamienia w bodyguarda :roll:[/QUOTE] Tak samo miała Tori :lol: W ogóle wszystkich zawsze musiała pilnować, a jak zauważyła, że kogoś nie ma, to był wieeelki stres. Musiała wtedy przeszukiwać teren i jednocześnie jeszcze pilnować nas :lol:
  12. Dziękuję za podpowiedzi :) Powiem Wam, że to dzieje się tak od tygodnia, ale większość tego czasu była z moimi rodzicami, przez co nie mogłam jakoś jej ogarnąć. Od niedzieli rana jest już ze mną, bo mieli jej dosyć. W niedzielę jeszcze była okropna, ale już wczoraj byłam z niej dumna trochę. Poszliśmy na długi spacer z kurą i Iwanem i normalnie biegała, czasem ją nawet na trochę spuszczałam ze smyczy. Ani razu nikogo nie obszczekała, a jak wyleciał do niej pies z ryjem, to wyrwała do niego, ale zatrzymała się koło mnie na komendę, a jak ją złapałam, to nawet się nie wyrywała. Od razu przekierowałam jej uwagę na coś innego i o tym psie zapomniała w mig :) Dalej spotkaliśmy jakichś dogomaniaków, czterech ludzi i trzy psy, szli gdzieś, w rękach linki i smaczki, psy skupione (fajny widok w sumie :D). Usadziłam kurę z boku, a ona po prostu siedziała i patrzyła :) Ani nie warknęła, ani nawet nie wstała. Na koniec spaceru zza płotu zaczął się rzucać lab. Na początku wyrwała do niego, ale szczerze to nie miałam nawet problemu ze zwróceniem jej uwagi na siebie. Na koniec nawet się obwąchały i cieszyły do siebie. Raz tylko wyrwała do wyżła, który biegł luzem koło roweru, a którego my nie zauważyliśmy, ale odwołałam ją od razu. Żałuję cholernie, że jak zauważyłam, że coś jest nie tak, to oddałam ją rodzicom. Oni jeszcze chyba wzmocnili jej zachowania.. Klatkę muszę kupić na pewno, teraz idę sobie czytać o tym wszystkim :)
  13. Sterylizujemy po wakacjach :) Ona się tak niczego nie boi, a dlaczego zaczęła się chować teraz? :roll: Nawet nie może normalnie spać tylko koniecznie musi pod kołdrą. Dorasta teraz, ma jakiś chory okres. Muszę ją przez niego poprowadzić, ale zwyczajnie przestraszyłam się, że jej zachowanie zmieniło się dosłownie z dnia na dzień. Tak, jakby coś to zachowanie spowodowało, a ja nie mam pojęcia o co chodzi.
  14. Na początku kwietnia, gdy ją znalazła fundacja wet ocenił jej wiek na siedem miesięcy, czyli teraz ma rok. Nie wydaje mi się, by cokolwiek się zmieniło. Ja przynajmniej niczego takiego nie zarejestrowałam, dlatego jestem zdziwiona jej zachowaniem. Ona w ogóle nie zachowuje się jak ona i to tak konkretnie.
  15. A u nas nie za ciekawie. Od jakiegoś tygodnia nie poznaje swojego psa, jest straszny.. Relacje między nami się nie zmieniły, na polu campingowym jesteśmy już ponad miesiąc i do tej pory było spoko.. ale do sedna. Kura jest okropna. Do tej pory była zawsze odwoływalna, mogłam ją spokojnie puścić ze smyczy i być pewna, że nie poleci za psem, że nikogo nie obszczeka. Bawiła się z psami, a jak nie mogła, to nie było tragedii. Teraz już tak nie ma. Rzuca się na psy, nie chce gryźć, ale jest agresywna i dominująca, jak widzi psa to szczeka, warczy, wyrywa się, praktycznie nie mogę odwrócić jej uwagi.. Nawet na swoich psich kumpli zaczęła się rzucać. Mało tego. Szczeka na obcych ludzi, którzy mogą sobie po prostu przechodzić i nawet na nią nie patrzeć, jak ktoś do nas przyjdzie, to obszczekuje i nawet łapie za łydki czy za nogawki delikatnie. Może nawet z tą osobą się bawić, ale jak nagle wykona jakiś ruch, np. nagle wstanie, to od razu łapie za łydkę.. Zaczęła jeszcze bardziej wylizywać sobie łapy i nie tylko łapy, najchętniej non stop by kogoś lizała. Chowa się ciągle, gdy tylko otworzę szafę, to od razu się do niej pakuje.. Nawet wchodzi do łóżka od tyłu wejściem, które wygryzły sobie szczury i tam siedzi. Dzisiaj została sama dosłownie na godzinę. Zawsze zamykam ją w pokoju, na początku było gorzej, ale teraz to już tylko trochę się podarła na początku, po czym zasypiała, a teraz wskakiwała na okno, stłukła doniczkę, porozrywała mi firankę i pościągała z niej koraliki. Do tego się zlała. Cała szyba oblizana, dobrze, że okno nie było uchylone. Muszę jeszcze trochę poczytać i chyba zdecydujemy się na klatkę. Co mi pozostało? Poddać się nie poddam, muszę to jakoś ogarnąć. Pomoc mile widziana..
  16. No to ja to mam szczęście z tym swoim, on nie ma problemu z psami, ani z ich ilością :diabloti: Super, że pierwsze koty za płoty :) Trzymam kciuki.
  17. [quote name='Amber']A mi przeszkadza ;) Przecież ten ogon wygląda jak doklejony :eviltong: W ogóle trzeba sobie zadać pytanie po co te ogony w przeszłości kopiowano? Patrząc się na to co się dziś wyrabia z psami, jak koszmarnie zostają pozbawiane atutów, naprawdę wiem po co to wymyślono. [/QUOTE] A mi się właśnie bardzo podoba, o wiele bardziej niż ta kikutowa kulka u Iwana, ale to kwestia gustu. Rottki to psy pociągowe, ciągały wozy z mięchem, dlatego ucinano ogony. Wtedy jeszcze nikt nie patrzył aż tak na eksterier, a rott nie wyglądał zupełnie jak dzisiejszy :) Jari jak zwykle powoduje uśmiech na twarzy :)
  18. Jak dla mnie o wiele lepiej wyglądają dogi z naleśnikami, niekopiowane boksery i rottki z ogonami :loveu: Jak patrzę na najlepszego moim zdaniem rottka w Polsce, to mi w ogóle nie przeszkadza jego ogon :) [URL="http://www.youtube.com/watch?v=_tSLhk-UEW0&feature=BFa&list=UL_tSLhk-UEW0&lf=mfu_in_order"]KLIK.[/URL] Ale ast czy dobek z uszami to już nie to, zdecydowanie.
  19. Co za cudo masz teraz w domu :loveu: Gratuluję i życzę jak najbardziej udanego wspólnego życia :)
  20. Adadadadadadada, kiedy spacer? :D
  21. [URL=http://iv.pl/][IMG]http://iv.pl/images/94664169197316584514.jpg[/IMG][/URL] Kura zostaje w domu, ja idę się bawić :) Miłego weekendu życzymy! :)
  22. [quote name='Molowe']nie boisz się zasuwać na agility z psem który ma nadwagę? ja się przez 12 dni bałam biegać z Moll bo nie dostawała żadnych suplementów choć wagę ma idealną i gdybyśmy pojechały na te 2 turnusy to na pewno bym jej coś dawała.Gdybyście chociaż biegały na opuszczonych tyczkach a nie że ona normalnie skacze Oo chyba że chcesz jej zajechać stawy i potem mieć problemy....[/QUOTE] Ja pierdziele bez przesady. Megi poskakała trochę przez przeszkody jednorazowo, pobiegała i tyle. O co ta paranoja? Przecież nie robi tego codziennie.
  23. [quote name='sacred PIRANHA'] nie mają kucyków, a co za tym idzie kolekcji spineczek i gumeczek[/QUOTE] Moja Tori miała taką kolekcję! W sumie dalej leży nic nie ruszone w jej szufladzie. Zaraz koło ubranek na zimę, szczotki i sprzętów do strzyżenia :)
  24. [quote name='LadyS']Zdjęć kochana to Ty tutaj masz bez liku :lol: Już nikt nawet nie komentuje czasami, jak wrzucam :lol:[/QUOTE] Bo od zachwytów czasem aż słów braknie, rozumiesz :diabloti:
  25. Jakie Miya robi słodkie buf :loveu: Częściej takie zdjęcia byście dawali, a nie!
×
×
  • Create New...