-
Posts
52953 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Everything posted by Martika&Aischa
-
WIĘZIEŃ - 3 lata w komórce, śląsk [*] za późno...
Martika&Aischa replied to missieek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochana to nie jest środowisko patologi, menelstwa. To normalni, bardzo spokojni ludzie. Ada zapytała czy stać go na psa ? wymieniłyśmy wszystko co psu będzie potrzebne. Powiedział że go stać. Podałam mu nazwy lekarstw na stawy, nazwę odpowiedniej karmy. Mają skonsultować z weterynarzem i zakupić. Psiak budy nie znosi. Wcześniej Państwo mieszkali w domu z dużym ogrodem. Nelson miał wybieg 1000 m i tak szalał. Niestety los był okrutny. Musieli się wynieść z tego domu i trafili do domu gdzie zupełnie nie ma warunków. Malutkie, wąskie podwórko. Na dole sąsiedzi którzy od razu zagrozili że nie życzą sobie biegającego psa po placu. Pani zwróciła się trzy lata temu do jakiejś fundacji o pomoc. Żeby Nelsona zabrali, znaleźli mu dom bo ona nie ma warunków. Niestety nic nie znaleziono. Próbowała wśród znajomych i wszędzie słyszała że nikt nie weźmie psa bo jest za duży. Za drogi w utrzymaniu. Za dużo je ...itd. Pani wylądowała w szpitalu ...chodzi o kulach ...jest po dwóch operacjach ...ma wstawione endoprotezy...Bała się że Nelson ją będzie przewracał. Że sobie z nim w domu nie poradzi. Więc zapadła decyzja musi zamieszkać w komórce. I tak mija rok, dwa, trzy. Myślę że na początku ich to gnębiło a potem stało się to codziennością. I tu wychodzi ta właśnie niewiedza....Pani zapuściła Nelsona ...syn się wyprowadził ....Pani była pewna że jak podaje mu duże ilości jedzenia...sosiki z makaronem, dużo mięsa z kaszą to robi dobrze! Dziewczyny usprawiedliwiam ich ponieważ znam ich osobiście. Byłam tam dwa razy. Wyczułam i widzę że to naprawdę NIE są źli ludzie. Pani płakała i prosiła abyśmy dali synowi szansę. Żebyśmy go kontrolowali. On też o nią prosił z uporem maniaka. Więc szansę dostał. Poinformowałam go że moje wizyty będą nie zapowiedziane więc niech ma się na baczności. Bo nie zna dnia ani godziny kiedy zapukam do jego drzwi. Na wszystko się zgodził. Jak będzie ? nie wiem.... Ale naprawdę mam nadzieję że ta historia dobrze się skończy. I obym się nie myliła!!! -
:loveu:I przyleciała kolejna wpłata na konto Atoska - RenataN -:loveu:- 20 zł
-
Oj wojtuś nie nie ;) to moja pierwsza księgowość :oops: Księgową oneczek jest Beatkaa a ja tylko uzupełniam wpłaty w rozliczeniach ;) O matko ja źle odczytałam:crazyeye: tak tak drugi post mój :evil_lol: Ja dziś miałam za dużo wrażeń i nie myślę logicznie :oops:
-
WIĘZIEŃ - 3 lata w komórce, śląsk [*] za późno...
Martika&Aischa replied to missieek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dodam jeszcze że facet walczy o Nelsona !!! Mimo iż policja go przekonywała i prosiła żeby się zastanowił, przemyślał i psa oddał w dobre ręce. Powtarzał w kółko jak opętany żeby dać mu szansę! Że o nią prosi! No więc ją dostał!!! -
WIĘZIEŃ - 3 lata w komórce, śląsk [*] za późno...
Martika&Aischa replied to missieek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niestety Nelsona nie udało się odebrać. Ada działała jak błyskawica. Była policja i spisano protokół. Nelson został wyciągnięty z komórki. Najstraszniejsze było to że za wszelką cenę chciał do niej wrócić z powrotem. Był tak zszokowany że istnieje inne życie niż jego :( To był okropny widok. Pan zabiera dziś Nelsona. Do komórki psiak ma nie wrócić nawet na 5 sekund. Ścisłą kontrolę ma Pan zapowiedzianą. Wszelkie uwagi na temat odżywiania, stawów, karmy, lekarstw ....ect. dostał!!! On był przerażony tą interwencją i konsekwencjami jakie mogą go spotkać. Doskonale został poinformowany że jeden fałszywy ruch w stosunku do psiaka i poniesie wszelkie konsekwencje!!! Wczoraj podobno po psiaka przyjechał ale go nie zabrał gdyż był zmuszony zostać u mamy na noc. Szczegółów nie będę opisywała bo nie ma związku ze sprawą. Teraz pozostaje nam tylko i wyłącznie jedno ...kontrolować!!! Kontrolować!!! Kontrolować!!! Resztę z pewnością opisze Ada. Ja dopiero weszłam i z tych emocji których dziś naprawdę miałam nadmiar padam na twarz. Czuje się jakbym była na wojnie! Nie mniej jednak szczerze sądzę, że historia NELSONA dobrze się skończy. Może jestem niepoprawną optymistką nie mniej jednak tak czuję !!! -
Potwierdzam następną wpłatę : cioteczka iwna5702 - 20 zł :)
-
WIĘZIEŃ - 3 lata w komórce, śląsk [*] za późno...
Martika&Aischa replied to missieek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nelson ma lat 11 nie 12. Zaniedbanie jest rażące!!! -
Cioteczki trzeba go zabierać! Zbierać deklarację ...prosić o pomoc gdzie się da. W przeciwnym razie nie wiadomo co się stanie z psiakiem!!!
-
[quote name='toyota']Proszę jeszcze o cierpliwość, bo pojawia się na horyzoncie jakaś szansa na awaryjny DT do czasu zwolnienia się miejsca u Mariamc. Trzeba by jedynie sfinansować transport, karmę, kastrację i weta. Nie jest to jeszcze nic pewnego, ale wyklaruje się w ciągu najbliższych dni. Kontakt dostałam z dogo.[/QUOTE] No to czekamy cierpliwie i kciuki mocno zaciskamy oby tylko udało się Atoska przenieść do awaryjnego DT :)
-
Cioteczki i co dalej z Atosem ???? Kiedy go zabieramy ???
-
[quote name='gorki330']Witam , juz nadrabiam zaległości :) Stella jest płochliwa nie umie chodzić po kafeklach , łapy sie rozjeżdżają ,więc napewno nie była domowym psem , zachowuje czystość uwielbia małe psy , koty obojętnie ale tu bym nie ryzykowała , co do większych towarzyszy to nie wchodzi w konfilkty choć ostatnio pokazała pazurki i znalazła sobie kozła ofiarnego i w postaci młodszej suni i jak robią awanturę przy płocie to potrafi złapać ale tamta tak drze japę że Stella odpuszcza , kocha jedzenie gotowane ,biały serek , serniczek :) , lubi papki za względu na na starte zębiska , nie potrzebuje długich spacerów ,ma słabe łapy , najlepszy dom dla Stelli to dom z ogródkiem , ciepłe miejsce do spania ,towarzystwo innego psiaka , dużo spokoju i jedzenia.U weterynarza zachowuje sie wzorowo , panikuje jak robiłam jej zastrzyki lub czyściłam uszy , nie gryzie ale łapie za rękę. :) Poczytałam zaległe wpisy i muszę dodać że Stella tez nie należy do najgrubszych , dostaje jedzenie dwa razy dziennie i niewiele przybrała na wadze , jak pisałam wcześniej dostała zatrzyk na tasiemca i odrobaczyłam ją trzy razy .Mój weterynarz twierdzi że mało przybrała na wadze ponieważ najpierw musi odżywić mięsnie a potem dopiero dostanie tkanki tłuszczowej . Zdjęcia porobię jutro i wyślę do Martiki.[/QUOTE] Kochana dziękujemy za tak obszerną relację :):):) Na zdjęcia czekam z niecierpliwością ;) zaraz jak tylko je otrzymam wstawię na wątek. :):):) Ucałuj ją w ten słodki nochal od cioteczek które cały czas trzymają za nią kciuki :*
-
[quote name='PaulinKa030894']Okey. Ale pewnie to będzie nie prędko jak się dowiemy , więc za ten czas pies wyląduje w schronie:shake: Ręcę mi opadają! :angryy::mad: Czy mógłby ktoś zadzwonić do Marty ? Bo ja niestety nie mam z czego:oops:[/QUOTE] Cioteczko myślę rozmowa tu niestety nic nie wniesie :( Dzwoniłam wczoraj, Marta była rano na wątku NIC nie wspominała o tym że psiaka mamy natychmiast zabierać. Myślę że nic nowego się nie dowiemy niż to co tu napisane :( Tiger czy Marta nie wspominała Ci wcześniej że założyła wątek Miśkowi ????? Przecież powinna Cię o tym powiadomić skoro prosiła Cię o pomoc dla psa!
-
Wpłynęły pieniążki od cioteczek : Goldenek2 - 10 zł :) Katarzyna09 - 50 zł :) Rozliczenie zawsze do wglądu w 2 poście :)
-
[quote name='bela51']Blok ma winde. Napiszcie mi jeszcze , czy ona nie boi sie ruchu ulicznego ? Ludzie mieszkają na jednym z tyskich osiedli, to jednak spore miasto. Jesli by sie nadawala, to jeszcze prosze o jakies ładne jej zdjecie. Posle jej kandydature.[/QUOTE] Kochana Stellcia troszkę bardziej strachliwa z tego co pamiętam ale wypowiedzieć by się musiała Kasia ;) Natomiast Gwiazdeczka to dzielna i odważna dziewczynka :):):)