-
Posts
52953 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Everything posted by Martika&Aischa
-
WIĘZIEŃ - 3 lata w komórce, śląsk [*] za późno...
Martika&Aischa replied to missieek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pan ma własną firmę budowlaną ......biedny z pewnością nie jest ....wręcz przeciwnie ;) -
Następna wpłata na koncie Atoska - Roland_de - 50 zł - Pięknie dziękujemy:loveu:
-
WIĘZIEŃ - 3 lata w komórce, śląsk [*] za późno...
Martika&Aischa replied to missieek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wszystko dokładnie sprawdzimy z bela51 :) pouczymy, nakłonimy do zakupu odpowiedniej karmy a później skontrolujemy czy na pewno ją dostaje ;) Podobno bo wyczesaniu zrobił się nieco mniejszy ;) Ta sierść gruba, niewyczesywana sprawiała wrażenie że Nelson to kolos ;) Nie mniej jednak ja uważam że on jest zdecydowanie za duży i porządna dieta mu sie przyda. Dziś u weta Nelson będzie dokładnie zważony :) aż się boję przeczytać te cyferki ;) -
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Martika&Aischa replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Dawno mnie tu nie było .....Spajki to naprawdę piękny, duży, przystojniacha ;) Przydało by się zrobić chłopakowi piękne allegro :) na pewno są tu cioteczki specjalistki ;) -
WIĘZIEŃ - 3 lata w komórce, śląsk [*] za późno...
Martika&Aischa replied to missieek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:lol:Nelsonik ma już zadaszenie w kojcu więc chłopakowi nie będzie tak gorąco i ochroni to jego łebek:lol: -
Kochane cioteczki i wujaszkowie pięknie proszę o określenie czy wpłaty są jednorazowe czy stałe deklaracje. Musze uzupełnić w 2 poście żebyśmy wiedzieli na czym stoimy jak Atosik pojedzie do hoteliku :)
-
Fox:) bądź w szczęśliwy w SWOIM domu piesku:)
Martika&Aischa replied to danavas's topic in Już w nowym domu
Foxiu piękny chłopaku i ja się uśmiecham jak czytam takie wspaniałe wieści :) -
Piękny Cezarek będzie jeździł niebawem swoją furą:multi:
-
Czy Tiger mogłaby się wypowiedzieć w tej sprawie ???? Podobno ma wszelkie informacje i adres psiaka !!! Bezpośrednio została poproszona o pomoc. Mnie nie daje spokoju myśl że mamy czas do jutra !!! :(
-
[quote name='olga7']No,chociaż jest jakiś kontakt tel. choć ,ale i tak za dużo tu niedomowień i braku konkretnych inf. ze strony Marty:ktoś ,gdzieś, kol. ,rodzina ,brak bliżeszgo adresu ,ochrona danych itp.Rozumiem dobro rodziny,ich prywatność ,ale z drugiej strony nie możemy tracić czasu na organizowanie pomocy psu jesli nie mamy gwarancji i zaufania ,że ta sprawa wygląda faktycznie tak ,jak nas informuje Marta. Bo wpierw pomoc byla potrzebna ,potem już nie byla ,teraz okazuje się ,że za dużo entuzjazmu wykazala Marta a za malo realizmu i pies musi szukać nowego schronienia.Oby nie okazalo się niedlugo ,że psa juz nie ma i nie wiadomo co z nim się stalo a ciotki na darmo stukaly tydzien w klawisze i zbieraly fundusze oraz szukaly psu DT. Wygląda na to ,że teraz to tylko zmartwienie dla ludzi z dogo ,by pies nie trafil do schronu. Wątek Misia nie ma aż tylu stron ,by nie można bylo zajrzeć tu choc co drugi dzien i utrzymać kontakt . Chyba,że Marta nie ma albo nie chce mieć dostępu do dogo,by mieć spokoj a ciotki niech walczą o los tego psa ,jak chca i potrafią./Przypomina mi to trochę wątek Wolfa wilczaka .Nomen omen./[/QUOTE] Myślę że musimy skontaktować się z Tiger. Ona podobno jest w stałym kontakcie z Martą i to ją Marta poprosiła o pomoc. Marta z tego co mówiła na wątek nie wejdzie bo "jej się nie podoba nasza postawa na wątku" Według niej pies powinien jechać do schroniska gdyż do hotelu powinniśmy zabierać psy okaleczone np. Wytłumaczyłam jej że to nie do końca tak. Poprosiłam aby z tym schroniskiem koniecznie wstrzymała się do piątku. Powiedziała że oczywiście się wstrzyma i do piątku Misiek nie pojedzie do schroniska. Potem niestety tam wyląduje :(
-
WIĘZIEŃ - 3 lata w komórce, śląsk [*] za późno...
Martika&Aischa replied to missieek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochana jak Pan przyznał w rozmowie telefonicznej potrzebował porządnego kopa !!!! I go od nas dostał !!! Miał zamiar przenieść Nelsona w wakacje. Zbudować kojec. Ale nasze zainteresowanie skłoniło go do tego aby zrobił to już, natychmiast!!! Bądźmy dobrej myśli że nasz kochany Nelson od wczoraj do końca swych dni będzie już tylko szczęśliwym psiakiem ;) -
WIĘZIEŃ - 3 lata w komórce, śląsk [*] za późno...
Martika&Aischa replied to missieek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Ada-jeje']Doradz mu jeszcze prosze zeby nie kupowal tabletek na stawy u weta, ja z kolei mam chopla na punkcie oszczednosci, wiadomo ze za te same tabletki ktore zaoferuje mu wet. na Allegro beda o wiele tansze. Ktos tu na watku wczesniej pisal o tabletkach na stawy po ktorych pies poczul sie duzo lepiej. Jezeli Pancio rzeczywiscie tak postepuje z psiakiem jak Ci powiedzial to mamy sukces w wyedukowaniu jednego Polaka wiecej :lol:[/QUOTE] Kochana tak też mu właśnie powiedziałam :) Aby nie kupował tabletek na stawy u weterynarza bo będą drogie ...dużo taniej zakupi je na allegro :) -
[quote name='monika083']aaha to teraz znow pies nie u kolezanki , tylko u rodziny... Nie rozumiem dlaczego Marta nie przyjela wczesniej oferowanej pomocy..a teraz nagle czas 2 dni na zabranie psa....[/QUOTE] Tam gdzie przebywa pies mieszka jakaś babcia i w dzien czy wieczór bo nie zrozumiałam jest wywożona do rodziny.
-
Rozmawiałam z Panią Martą. Adresu nie poda nikomu gdyż jest to jej rodzina. Nie chce kłopotów. Jeśli pies będzie miał być zabrany adres dostanie osoba o nicku Tiger którą Marta poprosiła o pomoc. I tylko z tą dziewczyną mamy ustalać co dalej. Jeśli nic nie znajdziemy do piątku Misiek pojedzie do schroniska. Pani Marta znalazła ludzi którzy go tam odwiozą :( No więc czas mamy do piątku!!!
-
WIĘZIEŃ - 3 lata w komórce, śląsk [*] za późno...
Martika&Aischa replied to missieek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='olga7']No. z dużą ulgą czytam,co pisze Martika i jakaś nadzieja wstąpila ,że Nelson choć na ostatnie lata będzie żyl lepiej . Tylko dlaczego ten czlowiek przez 12 lat nie pomyślal o tym -i tamta rodzina ,a maja warunki takie juz dawno chyba ,bo to dom teściów ?? Pies marnial i męczyl się u tamtych ludzi tyle lat ....[/QUOTE] Kochana to nie tak. Wcześniej już to wyjaśniałam. Państwo 4 lata temu musieli opuścić swój dom i przeprowadzić się. Tu zupełnie nie ma warunków. Małe, wąskie, ciasne, zagracone podwórko. Na dole mieszkają sąsiedzi bardzo nieprzychylni. Od początku zagrozili że psa nie chcą widzieć na podwórku. Państwo szukali Nelsonowi nowego domu bo starsza Pani jest po operacji i z trudnością się porusza. Bała się że psiak może ją przewrócić. Zresztą Nelson jest ogromny i myślę że i ja miałabym problem z utrzymaniem go na smyczy. Państwo szukali mu domu ...raz nawet znalazł się chłopak który wziął Nelsona niestety oddał bo pies jest jednak za duży...bo za dużo je ...za dużo kosztuje itd. Więc Nelson zamieszkał w komórce tak na chwilę dopóki się coś nie znajdzie. Myśleli o schronisku ale Pan powiedział że do schroniska nie odda. I tak mijały dni, misiące, lata. Dla nich niestety stało się to codziennością. Tak musi być. Dokarmiali, przekarmiali bo myśleli że przez to mu wynagrodzą tą jego odsiadkę. I tak to wyglądało. Tam jest duży konflikt sąsiedzki. Państwo mają mnóstwo żalu że musieli się wyprowadzić do tej nory z wcześniejszego pięknego domu gdzie Nelson biegał zadowolony i szczęśliwy. Do teściów Pan Miłosz psa nie mógł zabrać gdyż mieszkał tam agresywny duży pies ....teściowie się obawiali że nie dadzą rady ich pogodzić ...w tej chwili ten psiak ma 16 lat ...zestarzał się ....uspokoił i spokojnie przyjął Nelsona. Tak to wygląda po krótce. -
Spróbuje zadzwonić i dowiedzieć się o adres!
-
WIĘZIEŃ - 3 lata w komórce, śląsk [*] za późno...
Martika&Aischa replied to missieek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='bela51']Martika, gdybys nie miala nikogo do towarzystwa, gdy bedziesz jechac na kontrole, to mozesz na mnie liczyc.[/QUOTE] Kochana :loveu: Ależ oczywiście że pojedziemy razem :loveu: Wszystko dokładnie i wnikliwie obejrzymy...zrobimy zdjęcia ...wymiziamy naszego Nelsona ....wydamy polecenia :diabloti: Jak tylko będę jechała zaraz dam Ci znać kochana :loveu: -
A czy my znamy adres ludzi u których jest Misio ? Czy mamy do nich jakiś kontakt ???? Naprawdę zaczynam się bardzo martwić o psiaka :(
-
Atosku pakuj walizki i wyruszaj po nowe, lepsze życie:multi:
-
WIĘZIEŃ - 3 lata w komórce, śląsk [*] za późno...
Martika&Aischa replied to missieek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rozmawiałam z Panem Nelsona. Wczoraj tak jak ustaliliśmy został przeniesiony do Pana domu. Został dla niego zbudowany kojec ....30 metrów. Ma miejsce do biegania przed domem. Chętnie opuszcza swój kojec. Z psiakiem który nie tolerował wcześniej psów zgodził się szybciutko. Aż Pan był zdziwiony że tak szybko. Wczoraj Pan Miłosz wyczesywał go 1,5 godziny i wycinał dredy. Nelson się nie awanturował. Dzielnie znosi zabiegi. Na razie Pan spróbuje sam wyczesać i doprowadzić do "normalnego" stanu jego futro jak nie podała wówczas umówi się z fryzjerem. Do weterynarza Nelson jest umówiony na jutro. Zostanie zaszczepiony i zważony. Pan zapyta jakie tabletki na stawy ma Nelson przyjmować i takie zakupi. O karmę też zapyta i o odpowiednie zdrowe żywienie. Poprosiłam o zrobienie zdjęć kojca oraz Nelsona w nowym miejscu i przesłanie mi na @. Wizyty Pan wie że będą częste i do końca dni Nelsona będę tam częstym gościem. Zgadza się !!! Nie ma nic przeciwko temu. Teściowie zadowoleni że psiak został wyrwany z komórki i pięknie dogaduje się z ich psem :) To na razie tyle co wiem. Jak dostanę zdjęcia zaraz wstawię:) jeśli nie dostanę sama wnikliwym okiem je wykonam ;) Może jestem głupia ale jakoś mi lżej na sercu ;) :):):) Pan brzmi rozsądnie i wierzę że zrobi wszystko aby wynagrodzić temu psiakowi lata cierpienia :) -
WIĘZIEŃ - 3 lata w komórce, śląsk [*] za późno...
Martika&Aischa replied to missieek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Ada-jeje']Absolutnie zaden sponsoring. Pieniadze prosze przytrzymajcie przynajmniej do konca maja. Martiko zadzwon prosze do niego i zapytaj czy pies jest juz w Dabrowie, i czy po drodze byl go zaszczepic, na wscieklizne i czy zrobil termin u fryzjera? Jesli pies jest juz w Dabrowie to podjedz prosze w ktorys dzien w tym tygodniu zrob nam fotki i pokaz jakie stworzyl warunki psu? A moze zapytaj czy nie zamowic mu karmy ktora on sam zaplaci przy odbiorze jak kurier przywiezie. W telekarmie jest w tej chwili promocja na karme Arion dla seniorow 2x15kg. za 149 zl. Kurier dostarcza karme bezplatnie na drugi dzien i mozna zaznaczyc przy zamawianiu platnosc przy odbiorze.[/QUOTE] Oczywiście że zaraz zadzwonię :) Miałam to nawet zrobić w drodze do pracy ale stwierdziłam że na spokojnie po południu przekręce. Zaproponuje zakup karmy i przesłanie na jego adres. A on przy odbiorze zapłaci. Zapytam o wszystko co wczoraj ustaliliśmy...czyli stawy, weterynarz, szczepienia, fryzjer....i co najważniejsze czy Nelson został wczoraj zabrany z tej wstrętnej ciemnej, śmierdzącej komórki! -
[quote name='bela51']Z adopcji Gwiazdki nic nie wyszło.:-( Czasem naprawde wszystkiego sie odechciewa. Od kilku dni szukałam dla nich odpowiedniej ONki, a dzis zadzwonili, ze wzieli juz labradorke...:-([/QUOTE] ech....ludzie:shake: Nie przejmuj się kochana ;) Gwiazdeczka na pewno znajdzie kochający domek :)
-
WIĘZIEŃ - 3 lata w komórce, śląsk [*] za późno...
Martika&Aischa replied to missieek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='monikab']a może za te pieniądze kupić psu leki na stawy,musiałby go wet obejrzeć,moze trocoxil,moja 12letnia pozbierała się po nim rewelacyjnie,potrzebna obroza kiltix na kleszcze albo porządne krople,przeciez ten chłop tego nie kupi ludzie!!!!tabletka trocoxilu to koszt 120 zł na jego mase ciała albo nawet wiecej(przez 6 miesięcy a potem przerwa na 2 i znowu)Uważam,że trzeba te pieniądze przeznaczyć na tego psa.Kupic mu worek karmy odchudzającej,niekoniecznie obesity royala ale tez równie dobrą a tańszą.Czy pieś będzie swobodnie biegał czy będzie na łańcuchu?Trzeba pomóc temu psu,ten palant nie zapewni mu teraz takiej opieki na jaką zasługuje i jakiej wymaga ten psiak!!!czy myślicie że bedzie mu ryżyk gotował???-szczerze wątpię!!przez tyle lat miał psa w d***ie to teraz nagle nie przejdzie przemiany i nie olśni go.!!!!!takie jest moje zdanie-leki na stawy,obroża na kleszcze i karma!!!co z budą??/czy pies ma gdzie spać????może trzeba tez kupić budę???[/QUOTE] Nie będziemy Pana sponsorowały. On pieniądze ma! Powiedziałyśmy mu ile kosztuje utrzymania takiego psiaka. Powiedział że go stać.