-
Posts
52953 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Everything posted by Martika&Aischa
-
Quetka - już w swoim domu:)
Martika&Aischa replied to Maciek777's topic in Kotki już w nowych domach
Lepiej niech malutka spokojnie poczeka bo jak to mówią co nagle to po diable ;) To musi być ten jeden jedyny i wymarzony dom :):):) -
Azunia , oneczka z guzami... Azunia odeszła [*]
Martika&Aischa replied to bela51's topic in Już w nowym domu
[quote name='bela51']Dziękuje:loveu: Musze zadzwonic i zapytac, co tam u suni słychac.[/QUOTE] czekamy zatem na wieści :):):) -
[quote name='bela51']Jednak na Waszym miejscu pojechałabym jeszcze raz do domu tego faceta. W koncu sie go tam zastanie. (np. w tygodniu , a nie w weekend)[/QUOTE] Belu najbliższy sąsiad mieszka tam od 3 lat i w życiu faceta na oczy nie widział :roll: o tym że mieszkała tam jakaś kobieta też pierwsze słyszy :roll: w życiu z ludźmi słowa nie zamienił. Nie wiem zatem kiedy ten facet jest wogóle uchwytny w domu :roll: Podjechac podjedziemy na pewno bo chcemy rozwiesic plakaty w całej okolicy.
-
[quote name='Tianku']co w takich przypadkach się robi jak są stosowne zapisy w umowie adopcyjnej? bo się nie znam. ale koniecznie trzeba jakieś służby policja straż miejska straż dla zwierzat? nie wiem kto ma takie uprawnienia żeby tego gościa przynajmniej przesłuchać? Ja cały czas wierzyłam że jednak p ania go zabrała ze sobą :-([/QUOTE] Tak naprawdę facetowi możemy nagwizdac ...psa adoptowała Pani Ania.
-
Ja też mam nadzieję że tak jak i dobro do człowieka powraca tak i zło z podwojoną siłą !!! Całkiem możliwe że ta bieda gdzieś się błąka ale on się strasznie boi ludzi i za nic w świecie do nikogo nie podejdzie :( a dookoła same pola i jakieś lasy. Niebawem będzie miesiąc jak zaginął a my o tym fakcie dowiedziałyśmy przez przypadek w piątek 11. 04. Gdyby szanowna Pani Ania dała nam znac wcześniej miałybyśmy choc małą szansę na jego odnalezienie. A teraz ???? Czarno to widzę :(
-
Forum pomocy retriverom Złoty Pies
Martika&Aischa replied to psolubna's topic in Fundacje i stowarzyszenia
biedna maleńka :( całe szczęście jej koszmar dobiegł już końca !!! -
[quote name='joanka40']Tak też tak myślę, że może wilgoć w powietrzu tak na nią wpływa, że się pogorszyło. Zobaczymy co będzie, jak znowu zrobi się ciepło. Powinnam z nią chyba pojechać do dr Olender, która jest neurologiem. Bo jakaś poprawa jednak jest i warto byłoby ją utrzymać, a nie zaprzepaścić. Muszę się zebrać po Świętach, ciągle brakuje mi czasu: sprzątanie mnie dobija, jak posprzątam, to za dwa dni znowu jest bajzello, szukam pracy, ostatnio jak byłam na rozmowie,to się dowiedziałam od Pani, że ona szuka młodej osoby. No to ja się pytam w jakim wieku ja jestem, jeśli przede mną 25 lat do emerytury, czyli ćwierć wieku ? Zmęczona jestem tym myśleniem, czy ja jestem młoda, czy stara, czy w średnim wieku ? Idę zaraz spać, w snach mam nieustannie 20 lat...i nie zastanawiam się nad takimi sprawami, jak upływ czasu.[/QUOTE] No tak :) najlepiej to miec lat 25 i co najmniej 20 letnie doświadczenie ;) pracownik wręcz IDEALNY dla przyszłego pracodawcy :) no i rzecz jasna ma zapierniczac za najniższą krajową i to z uśmiechem na twarzy :lol: [IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e02a2337a81e.jpg[/IMG]
-
Jestem pewna że Pani Ania czyta wątek Grysia bo za dużo tu zbiegów okoliczności. 16.03. zostawiłyśmy w drzwiach kartkę z prośbą o kontakt w sprawie Grysia. 19.03 odezwałyśmy się na wątku. I dziwnym zbiegiem okoliczności właśnie 16.03. Gryś zaginął a 19.03 taką informację zamieścił chłopak na FB. W dodatku ogłoszenie jest nic nie warte bo chłopak prosi o kontakt podając NIE ISTNIEJĄCY nr telefonu. W piątek byłyśmy ponownie. Zostawiłyśmy kolejną kartę. Efekt jak zwykle żaden : Głucha Cisza !!!!! Panią Anię z pewnością w końcu dorwiemy bo świat jest bardzo mały tylko czy zdołamy uratowac jeszcze Grysia ??? szczerze mówiąc zaczynam tracic nadzieję.
-
[quote name='Malgoska']a to nie czasem Viola & Miłosz w kolejnej odsłonie takie podobne zagrania [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/244873-ZAGINION******-ODDANE-Wioli-Miłosz-UWAGA!SZUKAMY-OSÓB-KTÓE-POWIERZYŁY-JEJ-ZWIERZĘTA[/URL]![/QUOTE] Całe szczęście Pani Ani daleko jeszcze do naszej sławnej Wioli ;)
-
[quote name='Sherlock']Sherlock przeżył pobyt z panami a w zasadzie z jednym panem pod jednym dachem. W między czasie - nie wiem, który to zbroił - legowisko zostało doszczętnie zniszczone. Może i lepiej? Wprawdzie Sherlock dostał koc ale najwidoczniej podpatrzył od pozostałych zwierzów i noce spędza na kanapie :) na górę wprawdzie nie wchodzi ale na kanapę tak :) i to mnie akurat cieszy :) [B]poza tym mój pies znowu zwiał... tym razem to moja wina. Otwierałam bramę żeby wyjechać z Tolią i chociaż nigdy tego nie robił tym razem jednak czmychnął... ja niestety nie mogłam na Niego tym razem czekać i zacząć od razu szukać, bo z Tolia miała wizytę u lekarza. Więc tym razem dziecko było ważniejsze ale bramę zostawiłam otwartą. Miałam jakieś przeczucie, że Sherlock wróci... Godzina 15:30 telefon milczy - tej porze Marcel miał wrócić do domu - więc myślę, Sherlock jest. I co się okazało? Pierdoła gdzieś poleciał. Jak Marcel wrócił do domu, brama oczywiście nadal była otwarta a Sherlock jak gdyby nigdy nic leżał spokojnie na trawie :) teraz jestem spokojniejsza - chociaż ucieczki mi się nie podobają - to jednak wiem, że na pewno wróci.[/B] Niestety nadal się zdarza, że się zsiusia pod wpływem dotyku ale coraz bardziej docenia ciepełko domowe bo już nie tak chętnie chce śmigać po dworze całymi dniami ;) i przy okazji dzięki wielkie dziewczyny za gratulacje i ciepłe słowa :*[/QUOTE] Grysiowi wcześniej też zdarzały się ucieczki ale Pani Ania przekonywała że zawsze wraca. Jak widac tym razem nie wrócił !!!!!!!
-
[quote name='dorobella']z info wynika, że pies trafił do schronu w kwietniu 2012. To na pewno nie wasz. Swojej suki właścicielka też nie zabrała. Nie wiecie dlaczego, nie wiecie dlaczego nie odbiera telefonów. Dużo znaków zapytania, a mało konkretów. [B]Chłopak odpisuje na wiadomości na FB ? [/B] [B]Pani ma konta na portalach społecznościowych, ma jakiś znajomych, na pewno po nitce do kłębka da się do niej trafić. [/B] jeśli pies "zaginął" dlaczego nie ma ogłoszeń w sieci, a numer nie istnieje. A może jakiś inspektor TOZ-u pojechałby z wami do tego faceta, wtedy wezwać np. policję.[/QUOTE] chłopak niestety nie odpisuje a Pani Ania swoje konta zlikwidowała.
-
[quote name='Amos67']trzeba wrzucić ogłoszenia o zaginięciu Grysia gdzie się da i wierzyć w cud,ze go ktoś przygarnął albo jest w schronisku. p.ania to 0 odpowiedzialności. [B]przy wersji,że pies uciekł policja nie ma zadnych instrumentow do rozpoczęcia chociaż postępowania wyjaśniającego.[/B][/QUOTE] dokładnie !!!!!!!!
-
Ma dom!Labus z Sosnowca -trzymajmy mocno kciuki!
Martika&Aischa replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
super :) no to teraz chłopaku do domu !!!!!!!!!! :calus: -
Kesh-wracil do Dt..potrzebuje wsparcia i nowego domu.pomozcie
Martika&Aischa replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
ależ cudne wieści :):):) niech chłopak chrapie do woli najlepiej z Panem na zmianę :lol: będę się chłopcy uzupełniali ;) -
[quote name='yolanovi']Kochani, nie twórzmy sensacji, proszę. Nic nie zostało zmodyfikowane na wpisie na FB. Tak było od początku napisane, tylko ja w emocjach niedokładnie przekazałam. Wpis brzmi::"[COLOR=#37404E][FONT=lucida grande]!!!!!!!!!!!!ZAGINĄŁ PIES WABI SIE SHERLOCK . OD NIEDZIELI NIE MA GO W DOMU. PIES BARDZO BOI SIE LUDZI I SZYBKO UCIEKA . JEŚLI KTOŚ GO ZOBACZY PROSZĘ O KONTAKT 543-292-619 !!!!!!!!!!!" Został zamieszczony na FB w dniu 19.03. i tylko numer telefonu podany w ogłoszeniu nie istnieje. Sprawa niestety ogólnie wygląda podejrzanie i nieciekawie. Wielkim szczęściem będzie jak okaże się, że Gryś wylądował w Miedarach. Jeśli nie - czarno widzę rozwikłanie jej.[/FONT][/COLOR][/QUOTE] Spróbowałam zadzwonic pod ten numer. " Przepraszamy NIE ma takiego numeru". Czy chłopak logował się od wczoraj na FB ??? :roll: