Jump to content
Dogomania

ifka

Members
  • Posts

    525
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ifka

  1. i od razu proszę mnie tutaj nie potępiać, ze wciąż się waham z oddaniem pod elbląg, bo rozmowy z tym domkiem mnie przekonują, że to dobre miejsce, jest tam dostepny jakis behawiorysta p.Jurek Moskal, który jest na miejscu i uklada psy, i on zna miejsce, do ktorego ma trafic Zojka.
  2. ale nie podjęłam decyzji co do oddani zojki do hoteliku,mam czas do jutra...szkoda trochę stracic ten dobry dom, bo przeciez stały...TAK WIĘC PROSZĘ WSTRZYMAĆ SIĘ Z WPŁATAMI, BO MOŻLIWE,ŻE NIE BĘDZIE POTRZEBY ODDAWANIA ZOJKI DO HOTELIKU, A JAK ROZUMIEM, NA TO CIOTKI TUTAJ ZBIERAJĄ.
  3. dzięki doris66, dzięki wam wszystkim; bez dogo nie dałabym rady, a czy ktoś móglby sie ustosunkowac do tego mojego posta wczesniej dot. zapytania o wielkosc Zojki? i tutaj wychodzi wlasnie plus oddania zojki do hoteliku, bo Kuna moglaby ocenic fachowym psiarskim okiem:) czy Zojka nadaje się np do adopcji z innym psem.
  4. spokojnie, naprawdę jest tam bezpieczna; to jest zapomniana wioska bez małych dzieci i rolników dbających o kury; najblizszy dom stoi pusty, z drugiej strony dzieli nas wieksze pole i jest to moja rodzina, a najblizsi sasiedzi to soltysowie, ktorzy dokarmiaja Zojkę; i ta osoba karmiąca suczki wlasnie mi pisze, ze tak sie przywiazala do nich, do maluszka i Zojki,ze jest b wspaniala i kochana, ze nie wiedziala, ze to sa takie fajne psy:)
  5. jesli chodzi o konto, to konta fundacyjnego nie mam; ale wlasnie dostalam maila od kogos kto chce zrobic wplate, podam tej osobie nr mojego konta i tyle; czyli bez podawania konta na fb.
  6. wlasnie dostalam na maila kolejne zapytanie o adopcję Zojki:)tylko pani ma taką watpliowsc: cyt."mam pytanie, jakiej wielkosci jest Zojka? mam ONka (kastrat), ktory bawi sie b. ladnie ale po owczarkowatemu (lapanie za uszy, przewracanie, sam tez sie wywala na grzbiet)i mniejsze psy nie zawsze to lubia" dla mnie to trochęmniejsza niż prawdziwy ON,ale ja na tej rasie zupelnie się nie znam:(buniaaga, jak ty myslisz, widzialas zojkę
  7. tak, ale dla mnie sterylizacja Zojki jest najwazniejsza...o matko, zwariuje, da sie to wszystko jakos pogodzic sensownie?!!
  8. rozmawiałam przed chwilą z p.Marzeną, która przekonuje mnie do domku po d Elblągiem; powiem szczerze, że rozwiewa moje wątpliwości, a tak jak pisałam, wiele nieporozumienia wynikło z emocjonalnych uprzedzeń i niedomówień - no bo przez telefon...waham się, bo to w końcu domek stały! Kuna, jakby cos się znalazło blizej albo domek b pewny/sprawdzony, to jak najbardziej na tak.
  9. czy ktoś z wątku czuje powołanie do zostania skarbnikiem Zojki?
  10. wygląda na to, że Zojka pójdzie do hoteliku...niech tak będzie.
  11. sluchajcie, zeby bylo jasne: moje watpliwosci powstaly zanim osoba sprawdzila domek; po rozmowie z panią, ktora dzis do mnie zadzwonila, nie mam wiekszych obiekcji, oprocz tego, ze chce zojke oddac w najlepsze miejsce jakie moze byc,a trudno to stwierdzic przez telefon
  12. ja tak powiedzilam, ze hoduje psy, ale sensie, ze od dziecinstwa wychowywala sie z psami i zawsze jakies miala; ostatnia dobermanka po prostu zmarła,tez przygarnieta i wieku 5 lat; w poznijeszym terminie napisalam, bo zojka caly czas karmi, wiec na pewno nie moge zrobic tej sterylki zanim j a przywioz, czyli za tydzien.
  13. no kuna napisała, że też moze być za free w białymstoku; jesli tak, to nie oznacza, ze musi czekac w bielsku do 8go; a jak bedzie miala jeszcze mleko tego 8go?bo ciagle pewnie szczeniak podjada, a mleka byc nie moze do zabiegu; u Kuny bylaby dopilnowana w tej sprawie. co do domku...bezpaniki, nie jest az tak dramatycznie - ta Marzena, ktora byla na wizycie przedadopcyjnej widziala to miejsce i najlepiej by bylo, zeby sie odezwala na watku, ale z tego co zrozumialam, jest tez "owczarkowa", zna te panią u ktorej zojka mialaby byc i obiecuje monitoring. w rozmowie z panią nie odczulam ściemy,pytala si e nawet co zojka je, jakie ma przyzwyczajenia zywieniowe, żeby mogla sie n a jej przyjazd przygotowac...wiecie, ja nawet nie wiem jak pytac o CO pytac ew. wlasciciela; jesli chodzi o sterylke,to ja sama zaproponowalam od siebie pomoc finansowa w zabiegu - jakos tak odruchowo, bo czuje sie odpowiedzialna za nią, i chce miec pewnosc, ze zojka nigdy nie bedzie miała niechcianych szczeniakow, to jest dla mnie priorytet...!!! pani zaproponowala tez dorzucenie sie do kosztow transportu... i sa tam dzieci 7 i 10 lat, to jedyna zastrzezenie osoby sprawdzajacej domek, zeby nie zagłaskały szczeniaka... moje watpliowsci sa tylko takie, ze to jest tak daleko, ze nie da sie szybko zareagowac jakby cos sie nie spodobalo. ale dogomaniaczka sprawdzala, wiec tez nalezy zaufac takiej ocenie, a moja wczesniejsza ocena oparta byla na fragmentarycznych informacjach, jeszcze wtedy nie sprawdzonych naocznie; moze jakas doswiadczona ciotka zechce zadzwonic do tej pani i jeszcze raz przeprowadzic z nią rozmowe przedadopcyjna?
  14. super ze załatwiłas tej słomy, to pewnie od Loni, którego nie mogłam zastac jak przyjezdzalam; rozmawiałam dziś z panią, która czeka na zojkę i na małą; wczesniej rozmawialam z panią, kótóra była u niej wczoraj na wizycie przedadopcyjnej...to były te złe przeczucia, ale juz trochę zmieniam nastawienie;najpierw zrozumiałam, że piesek będzie tylko w kojcu - okazuje się, ze nie, że w domu też; pani jest o tyle wiarygodna, że całe życie hoduje psy, i wie jak z nimi postepowac. wydaje się byc przejęta losem Zojki. co do sterylki, chętnie ją podda w poznijeszym terminie - obiecalam pomoc finansowa przy zabiegu;dobre jest to, ze chce obydwie suczki razem, a jak nie beda sie zgadywac razem , to sprzeda, ale za symboliczną złotówkę...w rozmowie telefonicznej trudno sie przekonac jak beda wygladac warunki i przewidziec przyszlosc...mam mieszane uczucia, ale juz nie takie odrzucające...najlepiej by było, niech odezwie sie na forum ciotka, ktora byla wczoraj u niej. jesli chodzi o transport, to jest troche kilometrow, jakies 360 km, wiec w gre wchodzi dowoz zojki za dwa tyg - moj kierwoca wraca w sob spod krawkoa, wiec nie sadze zeby chcial jechac kolejna trase od razu; sprawa stanela na tym,ze jestem z ta panią w kontakcie tel, i wstpenie umowione jestesmy na 25go na przywiezienie zojki i małej. dziwne, ale jakos sie nie cieszę. jakos nie jestem przekonana, czy to ten wymarzony domek?hmmm:(
  15. [quote name='wolf122']Domek okazał się kompletnie nieodpowiedzialny,także sprawa dalej otwarta/szukamy dalej-"pierwsze koty za płoty" :roll:[/QUOTE] uff, juz po w trakcie pierwszej rozmowy z osoba w sprawie tego domku mialam złe przeczucia, ale dobrze, ze sprawdzony i ze wiemy na czym stoimy
  16. a teraz czas na b przyziemne sprawy dot. przyszłosci zojki: zadeklarowalam 200 zł, to dla mnie duzo pieniedzy i musze liczyc sie z tym, ze nie wiadomo ile bedzie przebywac w hoteliku; tutaj sa obawy boje sie tez odleglosci od Kuny, bo jesli bedzie jakas adopcja, chociazby szczeniaka,dla mnie bedzie trudniej dojechac, kilometry, kilometry, benzyna droga... no i kwestia sterylki, mam ją umowiona na 8go, ale buniaaga twierdzi, ze to moze za wczesnie, sterylka jest w bielsku ,za darmo (no, trzeba bedzie doplacic ponad wage psa czyli moze jakies 30-50zl), a dla mnie to b wazne, zeby zojke zabezpieczyc na zawsze. ale wiem,ze u kuny by miala tymczasowy psi raj, tzn ludzką uwage i opiekę. to tak napisalam na szybko, teraz mam czas zeby poczytac wczesniejsze posty wszystkich tu zebranych...zojka jest wam b wdzieczna,a ja tym bardziej!
  17. Jak wchodze na teren posesji, gwiżdże na nią, Zojka biegnie jak szalona, merda ogonem niesamowicie, potem czas na jedzenie (nawet czasem jak każę jej siąść to robi cos w tym stylu:), a jak juz się naje, idziemy posiedzieć przed domem przy palenisku, i ona sobie już spokojnie przychodzi i kładzie się obok, waruje, strzyga uszami i przychodzi się pomiziać co jakis czas. Jest taka wdzięczna i kochana, coraz mi trudniej od niej odjedżać, tzn ze musze jak najszybciej znalezc dla niej dobre miejsce
  18. hej, melduję się na wątku!!! jestem teraz do niedz w lublinie, a wiec dostęp do netu nieograniczony; powiem wam, ze coraz bardziej przywiązuje się do zojki, wyjechałam z bielska i juz mi brakuje tego jej pyska łagodnego...TYLKO NIECH NIKOMU NIE PRZYJDZIE DO GŁOWY, ZE ZOSTAWIŁAM JĄ BEZ JEDZENIA!!CODZIENNIE MA JĄ KARMIĆ OSOBA, KTÓRA MIESZKA WE WSI, JEST NA MIEJSCU, ZOSTAWIŁAM JEJ KARMĘ NA KILKA DNI.
  19. dobra, jesli chodzi o hotel to moge zadeklarowac 200 zł m-nie na hotel dla niej; ale z hotelem trzeba poczekac do sterylki, ktora jest wyznaczona na 8go wrzesnia - jest w bielsku i za darmo, wiec nie bede jej wozic wczesniej.
  20. szukamy najpierw dt, docelowo ds - tylko sama nie wiem, czy wchodzenie w hotelik, to jest dobre posuniecie?no bo dach nad glowa i jedzenie ma; ale jesli uwazacie ze z hoteliku bedzie WIEKSZA SZANSA na znalezienie ds, to moze trzeba bedzie skupic sie na tym hoteliku?mozna podawac moj nr tel, napisze ci na PW, co do administratora to nie rozumiem, do wątku , tak?
  21. zojka moze zostac spokojnie jeszcze miesiac, do czasu oddania szczeniaka;robiąc wątek zojki liczylam na dt ktore bedzie zorientowane na duze psy, jak widzicie ona b w typie ON i jest taka lagodna...z dt jest b trudno, zatem zojka na zimę bedzie potrzebowac; ale ja bedac poza siecią, nie wyobrazam sobie organizowania tego od strony finansowej i informacyjnej.dlatego nie ukrywam, ze łatwiej jest mi skupic sie na jeżdżeniu do niej i karmieniu...tylko to niczego nie zmienia, tzn zmienia, ale doraźnie;dziewczyny, co robić?skupiac sie za wszelka cene na hoteliku? jak myslicie, czy to jest szansa zojki?
  22. tak sobie mysle, ze dobrze byloby przeniesc ten watek na PWP, zglaszalam do moda ponad tydzien temu po uwagach buniaagi, ale bez odp, teraz sprobuje raz jeszcze
  23. znalazlam w jednym sklepie maty, koszt 14 zł, ale to nawet nie jest taka pianka, tylko chamski, nadmuchany plastikocośpodobnego, wiem, o jakie maty chodzi piankowe, te takie nie są miłe w dotyku, widać, ze gorszej jakosci; dziś wysciele jej miejsce słomą
×
×
  • Create New...