Jump to content
Dogomania

rosa11

Members
  • Posts

    74
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rosa11

  1. Myślę, że jest do nas przywiązany, najchętniej to by się wygłupiał cały dzień, przychodzi kładzie się i tak smiesznie tarza po podłodze, albo się gonimy i Mailo podbiega i podgryza nas tak na żarty :) Na spacerach biega bez smyczy i jeszcze się nie zdarzyło, żeby chciał się oddalic zawsze jest blisko i ma nas w zasięgu wzroku a jak go wołamy to przybiega. Wydaje mi się, że Rosa też go kocha tylko boi się go żeby jej nie ugryzł bo ja był pierwsze dni u nas, spał na wycieraczce i jak Rosa chciała przejśc to warknął na nią od tego czasu Rosa uważa na Niego, ale czuje że Mailo jest jej obrońcą, jak są na dworze to razem szczekają na wszystkich, którzy przechodzą koło płotu.
  2. u Mailusia wszystko po staremu, ale powoli do przodu:) Niestety u weterynarza jeszcze nie byliśmy, bo Mailo ciągle się boi, wykąpac też sie nie dał tylko szczerzy zęby, ostatnio chciałam go uczesac ale szczotkę tez atakuje, bardzo mu sierśc urosła i tzreba sie bedzie fryzjera wybrac, czego sobie tez nie wyobrazam jak na razie, a nie chce go siła zaciągac :) a tak poza tym to dalej biega za Rosa, jest cieplej i teraz potrafi byc dłużej na dworze, do kotów nadal się nie przyzwyczaił a one bardzo chcą się z nim poznac, na razie nauczył się, że jak ja jestem to nie wolno atakowac kotów, zawsze Mu to powtarzam, ale jak nie ma mnie w poblizu to robi swoje i je goni.
  3. W imieniu Mailusia chcę również podziękowac za daną Mu szansę :* Wysłałam nowe zdjecia Mailego, jostel je pewnie wstawi jak odbierze pocztę :)
  4. Super pomysł, też na nego wpadłam tylko nie osiągnełam efektu :( jak ubrałam mu na pyszczek to na początku jakoś to znosił do chwili aż nie chciałam go wziąc na ręce, wtedy wpadł w furię i sciągnął go sobie, dlatego postanowiłam się nie śpieszyc i dac mu czas, w sumie nawet przyzwyczaiłąm sie do jego popielowatego koloru i do tego, że jak się głaszczemy to mam brudne dłonie. Powiedziałam Mailowi, że ma czas do wiosny potem bedzie musiał się wykąpac i jeszcze odwiedzic fryzjera bo trochę zarósł. mam nadzieję, że wziął sobie moje słowa do serduszka :)
  5. U Mailego do przodu, zaczyna coraz bardziej się panoszyc :) ciągle chce się bawic i wygłupiac, ale jak narazie tylko ze mna, jak sie Rosa też chce przytulac to Mailo tak sie pcha, że Rosa odpuszcza, taki cwaniak z niego :P problem mam tylko z tym, że nie chce się wykąpac, nie pozwala się wziąc na ręce, wyglada niezbyt biało, ale trudno jak chce byc brudasem to niech narazie tak zostanie, dam mu jeszcze troche spokój :)
  6. Tak, tak Mailuś jak ma zły dzień to potrafi capnąc, ale chyba dlatego, że On wciąż nie wierzy, że znalazł domek, szczególnie to widac jak ktoś nas odwiedza, wtedy staje się taki niespokojny, jakby obawiał się tego, że ktoś znowu bedzie chciał go gdzieś wziąc. Ale musimy to przeczekac, aż w pełni do nas przywyknie :)
  7. Mailuś standartowo zeby pokazuje jak coś się Mu nie podoba np. jak trzeba łapki wytrzec, jak leży przy moich butach i ktoś chce przejśc to nie puści tylko ugryzie, jak się głaskamy i coś mu nie podpasuje. A jak ktoś nas odwiedza to nie zdażyło się żeby kogoś nie capnął,zauważyłam że jego można głaskac jakies 20 sekund, goście robią to dłużej i on odrazu gryzie. No ale taki jego urok chyba, najmniejszy w domu a najwięcej dokazuje :)
  8. No mały zaczyna się rozkręcac powoli :) chociaż to też zależy od dnia, jak zdążyłam zauważyc - jednego dnia ma super humor, żeby kolejnego cały czas stroic fochy i zęby pokazywac ale ogólnie jest lepiej - tak mi sie wydaje :) Patyków jeszcze nie przynosi, dotrzymuje kroku Rosie i własciwie na spacerze tylko interesuje się tym co Rosa robi i gdzoie chodzi, ale jak Tobie patyki nosił to mi pewnie też zacznie, pewnie to tylko kwestia czasu :)
  9. Najnowsze wieści od Mailego :) otóż mały ma sie coraz lepiej, zaczyna szalec z nami, przytula się coraz częściej i domaga żeby go głaskac :) na spacerach biega bez smyczy, krok w krok z Rosą:) w Rosie to On chyba wogóle jest zakochany, zawsze stara się byc blisko niej, trochę lepiej z kotami, coraz rzadziej je goni, teraz je ignoruje tylko. Chyba powoli do Niego dociera, że wreszcie znalazł swój dom, tak już na zawsze :)
  10. No w tym roku wzorowo :) zwłaszcza, że na naszej wsi mało strzelali, a tak wogóle to Mailo nie boi sie strzelania, gorzej z Rosą. Wczoraj zaczęli strzelac a Mailo odważny jak nie wiem spacerował po dworze, bardzo mnie tym zaskoczył pozytywnie bo myślałam, że będzie się bał :)
  11. Bardzo dziękuję za życzenia w imieniu całej bandy :) My również życzymy samych szczęśliwych dni :)
  12. Tak zdaję sobie sprawe ile pracy musiałaś włożyc, żeby sytuacja wyglądałą tak jak teraz, my za bardzo nie przejmujemy się ty jego grazieniem, nawet przyzwyczailismy sie do tego, poprostu taki jego urok i pewnie nie ufa nam jeszcze tak do konca, aczkolwiek muszę stwierdzic, że i tak zmianił się bo jego ewentualne ataki zdarzają się już raczej rzadko. A zabawkę podkradł kotom, była to taka kita, która piszczała a sprytny Mailuś rozerwał ją i wyciągnął ze środka tą piszczałkę i z nią tak wędruję :) a my bardzo się cieszymy, że wreszcie znalazł coś dla siebie :)
  13. No u Mailuszka jak najlepiej :) Od kilku dni cały czas chodzi ze swoją zabawką, co wczesniej wcale mu się nie zdarzało, swoją zabawkę zabiera nawet na dwór i wogóle się z nią nie rozstaje. Swoje humorki pokazuje coraz rzadziej, ale w Wigilię żeby nie było każdego z nas ugryzł :) na szczęście coraz rzadziej Mu się to zdarza.
  14. Tak, tak charakterek to On ma :) Dzis o mały włos nie pogryzł kuriera <haha> gdyby facet nogi nie odsynął, to miłby szanse poczuc ząbki, (a właściwie ich brak) Mailusia :P
  15. [FONT=Times New Roman]Tak, tak Twoje rady przydały się, powoli wprowadzamy je w życie, tylko Mailuś jest indywoidualistą i nie tak łatwo go przekupic, mimo tego że jest największym łasuchem jakiego znam ;)[/FONT]
  16. No jak zwykle się zagapiałam :/ No Mailuś, chłopak nasz coraz bardziej się rozkręca :) Bryka po domu i bardzo często chce się bawic, nawet kilka razy wszedł do łóżka Rosy, żeby pospac sobie, ale po kilku minutach zmienił zdanie i poszedł na swój kocyk :) Oczywiście jak już zostało wcześniej zauważone jest zakochany w Rosie :) Rosa ma ochronę, że hej :D nie mozna jej zaczepiac, ani przypadkiem za długo szalec, bo Mailo od razu pyskuje i nie pozwala sie zblizyc, taki mały a taki waleczny :) Gorzej i bez zmian wygląda sytuacja z kotami :( Mailo niezbyt za nimi przepada, ale cisgle mam nadzieję, że się to zmieni i się dogadają, chociaż na razie nie zanosi się. Pisałam ostatnio Paji, że chciałam z małym do weta jechac, ale jak zobaczył samochód to zrezygnował, tak więc teraz pracujemy nad tym zeby przkonał sie do auta i grzecznie podróżował razem z Rosą. Oprócz tego wszystko wporzadku :)
  17. No właśnie tak myślałam, że do wiosny to On zarośnie i trzeba będzie się strzydz, żeby było Mu wygodnie. Z tym obrażaniem to jest śmiesznie np. ostatnio mama chciała Go wziąć na ręce i Mailuś od razu się obraził, od tej pory nie śpi na jej kanapie. A ostatnio była taka sytuacja, że mój chłopak chciał ubrac moje kapcie, ale Mailo dzielnie je obronił i rzucił się na niego, na szczęście ma mało ząbków i nic mu nie zrobił, a ja cieszę się, że mam takiego obrońcę :) Jak bawimy się z Rosą to Mailuś podgryza nas tak delikatnie, żeby tylko o Nim nie zapomnieć i nie pominąć go w zabawie :) Fajny chłopak z niego, na pewno w dużej mierze dzięki Paulinie, bo pewnie musiała mnóstwo pracy włożyć, żeby Go ucywilizować i doprowadzić do takiego stanu :)
  18. no tak, tak Mailuś i jego charakterek :) zdążyliśmy się przyzwyczaić do jego humorów i obrażania się, na szczęście nie na długo. A z Rosą bardzo lubi przebywać, tak jak widać, chodzi za nią krok w krok, czasami pożycza od niej zabawki i szybko ucieka z nimi na swoje legowisko :) Mamie też sie wydaje, ze troszkę przytył, ja jakoś tego nie zauważam :) ale tylko będzie trochę cieplej to wszystko zrzuci biegając po dworze :)
  19. No mądry z niego psina :) Szybko się uczy, na początku myslałam, że wolniej Mu to pójdzie bo taki krnąbrny był, ale szybko przystosował się do nowych zasad np. takich, że nie wolno wyjadac kotkom z misek, teraz robi to po kryjomu jak ja jestem gdzies dalej :) zdjęcia podeślę na pocztę tak jak zawsze :)
  20. Witam, u Mailusia wszystko dobrze, coraz lepiej. Przyzwyczaił sie do nas, strasznie się cieszy jak wracamy do domu, nie odstepuje mnie na krok i ciągle chce się bawić, zaczepia nas i w ogóle jest coraz bardziej radosny :) Jedyne co nie za bardzo Mu się podoba to pogoda, bo wcale nie chce na dwór wychodzić, chciałam temu zaradzić i kupiłam Mu kurtkę, żeby mógł dotrzymywać kroku Rosie na dworze, ponieważ Ona tylko przesiadywałaby na dworze. Niestety Mailo kurtkę dał sobie ubrać tylko raz i jak na razie nie chce jej widzieć, ale podejrzewam że zmieni zdanie jak tylko przyjdą większe mrozy, bo się biedaczek trzęsie nawet jak wychodzi na 5 minut. Z kotami nadal niezbyt się dogaduje, ale może w końcu dojdą do porozumienia :)
  21. No my też uważamy, ze tęskni za Pauliną, niekiedy jak mu chyba bardzo smutno to kładzie się spać na kocyk, który dała Paulina jak Go zabieraliśmy.No charakterek to On ma, ale uważam, że jest to kwestia czasu.
  22. No wysłałam już Paulinie. Mailo dalej jest Mailem i chyba tak już zostanie, chociaż prosiaczek też do niego bardzo pasuje i to nie tylko ze względu na wygląd ale na apatyt również :)
  23. Witam! Nie odzywałam się długo ale miałam chwilowe kłopoty z internetem:/ ale już wszystko dobrze, będę mogła na bieżąco pisać co u Maila. Jak na razie to Mailo powoli się aklimatyzuje, chociaż na pewno mu ciężko. Twardy z niego zawodnik - potrafi się obrazić na kilka godzin np. o to że chcę przemyc mu oczko lub jak chce umyć mu nóżki całe z błota. Uzbroiłam się w cierpliwość i czekam, aż się przyzwyczai. Natomiast bardzo przywiązał się do Rosy, potrafi cały dzień ganiać z Nią na podwórku. Z kotami dalej bez zmian - nie polubili się. Bardzo cieszy się kiedy wracam do domu, biega w kółko i nawet daje się przytulic a ostatnio nawet wskoczył mi na kolana. Prześlę Paulinie kilka nowych zdjęć, na pewno je wstawi znowu :)
  24. Witam! U Mailusia wszystko do przodu i coraz lepiej :) Jak na razie jest na etapie poznawania nowego środowiska oraz nieodstępowania mnie na krok. Towarzystwo Rosy bardzo mu odpowiada, naśladuję ją i chce się zaprzyjaźnić. Przyzwyczaił sie do nas i na nasz widok od razu merda ogonkiem. Wczoraj zrobiłam mu kilka zdjęć, ale niestety nie potrafię ich dodać, tak więc prześlę je do Pauliny i pewnie ona je wstawi. ;)
×
×
  • Create New...