-
Posts
11204 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by handzia
-
[quote name='Aimez_moi']Najwazniejsze, ze wszystko w miare dobrze jest. TYlko te leki na stawy......[/QUOTE] Dziewczyny, ja będę robiła bazarek w połowie przeznaczony na leki dla Argusia. Nie martwcie się. Chciałabym, żeby dostał te z wyższej półki. Tylko muszę się wziąć za robotę. Bo zdjęcia mam i opisy...Tylko sił braknie z powodu Daszy i Fenka.....ale jutro się postaram pozbierać i ruszyć z bazarkiem.
-
Majkel nareszcie w domu - Tym razem już na stałe i odpowiedzialnie :)
handzia replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Marinko, ja też już od dwóch dni, prawie nic nie robię, tylko wracam do wątków, gdzie ona pisała....Wszystko powoli układa się w jedną całość :( -
Bardzo dziękuję Wam dziewczyny za słowa współczucia, zrozumienia i otuchy. Bardzo ciężko będzie nam z tym żyć, że "pomogłyśmy" Daszy i Fenkowi cierpieć dalej :( I jeszcze dodatkowo tyle osób za to zapłaciło duże pieniądze. Najpierw schron, potem zimny, tygodniowy pobyt u ratifunkel, podróż do Dzierżoniowa do Michelle (drugi koniec Polski), tam też do końca już się nie dowiem gdzie była Dasza (na dworze czy w domu?) Bardzo nam z funią zależało, żeby Dasza z tymi guzami i chudością była w cieple, w domu...Znowu podróż do Wiolki do Rzeszowa, i w końcu śmierć, po którą Dasza poszła na własnych nogach. Ufała swojej opiekunce, kochała ją pewnie, jak to pies, więc poszła. W zamian za swoje przywiązanie i miłość dostała śmierć....:placz:
-
Dzisiaj zawiozłam małego czarnulka do nowego domu. Niestety z przejęcia zapomniałam zrobić zdjęcia. Pani niedawno do mnie dzwoniła, że była już u weta, mały został odrobaczony, pobraną miał zeskrobinę z okolic oczka, bo wetka podejrzewała nużycę. Na razie w badaniach nic nie wyszło. Będę miała wieści na bieżąco. Piesek dostał imię Buffi. Wcześniej mieli Guffiego, który niestety zmarł. Nie chcieli takiego samego imienia, ale jednak podobne, więc zmienili pierwszą literę. Oby wszystko potoczyło się pomyślnie. Boję się za wcześnie cieszyć...Więc na razie spokojnie. Ps. zabierając Buffiego, pytałam o maleńką sunię. Jej dotychczasowa właścicielka planuje ją sobie zostawić...Mam nadzieję, że zechce oddać maleńką, jakby się dobry dom trafił?
-
Arguś szukał ratunku i pocieszenia u funi :) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/4/3k3v.jpg/"][IMG]http://img4.imageshack.us/img4/3580/3k3v.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] funia pociesza i całuje: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/849/p1v8.jpg/][IMG]http://img849.imageshack.us/img849/6418/p1v8.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] Arguś upodobał sobie wagę, ważył się na niej kilka razy ;) waży dokładnie 28,80 kg [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/801/48u2.jpg/"][IMG]http://img801.imageshack.us/img801/4463/48u2.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL]
-
Funia potem wejdzie i napisze fachowo co powiedziała wetka. Ja powiem od siebie tylko tyle, że nie ma tragedii i Arguś jeszcze długo pokuśtyka na tej łapince :) Zrobiłam zdjęcie Argusiowi. Nie mogę wyjść z podziwu dla niego. Niepotrzebna była narkoza, kochany Arguś dał się położyć na boku w dziwnej pozycji, w ciemnym pokoju, potem drugi raz w innej pozycji. To jest tak wyjątkowy pies, że słów brakuje, żeby go wychwalić. Zaraz wstawię zdjęcie :) Trzeba bedzie kupić mu tabletki na stawy, wetka podała nazwy kilku.
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
handzia replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Dzięki Bogu, Wiolka nie zdążyła "cudownie" wyadoptować Kseni... Ale na pewno planowala przeprowadzenie jakiegoś psiaka przez TM, bo pisała, że Marta z Danii chce jeszcze oprócz Daszy (*) :( jakiegoś psa zabrać... -
[quote name='Ellig']To wydarzenie istnieje, mysle,ze powinno sie tam o tym co sie stalo napisać... https://www.facebook.com/events/511826658849528/ To ja zakładałam to wydarzenie :( Straszny ból czuję, jak myślę, że muszę to tym ludziom powiedzieć. Tyle pieniędzy wszyscy na Daszę wpłacili, tyle osób czekało na dobre wieści. Niedawno ogłosiłam tam, że Dasza ma wymarzony dom....:( Nie mogę przestać o tym myśleć, nie umiem znaleźć sobie miejsca. Czuję się tak, jakby mi ktoś bliski umarł....:( Jestem kompletnie zdruzgotana podłością tego świata. Wiele rzeczy już przeżyłam ale czegoś podobnego jeszcze nigdy...
-
Tutaj właśnie mam żal do nich. Dlaczego nie napisały nic??? Dlaczego milczały? Gdyby zaczęły z nami współpracować, pisać jak było naprawdę???? Może Dasza naprawdę miała dobrze u Michelle, ale ona po przeczytaniu tego co napisała Wiolka, nie ustosunkowała się do tego...Wzięłyśmy to za przyznanie się do winy i sposób na "przeczekanie burzy". Może Dasza żyłaby dzisiaj, chociaż wet mówi, że sunia była ciężko chora.... Nie podaruję sobie tego nigdy.:( Ps. Zresztą, pw napisane do "Wiolki" przez giselle też nie świadczy o niej dobrze. Nie znała przecież Wiolki, nie wiedziała, że tej ciąży nie ma, jednak życzyła jej to co każdy już wie. W dzisiejszych czasach liczy się tylko KASA i ku...wa nic więcej! Nie uwierzę już nigdy żadnemu płatnemu dt. Koniec, skończyło się.
-
Majkel nareszcie w domu - Tym razem już na stałe i odpowiedzialnie :)
handzia replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
A nie Kaśka? -
To wszystko to dla mnie jakiś horror....Czytam teraz te inne wątki i ciarki mnie przechodzą, nie umiem w to uwierzyć, w mojej głowie się to nie mieści.....Jeszcze jakieś dwa tygodnie temu boleśnie przeżywałam śmierć Kofeiny (wcześniej o niej nie słyszałam), bo pisała mi o niej na fb "Wiolka". Pamiętam, że pół nocy nie mogłam zasnąć, bo przeżywałam, że biedne bliźnięta bez matki zostały....:shake: Cieszyłam się jak głupia, że Dasza tak dobrze trafiła, Hilton i te sprawy.... ja pie...le!!!! 6-go czerwca Wiolka dzwoniła do mnie z płaczem, że Danka jej już nie kocha i poszła z Martą do hotelu.....A, ja idiotka tak się cieszyłam, że taka wspaniała dziewczyna zechciała zaadoptować naszą sunię :-( Nie wiem, jakie Wiolka miała plany, ale zdążyła jeszcze napisać, że "Marta" ma zamiar zaadoptować jeszcze jednego psa....Domyślam się, ze chciała przeprowadzić przez Most Tęczowy jeszcze jakiegoś psa, tylko już nie zdążyła....