Jump to content
Dogomania

handzia

Members
  • Posts

    11204
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by handzia

  1. Biedactwo....więc czekamy na lepsze wieści:roll:
  2. [quote name='sonia71']IVV -tylko co ja z nimi mam zrobić ?przypominj mi proszę bo nie wiem...[/QUOTE] No właśnie, do kogo wysłać pieniążki dla chudzielca? Nie ma chętnych????:cool3:
  3. Rozzinka, jak tam się miewasz dzikusku?
  4. [quote name='furciaczek']Z Promka sobie na wspolne spacerki czasami lataja, jak Promeczka ma lepszy dzien :) Postaram sie jakos na dniach wrzucic foto czy filmik z jakims innym psowatym.[/QUOTE] No to świetnie, miło słyszeć, że Iwa taka towarzyska:lol:, a to co wyprawiała z tymi kotami musiało zawaliście wyglądać :evil_lol:
  5. Furciaczku, a jak tam Iwcia z innymi pieskami się komunikuje?
  6. Tosiulka jest wspaniałą suczką. Jest bardzo łagodna, bardzo się przymila i domaga pieszczot. Kto ją weźmie będzie wdzięczny losowi, że postawił go na jej drodze. Bardzo przypomina moją Polę, którą wzięłam ze schronu. Jest moim wielkim szczęściem:) gorąco polecam :)
  7. [quote name='funia']Jeszce jedno .Jak zobacze ją stąpającą normalnie na dwóch łapkach to ide się zalać ....Winem ....[/QUOTE] Funiu, dołączam się do Ciebie:multi:
  8. Jak tam dzisiaj sprawuje się Rozzinka? Choć troszkę lepiej?
  9. [quote name='funia']o ty samym pomyslalam.....Moze zmienie tytuł i poproszę o pare groszy na Huntera badanie[/QUOTE] Dorzucę parę groszy dla Huntera. Wyślijcie konto na pw:)
  10. [quote name='matrioszka2']Od razu przypomina mi się mój wyjazd z całą rodziną po psa do schroniska w Mielcu - 200 km.:crazyeye:Mróz minus 25.A my wargolem pocisnęliśmy.Po przyjeździe okazało sie, że jakoś nie przyszło mi do głowy mieć ze soba obrożę, czy smycz, nie wspominając o szelkach (szelki to w ogóle był kosmos).Pani zapytała tylko, czy pies będzie jechał w bagażniku ...? Jak to - W BAGAŻNIKU ???!!! :mad::angryy::crazyeye: Wie pani -powiedziała na to - ludzie różnie przewożą psy ze schroniska.Byłam tak oburzona .... [B]Jak ten pies capił ! Luuuudzie ! :diabloti:[/B]Nie muszę dodawać, że w wartburgu w standarcie jest brak klimatyzacji... Okna nie uchylisz ... minus 25... szyby zaparowane, a pies jeeedzieee ... :evil_lol:Jak myśmy nie zeszli ...? Cud. Na miejscu podjechałam pod dom koleżanki i żebrałam z płaczem o jakiś szampon dla psa. Taka to historia. Teraz bywa tak, że pies "fiołkami nie pachnie", ale kąpiel odwlekam, bo pogoda nieszczególna.Kąpię na noc.A i rano jeszcze w kubraczku wypuszczam.Dlatego , panie Adamie ... ODWAGI !:laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::kciuki::kciuki: Funiu, kochana, proszę Cię, nie zapomnijcie wypełnić umowy adopcyjnej . P.S. Aha- a w tę sobotę 15 -tego świętujemy "5 urodziny" mieleckiego przystojniaka z mojego avatarka ;) .5-te - u nas , bo w ogóle to jakieś 9 latek spoko ma.:lol:[/QUOTE] Super napisane:) uśmiałam się zdrowo :lol::lol::lol:
  11. Widzę, że sunia trafiła wspaniale :multi:. Przekonacie się jaka jest piękna. Miałam okazję się z nią przywitać. A te oczy?.... cudne po prostu
  12. [quote name='furciaczek']Kliker cudowna rzecz, poczekajcie jeszcze pare dni az zacznie lapac kontakt. Mozesz kliker schowac do kieszeni, lub klikac zza plecow tak zeby przytlumic dzwiek. Wygodnie tez pod pacha trzymac i klikac :) Poczekajcie, musi sie oswoic z nowa sytuacja, odblokowac sie...wtedy latwiej cokolwiek wypracowac. Teraz taki klebek nerwow, nowa sytuacja, nowe miejsce, ludzie to dla niej ogromny szok. Do tej pory byla w jednym miejscu, ktore juz znala, miala czlowieka ktoremu juz ufala...teraz zostalo jej to odebrane w brutalny dla niej sposob. Nie nauczyla sie radzic sobie w takich sytacjach, organizm, mozg jest w szoku. Musi troszke minac czasu zeby ciekawosc i typowe psie zachowania wziely gore. Trzeba ja stymulowac do ruszania sie, zajecia czymkolwiek... A jak dzisiaj dziewczynka?[/QUOTE] Furciaczku, wiem że może nie poznałyśmy się w przyjaznej atmosferze, ale chcę Ci powiedzieć, że mądra i sprawiedliwa z Ciebie kobita;), pozdrawiam.
  13. [quote name='evel']Wystarczy uważnie poczytać i wszystko będzie wiadomo ;) [B]Furciaczku[/B], myślisz, że można młodej wprowadzić kliker za parę dni? Ponoć z lękliwymi psami potrafi przyspieszyć pracę... Z tego co wiem na razie ladySwallow do niej ćwierka jak wariatka jeśli Rozi nawiąże z nią jakiś kontakt i nagradza pyyyyszną kiełbaską :lol:, a suka powolutku, powolutku się otwiera ;)[/QUOTE] Jak miło już dzisiaj czytać, że powolutku się otwiera.:lol: Dobrze , że Sonia zadecydowała, że sunia zostaje. Następne zmiany nie byłyby wskazane.
  14. [quote name='ladySwallow']Widać inaczej tę troskę postrzegamy ;) Skoro pies śpi już w domu, nie w kojcu, a do tego śpi przy łóżku - to musi być odpowiednio czysty, nie ma bata. To chyba byłoby na tyle z naszej dyskusji.[/QUOTE] Odpowiedź nie na temat. Mówiłam o szczepieniu. Myślę, że teraz to już tyle.
  15. Nikt przy zdrowych zmysłach nie katuje psa w takim szoku ciągłymi kąpielami. Uważam, że raz by wystarczył. Ale widzę tu pańskie noski....hihihi
  16. [quote name='ladySwallow']Daruj sobie "dobre rady", nikt o nie Cię nie prosi.[/QUOTE] Moje dobre rady są podyktowane wyłącznie troską o psa. Tak jak i Twoje, nieprawdaż?
  17. A jeśli chodzi o kąpanie to może nie pierzcie jej tak ciągle bo, o ile dobrze rozumiem to psina ma być niedługo szczepiona. A to niewskazane ze względu na odporność. Do miłego
  18. [quote name='sacred PIRANHA']handziu to nie chodzi o to, żeby ona sie przekonała do opiekunów...ona ma pójśc do ds...który ds bedzie pracował z tak przerazonym psem? pies żeby był adopocyjny a o to nam chyba chodzi wszystkim musi odnajdywac się w swiecie, w nowych miejscach i sytuacjach, musi sobie radzic ze stresem...to co wezmie go sobie dom jakos po 2 tyg ogarna temat bywania w domu a co z wyjsciem? a co z wyjazdem do rodziny? na wakacje? do weta? wszedzie będzie pełzać bo nowe otoczenie i obcy ludzie? pies sie moze bać jasne, są takie psy ale bać sie i radzic sobie z tym jakos a bać sie i sie wyłaczac to roznica[/QUOTE] Wszystko rozumiem. Ale to jest szczeniak, powoli dojdzie do siebie. Do Funi został przywieziony w okropnym stanie. Zaczął się powoli oswajać a tu znowu szok. Wzięłyście go wczoraj na litość boską. Wyluzujcie.....
  19. Uważam, że nie ma powodów do paniki. Za tydzień, dwa pewnie będę tu czytać jak super piesek się klimatyzuje. Z psami jak z ludźmi. Różne mają charakterki. :lol:Ten pewnie z tych nieśmiałych....
  20. Uważam że jest to całkiem normalne że na razie pies jest przerażony. Widziałam je na początku kiedy przyjechały do Funi. Tak samo leżały skulone i tylko powarkiwały. Po niedługim czasie jakież było moje zdumienie:crazyeye: kiedy zobaczyłam je biegające swobodnie wraz z innymi psami. Też tak samo na początku myślałam, że oswajanie ich to ciężka praca. Więc nie ma co martwić się na zapas. Jestem pewna, że sunia szybko przekona się do nowych opiekunów.
  21. Dziewczyny nie wyciągajcie pochopnych wniosków po kilkunastu godzinach. A do tego po tylu stresach związanych z licznymi kąpielami i zmianą otoczenia. Dajcie jej trochę czasu. Kreujecie się na profesjonalistki, więc tak postępujcie. Bo takimi komentarzami tylko odstraszacie potencjalnych chętnych na pieska.
  22. Właśnie złapała i pojechała zawieźć:)
  23. Agusiu, przepraszam Cię ale wyślij mi konto na Iwę bo mi się skasowało:oops: dzięki z góry
  24. Funiu jak to dobrze, że ona jest już u Ciebie. Trochę lżej na sercu:multi:.
  25. Kochana i śliczna z niej suczka. Strasznie mi jej żal, że musi przejść tą operację, biedulka:shake:. Ale potem będzie już już tylko lepiej, mam nadzieję. Tak bym ją wycałowała i wygłaskała, mam słabość do takich piesków:placz:. Trzymaj się kochana...
×
×
  • Create New...