Jump to content
Dogomania

a_niusia

Members
  • Posts

    5689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by a_niusia

  1. a_niusia

    Ruda Żaba

    na razie nie ma czego gratulowac. wystartujemy, to mam nadzieje powod bedzie. nie wiem, czy zdecydujemy sie wiosna czy dopiero jesienia. jednak na pp licza sie naturalne instynkty, a na ft to juz raczej wyszkolenie. nasz pies od 5 miesiaca zycia kuma, co trzeba robic w polu. jak tylko to zauwazylismy, natychmiast zaopatrzylismy sie w stosowna literature-naprawde polecam. jak ja poslalismy na pp, nie miala jeszcze takiej chamskiej twardej stojki jak teraz. teraz to czasem trzeba po nia isc, bo potrafi stac i z pol godziny. martwilam sie, ze nie bedzie plywac-nawet pisalam o tym na legawcach. ale moj lek okazal sie bzdurny:))) ale tez prawda jest, ze mimo ze my nie polujemy, to dla nas seter to seter...spacery na smyczy po parku sa naszym dziewczynom wlasciwie obce.
  2. a twoj pies ma jakies konkretne problemy? juz mu przeswietlales biodra?
  3. ale jesli te 4 agresywne owczarki przechodzac obok moich psow (ktore nie podbiegaja i umieja chodzic przy nodze), rzuca sie na nie i ktos ich nie utrzyma, to juz jak najbardziej mam prawo zadac konsekwencji. a nie ma szans, zeby jedna osoba utrzymala 3 czy 4 agresywne psy. wniosek: powinno sie wyprowadzac tylko taka licze psow, nad ktora faktycznie ma sie panowanie. a 3 agresywne psy na jedna osobe to nie jest bezpieczny pomysl.
  4. ja o zupie ty o dupie. powazne. pisze wyraznie o niebezpieczenstwie wnikajacym z wyprowadzania 3 agresywnych psow, a ty to wszystko odnosisz do siebie, happy i znajomych psow. u mnie na osiedlu jest gosc, co ma 4 agresywne yorki. sa na maksa ciete na inne psy i niczego sie nie boja. nic jednak nikomu nie grozi z ich strony, bo sa male i pan ma nad nimi 100% fizyczne panowanie. gdyby mial np. 4 agresywne owczarki niemieckie albo dogi sprawa wygladalaby juz inaczej. mam nadzieje, ze rozumiesz, o co mi chodzi i nie musze tlumaczyc tego jeszcze prosciej.
  5. [quote name='Soko']Oczywiście, że trzy agresywne na jedną osobę to za dużo. Dwa to już za dużo nawet nie ze względów fizycznych, ale takich, że psy od siebie czerpią. Gdyby mój pies złamał kark jakiemuś małemu gnojkowi to oczywiście że miałabym okropne wyrzuty sumienia i nie myślałabym, że jest ok - nie demonizuj tak moich wypowiedzi - chodzi tylko o to, że nie dałabym uśpić Happy za to, że drugi pies bez kontroli właściciela nad sobą do mnie podbiegł, ani nie dałabym sobie wcisnąć kary. Jest mi przykro, ale jeszcze tego brakuje, żeby właściciel psa się nauczył że trzeba sobie kupować takie kurduple, pozwalać im podbiegać do Happy, dać się zagryźć a potem wyciągać ode mnie kasę. Tacy ludzie niestety istnieją. Nie będę na pewno płacić - śmiercią Happy lub pieniężnie - za czyjąś głupotę i nieodpowiedzialność. To nijak ma się do tego czy uważam taką sytuację ok, lub nie ok. Wiem, że pierwszy pies w mojej rodzinie - mnie wtedy jeszcze nie było - był puszczany luzem i pewnego dnia nie wrócił. Od tamtej pory nigdy już przez myśl nikomu nie przemknęło puścić psa przed domem, a na spacerze baaardzo sporadycznie.[/QUOTE] dobra, dobra: happy to test jednak niezbyt duzych rozmiarow kundelek, ktorego w razie czego latwo opanowac a nawet stracic z innego psa butem. ja pisze o 3 agresywnych duzych psach, nad ktorymi osoba wyprowadzajaca nie panuje fizycznie. to troche cos innego niz happy, ktora jednak jest wypierdkem. poza tym chyba dosc dobitne i jasno napisalam: 3 psy, nad ktorymi ktos nie panuje fizycznie, moga mu sie z tej smyczy zrwac i wtedy nie ma mowu o zadnych podbiegaczach tylko o tym, ze ktos nie upilnowal swoich psow, bo mial ich za duzo.
  6. po pierwsze: [quote name='a_niusia'] uwazam, ze 3 agresywne psy przypadajace na jedna osobe to jest stanowczo zbyt duzo. [COLOR=magenta][B]i nie pisze o przypadku daruni. to jest prawda ogolna.[/B][/COLOR] jesli ktos nie panuje nad taka liczba psow, to odpowiedzialniej jest wyprowadzac je osobno.[/QUOTE] [quote name='dog193']Przecież napisała, że chodzi z mężem... Jeśli ktoś sobie nie życzy, żeby pies podbiegał do jego psa (tym bardziej jak widzi, że pies na smyczy, a właściciel schodzi na bok) to ma on obowiązek to uszanować... To są podstawy kultury osobistej... Ja nie cierpię podbiegaczy, bo Jupi się ich zwyczajnie boi - podkula ogon i próbuje uciec jak najdalej, wkurza mnie to niemiłosiernie...[/QUOTE] po drugie napisala, ze byla z mezem, nie ze chodzi z mezem. oczywiscie, to sa podstawy kultury osobistej, ale to nie zmienia faktu, ze spacerek w pojedynke z 3 duzymi agresywnymi psami nawet jesli psy te sa na smyczy, nie nalezy do zbyt madrych i bezpiecznych pomyslow.
  7. wiem, ze jestes jeszcze bardzo mloda i wolno ci miec "bezproblemowe" podejscie do zycia, ale nie zyjemy w prozni. moim zdaniem nikt rozsadny nie powinien wychodzic na spacer z 3 psami, nad ktorymi nie ma panowania. gdyby twoj pies zlamal kark jakiemus malem gnojkowi, to ciekawe, czy uznalabys, ze skoro wg prawa to jest w porzo, to nie nalezy sie tym przejmowac. uwazam, ze 3 agresywne psy przypadajace na jedna osobe to jest stanowczo zbyt duzo. i nie pisze o przypadku daruni. to jest prawda ogolna. jesli ktos nie panuje nad taka liczba psow, to odpowiedzialniej jest wyprowadzac je osobno.
  8. darunia napisala, ze ciezko jej kontrolowac psy na smyczy. to sa 3 psy. w przyszlosci 3 duze psy. uwazam, ze chodzenie w pojedynke z 3 psami, nad ktorymi nie ma sie kontroli, nie jest odpowiedzialne. ciekawe, czy gdyby np. te trzy psy rzucilyby sie na jakiegos mniejszego pieska, ktory do nich przypadkowo podbiegl i cos mu powaznego zrobily, bo wlasciciel nie byl w stanie nad nimi fizycznie zapanowac, to dla wszystkich sytuacja bylaby oczywista-wina podbiegacza? ciekawe, czy wlacicielowi tych 3 psow latwo by bylo sobie wytlumaczyc to, co zaszlo "wina podbiegacza". bardzo czesto na dogomanii pisze sie "to tylko pies, psa nie mozna byc w 100% pewnym" itd. 3 agresywnych psow nie mozna byc pewnym, kiedy prowadzi je jedna osoba, ktora nie ma nad nimi fizycznego panowania i tyle. gdyby 3 agresywne psy zerwalyby sie komus ze smyczy i pogryzly mojego psa, to sprawa skonczylaby sie w prokuraturze. zrobilabym wszystko, zeby takie psy zostaly uspione, bo po prostu w naszym spoleczenstwie nie ma dla takich miejsca. szczegolnie jesli maja wlascicieli, ktorzy nie sa w stanie nad nimi zapanowac.
  9. [quote name='darunia-puma']moje psy są jakie są nie lubią podbiegaczy, bawią się same ze sobą innych nie tolerują, no niestety ale tak jest dlatego są na smyczach i pod kontrolą ale uwierzcie że ciężko jest kontrolować 3 psy jak inny pies podbiega a właściciel ma wszystko gdzieś .... moja wina też jest w tym bo są agresorami i jeden nakręca kolejnego ale są to psy po dużych przejściach i dlatego staramy się nie wywoływać agresji i odchodzić na bok, nie chcę mieć żadnego psa na sumieniu ....[/QUOTE] jesli ciezko ci kontrolowac 3 psy na smyczach, a wiesz, ze sa agresywne, to dlaczego nie wychodzisz z nimi osobno, zeby nie stanowic zagrozenia dla innych spacerowiczow i ich psow? pomojajac juz fakt, ze masz szczeniaka, ktory od doroslych psow chlonie zachowania jak gabka. ja mam dwa psy, wiem, ze to jest super byc razem na spacerze, ale dziewczyny zaczely chodzic na spacery razem, kiedy bylam pewna, ze mam nad nimi kontrole. wczesniej wychodzily osobno. [quote name='asiunia']Gdyby doszło do jakieś niemiłej sytuacji to SM lub policja mieli by inne zdanie na ten temat...Twoje bez smyczy,innej osoby i owszem na...tyle w temacie[/QUOTE] tyle w temacie? chyba jednak niezupelnie. u mnie po osiedlu chodzi dziewczyna, ktora ma wlasnie 3 psy. chodza albo na smyczach albo na linkach...i co z tego skoro nawet na tych swoich linkach stanowia zagrozenie dla innych psow. i to bynajmniej wcale nie tych podbiegajacych. po prostu laska nie jest w stanie utrzymac 3 agresywnych zwierzat na smyczach. najpierw tylko dwa byly agresywne-trzeci to byl szczeniak. teraz ma 3 rzucajace sie psy i juz kilkakrotnie widzialam jak przeorala kolanami alejke albo po prostu puscila te swoje linki-bo nie miala sily ich utrzymac. mnie nie interesuje, czy drugi pies jest na smyczy. dla mnie wazne jest to, czy wlasciciel nad nim panuje. co mnie to obchodzi, czy na mojego psa rzuci sie pies np na smyczy czy bez. ma sie w ogole nie rzucac. to jest super miec wiecej niz jednego psa. ale drugiego nalezy wziac dopiero jak pierwszy jest ogarniety, a trzeciego, kiedy pierwszy i drugi sa ogarniete itd. nikt mi nie wmowi, ze osoba prowadzaca 3 agresywne psy, ktore ciezko jej kontrolowac, nie stanowi zagrozenia.
  10. ja prawdopodobnie tez bym nie zapiela psow. dalabym komende "rownac" i tak bysmy was minely i gdyby ktos sie ze mna probowal klocic, to bym sie w glowe postukala. bo na pewno w takiej sytuacji to nie ja bym miala problem z psami.
  11. hehehe ja za to nie znam zbyt wielu ludzi, ktorzy maja tak poslusznego psa jak ja. nawet jesli nie umie podawac lap.
  12. moj pies tez nie umie podawac lapy. i nie kumam, czemu to budzi czesto zdziwienie.
  13. a_niusia

    Ruda Żaba

    my to sie sami obylismy w polu przy pomocy ksiazki debinioka. na proby udalismy sie w pierwszym mozliwym terminie z psem, ktory mial 9 miesiecy i trzy dni-95 punktow, pierwszy stopien, lokata 3:))) dopiero teraz, kiedy przygotowujemy sie do trialsow, korzystamy z bardziej profesjonalnej pomocy. proby polowe to nie jest nic strasznego:))) w sumie na zadnej wystawie nie uslyszalam tylu milych rzeczy na temat mojego psa, co tam:)) niestety moj drugi pies nie lapie sie na zaden wiosenny termin. moze to nawet i lepiej, bo starsza w jej wieku byla juz duzo dojrzalsza i samodzielniejsza w polu. a male co prawda super sekunduje duzemu i kuma baze, ale jak duze znika, to male raczej jeszcze sie od nogi nie oddala.
  14. gadasz jak moja matka!!!! ale nawet juz ona jakos sie zreformowala po tym wzgledem:)))
  15. [url]http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_specjalistyczna_alternatywna/stawy_kosci/bayer/32291#composition[/url] mowisz o tym?
  16. gdybym miala takiego malego pieska, to tez bym mu takie kupila. super wyglada!!!!
  17. szczekacze w ogrodach tez juz przy plotach.
  18. a do mnie znow na spacerze przyczepil sie szalony dogomaniak. zaden z moich psow nigdy nie byl uczony aportu, ale kazda z nich lubi nosic rozne rzeczy w mordzie, znaja komende "pusc", a starsza to nawet lubi pileczke. i tak dzisiaj rzucamy te pilke i widze, ze jakas laska nam sie przyglada. jak chce, to niech sie gapi, trudno. moja starsza suka poleciala za pilka, przyniosla ja, mowie do niej "pusc", wiec rzuca mi te pilke pod nogi. i w tym momencie...uwaga!!! podchodzi do mnie laska i mowi "czesc jesli chcesz to ci cos doradze". ej...laska poczatek studiow, moze nawet pozne liceum, zdaje sobie sprawe, ze wygladam dosyc mlodo jak na zblizajaca sie trzydziestke, ale i tak nie przypominam sobie, zebysmy przeszly na ty:))) ale odpowiedzialam, ze "nie, dziekuje". a gosciowa stanela kolo mnie i zaczyna mnie uczyc jak poprawnie odebrac aport od psa...bo moj pies rzuca go pod nogi. czym predzej oddalilysmy sie od niej, bo nie interesuja nas zadni sekciarze:))) potem spacer idzie pani z dogiem, dog puszczony luzem. to dla mnie jest to sygnal, ze nic nikomu z jego strony nie grozi, wiec spokojnie idziemy. a tu nagle pani zaczyna przekonywac "moja nic nie zrobi, nic nie zrobi. est bardzo lagodna". no to ja na to, ze wiadomo, inaczej by byla na smyczy. jej pies ani specjalnie nie podbiegl ani nie zrobil nic, co by moglo mnie zaniepokoic. nastapilo standardowe powitanie psow i chwile razem pobiegaly po lace. pani mi powiedziala, ze ona woli ostrzegac, bo juz duzo razy ktos ja zwymyslal, bo takie bydle nie na smyczy. co z tego, ze bydle. pelna kontrolka nad bydleciem. za to chwile pozniej minelysmy bokserke, psy przy nodze pelna kontrola. a bokserka rzucila sie na nie prawie przewracajac wlasciciela. i czyja to by byla wina? moja? bo mialam psy nie na smyczy? nie sadze. jesli komus nawet smycz nie pozwala kontrolowac psa, to powinien zejsc z nim na bok i pozwolic innym przejsc. generalnie cieplo sie zrobilo, to sie znowu zacznie zabawa...
  19. a_niusia

    Ruda Żaba

    a czego wy sie chcecie do tych prob uczyc?:)))
  20. ja sie zgadzam z toba FLY i juz tez o tym pisalam w tym watku. sama tez odbieram niektore posty tak jakby spacer z psem to byl dla niektorych powod do ciaglej napinki, a nie zrodlo przyjemnosci.
  21. [quote name='Vectra']nie każdy lubi sklepy z serii "sieciówki" by wyglądać tak samo jak pół polski .... dlatego wolę allegro , bo można kupić rzeczy nietuzinkowe i to w dobrych cenach. nie trawie tłumów , a szczególnie galerii handlowych. a mamie chyba kupie kota :diabloti: tylko nie mogę zdecydować który najbrzydszej jest rasy.[/QUOTE] taaa szczegolnie dzinsy (bo o nich pisalam) na allegro sa wybitnie oryginalne. dla mnie nie maja byc oryginalne tylko proste i uniwersalne. 571 Levi'sa nawet jesli sa "tuzinkowe",
  22. ja mam 176 wzrostu, 55 kg wagi i stope 40. nie mam zadnych najmniejszych problemow z zakupem szmat dla siebie. nie kumam jaki w dzisiejszych czasach mozna miec problem z zakupem np spodni. przeciez pas i dlugosc to sa osobne wymiary, a sieciowki maja najczesciej spodnie dla wysokich. wbijam do sklepu i kupuje-nawet nie chce mi sie tego mierzyc-licze na to, ze w chacie przymierze pomysle i oddam. i nigdy nie oddaja. kocham kupowac. i to nie tylko szmaty. jak mi przychodzi znizka smsem do sephory, to tez tam natychmiast ide, a byle czym to sie nie zadowalam. co wiecej jak wpadne w szal kupowania moim psom, to tez nie moge sie powstrzymac. szczegolnie tiamisia to jest taka moja barbie do ubierania. wszystko musi miec sliczne:))) nawet jak im musze kupic zarcie... a mamy taki podzial, ze ja sponsoruje mala, a moj facet duza. mala zre duzo tansza karme i to taka zwykla-wszystkie sklepy wirtualne ja maja. wiec oczywiscie poza ta karma zawsze tyle nakupie, ze masakra. ale jesli chodzi o staniki, to odkad kilka lat temu poszlam dobrac sobie wlasciwy rozmiar i juz przestalam nalezec do 90% kobiet, ktore maja zle dobrana bielizne, to juz nie laze i nie wydaje kasy na fikusne bzdury. stanik musi byc przede wszystkim w moim rozmiarze, a moj rozmiar to nie jest 70-80 A, B, C czy D. dlatego w tym temacie to raczej u mnie sklepy internetowe i przeceny na brastopie. to bardzo skomplikowana rzecz kupic dobry stanik jak sie juz znajdzie w grupie "oswieconych":)))))))
  23. [quote name='sacred PIRANHA']Timuś i Tiamisia, nawet imiona mają całkiem podobne...on Cię nie probowal zabić wzrokiem on wyrażał swoja radość z przybycia gości;-)[/QUOTE] hehehe Tiamisia ma na imie Tiamat:)))
×
×
  • Create New...