-
Posts
5689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by a_niusia
-
natura to akurat zadnej rasy nie stworzyla:))) rozumiem - "nie znam sie, a sie wypowiem:)) szczerze mowiac nie wydaje mi sie, zeby mysliwy, hodowcy itd. szukali szczeniaka na dogomanii.
- 114 replies
-
- gończy polski
- szcze
-
(and 7 more)
Tagged with:
-
Autorka mi poleciła zabrać psy na polowanie :-) do tego się odniosłam. Więc sama zacznij czytać ze zrozumieniem :-) Cóż, piszę jak jest u nas, bo mam własne doświadczenia. Trudno, żebym pisała o cudzych.
- 114 replies
-
- gończy polski
- szcze
-
(and 7 more)
Tagged with:
-
U nas przekazanie szczeniaka do nowej rodziny wygląda trochę inaczej nic "bierzesz do auta i nara". ps nie ma to jak polecać komuś polowanie w okresie legowym hahaha
- 114 replies
-
- gończy polski
- szcze
-
(and 7 more)
Tagged with:
-
no w sumie tak, od przedwczoraj:) wtedy tez do USA odleciał nasz ostatni chłopak - musiał być u nas 4 miesiace, zeby leciec zgodnie z prawem. Wiesz - nie zawsze ma sie sie czas na regularny update na stronie, szczególnie jak ma się tyle na głowie. Ale u nas nie ma już dzieci - mama wróciła z przytupem na ring, a i pierwszy debiut pupsowy mam juz za soba. u nas w hodowli szczenieta nie sa "wciskane" ludziom, którzy ich nie chcą. są dobierane do swoich rodzin tak, żeby jak najbardziej tam pasowały i spełniały pokładane w nich oczekiwania. przyszli właściciele nam ufają, bo u nas nie ma podejścia "klient - sprzedawca". dla nas właściciele naszych szczeniąt są członkowie naszej rodziny:)
- 114 replies
-
- gończy polski
- szcze
-
(and 7 more)
Tagged with:
-
jakie ogłoszenie na dogomanii?:)) my już nie mamy szczeniąt i to od jakiegoś czasu. A kazdy, kto chciał od nasz szczenię, musiał stawić się po nie osobiście - to nie pizza. Tylko do USA wysłałam szczeniaka, bez odbioru osobistego. wiadomo dlaczego. Aaaa i u nas w hodowli to my decydujemy o tym, gdzie trafiaja nasze szczenieta:))) i nikt sobie sam jak truskawek z koszyka nie wybiera:))) kazdy trafia do nowego domu dopiero, gdy trafi się odpowiednia rodzina.
- 114 replies
-
- gończy polski
- szcze
-
(and 7 more)
Tagged with:
-
etyka hodowcow^^ zrobic miot i zapodawac ogloszenie na dogomanii i to jeszcze z opcja dowozu do klienta:)))
- 114 replies
-
- gończy polski
- szcze
-
(and 7 more)
Tagged with:
-
ja bym nigdy w zyciu nie oddala szczeniaka na terenie polski "z dowozem" i do tego jeszcze podkreslanie tego w ogloszeniu... no po prostu nigdy. to okropnie wyglada.
- 114 replies
-
- gończy polski
- szcze
-
(and 7 more)
Tagged with:
-
Z dowozem jak pizza ^^
- 114 replies
-
- gończy polski
- szcze
-
(and 7 more)
Tagged with:
-
nie wiem, jakie sa ceny ogarów, ale wiem, że o dobry dom dla pecika jest bardzo trudno. po pierwsze dlatego, że zawsze o takiego pieska jest spory strach, ze zostanie "wykorzystany" przez złych ludzi do złych celów - my np mieliśmy teraz mikro pieska, dla ktorego szukalismy domu "na kolanka" i było to ekstremalnie trudne! Po drugie wlasnie...temat z ceną. Nie można oczekiwać, że szczeniaka "nie na wystawy" kupisz za grosze - przecież jego odchowanie kosztuje hodowce tyle samo i nie mowie bynajmniej o pieniądzach. A ludzie czasem chcieliby "za darmo" bo "nie na wystawy". Wiecie, ja uważam, że nawet szczeniak bez zadnej wady - serio taki, ktoremu totalnie nic nie brakuje, moze byc sprzedany troche taniej pod pewnymi warunkami. trzeba po prostu dzwonic i rozmawiac. ale bardzo umiejetnie, bo np jak do mnie dzwoni gosc i mowi "chcialbym kupic szczeniaka z wada. no wie pani PETA, ZEBY BYL TANI" to od razu spuszczam na drzewo, bo nie mam takich szczeniat i uwazam, ze takie pytanie jest niegrzeczne. Mam za to szczeniaka, któremu szukam domu nastawionego na prace z psem, gdzie wystawy nie sa w ogole priotytetem. Kazdy normalny hodowca ma w miocie szczenieta o roznych predyspozycjach - warto do tego podejsc w ten sposob! a nie PETY, PETY, WADY ZGRYZU ITD. nie mam PETÓW, nie palę i nie posiadam nawet w chacie popielniczki :)
-
Przede wszystkim powinnaś się kierować opinią hodowcy! oczywiście jesli juz znajdziesz swoją wymarzoną rasę i nawiążesz kontakt z hodowcą, od którego chcesz kupić psa:) mogę ci powiedzieć jak to wygląda u nas - najpierw odbywamy dość długą rozmowę telefoniczną, podczas której zadajemy bardzo wiele pytań. bardzo często taka rozmowa już na wstępie weryfikuje wzajemne oczekiwania i nie ma co dalej gadać. ale jeśli jest, to powinnaś wiedzieć, że dobry hodowca zna swoje szczenięta najlepiej na świecie i jeżeli najpierw będziesz z nim szczera, a następnie po prostu mu zaufasz, to będziesz miec psa, ktory po prostu pasuje do twojej rodziny. serio, piszę to z własnego doświadczenia - jako nabywcy, ale też jako hodowcy, który nowe domki dobiera mega, mega starannie:) Serio, z naszej 13 już 8 jest w nowych domach, 2 czekaja na szczepienia, bo jada za granice, gdzie to konieczne, ale mam naprawde ogromna pewnosc i satysfakcje z tego, ze kazdy z nich jest tam, gdzie powinien się znalezc. z ciekawostek - dalismy wiecej odpowiedzi odmownych niz oddalismy szczeniat. pozostala trojke chlopakow mam zamiar rowniez umiescic w takich chatach, zeby byli dla swoich rodzinek zrodlem szczescia i radosci. to nie jest prosta sprawa:) tak wiec: ufajcie hodowcy:)
-
Pierwszy pies w rodzinie. proszę o poradę.
a_niusia replied to ciekawska1234's topic in Wszystko o psach
rasa jest prosta wtedy, gdy pasuje do danej rodziny. ja np. oddaje jednego szczeniaka do rodziny z dziecmi, dziadkami itd. i bedzie to ich pierwszy pies. dzien wczesniej siedzialam z tym szczeniakiem na kolanach i myslalam "zeby ktos taki wlasnie po ciebie malutki zadzwonil". a sa szczenieta, ktorych nigdy bym nie dala nikomu, dla kogo to ma byc pierwszy pies. nigdy:)) -
Pierwszy pies w rodzinie. proszę o poradę.
a_niusia replied to ciekawska1234's topic in Wszystko o psach
Wybierz rasę, która Ci się podoba, znajdź hodowle, zadzwoń i porozmawiaj. Dobry hodowca nie zarezerwuje ci szczeniaka w 6 minut tylko pogada z tobą a jak będzie trzeba to odradzi. -
Jeżeli uważasz, że wszystkie szczeniaki "po dobrych rodzicach" nadają się na wystawy, to naprawdę powinnaś sporo się odkształcic. Hodowla psów to ciężka tyra, to krew, pot i łzy oraz smród (i to dosłownie!), to nieprzespane noce - serio mówię, nawet nie wiesz jak człowiek może mało spać. Przede wszystkim to też ogromne pieniądze - jeżeli chcesz robić to na porządnym poziomie. I mam tu na myśli wyłożone pieniądze. Nie ze zarobione. Dlatego serio, radzę Ci najpierw kup sobie pieska i odrob lekcje - pojeździj po wystawach, zobacz co ci się podoba, co nie, poznaj ludzi itd.
-
mam 2 psy importowane - maja zagraniczne rodowody eksportowe nostryfikowane przez ZKWP. dokumentow nie trzeba bylo oddawac "do tlumaczenia":)) cos mi sie wydaje, ze czarodziej z ciebie hehehe niezla sciema jak harry potter:)
-
tak, to jest WYZNACZNIK. jest to jedyna organizacja w PL, ktora nalezy do fci.
-
powinnas porozmawiac z hodowca swojej suczki, bo to bardzo niepokojace, co piszesz.
-
czy to prowokacja?
-
po prostu teraz, kiedy swiat zrobil sie maly, granice otwarte itd. hodowcy troche pszerzyli horyzonty i bardzo czesto dodaja rozne zapisy w umowach, na ktore kilka lat temu nikt by pewnie nie wpadl. dla mnie taki zapis swiadczy o tym, ze hodowca troszczy sie o szczeniaczka, ktorego wyhodowal i o niczym innym:)
-
no, to nie jest zaden standard te badania DNA, bo ZKWP wycofal sie z tegho pomyslu. Sprawa jest zawieszona, bo po prostu nie ustalono odpowiednich procedur. serio mowie - gdy idziesz wpisac psu uprawnienia nikt cie nie byta o badania DNA. a jak sam spytasz, to nikt nie umie ci odpowiedziec na pytanie jak ugryzc tentemat:) dla mnie badania DNA nie są zreszta tak istotne i sadze, ze to troche "sztuka dla sztuki". znacznie wazniejsze jest wprowadzenie wiekszej liczby obowiazkowych badan dla poszczególnych ras/grup. Np. w naszej rasie w tej chwili poza wystawami obowiązkowe są próby pracy oraz badania HD. i to wszystko. kiedy kilka lat temu odkryto mutację powodującą późną ślepotę - bardzo prosty sposob dziedziczenia, test tani, prosty do zrobienia - wtedy trzeba bylo wyslac próbke z policzka do ATH, teraz robia tez inne labolatoria, ZKWP nie zainteresowal sie tematem wcale. co wiecej nadal sie nie interesuje:) u nas suki hodowlane maja przebadane biodra, łokcie oraz wykonany test na pra rcd4 właśnie. Chyba że są wolne dziedzicznie, ale wtedy wiadomo, że posiadamy certyfikaty ich rodziców potwierdzające, że są czyści. ale prawda jest taka, że nikt tego w ZKWP nie wymaga. więc nie przeginajmy, ze to taka super instytucja dająca na wszystko papiery.
- 36 replies
-
- 1
-
-
bo po prostu hodowca nie chce, zeby suka byla rozmnazana mimo ze nie ma dyskwalifikujacych wad. nie kazdy, kto ma psa, musi od razu stac sie hodowca. to, ze mnie nieudolnie obrazasz, niczego nie zmienia:)) kazdym swoim postem pokazujesz mega brak obycia. jesli kiedys uda ci sie jakos zdobyc tego pieska za kupe talzenow, o czym od lat cisniesz na dogomanii, lizniesz troche kynologicznego swiata, to pewne sprawy zrozumiesz:)))
-
obawiam sie, ze tutaj mamy troche do czynienia z ocenianiem ludzi swoja miara. dla mnie to jest zupelnie normalne, bo w koncu czyja miara mamy ich oceniac jak nie swoja.
-
to jest wlasnie BARDZO etyczne zachowanie. Hodowca sprzedaje ci suczke, za ktora moglby wziac wieksza forse, gdyby poszla do "wystawowego domu" za cene pieska "na kolanka". zapis w umowie o tym, że suczka ma nie być wystawiana a co za tym idzie również hodowlana nie powinien stanowić dla ciebie problemu skoro interesował cię szczeniaczek "na kolanka". to, dlaczego hodowca sprzedaje w ten sposób szczeniaka bardzo łatwo wytłumaczyć - przynajmniej z punktu widzenia hodowcy, któremu leży na sercu dobro szczeniąt. przede wszystkim, to jest suczka. Umowa na suke zawsze musi być dużo bardziej restrykcyjna a i tak martwisz się o suczke znacznie bardziej, bo suki rodza dzieci...no wlasnie. i teraz tak: zakladajac, ze np. zostawiam szczenie sobie, mam dostatecznie duza liczbe szczeniat "na wystawy" i te szczeniaki są juz poumieszczane w naprawde dobrych, godnych zaufania domach, nie potrzebuje juz sprzedawac szczeniaka "na wystawy". I jezeli np. widze w ludziach spoko kandydatow na nowy dom, ale nie chce, zeby rozmnazali suczke ode mnie, bo po prostu mam obawy, czy dadza rade i wlasciwie wykorzystaja lata pracy najlepszych hodowcow na swiecie (bo to wlasnie dostaja wraz z tym szczeniakiem), to wole oddac ją taniej, ale zabezpieczoną przed ewentualnymi "hodowlanymi pomyslami" nowych wlascicieli. my nawet niektorym ludziom dajemy w umowach zapisy, ze jesli beda kryc suke od nas, to musza z nami skonsultowac dobor reproduktora. jezeli ktos chce ode mnie szczenie tzn. ze ceni moje wybory hodowlane, wiec mi pod tym wzgledem ufa. jezeli komus sie taka umowa nie podoba, to nie sa to negocjowalne sprawy. dobro moich szczeniat jest dla mnie najwazniejsze.
-
"w zasadzie" nalezy przeczytac wzorzec.
-
no, do tego ludzie maja taka swiadomosc jak w tym watku "dobry hodowca nie oddaje szczeniat wczesiej niz po 8 tyg". kurde...jak szczeniaki maja 5-6 tyg to juz tylko suke denerwuja:))) a jak jest ich np 10 i maja po 7 tyg, to naprawde...dla wlasnego dobra powinny opuscic poklad i ruszyc w swiat.
-
tu nie ma nic do "korygowania". regulamin zkwp mowi, ze szczenie moze opuscic hodowle w wieku 7 tygodni. oczywiscie, jezeli ma jechac zagranice, to musi odbebnic kwarantanne czyli 3 miesiace plus 21 dni. dla mnie to jest nieludzkie prawo. ten, kto to wymyslil, nigdy w zyciu nie mial szczeniat w domu. serio - gdy maja ci sie urodzic szczenieta, to kochasz je juz od pierwszego dnia cieczki. serio - zanim jeszcze uwolnia sie komorki jajowe, ty juz je wszystkie kochasz. wiec...to jest masakra oddawac psa, ktory jest juz wlasciwie twoj, obcym ludziom.