Jump to content
Dogomania

a_niusia

Members
  • Posts

    5689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by a_niusia

  1. jesli chodzi o zostawianie szczeniaka samego to bardzo wazna zaleta uzywania klatki jest jej rola w treningu czystosci. ja nie za bardzo mam chec wracac do domu i wlazic w kaluze czy kupe. a tak: szczeniak z klatki prosto na trawke. dla mnie klatka to jest obowiazkowy element wyprawki szczeniaka. wszystkiego mozna nie miec, ale klatke trzeba. dla moich psow mieszkanie to mieszkanie. a klatka to lozko/nora.
  2. moje psy zawsze zostaja w klatkach, kiedy wychodze z domu. kazda z nich w czasach szczeniecych spala w klatce. wtedy szczeniak w nocy sygnalizuje potrzebe zamiast lazic po domu i szukac miejsca na wlasna reke. nocne spanie w klatce konczy sie u nas w momencie, kiedy szczeniak jest w stanie przespac cala noc bez sikania. wtedy to juz spi gdzie chce. najczesciej stadnie w lozku. moja starsza suka ma przepracowany koszmarny lek separacyjny. jak widzi, ze sie zbieramy, to sama idzie do klatki, bo tam czuje sie dobrze i bazpiecznie. i po prostu idzie spac. drugi moj pies nigdy nie mial problemow z samotnoscia, ale zostawiona w domu bez klatki i tak do niej wlazi, bo co ma robic sama w domu? spac i juz. nie zostawiam psow luzem w domu mimo ze nie niszcza i sa generalnie grzeczne. chce miec spokojna glowe, a nie zastanawiac sie, czy moze spia czy tez jest impreza. ich rekord to 12 godzin w klatkach. bylo to niezamierzone. mielismy kontrole w robocie i nam sie przedluzylo. zastalismy oba psy spiace w tym jednego brzuszkiem do gory. mamy w tej chwili taki tryb pracy, ze nasze psy nie siedza zbyt duzo same w domu i w wiekszosci przypadkow mozemy je zabierac do pracy. ale nie wiem, czy tak bedzie zawsze. jesli nie to nie bede miec oporow, zeby je zamykac na osiem godzin w klatkach. przy odpowiednim zapewnieniu psu spelnienia wszystkich potrzeb, to nie jest absolutnie zaden problem. za to absolutnie nie jestem zwolennikiem "wydzielania psu czesci mieszkania". nie moze byc tak, ze pies ma wszedzie dostep, a jak wychodzimy to ma siedziec w kiblu czy w kuchni. moje psy generalnie nie maja wstepu do kuchni ani do lazienki (chyba ze na wyrazne zaproszenie), ale to nie o to chodzi. po prostu: nie ma nas w domu, to psy ida spac. a gdzie sie lepiej spi niz we wlasnej norze...no na pewno nie w klopie.
  3. pieski w taksowkach:)) mamy ich oczwiscie wiecej, bo mnie ponioslo na bazarku :loveu::loveu: [IMG]http://imageshack.us/a/img692/1872/yck9.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img96/5853/kggd.jpg[/IMG]
  4. do mnie tez. ale u mnie dzieci sa nietykalne. to kazdy wie.
  5. zima moja mlodsza suka zostala na chwile z rodzicami mojego chlopaka i im do mieszkania weszla sasiadka, ktorej pies nie znal. dopoki nie przyszla jego mama, aby zabrac psa i przywitac sasiadke, musiala stac w progu, bo pies po zaalarmowaniu, ze obcy jest w domu, polozyl sie i trzymal ja w progu reagujac burczeniem na probe wejscia do mieszkania. sasiadka tak niezupelnie sie jej bala, bo wie, ze mamy psy, co to sa za psy i ze raczej nikomu nic z ich strony nie grozi, wiec nie wyszla za drzwi, ale jednak wolala poczekac z wejsciem do srodka.
  6. nie, kasiu:))) nie dpowiedzialas na moje pytanie, bo po prostu musialabys sie wtedy ze mna zgodzic:)))
  7. [url]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.423300044353388.117762.140412602642135&type=3[/url] :loveu:
  8. tak, czytam. juz bylo o unoszeniu sie, zaraz polecisz o czytaniu ze zrozumieniem:)) typowe "argumenty" w dyskusjach na dogomanii. srednio ci idzie:)))))))
  9. czyli co? nie umiesz odpowiedziec na pytanie, jakie podstawy ma takie zachowanie u ras, ktore nie sa typowo strozujace oraz u zwyklych kundli? i nie, nie zgadzamy sie. piszac o strozowaniu nie mam na mysli biegania wzdluz plotu i darcia paly, co niejednokrotnie podkreslalam w tym watku.
  10. ja sie wcale nie unosze:)) tylko pytam z czego twoim zdaniem to wynika i jakie ma podloze. bo ciagle tylko piszesz, ze "inne". oczywiscie: 4 lapy i zeby nie robia z psa mysliwego, bo to jednak wymaga WYSZKOLENIA, ale nadal pozostaje on drapieznikiem.
  11. cisniesz kasiu *******y "czego innego wynika", "ma inne podloze" itd. ale z czego twoim zdaniem wynika i jakie ma podloze? oczywiscie, ze jesli jakis pies strozuje (nie mam tu na mysli biegania wzdluz plotu i dziamgania, bo to nie jest strozowanie, ale zachowanie stereotypowe), to wynika to z pierwotnego instynktu canis familiaris, ktore wszystkie zostaly udomowione miedzy innymi po to, aby pilnowac obejscia homo sapiens.
  12. [quote name='Karilka']...no dla mnie dziamganie zza płotu jest stróżowaniem.[/QUOTE] to akurat zalezy. kolo mnie mieszka pies, u ktorego to bardziej stereotypia niz strozowanie.
  13. [quote name='drzalka']To żle to nazwałam w takim razie, ona jeździ nosem po całym polu tak linijka po linijce, płoszy... i sie cieszy do pani ;)[/QUOTE] no to lubi sobie pobiegac i poploszyc:)) wiele pieskow to lubi. to tez wynika z atawizmow:))
  14. [quote name='drzalka']a jest jakaś rasa co galopem orze pole nosem ?:p[/QUOTE] zalezy po co je oze:)))) w okladaniu pola chodzi o to, zeby cos znalezc i to zaznaczyc:))
  15. [quote name='drzalka']Dołoże do ognia :D Wiadomo( czy nie wiadomo !?) że , żaden pies nie będzie stróżować tak jak psy do tego stworzone i selekcjonowane, ale jak zatem nazwać psa innej rasy który robi identyczne rzeczy ( ten sam schemat zachowań). To już nie jest stróżowanie ? Tu chyba znów trzeba zostawić pole na interpretacje każdej osoby, ile głosów tyle zdań. Czy stróżowanie to czynności wykonywane przez danego psa, czy zbiór schematów który możemy przyporządkować określonym wyselekcjonowanym rasom ? Mam boksera" który według właścicielki setera i spanieli wzorcowo okłada pole( jak nie jeden do tego przeznaczony pies ,) w galopie z głową przy ziemi, i serio ma do tego smykałkę ( cośtam z przodków i dawnych przeznaczeń pozostało). Nie wiem nie znam się czy robi to super hiper jak pies myśliwski, ale jak mam wtedy to nazwać co on robi. Jeżeli to nie jest "ta" rasa .[/QUOTE] seter pracuje gornym wiatrem, a spaniel to plochacz:))) wiec niezbyt wzorcowo:))))))
  16. [quote name='zaba14']Każdy z was przesadza ... ja jakoś potrafię uwieżyć w agresynwego setera bo miałam z takim do czynienia.. i jakoś uwierze że wyżeł, seter, rottwailer, dalmatyńczyk w razie zagrożenia ZAATAKUJE... tak samo potrafię sobie wyobrazić że jeśli na posesji jest seter to może obcego nie wpuścić... nie wiem o co szczerze wam chodzi, setery czy wyżły nie są psami strózujacymi ale w razie wtargnięcia na posesje myślicie że piesek przyniesie piłęczkę złodziejowi? :o Moja suka jest otwarta na OBCYCH ludzi, ale gdy będzie sama na ogródku to nieznajomego nie wpuści, mimo że staffiki to nie są psy strużujące i nigdy nimi nie były... nie będę oczywiście porównywać seterka do kaukaza ale nie będę popadać w skrajność jak niektórzy z was :)[/QUOTE] dokladnie. otoz to. bo pies to pies, a strozowanie to jest po prostu zwykly atawizm i nic wiecej. aby to robic pies nie musi byc agresywny itd. trzeba byc debilem, zeby porownywac w tym zakresie setera i kaukaza czy cao. bo to sa rasy stworzone do czegos zupelnie innego.
  17. moje seterki nie dziamgaja. NIGDY.
  18. taaa...porownujmy setery i cao:))))))))))
  19. [quote name='asiak_kasia']Łeee...liczyłam, że bede miała co poczytać a tu nuda :placz: Aga, mało mnie z kolei obchodzi co dla postronnego jest, badź nie jest stróżowaniem. Natomiast bardzo mnie to obchodzi jak ktoś się wykłóca, że seter stróżuje. I wybacz, to nie jest dogo teoria, tylko boserwacja wieloletnia, ludzi miliard razy mądrzejszych ode mnie. Mających psy ras typowo stróżujących albo obronnych. I ani w przypadku Pleśniaka to nie jest stróżowanie. Niestety pies stróżujący to nie jest pies lękliwy :roll: To musi byc piec mega pewny siebie i zrówoważony. Także koniec offtopu, jak ktoś serio chce podrązyć temat to idzmy gdzie indziej ;)[/QUOTE] [url]http://definicja.net/definicja/Str%C3%B3%C5%BCowa%C4%87[/url] STRZEC, PILNOWAC, DOZOROWAC. tak, seter pilnuje swojego obejscia i chaty. tak, alarmuje, gdy cos sie dzieje. tak, jest w stanie nie wpuscic obcego na swoj teren. a przede wszystkim nie drze paly bez sensu, bo nie ma tego w naturze. nie kazdy seter. moje jak najbardziej. szczegolnie mlodszy pies. seter nie robi tego jak kaukaz, ale zespol powyzszych czynnosc jest jak najbardziej strozowaniem. pies nie musi byc kaukazem ani inna rasa strozujaca, zeby to robic, bo jest po prostu psem i ma to w naturze.
  20. [quote name='Rinuś']oo hahah wróciłaś ze swoimi IDEALNYMI PSAMI W KAŻDEJ DZIEDZINIE?:diabloti:[/QUOTE] no jeszcze nie bylo dziedziny, w ktorej by im zle poszlo, a robily juz wiele rzeczy:)))))))))))
  21. wiesz co...:)))) to juz mnie nawet nie smieszy. chyba troche powinnas zluzowac poslady.
  22. kaukaz przy rrowerze to sie sprawdzi dosyc lewacko, a wyzelek wysmienicie, a o intruzie tez poinformuje i pancie obroni, gdy trzeba. chcesz polecic tej dziewczynie kaukaza? bo ja wyzla polecam jej bardzo.
  23. to jest moj ostatni post w tej debilnej dyskusji. pies najpierw jest psem a dopiero pozniej rasa. dlatego tez sa rasy, ktore nigdy w zyciu nie byly selekcjonowane do polowania, a ich przedstawiciele sie sprawdzaja, bo pies to pies. kazdy pies jest tez drapieznikiem i te atawizmy mimo selelekcjonowania od lat nie zanikly calkowicie. tak samo z instynktem strozowania. wiekszosc psow go posiada. ja nigdzie nie napisalam, ze stery to zajebiste psy strozujace. napisalam tylko, ze jesli ktos wlozy lape do naszego auta, a bedzie w nim siedziala nasza mlodsza suka, to bedzie musial czym predzej jechac na szycie oraz ze moje psy bardzo dobrze reaguja w sytuacji, gdy ktos w sposob niemily zaczepi mnie na nocnym spacerku. reagja tak, ze to wystarcza. i to tylke, koniec i kropka:) a teraz lec sobie poprzezywac, bo wiem, ze lubisz sobie o mnie czasem wspomniec hahahaha
  24. dobra, kasiu. idz teraz na fotoblozki poprzezywac to jak mrowka okres:)) pozdrawiam:)))))
  25. o co sie wyklocam? wiesz...wyzly to jest moje zycie. kocham grupe 7, dwoch przedstawicieli mam w chacie, planuje trzeciego, z jednym sie wychowywalam jako szczeniak. dla mnie wyzel to jest synonim slowa pies. i chcesz mi powiedziec, ze nie wiem, jak zachowuja sie wyzly na spacerze? ze nie wiem, jak reaguja one, kiedy spotyka sie noca obcego, ktory w jakis sposob wzbudza w czlowieku niepewnosc? to juz lepiej zostan przy teorii, ze zeby miec wyzla, trzeba wykazywac sie beztroska czy czym podobnym jak to pisalas ostatnim razem:))) dziewczyna szuka psa przyjaznie nastawionego do innych psow, ktory sprawdzi sie na terenowych wycieczkach, przy rowerze itd a do tego bedzie mogla sie przy nim czuc bezpiecznie. ne szuka psa, ktory bedzie strozujacy czy obronny. i wyzel wydaje mi sie w jej przypadku idealnym rozwiazaniem. to tyle.
×
×
  • Create New...