-
Posts
220 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dianusia921
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
dianusia921 replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='gops']pisałam ogólnie, bo tak najczęściej jest ;) to jeden przypadek , a ja znam kilkadziesiąt gdzie kolczatka bardzo pomogła , nie mówię o oduczeniu ciągnięcia, tylko o zapanowaniu nad psem . np moja sąsiadka kobieta koło 70tki wzięła kundelka był mały jak to szczeniak ale wyrosła 25kg suczka która nie przepada za innymi psami , od kiedy chodzi na kolczatce (nawet dobrze założonej) mogę ich minąć bez problemu i wiem że nas nie dopadnie a kobieta spokojnie z nią wychodzi na spacery (wtedy pies wychodził rzadko i na krótko ) . moja osobista suka jak co jakiś czas nie pójdzie na spacer na kolczatce to świruję , i zaufaj żadne smaczki , trajgotanie do psa, zabawka ani kliker nie pomoże jak pies jest agresywny i się rzuca oczywiście w momencie rzucania się a nie chwile po , oprócz tego są sytuację kiedy trzeba iść w miejsce gdzie jest wiele ludzi , psów np weterynarz , bez kolczatki stanowiła by poważne zagrożenie . są po prostu różne sytuację , i ja jestem za używaniu kolczatki oczywiście z głową, z sensem , a nie jak większość ludzi bo ładnie wygląda . kolczatka tak -ale z głową . może napiszesz mi jakimi sposobami pozytywnymi oduczyłaś psa agresji ? bardzo chętnie spróbuję.[/QUOTE] Na szkoleniu na które chodzę ze swoim psem jest sporo osób starszych z różnymi psami,często takimi które są młode,pełne energii i zwykle starsza osoba nie ma siły się z takim użerać. Dlatego wtedy pies uczony jest wyciszania. Siedzimy tak długo aż się uspokoisz,jak będziesz spokojny to wtedy możemy sie pobawić czy coś. Staramy się nakręcać i wyciszać psy,żeby potrafiły jak my siedzimy to i pies jest spokojny,jak jest praca bądź zabawa,wtedy pies może pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa. Była u mnie w grupie ok. 60-70letnia kobieta też z właśnie energicznym młodym cały czas ujadającym psem,przed dobre kilka miesięcy każde zajęcia,godzina szkolenia przesiadywała z nim tylko po to żeby nauczył się wyciszać i być spokojny. I dała radę,teraz pies jest spokojny,wyciszony,a gdy jest czas na zabawę i prace to się pobudza. Więc da sie opanować takiego psa. Ja nie mam agresywnego psa tylko wrażliwego,który jak sie czegoś boi to nie reaguje agresją tylko ucieczką (a raczej chęcią ucieczki,bo zawsze trzymam na smyczy więc nie ucieka,tylko sie wycofa lekko). Więc nie oduczałam psa agresji. [quote name='evel']Dianusia, ile dobermanów w swoim życiu wychowałaś? :cool3: Nie bardzo rozumiem. Wychowaliście psa na agresora nieprawidłowym użyciem kolców, nie wiesz, jak się kolce prawidłowo stosuje, ale kolce to zło. Dziwne to dla mnie trochę, bo ja o rzeczach, o których nie mam pojęcia staram się nie zabierać głosu, a już na pewno nie tak kategorycznie.[/QUOTE] Dobermana żadnego,ale osoba u której kiedyś mieszkaliśmy wychowywała dobermana i jakos poradziła sobie bez tego typu akcesoriów. Przez jakiś czas mieszkaliśmy z dobkiem i jego właścicielami więc pamiętam że pies był posłuszny i nie był wychowywany kolczatką itp. ja mam po prostu złe doświadczenia z kolczatkami i u mnie i u innych osób znajomych czy nieznajomych z którymi rozmawiałam wiele razy na temat kolczatek itp. i każdy jest podobnego zdania co moje. Po prostu nie lubie używania tego typu akcesoriów,bo moim zdaniem nie uczą tylko szkodzą. Gdy patrze na psa który idzie w kolczatce to jakoś nie mogę sobie wyobrazić że jest zachwycony tym faktem. Każdy spacer z właścicielem kojarzy mu się z uczuciem wbijających sie w szyje kolców, co to za radość ze wspólnych spacerów... [quote name='Amber']@dianusia Na początku zaznaczę, że nie mam kompletnie zamiaru na ciebie naskakiwać, bo ogólnie jestem bardzo pokojowym człowiekiem, więc to co napiszę na dole potraktuj jako normalną wymianę zdań. Większość kłótni w necie bierze się moim zdaniem z tego, że ludzie nie widzą wzajemnej mimiki, a emotki nie zawsze oddają sens ;) Jari jakoś nie rzuca się na ludzi ;). Ktoś ci na to już odpisał - trening obronny ma tę agresję ujarzmiać, a nie ją rozbudzać. Wierz lub nie, ale po takim treningu Jari jest dużo bardziej pewny siebie, co jest dobre, bo psy jak wiele osób mylnie twierdzi, nie rzucają się, bo są agresywne i pewne siebie, tylko ze strachu! Pies pewny siebie, nie ma potrzeby atakować wszystkiego co się rusza. Zaatakuje tylko w razie realnego zagrożenia. Np. moja Cortina, które szkolenia obronnego nie widziała na oczy ;) jest moim najbardziej agresywnym psem, jak widzę kiedy szczeka to zawsze robi to ze strachu. Doberman został stworzony do obrony właśnie ;). Jak widzę te zadowolone, zmęczone pysie na treningu to mi nic więcej nie trzeba. Ktoś ci już napisał o temperamencie. Porównywanie molosa do pinczera jest jak porównywanie ciężarówki do motocykla. Jari dobrze wie, że ma iść na nienapiętej smyczy, ale dobki są niesamowicie pobudliwe i co chwila o tym zapominają. Czy się nie szarpię? Czasem się szarpię. Bo doberman stale próbuje i będzie próbował robić wszystko po swojemu. Szczególnie młody samiec. Jak czasem widzę osoby chodzące z molosami właśnie, kroczek w kroczek to im zazdroszczę :eviltong: Jestem ciekawa w jaki sposób dajesz psu do zrozumienia, że ma iść na luźnej smyczy. A co byś zrobiła, jeśli konsekwentnie przez 5 miesięcy nie pozwalała ciągnąć, a pies nadal by to robił? ;) [/QUOTE] Jestem takiego samego zdania co do kłótni w necie. Osobiście wolę na żywo z kims rozmawiać niz pisac w necie czy smsy. ;) Wiem,że pies atakuje ze strachu. Chociaz jeśli chodzi o moją sunię,to wątpię żeby kiedykolwiek kogoś zaatakowała,pomimo tego,że wielu sytuacji się obawia i często jak szczeka to właśnie ze strachu,ale ona jest raczej w tą uciekająca stronę niż atakującą. No nie wiem,ja myślę,że pies uczony cały czas atakowania nawet jak piszecie tego rękawa,to jednak ten rękaw jest na człowieku,więc pies chyba kojarzy że rękaw i człowiek ma ze sobą cos wspólnego. Nie wiem może to u mnie w mieście te szkolenia obronne są tak spaczone bo to dzięki nim mam takie zdanie o szkoleniu obronnym. Chętnie bym sie wybrała na jakieś "normalniejsze" szklenie obronne żeby zobaczyc jak to u Was jest,ale nie mam mozliwości. Może,może zmieniłabym lekko zdanie na ten temat. Cóż człowiek uczy sie przez całe życie więc nic nie wiadomo. ;) Z tymi zadowolonymi pyszczkami po trningu to też mnie rozczulają tylko u nas to inaczej wygląda. ;) Jeśli sprawia to radość psu a nie jest przymusem i męczeniem to czemu nie... Akurat z moją suką tak było od listopada (jak zaczęłyśmy chodzić na szkolenie) uczona była chodzenia na luźnej smyczy. Normalnie zaczęła chodzic jakos w tym miesiącu dopiero. Więc troche czasu to nam zajęło. Wiadomo,że przejście drogi którą sama robię w 5minut z psem którego uczyłam chodzenia na smyczy zajmowało ok. godziny, mozna było się wkurzyć. Z czasem nauczyła się,że jak tylko smycz jest napięta to cofamy się o krok do tyłu,albo stoimy w miejscu aż znowu będzie normalnie. I teraz ma czasami jakieś swoje dziwne odchyły,jak widzi jakiegos psa z naprzeciwka idącego to chce od razu biec i sie z nim bawić. Wtedy ma gdzieś że nie może być napięta smycz,ale co ja wtedy robię. Stoję i czekam,pies przejdzie,mój cały czas się stara pociągnąć do niego,ale jak stoję jak wryta w ziemie to nie ma szans. W końcu się uspokajała. Na początku to uspokajała sie dopiero jak psa już dawno nie było widać,ale teraz widzi psa,zapala jej się lampka "teraz atak i zabawa" ale jak tylko poczuje że znowu sie zatrzymałam to daje za wygraną i możemy normalnie minąć psa. Więc wystarczy cierpliwie czekać. U mnie z cierpliwością jest ciężko,bardzo szybko się denerwuję,ale jak mam psa to od razu mam więcej cierpliwości. Wcześniej bardzo mnie frustrowało to,że ludzie mnie mijają i patrzą jak na wariatkę,która robi z psem krok do przodu,cztery kroki do tyłu i tak przez godzinę. A mam do Was pytanie a propo stosowania kolczatki u moich znajomych. Więc tak. Moi znajomi mają dorosłą sukę rasy tosa,która podobno jest strasznie agresywna,atakuje inne psy itp. Kupili jeszcze jedna tosę,która na chwilę obecną ma 6miesięcy. Hodowca który od 20 czy iluś tam lat hoduje psy tej rasy podpowiedział im żeby suce założyć kolczatkę,jedna osoba idzie z suką druga z psiakiem. maja zapoznawać tye psy powoli,na spacerach. Więc chodza równolegle do siebie,a jak tylko suka spojrzy na psa to wtedy szarpią sukę,uderzają smyczą po głowie i ida dalej. Podobno to ma oduczyć sukę agresji w stosunku do innych psów. Sama widziałam na własne oczy ich próby szkolenia i wygląda to tak,że suka tylko spojrzy na psa (dodam że nawet nie ma zamiarów go zagryźć,idzie normalnie,po prostu spojrzy w bok) to jest to co napisałam,szarpanie kolczatką,uderzenie,skarcenie. Suka na moje oko w ogóle bez zapędów agresywnych,normalnie reagująca na innego psa. Nie uważacie,że takie metody raczej bardziej uświadamiają suce że gdy widzi innego psa to zapala jej sie czerwona lampka ("acha widzę psa czyli teraz będzie szarpanie,wrzeszczenie i bicie),suka kojarzy innego psa zm bólem i jest wtedy agresywnie nastawiona do tego psa bo boi sie tego co się za chwilę stanie. A nie lepiej uswiadomić suce że widząc innego psa jest to naturalne i bardzo miłe doświadczenie,nagrodzic ją za bliski kontakt z psem czy smaczkami czy zabawką. Myślę,że pozytywne szkolenie w tym momencie byłoby lepsze... -
[quote name='dOgLoV'][URL]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03798.jpg[/URL] swietnie sie bawia :loveu::loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Tak uwielbiam patrzeć jak one się bawią,w ogóle ta parka wygląda świetnie,a raczej nie parka tylko duecik :lol: [quote name='Maalwi']A dlaczego miałas Fargo u siebie? super wyglądają dwa przedstawiciele tej samej rasy :)[/QUOTE] Uwielbiam jak ktoś ma dwóch przedstawicieli tej samej rasy,świetnie wyglądają,po za tym o wiele fajnie sie bawią. jednak dwa mastify to zupełnie co innego niż mastif i shih tzu. Chociaz muszę powiedzieć,że Bahia z Vinim też się fajnie bawi,daja sobie radę pomimo wzrostu,ale jednak dwa mastify moga sobie w zabawie pozwolić na znacznie więcej,ta sama masa i rozmiary. Na pewno lepiej sie im razem bawić . :) Fargo jest u mnie przez tydzień,ponieważ jej właściciele wyjechali na wakacje. Jednak duży pies byłby czasami kłopotliwy w podróży... Z Fargo miałby kto zostać u nich w domu,ale jednak uznaliśmy,że u mnie będzie miała lepiej i ciekawiej. W domu by siedziała praktycznie sama całe dnie na podwórku,a u mnie ma nie tylko spacery ale i towarysztwo przez cały dzień :) Dzisiaj niestety mieliśmy mały wypadek. W zabawie Bahii i Fargo, Fargo uderzyła w kant murka na podwórku i niestety rozerwała sobie powiekę i kancik oka. W rezultacie mamy trzy szwy i kołnierz na łebku,ale dajemy radę. Po narkozie sunia osowiała spała w domu,ale kilka godzin i juz wróciło do niej życie. Od weta wróciliśmy tak koło 14,a juz o 19 suńki sie super bawiły i gryzły w ogrodzie. Więc mam nadzieję,że szybko oczko się zagoi i nie będzie śladu. Ale mi stracha napędziła jak wpadła zakrwawiona do domu. Pomimo krwawiącego oka nadal radosna z falującym ogonem chodziła po domu szczęśliwa. Myślę,że rana nie zrobiła na niej żadnego wrażenia. Bo ja to przerażona momentalnie zabrałam psy i pobiegłam do weta. Najgorsze jest to poczucie winy,że stało sie to u mnie. Zostaw mi psa na tydzień,a stanie się bieda. W sumie skaleczyc sie mógł każdy z tych trzech psów,ale jednak wyrzuty sumienia mam.
-
Hej :) Jaki cudny tybecian :loveu: Kolejny śliczny mastif na dogo ;) [url]http://img846.imageshack.us/img846/8412/imgdh.jpg[/url] słodki maluszek :loveu::loveu::loveu: [url]http://img51.imageshack.us/img51/8493/img7802v.jpg[/url] wielkie piekne psisko ! :loveu: Pozdrawiamy i zapraszamy do nas ;)
-
[IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC04047.jpg[/IMG] Fargo z piłką która jej się mieści cała do pyska,smiesznie wygląda z faflami spod których wystaje błękitne coś :evil_lol: [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC04063.jpg[/IMG] wypluta piłka. [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC04069.jpg[/IMG] koniec.
-
[IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC04025.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC04031.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC04035.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC04040.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC04046.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03954.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03997.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC04003.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC04004.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC04021.jpg[/IMG] cdn...
-
[IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03926.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03930.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03935.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03941.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03946.jpg[/IMG] cdn...
-
Bahia :loveu: [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03894.jpg[/IMG] Fargo :loveu: [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03899.jpg[/IMG] Vińcio :loveu: [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03906.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03909.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03922.jpg[/IMG] cdn...
-
Kolejna porcja fotek : nad wodą... [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03869.jpg[/IMG] Fargo pływa,a Bahia chyba szuka wejścia do wody :evil_lol: [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03877.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03881.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03885.jpg[/IMG] Ostatecznie dziewczyna się nie odważyła wejść do wody,znaczy weszła,ale żeby się zanurzyć więcej niż do połowy łap to nie chciała. a tu padnięte po spacerze,, [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03890.jpg[/IMG] cdn...
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
dianusia921 replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='motyleqq']to, że są ludzie nie potrafiący szkolić, a robią to i to, że są ludzie chodzący na obronę by mieć agresywnego psa nie świadczy o tym, że te szkolenia nie mają racji bytu. po to mamy własne rozumy, by wiedzieć, na jakie szkolenie i do kogo iść. i psów bojowych nie wysyła się na obronę... nic więc dziwnego, że pies w typie amstaffa skończył w kagańcu na własnym podwórku. tak jest, jak ludzie biorą się za coś, o czym nie mają pojęcia.[/QUOTE] Właśnie,więc nie dziwcie się,że mając w swoim otoczeniu takich właśnie ludzi którzy chodzili na obronę uważam to szkolenie za takie a nie inne. Może gdybym poznała to szkolenie kiedyś,przed tymi opiniami,może miałabym inne zdanie. Wiadomo,jak człowiek świadomy tego co robi to może i szkolenie obronne traktuje jako świetny rodzaj spędzania czasu ze swoim psem. Ja ze swoimi psami bym sie nie zapisała,bałabym się,że po takim szkoleniu będę miała bestię,której nie potrafiłabym opanować. [quote name='Migori']Spokojnie ;) na nikogo sie nie rzucam. To że moja wypowiedź nie ma miliarda emotków to nie znaczy że Cie atakuję. Źle mnie odebrałaś. Oczywiście, ale każdy swój rozumek ma. Wybierając sie na szkolenie do konkretnej osoby warto udać się bez psa, poobserwować pracę szkoleniowca, prace psów, ludzi itd. Popytać uczestników - wyrobić sobie opinię. Poza tym, mądry szkoleniowiec powie Ci czy ten pies nadaje się do IPO - bo przecież wcale nie musi - może mieć słabą psychikę, być nerwowym psem i tylko takim szkoleniem psu zaszkodzisz. TTB genialnie sprawdzają się we wszystkich sportach siłowych - myślę,że to dobry "zamiennik". Widać masz większą wiedzę w tej materii. Tylko pozazdrościć.[/QUOTE] Ok,w porządku ;) U mnie w mieście akurat jest jedna szkoła policyjna (z tego co wiem) w której są prowadzone szkolenia obronne i uwierzcie nie chcielibyście sie spotkać z żadnym psem który brał w nich udział. Dlatego też poprzez te wszystkie złe skojarzenia jakie mam nie przepadam za szkoleniem obronnym,ale co kto woli. ;) Tak to akurat wiem,że sprawdzają się w sportach siłowych. Przytoczyłam akurat przykład psów bullowatych,bo pisałam o tym żeby psy robiły to do czego są stworzone,a nie chciałabym żeby te rasy nadal były szkolone do walk... [quote name='gops']osoby które wypowiadają się źle o kolczatkach/kantarkach/dławikach to najczęściej osoby które nigdy nie miały psa o trudnym charterze . [/QUOTE] Jeśli chodzi o mnie to w życiu popełniłam wiele błędów wychowawczych (razem z rodziną) na naszym poprzednim psie. To nie był raczej potulny baranek,a dość dużych rozmiarów rottweiler,mega pobudzony i agresywny (do czasu). Niestety na nim stosowaliśmy kolczatkę,bo kiedyś było modne żeby każdy pies miał kolczatkę,a przynajmniej nam się wydawało,bo każdy napotkany na osiedlu pies był w wielkiej kolczacie więc i ja swemu psu kupiłam. I dzięki niech stworzyliśmy psa tak agresywnego,że do 7 roku życia siedział tylko na podwórku bo na ulicy szalał jak tylko kogoś zobaczył. Teraz nigdy bym kolejnemu psy nie założyła kolczatki,nie ważne jak by był temperamentny i trudny do ułożenia. Ale żeby nie było,że tak zepsuliśmy psa,że do końca życia nie wychodził do ludzi. Gdy zaczęłam uczyć go już jako dorosłego psa,nadal bardzo trudnego i charakternego,metodami pozytywnymi to pies stał się cudnym domownikiem. Nigdy wcześniej niczego nie uczony stał sie posłuszny i wierny,chociaż nadal potrafił pokazać na co go stać. Na starość był genialnym psem :loveu: Więc przeszłam też przez szkolenie kolczatkowe i wiem,że dopiero metodami pozytywnymi udało mi się dobrze wychować zepsutego kolczatką psa. Ale wiadomo,tak jak napisałam,nawet nie wiedzieliśmy jak stosować kolczatki,każdy miał to i my kupiliśmy. Teraz aż wstyd sie przyznac do takiego rozumowania... Ale myślę,że nie ma czegos takiego jak prawidłowe stosowanie kolczatki,bo jednak każde szarpnięcie sprawia dla psa ból. -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
dianusia921 replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Migori']No właśnie to widać w Twoich wypowiedziach. Pies bez rozkazu nie zaatakuje człowieka, poza tym trening obrony to nauka KONTROLI agresji a nie wzbudzanie agresji. To chyba różnica. W takim razie w jakim celu hodowano dobermany ? Myślę, że znaczenie ma tutaj przede wszystkim temperament psa. A mastif do pobudliwych psów nie należy. Moja suka zachowuje się bardzo podobnie. A wychowywana była pozytywnie, bez wrzasków, krzyków, korekt, szarpania itd. Wg mnie przegięłam pałę w drugą stronę i stworzyłam potwora, na którego nie można krzywo spojrzeć z dezaprobatą.[/QUOTE] A dlaczego sie od razu do mnie rzucasz,chyba każdy ma prawo do własnego zdania na dany temat ... :roll: Wiesz na treningi obrony chodzą różni ludzie z różnie wychowanymi psami. Tak samo jak i szkoleniowcy są różni. Np. mój "znajomy" dostał w prezenci wielkiego psa w typie amstafa,zaczął chodzić na trening obronny i pies stał się tak agresywny,że nawet na własnym podwórku musiał chodzić w kagańcu,bo właśnie poszedł do szkoły w której też mówili,że pies będzie uczony żeby sam nie atakował,dopiero na polecenie,ale wyszło inaczej. Szkoda psa,bp właśnie przez szkolenie pies został zepsuty. Nie mówię,że wszyscy tak szkolą ale jest sporo takich osób. Więc wybacz jeśli uważam,że szkolenie obronne nie należy do moich ulubionych bo mam z nim same złe skojarzenia i właśnie kojarzą mi się na pobudzaniu psa do agresji. Dobermany wyhodowano na psy obronne i do tego były kiedyś używane,ale np. amstafy czy pittbulle były używane do psich walk,czyli co teraz też powinniśmy je szkolić bo do tego były przeznaczone ? Ja nie pisze tu o tym,że np. akurat Jari przez to,że uczestniczy w szkoleniu obronnym kiedyś rzuci sie na kogoś na ulicy,ale są ludzie którzy specjalnie chodzą na takie szkolenia żeby pies był groźny. Niby pies słucha właściciela i nie zrobi nic bez jego polecenia,a jednak czasami zdarzają się wyjątki. Np. u mnie na osiedlu jest koles który od kilku lat szkoli swoje psy dwa mieszańce jeden w typie onka drugi w typie border collie. Psy słuchają go super. Koleś mówił,że chodzi na szkolenie obronne i że psy bez jego komendy nie odejdą od niego. Chciałam przejść obok,po prostu minąć,koleś powiedział do nich "noga,siad" psy to wykonały po czym momentalnie (nic nie mówił,nie dał im żadnego znaku) oba rzuciły sie na mnie i mojego psa i zaczęły nas gryźć. Koleś mówił,że sam jest zdziwiony bo przecież uczy je tylko na komende wszystko robić. Więc chyba widać,że nawet pies szkolony na komendę by atakował może się zapomnieć czy cos i zaatakować bez komendy. No chyba,że to ten koleś akutar tak dziwnie te swoje psy szkoli... Akurat mastif może nie jest tak pobudliwy jak doberman,a raczej na pewno nie jest. Ale mase ma i to dużą i jak coś go zaciekawi to jest w stanie nieźle przeciągnął właściciela po ulicy. Więc to też chodzi o siłę nie tylko temperament. ja nie uważam,że moja suka jest potworem na którego nie można spojrzeć z dezaprobatą (jak to napisałaś o swojej). Moja suka była baaardzo mało socjalna,dopiero u mnie zaczęła poznawać świat więc nic dziwnego,że się boi nowych sytuacji. Ale jakbym ją zaczeła wychowywać szarpaniem i karceniem na pewno nie uzyskałabym tego co mi sie udało przez te pół roku szkolenia pozytywnego,chociaż dodam,że czasami wyprowadza mnie z równowagi mam ochotę krzyknąć czy coś,a jednak staram sie uspokoić,ale wiadomo,że jestem tylko człowiekiem i czasami krzyknę. Ale to raczej z bezradności niż jako metoda którą ją miałabym szkolić. Uważam,że mam bardzo wrażliwego psa,ale nie obchodze się z nia jak z jajkiem,bez przesady. Dlatego też nie myślę,że przesadziłam z pozytywami. -
Aniu a może tutaj sie odezwiesz skoro żadnym innym sposobem nie można sie z Toba skontaktować co ? ;)
-
Alez LUks jest cudny ! te genialne oczyska ! Wow ! A córa też prześliczna i też ma cudne oczka :) Pozdrawiamy !
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
dianusia921 replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber'] Ale w tym przypadku kolczatka nie ma nic wspólnego z nieradzeniem sobie z psem (mistrzowie świata IPO 3 noszą kolczatki na treningach ;) ) , jest narzędziem do komunikacji z psem na zasadzie "ej, spójrz się na mnie" - to, że jak pisałam, ludzie bez żadnej wiedzy stosują ją niewłaściwie nie ma nic wspólnego z tym, że kolce zostały stworzone do pracy na placu i tam powinny pozostać. A w jaki zatem masz pomysł na trening obronny i jaką korektę byś zastosowała w pracy z psami użytkowymi? Bo jest jeszcze obroża elektryczna :p To trochę tak jakby pisać, że wędzidło robi krzywdę koniowi... Rozumiem, że nie popierasz samej idei szkolenia obronnego. Ja ze swojej strony dodam, że uczestniczyłam w wystawach i w szkoleniu i jestem przekonana, że same psy mają o wieeele większą frajdę w robieniu tego do czego zostały tak naprawdę wyhodowane niż stanie godzinami przy ringu, potem na w nienaturalnej pozycji i przyduszane ringówkami. Są owszem psy, które lubią wystawy, ale jest to mniejszość, ja mając do wyboru wystawę albo szkolenie tego samego dnia wybieram zdecydowanie plac. [/QUOTE] Szarpnięcie kolczatką na zasadzie "ej spójrz na mnie" no ciekawe... Ja na miejscu psa nie chciałabym mieć kolców na szyi i żeby osoba trzymająca mnie na smyczy szarpała mnie bo chce żebym na nią spojrzała. Moim zdaniem wypracować patrzenie na człowieka można w o wiele lepszy sposób,konsekwencją,smaczkami. Przecież można poćwiczyć imię-żarcie,wypracować to na tyle żeby pies jak słyszy imię już nie chciał smaka bo będzie wiedział że jak usłyszy imię to jest super. I wtedy imię znaczy "spójrz na mnie" a nie szarpnięcie kolczatki. Takie jest moje zdanie. Nie znam się na treningach obronnych więc nie wiem co bym zastosowała w nich,ale wiem,że nie brałabym w nich udziału. To w ogóle niepotrzebne moim zdaniem w życiu psa. Bo niby czemu to ma służyć? Pies np. widząc uciekającego wrzeszczącego człowieka chociażby na ulicy skojarzy to sobie z treningiem i się rzuci na kogoś,później tylko nieprzyjemności. Po co pobudzać psy i rozbudzać w nich agresję. Ja nie twierdzę że fajniejsze dla psa jest stanie w bezruchu na wystawie,bez najmniejszego celu. Myślę,że to nie sprawia dla psa frajdy. Chyba,że pies jest tak przygotowany na wystawy,że jak wchodzi na ring to jest mega zadowolony to ok. Na pewno lepsze jest uczestniczenie z psem w szkoleniach dostosowanych do danego psa i do tego do czego była dana rasa stworzona,a nie bezsensowne spędzanie każdego dnia na leżeniu na schodach przed domem i nudzeniu się. [quote name='Amber']No tak, ale terriera to jedną ręką przetrzymasz w razie czego, a dobermana na zwykłej obroży... No, możesz mieć problem. Jari dzięki kanarowi tak naprawdę nie miewa już zrywów, bo uznał, że mu się nie opłaca, a razie czego w sytuacji podbramkowej (np. jakiś inny, duży, wściekły pies rzuca się obok nas na smyczy) zawsze mam pewność, że jestem w stanie kontrolować Jariego w 100%, słowem, ale też mechanicznie. Bo przy takim psie, trzeba mieć zawsze pewność, że nie zrobi jakiejś głupiej rzeczy. Przypatrz się dogom niemieckim na wystawach, spora ich część ma kantary. Nie po to, żeby nie ciągnęły na smyczy, ale po to aby w razie czego można jakoś nad taką masą zapanować. Ja jestem z kantara zadowolona, nie widzę też żadnych negatywnych jego skutków w stosunku do psychiki Jariego. W ogóle nieco śmieszne jest gadanie o ranach na psychice jaki może wyrządzić kantarek mojemu psu, ale to trzeba go poznać, żeby zobaczyć o co chodzi :evil_lol:[/QUOTE] Ja kantary stosuję tylko po to by straż miejska nie przyczepiła się,że pies nie ma kagańca,kantar jest po prostu wygodniejszy. Ale jakoś nigdy mi nie przyszło do głowy żeby zapinać na nim smycz i używać do kontroli nad psem. A jednak mam dużego psa,nie jestem jakąś strasznie silną osobą,a jakoś daję radę utrzymać mastifa ( w tym tygodniu akurat dwa mastify) na zwykłej obroży i smyczy bez pomocy kolczatek,kantarów itp. Myślę,że utrzymanie psa nie zależy od siły,a od konsekwencji jak raz nie pozwolę psu iść na napiętej smyczy to zawsze tego przestrzegam,tak więc jeśli pies wie że nie może iść na napiętej smyczy to nie szarpie. Skoro Tobie i Jariemu pomaga to ok. Ale myślę,że nie używasz kantara na spacerze szarpiąc psem na prawo i lewo co 5 sekund,jak to się czasami na spacerach widzi. [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8105.jpg[/url] śliczniutki tutaj :lol: (po za kolczatą) [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8129.jpg[/url] slicznie sie prezentują razem :loveu: [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8152.jpg[/url] i tu jaki słodki grzeczniutki psiak :loveu: [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8214.jpg[/url] ładniutki owczarek :lol: [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8287.jpg[/url] mina Julka podczas zderzenia :evil_lol: A i dodam jeszcze,że nie mówię żeby psa zachuchać na śmierć,głaskać po główce i tyle. Pies musi znać różne emocje. Wiadomo,że jak będzie tylko poznawał to co dobre,wszyscy go będą kochac itp a kiedyś się okaże że ktoś krzyknął czy czymś rzucił a pies juz cały będzie dygotał bo nigdy tego nie zaznał. Nie mówię o takim wychowaniu. Ale np. moja suka jak na nią krzykniesz to tracisz wszystko co do tej pory nauczyłeś,ona jest bardzo wrażliwa i jak ktoś krzyczy to się panicznie boi a nie jest wychowywana biciem,wrzaskiem i karceniem wręcz przeciwnie. Ale u mnie to może byc np. dlatego,że ja nie wiem co przez jej 7miesięcy życia działo sie w poprzednim domu,nie mam pojęcia jak była wychowywana czy huchano by nic jej sie nie stało i jak do mnie przyjechała to się wystraszyła jakiegoś krzyku że teraz wpada w panike,czy wręcz przeciwnie w tamtym domu było dużo wrzasków i teraz się boi. Dlatego tez uważam,że każde szkolenie należy podporządkowac indywidualnie do każdego psa,bo nie ma identycznych dwóch psów,każdy musi mieć indywidualny tok nauczania i wiedzieć czego się konkretnie od niego oczekuje. Ale jak pisałam wcześniej też nie popieram uczenia np. dużego,silnego,bardzo energicznego temperamentnego psa poprzez kolczatki,kantary,karcenie,wszystko razem bo można zepsuć psa. Nawet na takiego psa są lepsze sposoby niż szarpanie i bicie i pokazywanie "kto tu jest lepszy". Dlatego popieram,że nie należy przedobrzyć ani z jedną metodą ani z drugą. -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
dianusia921 replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber'] Co do kolczatek. Obroża tego typu jest narzędziem szkoleniowym i odpowiednio stosowana ma nie przynosić bólu, tylko służyć do szybkiej korekty na zasadzie "szczypnięcia". Tutaj psy mają ją założoną w odpowiednim celu, do korekty właśnie. Zapewniam cię, że ani Torres ani Kot nie chodzą w kolcach na co dzień. NIE DA się wytresować psa obronnego TYLKO klikerem, metodami pozytywnymi itp. - dobermany to twarda rasa i czasem potrzebują silniejszego bodźca. Inną sprawą jest to, że głównym narzędziem szkoleniowym nie są kolce, ale piłka czy smaczki. Kolczatka może wyglądać źle ale zapisała się tak w świadomości przez idiotów, którzy stosują ją nieprawidłowo, jako np. narzędzie do oduczania ciągnięcia. Tutaj psy są w rękach ludzi, którzy mają świadomość jak i po co się ją stosuje. Zauważ, że nikt za nie nie ciągnie, psy na rękaw puszczane są w szelkach, a kolce mają być tylko pomocą korekcyjną. Kolczatka sama w sobie jest świetnym narzędziem, ale TYLKO stosowana właściwie. Facet do którego jeżdżę na szkolenie (Martin Barjak) pozoruje i szkoli psy między innymi na mistrzostwach świata, więc bez obaw, wiemy co robimy... z kolczatką włącznie ;). [/QUOTE] Dla mnie kolczatka to wiadomość,że ktoś sobie nie radzi z psem i poszedł na łatwiznę,założył psy kolczatę i idzie dumny z nieciągnącym na smyczy psem,tylko szkoda,że pies nie podziela jego entuzjazmu. Tak więc nawet jeśli piszesz,że stosujecie ją we właściwy sposób to ja i tak nie zmieniam zdania. Dla mnie nie ma stosowania kolczatki we właściwy sposób. A co do tego czy doberman to twarda rasa,wiesz molosy to niby też ciężkie,silne i twarde psy,a nie założyłabym takiemu kolczatki,nawet jeśli miałaby tylko "szczypnąć" jak piszesz. ja nie chcę nikogo pouczać,jak chcecie to stosujcie jeśli uważacie,że to dobry sposób,ale ja nie pochwalam. A co do brąz dobermanki,to ładna,ale jakoś Jari mi się bardziej podoba ;) -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
dianusia921 replied to Amber's topic in Foto Blogi
[url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_7702.jpg[/url] psiak śliczny,ale ta kolczata straszna :shake: [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_7703.jpg[/url] :loveu: [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_7708.jpg[/url] fajny ten onek :lol: [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_7710.jpg[/url] kolejny na kolczacie :shake: Nie mogę patrzeć na zdjęcia psów w kolczatach szczególnie krótkowłosych, długowłosy może aż tak mocno tego nie czuje (ale też potępiam ) przez tyle sierści,ale krótkosierścisty... to straszne... Jariś był jedynym czekoladkiem tam ? ;) -
[url]http://img714.imageshack.us/img714/5813/dziakaj.jpg[/url] ależ cudniś ! :loveu::loveu::loveu: kochany nosek i oczka :loveu::loveu::loveu: [url]http://img813.imageshack.us/img813/4577/dziaka51.jpg[/url] jaka mina :evil_lol: [url]http://img844.imageshack.us/img844/8236/dziaka52.jpg[/url] piękniś :loveu::loveu::loveu: [url]http://img16.imageshack.us/img16/3411/sosina15.jpg[/url] ależ on urósł ! wielki chłopak już z niego :lol: Pozdrawiamy
-
[IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03849.jpg[/IMG] synchrony.. [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03851.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03853.jpg[/IMG] nasz strażnik :lol: [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03857.jpg[/IMG] na dziś koniec.
-
[IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03825.jpg[/IMG] szczęki 2 :evil_lol: [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03827.jpg[/IMG] że niby grzeczne... [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03835.jpg[/IMG] Vinik :loveu: [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03839.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03846.jpg[/IMG] cdn...
-
[IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03798.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03799.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03802.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03809.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03813.jpg[/IMG] cdn... [B][COLOR=red]Więcej zdjęć na poprzedniej stronie ! [/COLOR][/B]
-
[IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03770.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03778.jpg[/IMG] "pobawimy się? " [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03784.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03786.jpg[/IMG] pies z dwiema głowami :evil_lol: [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03789.jpg[/IMG] cdn...
-
[IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03729.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03737.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03747.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03749.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03756.jpg[/IMG] cdn...
-
[IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03701.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03702.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03708.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03718.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03725.jpg[/IMG] cdn...
-
Witamy wszystkich którzy nas odwiedzą,bo jak na razie to jakoś tu pusto się zrobiło. U nas przez kilka dni będzie mieszkać Fargo. Dziś przyjechała i niewiarygodne jak jeden pies może zepsuć naszą spokojną codzienną harmonię... Bahia jest spokojnym psem,ożywia się zwykle tylko na spacerach,a w domu zachowuje sie bardzo spokojnie. Świetne jest w niej to,że Bahia potrafi fajnie sie energetyzować,a za chwilę wyciszyć. To bardzo pomaga w codziennym życiu. Natomiast Fargo jest cały czas nabuzowana energią,jest u nas od ok. 12 rano a podliczając czas który przeleżała to nawet godziny nie będzie,kiedy Bahia odpoczywała śpiąc bardzo grubym snem z trzy godziny. Niby dwa mastify pirenejskie,różnica m= wieku to miesiąc,a charakternie różnią się strasznie. Mam nadzieję,że chociaż w nocy Fargo śpi,bo w ciągu dnia nie bardzo. Byłam dzisiaj z dziewczynami na dwóch spacerach,po za tym dziewczyny szlały cały dzień w ogrodzie,Bahia padła jakiś czas temu już i śpi,a Fargo dalej szuka sobie zajęcia. Ale w końcu chyba musi zasnąć... Dobra teraz fotki : Fargo [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03676.jpg[/IMG] Bahia z Vinim [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03678.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03680.jpg[/IMG] trójeczka [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03686.jpg[/IMG] Viniś nie miał ochoty się z nimi bawić,jak dziewczyny na za dużo sobie pozwalały to doprowadzał je do porządku... [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03693.jpg[/IMG] cdn...
-
Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.
dianusia921 replied to łamAga's topic in Foto Blogi
hej :lol: Dawno tu nie zaglądałam jakoś... :roll: Psiaki jak cudnie wyglądają ! Jakie tereny do spacerków bombowe! Psiaki maja gdzie szaleć ! To te plamki na języku Neronsia zrobiły się z czasem? Fajne są ;) mój jeden pies miał plamkę na języku,reszta tradycyjne różowe,pomijając chowa który miał fioletowy jęzor :eviltong: To zdjęcie łączone z trzech jest superowe ! Pozdrawiamy !