Witajcie,
Spacerujemy w okolicach Kabat i Powsina. Zazwyczaj był to Powsin, ale ostatnio wjechaliśmy od strony Kierszka (na takim łuku), potem w lewo i w las. Rzeczywiście wyszliśmy na pole kapusty od strony Powsina. Cały spacer ponad 2 godz. Było super :) Jak tylko ktoś nas (oczywiście bardziej Szokulca niż mnie ;) rozpozna to niech się ujawni.
Co zrobić żeby psiak był bardziej radosny...? Bo Szokuś nie jest zainteresowany zabawą :( póki co leży sobie głównie i nie rzuca się w oczy. A jak uda mu się schować gdzieś to potem nie chce wyjść i nawet troszkę warczy... Nie chcę przegapić jakiegoś momentu. Ma u nas spokój, 3 spacerki dziennie, jedzonko i nas... tylko jeszcze z tego nie chce skorzystać... Kupiłam mu małą piłeczkę, ale nie jest nią zainteresowany. Macie jakieś pomysły?