Jump to content
Dogomania

agack222

Members
  • Posts

    329
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agack222

  1. [QUOTE]xxxx52...ja już nie wiem, co w jej przypadku będzie dobre:-( a jeszcze mój tz się wścieka i mówi, że przecież zaraz będą mrozy - bo tak podobno ma być już w tym tygodniu:-(:-( może jakby się zebrało ze 20 osób i spróbowałoby się ją zagnać w "kozi róg" to by cos dało...nie wiem...nic nie wiem:-(:-([/QUOTE] jesli bedzie opcja, ze ma sie zebrac pare osob, sluze pomoca.. Faktycznie, zapowiadaja mrozy na nadchodzacy tydzien, zreszta JUZ jest bardzo zimno...Trzeba dzialac, nim Sunia odejdzie gdzies dalej..
  2. aaa, kurde nie zalapalam, sorry. Rozesle znajomym ze stoku wiadomosci, na pewno ktos ja widzial i byc moze da znac jak zobaczy ja znow.
  3. Kurde, km od lecznicy? W ktora strone? Baranowek moze? Okolice stadionu? Ktos dalby jej zdjecie tutaj ? Jesli bedzie to w oklicach stadionu, to z backbone sie rozejrzymy (on tam mieszka, ja czesto tam bywam) Szkoda psa, mam nadzieje, ze sie znajdzie i da zlapac.
  4. Podnosze. Mam nadzieje, ze wszystko bedzie ok. Pieniazkow przekazac nie mam skad, bo sama zbieram na sterylizacje i szczepienia dla naszej przybledy. Powodzenia!
  5. [quote name='Linssi']Tak mi przyszlo do glowy jeszcze, ze moze osoby, ktore jeszcze sie ucza, moglyby zrobic plakaty dot. zbiorki rzeczy dla psow z Dymin i powiesic w swoich szkolach? Ci, ktorzy pracuja i maja taka mozliwosc moze tez moglyby powiescic takie plakaty u siebie w pracy? duzo osob predzej przyniosloby rzeczy w umowione miejsce, niz wyslaloby poczta.[/QUOTE] Tez o tym myslalam. Sama sie ucze, wiec porozmawialabym z dyrektorka na ten temat. Poza tym moge pojsc tez do mojego gimnazjum i podstawowki, gdzie zawsze organizowane byly zbiorki pieniedzy, karmy i innych rzeczy. To jest okazja, by zebrac choc troche potrzebnych rzeczy, czy pieniedzy na nie.. Trzeba dzialac szybko, bo idzie zima :(
  6. [quote name='ewab']agack222, wilczka dziękuję. Wpisuję Was na listę. Myślę, że urzędnicy też dzisiaj zostali zaskoczeni rozwojem sytuacji. Być może dlatego doszli do wniosku, że dziś godz. 13.oo to był termin nie potwierdzony.[/QUOTE] dopisz tez backbone (wiem, ze tez jest chetny i chyba sie nie obrazi, ze mowie w jego imieniu :)) Zglosi sie pare osob, podzieli sie obowiazkami kazdego i powoli bedzie z gorki..:) przynajmniej mam taka nadzieje.. A dziekowac nie ma za co, na szczescie dla niektorych pomoc zwierzetom to sama przyjemnosc....;x zdecydowanej mniejszosci, ale to zawsze cos..
  7. jesli juz bedzie wiadomo co dalej ze schronem, proponuje zalozyc nowy watek w ktorym osoby chetne do pomocy beda sie zglaszac etc, bo widzicie, tutaj kazdy pisze na inny temat i trudno sie polapac. A nie ma sensu dalej pisac na tysiac spraw w jednym watku :)
  8. [QUOTE]Bardzo proszę osoby chętne do pomocy w schronisku o kontakt ze mną.[/QUOTE] z czystym sumieniem moge powiedziec, ze ludzi takich jest na prawde wiele..z forum ja i backbone, na pewno na ile jestesmy w stanie, na tyle pomozemy, rak do pracy nigdy za wiele.. Czekamy wiec na oficjalna odpowiedz Emiru - o ile sie doczekamy..
  9. [quote name='Potter']Sprawa jest prosta jak świński ogon: - dzisiaj 4 lokalne organizacje prozwierzęce, SOZ, ŚTOZ,TOZ i Viva! planowały wspólne decyzje w sprawie schronu - ponad podziałami i razem mieliśmy rozmawiać z ratuszem - do rozmów nie doszło z błahego powodu, nieporozumienia komunikacyjnego (urząd sądził,, że ktoś im na 100 % potwierdzi termin, nikt tego nie zrobił, ja nie zrobiłam, bo nie wiedzieć czemu założyłam, że godzina jest ustalona), tak czy siak umówieni jesteśmy na jutro na godz. 10.00 - wtedy, ku ogólnemu zdumieniu, dotarła do nas potwierdzona informacja, że schroniska już nie ma - pojechaliśmy na rozmowy z powiatowym, zmusiliśmy go do stawienia się jutro w UM na spotkaniu - po spotkaniu usiłowaliśmy wejść do schronu - oczywiście nikt nas nie chciał wpuścić, furtka otworzyła się przypadkowo (personel coś kombinował z korkami, aby odłączyć domofon), więc weszliśmy do środka, co wywołało wściekłość khierowniczki - policzyłam wszystkie psy - 99 sztuk - kiedy wróciłam pod furtkę, wszsycy już tam stali, eneda z kotem w ciężkim stanie na rękach - okazało się, że jesteśmy uwięzieni, bo khierowniczka wezwała policję i nie wypuści nas do ich powrotu - policja pojawiła się natychmiast (?), zamknęli się w personelem w środku na klucz - stwierdziłam, że nie będę spokojnie patrzeć na schodzącego kota, więc zaczęłam dobijać się do drzwi, policja otworzyła bardzo zła, po krótkiej awanturze i wrzaskach, zażądałam, aby mnie i enedę natychmiast spisali (jeśli im o to tylko chodzi) i puścili nas wolno, bo kot się kończy - khierowa stwierdziła że kota za chiny ludowe nie wyda, ale policja otworzyła z klucza furtkę - zawiozłyśmy kota do lecznicy, kot został tam na kroplówce - okazało się, że za chwilę pojawiła się tam policja z żądaniem wydania kota do schronu[/QUOTE] Horror..masakra, polskie prawo wyklucza sie wzajemnie w kazdym momencie. Kierowniczka - porazka, niechaj zdycha jak setki pozbawionych przez nia i jej przydupasow zycia zwierzat. Policja - wtf ? Ciezko chory kot -> weterynarz -> kot ma wracac do schroniska ? Nie rozumiem. Podli ludzie.. Przeciez to nie rzecz, zeby ot tak przenies z jednego miejsa do drugiego...Mowie oczywiscie w tym momencie o probie zabrania go od weta. Co do postepowania fundacji Emir - smiac sie czy plakac? Jakim prawem fundacja nie pochodzaca z kielc ma prawo w pierwszej kolejnosci podejmowac jakiekolwiek decyzje zwiazane z dyminami? gdzie ta wielka solidarnosc milosnikow zwierzat? w glowie sie to nie miesci, zalosne postepowanie. Do glowy same nasuwaja sie mysli, moze im w lape dali? nigdy nie wiadomo czego spodziewac sie po ludziach ktorzy tak postepuja.. Nie mnie jest to oceniac w tym momencie, jednak to nie fair. Rowniez chetnie przeczytam jakies wyjasnienia, bo poki co to jest wielka niewiadoma :|
  10. Jak najbardziej sie zgadzam z Toba, [B]weszka [/B]:) To co sie dzieje w schronisku, na pewno dotrze do pewnej grupy ludzi, do tej pory nieswiadomych jakichkolwiek dzialan podjetych w celu poprawienia warunkow w dyminach, takze nieswiadomych tego ile zwierzat stracilo tam zycie, a ile jest traktowanych tak jak ma to miejsce. + ja np po reportazu dostalam wiadomosc z pytaniem jak mozna pomoc tym zwierzeta, czy mozna przyczynic sie do poprawienia warunkow, w jaki sposob etc.. wiec sa osoby ktore reportaz odebraly tak jak mialy odebrac.
  11. Byc moze ludzie, ktorzy sa wtajemniczeni w sytuacje (pewnie nie jeden z Was) odbiera reportaz jako cos oczywistego, to o czym bylo mowione w uwadze wy juz znacie, natomiast moze ktos kto patrzy na to z boku, ktos nieswiadomy tego co sie dzialo w 'schronisku', odbiera reportaz inaczej ? I bardziej przyswaja sobie informacje o stanie psów, zdjęcia, a nie to, ze niby schronisko wychodzi na prostą. Przeciez fakty ktore byly przedstawione w uwadze dla niektorych sa naprawde mocnym dowodem na to, ze tam sie nie dzialo dobrze i na pewno nie dzieje. Mam nadzieje, ze niebawem pojawi sie jeszcze jeden reportaz na temat kieleckiego schroniska, wazne by zachowac ciaglosc w dzialaniach i nie robic przerw w czasie ktorych ludzie zapomna o sytuacji i o tym co sie dzieje EDIT: dobrze, ze chociaz masa ludzi mogla zobaczyc co sie tam dzieje, lepsze to niz nic.
  12. Sunia nie jest juz do adopcji wiec temat mozna usunac. 1 ze zostala u nas a 2, ze majac cieczke uciekla ... mniemam, ze do innych psow i mamy nadzieje, ze wroci do nas :C czekamy i naglasniamy sprawe, rozwieszamy ogloszenia byc moze ktos ja do siebie wzial.. Chyba, ze wrocila do miejsca skad ja wzielismy ;(
  13. co to znaczy, ze zaznaczasz?
  14. [CENTER]Witam. Dzisiaj uciekla nam suczka. Bedac na podworku znalazla jakas dziure w plocie i przeskoczyla :( Sunia ma cieczke wiec mniemam, ze lata za psami, ale nie wrocila jeszcze do domu.. :( Nie mam jej od godziny 11, obszukalismy z chlopakiem cale osiedle (mieszka pod lasem) rowniez kolo lasu przechodzilismy niejednokrotnie... Nie wiemy co robic. Sunia jest przygarnietym, poltorarocznym kundelkiem. Miejsce z ktorego ja zabralismy jest od domu oddalone o ok 4 km, czy jest mozliwosc ,ze Sunia wrocila w miejsce z ktorego ja zabralismy?? Martwie sie o nia, nie ma jej juz tyle czasu :( W okolicy jej obecnego miejsca zamieszkania jest bardzo duzo psow, zarowno bezdomnych jak i u sasiadow na podworkach, ale nie bylo jej przy zadnym z nich :( Wie ktos jak w takiej sytuacji postapic ? Gdzie szukac ? Czy ona mogla wrocic w miejsce z ktorego zostala zabrana ? Czy pies po 9 dniowym pobycie w nowym domu jest w stanie sie do niego przyzwyczaic i po ewentualnej ucieczce wrocic ? Czy trafi ? Nie chce zeby jej sie cos stalo ale nie wiem juz co robic :( Prosze o odpowiedzi [/CENTER]
  15. [QUOTE]Trochę zdziwił mnie Twój wpis ap-ropo nalewek :roll: Robię nalewki od lat i nie wiem co komu mogłoby niby się stać? poza tym, że może się uchlać jak przedawkuje :roll: Przyczyna dlaczego nie można, jest prosta. Bo alkohol to towar wymagający akcyzy. Państwo zarabia miliony na akcyzie, więc konkurencji nie trawi :evil_lol: Poza tym, żeby sprzedawać alkohol np: już z banderolką czyli akcyzowy potrzeba mieś specjalne zezwolenie, za które też trzeba słono zapłacić, dlatego tez nie każdy sklep ma wyszynk alkoholu :roll: Nie wiem jak nasze prawo ustosunkowało się do nalewek domowej roboty. Jeśli chodzi o robienie ich to można tak jak wino na cele domowe. A jak np: jest z innymi własnymi wyrobami z innych dziedzin? Może tez wg prawa nie można ich sprzedawać jak nie ma się zarejestrowanej działalności. Jak sądzisz? :-P P.S też kupowałam od Bianki0 grzyby i nie tylko od niej i cała moja rodzina przeżyła i ma się świetnie :diabloti:[/QUOTE]Ale czy ja mowie cos na temat dzialalnosci Bianki0? czy mowie cos na temat rzeczy jakie sprzedaje ? nie mowie o niej, mowie ogolnie. Spoko, dobrze, ze jest to osoba godna zaufania..nie mam nic do niej, nic jej nie zarzucam, pisze o tym, że są osoby ktore nie do konca znaja sie na rzeczach ktore sprzedaja. Moze byc tu zarejestrowany ktos, kto raz drugi trzeci sprzeda np grzyby i wszyscy beda zadowoleni, za czwartym razem sprzeda tak, ze ktos nie zdazy byc zadowolonym czy tez niezadowolonym. [QUOTE]A jak np: jest z innymi własnymi wyrobami z innych dziedzin? Może tez wg prawa nie można ich sprzedawać jak nie ma się zarejestrowanej działalności. Jak sądzisz? :-P [/QUOTE]Wyczuwam ironie z Twojej strony. Zapewne chodzi Ci o moja bizuterie hand made z bazarku. Według ustawy o swobodzie działalnosci gospodarczej, ja nie prowadze dzialalnosci zawodowej wykonywanej w sposób zorganizowany i ciagly, tak samo osoby ktore sprzedaja na bazarku alkohol czy grzyby tez takiej dzialalnosci nie prowadza. Nie jest to dzialalnosc zorganizowana i ciagla...Roznica jest w tym, ze np na sprzedaz alkoholu potrzebna jest koncesja, bez wzgledu na to, czy ktos prowadzi dzialalnosc zorganizowana i ciagla czy nie :] Ja tylko tlumacze..i jeszcze raz mowie, ze do osob ktore sprzedaja alko czy grzyby ja nic nie mam. Zaraz mnie pewnie zjedzie pare osob o to, ze probuje cos wytlumaczyc. Zreszta, nie interesuje mnie to co inni powiedza na fakt, ze sprzedaje bizuterie. Sprzedaje bo musze, poza tym mam okreslony cel, warty poswiecenia. Jakby sie uprzec to na wszystko trzeba byłoby miec pozwolenia i koncesje.
  16. Może i lepiej, że grzybów i nalewek etc nie można sprzedawac. Zawsze może znalesc sie niedoświadczony grzybiarz który bedzie przekonany, że sprzedaje same jadalne grzybki, sprzeda niejadalnego i co wtedy? to sa ogromne konsekwencje etc.. Co do nalewek domowej roboty wydaje mi sie, ze w jakis sposob chodzi o gwarancje producenta, ktos kto sprzedaje domowe nalewki nie daje takiej gwarancji..gdyby komus cos po takiej nalewce sie stalo to sprzedajacy ponosi konsekwencje owej smierci.. wiec to tylko moze byc niepotrzebny problem, ze nieprzebadane, ze zatrute, ze to tego tamtego.
  17. Hej hej. Zaraz biore sie za zakladanie bazarku. Watek zalozylam kilka dni wstecz i znajduje sie tutaj: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/195476-Sunia-znaleziona-na-ulicy-guz-na-brzuszku-zarobaczona-pomocy%21%21%21%21%21?p=15638806#post15638806"]http://www.dogomania.pl/threads/195476-Sunia-znaleziona-na-ulicy-guz-na-brzuszku-zarobaczona-pomocy!!!!!?p=15638806#post15638806[/URL] mam nadzieje, ze to odpowiedni dzial :) Chcialam powiedziec, ze zgadzam sie z nina_q, w pelni podzielam tresc Twojego posta. ;) Musze jeszcze dodac, ze mamy inne zwierzeta, i nie wyobrazam sobie zakladac tutaj watku dla mojego kochanego kota, ktorego mam 7 lat, i pisac, ze potrzebuje na jego jedzenie etc.. Owszem, gdybym nie miala innego wyjscia, nie mialabym przy sobie ani grosza to moze i bym to zrobila, ale sytuacja dotyczy psiaka ktory jest z nami kilka dni, to jest nagły wydatek, zupełnie sie go nie spodziewalismy. Nie chce zeby miedzy nia a naszym drugim psem doszlo do jakis zblizen dzieki ktorym koniec koncem na swiecie pojawia sie male rudi-sunie :) nie tędy droga... :) to tyle z mojej strony. Oczywiscie dziekuje za pozwolenie, po zakonczeniu trwania bazarku o ile znajda sie chetni na rzeczy ktore wystawie, w watku Suni podam kwote jaka uzbieralismy, kiedy dojdzie do zabiegu dodam zdjecia, i oczywiscie przedstawie rozliczenia i faktury:)
  18. [QUOTE]- sterylizować będziemy suki bezdomne, w DT, hotelach (póki co suki pod opieką Fundacji nie będą brane pod uwagę)[/QUOTE] oj, poki co sie nie kwalifikuje..:) moze z rozwojem akcji ludzie prywatni tez beda mogli zglaszac swoje psiaki :) poki co pozostaje mi napisac do moda i miec nadzieje, ze pozwoli na zalozenie bazarku:)
  19. Oj, z Kielc dowiadywalam sie od kogo moglam..:) Prawda jest taka, ze ciezko jest kogos znalesc kto wspomoze..tyle zwierzat potrzebuje pomocy...juz nie wspomne o tych z kieleckiego schroniska :O [QUOTE] A teraz tak mi się nasunęło - coś modzi pisali o zmianach w regulaminie, że na sterylkę "domnej" suki można bazarować... Więc chyba byś się kwalifikowała jednak :smile:[/QUOTE] to fajnie. Napisze w takim razie do ktoregos z moderatorow, moze jest mozliwosc jednak zalozyc ten bazarek
  20. Tak, biore odpowiedzialnosc finansowa, nie mialabym serca zostawic psa na ulicy, tym bardziej, ze byl wyglodzony, smierdzial co oznaczalo, ze przebywal w nie najlepszych warunkach, do tego zastraszony, zestresowany... sterylizacja nie bylaby potrzebna, gdyby nie fakt, ze poza suczka jest jeszcze pies, nie kastrowany, wiec ktores z nich musi isc na zabieg, bo nie sposob ich momentami od siebie oddzielic, a co dopiero kiedy suczka bedzie miala cieczke.. Nie szukamy nowego domu, jest szczesliwa, ma co jesc, ma gdzie spac, ma sie do kogo przytulic, ma ja kto glaskac, dbac o nia, wyprowadzac, ma sie z kim bawic, jest jej cieplo, jest kochana i umie sie odwdzieczyc za wszystko, jedyny problem to pieniadze, zreszta jak mowie, ze jest to sprawa nagla, gdyby nie pies nie musialaby byc sterylizowana bo zwierzeta nie uciekaja nam z domu w poszukiwaniu partnerow do rozmnazania co innego kiedy suka i pies mieszkaja pod jednym dachem. [QUOTE]spróbuj moze sprzadać biżuterię na allegro :smile:[/QUOTE] na allegro jest tego pelno, tam ludzie patrza na to by kupic najtaniej, a tutaj zauwazylam, ze ktos poza cena patrzy rowniez na cel na ktory pieniadze maja byc przekazane.. [QUOTE]Możesz zrobić zbiórkę w dziale [URL="http://www.dogomania.pl/forums/1129-Maj%C4%85-dom-ale-potrzebuja-pomocy"]Mają dom, ale potrzebuja pomocy[/URL][/QUOTE] zalozylam watek, 2 dni temu, bez odpowiedzi, nikt nic nie pisze :( szukam pomocy jak moge, ale to nie jest proste znalesc 150 czy 200 zl w kilka dni.
  21. No regulamin czytalam, ale wydaje mi sie, ze ludzie ktorzy przygarniaja zwierzeta, powinni miec mozliwosc utworzenia takiego watku, bo poza dobrym sercem nie zawsze sa w stanie zapewnic wykonanie sterylizacji czy kastracji.. Tylko prosze mi nie pisac, ze jesli ktos nie ma pieniedzy to nie powinien przygarniac, bo jestem w stu procentach pewna, ze zwierzakowi lepiej bedzie u kogos niz na ulicy. ;)
  22. Witam. Przeczytalam regulamin i nie do konca znalazlam w nim odpowiedz na moje pytanie. Otoz 2 dni temu z chlopakiem przygarnelismy suczke, zaniedbana, glodna i zastraszona, zatrzymalismy ja u siebie, chyba jest szczesliwa, i w naszej obecnosci i obecnosci pozostalych zwierzakow. Skoro byla bezdomna i znalazla u nas dom, czy ja moge zalozyc taki bazarek? robie bizuterie wiec moglabym ja wystawic na bazarku i cale koszta z jej sprzedazy przeznaczyc oczywiscie na suczke, dokladniej na jej sterylizacje i zabieg jej przepukliny.. Musimy jeszcze wykastrowac psa i wysterylizowac kotke w zwiazku z czym przydaloby nam sie troche pieniedzy na chociaz jeden zabieg (suczki) w zwiazu z czym chcielismy zalozyc taki bazarek :) oczywiscie po zakonczeniu zabiegu przedstawilibysmy rozliczenie, oraz stosowny podpis weterynaryjny etc. Prosze o odpowiedz i pozdrawiam
  23. [quote name='agaga21']ja proponuję[B] PIKUŚ [/B]go nazwać albo [B]NIUNIEK:loveu::loveu::loveu::loveu: [/B]zakochałam się!:loveu: naprawdę!:placz::placz: jest wspaniały! piękny! cudowny! ja chcę takiego cielaka!:placz::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: dziewczyny, jaka to "rasa"?[/QUOTE] Ja tez proponuje nazwac go Niuniek :D caly czas sie tak wczoraj do niego zwracalam :) Istne cudo, miejmy nadzieje, ze zazna ludzkiej milosci :) Wspanialy jest :) i bardzo łagodny:)
×
×
  • Create New...