Jump to content
Dogomania

agack222

Members
  • Posts

    329
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agack222

  1. [quote name='Porcelanowa Lalka']zaraz zaraz, Ustawa o ochornie zwierząt wyraźnie przedstawia kilka artykułów, które ten facio ma głęboko w dupie: R. 1 art. 1 Człowiek jest m,u winien poszanowanie, ochronę i opiekę - daje to psiakom? R 1/ 6.2 Znęcanie się: 9. złośliwe drażnienie lub straszenie zwierząt - latał z kijem po działce? 10. utrzymywanie w niewłaściwych warunkach bytowania w tym utrzymywanie w warunkach rażącego niechlujstwa - zdjęcia są? art 7 mówi o odbieraniu zwierząt, gdzie właściciel obciążony zostaje: kosztami transportu i utrzymania zwierząt na czas wyjaśnienia sprawy - karma, benzyna, czas pracy, utrzymanie w hotelu, leczenie - wyjdzie parenaście setek Wykorzystajcie ustawę. Przedstawcie mu pismo, ew koszty i kontrolujcie co jakiś czas. Odechce mu się "opieki nad bezdomnymi zwierzątkami" i przyglądaniu się ich kopulacji.[/QUOTE] Hmm...tylko, ze tak naprawde jednego dnia ten czlowiek jest normalny i dziekuje za dokarmianie zwierzat, a nastepnego dnia, albo pol godziny pozniej rzuca sie z kijem i biegnie przez dzialke. On jest na cos chory i to nie tylko widac, ale panie ktore kiedys tam spotkalismy rowniez to potwiedzily...... Wiec w gruncie rzeczy mozna dzialac dalej ale jesli lapac dorosle sunie to nie w pojedynke bo to sie nie uda, tylko w kilka osob...No i wczesniej sprawdzic czy wlasciel nie koczuje gdzies na podworku...Bo moim zdaniem mieszanie w to policji etc nic nie zmieni, na wszystko sa paragrafy wiec i na lapanie bezdomnego psa dla jego dobra, tez sie jakis paragraf znajdzie.
  2. [quote name='andzia69']jak dowiedziałam się, ze wetka ma szczepić...to lekko zbaraniałam:crazyeye: zapytałam, czemu szczepi, a psy są nie odrobaczone...no ale razem z Ewab zostałyśmy lekko...zbyte slowani, że wet wie lepiej...no cóż...widać nasze doświadczenie pozaschroniskowe jest o d...ę potłuc, skoro my bez wykształcenia wiemy pewne rzeczy, a wet z wykształceniem nie ma pojęcia jaka powinna być kolejność...mam nadzieję, ze 3 suki po sterylce nie zostały zaszczepione:angryy:[/QUOTE] miejmy nadzieje, ze pani wet uwazala na wykladach, i, ze wie co robi...
  3. [quote name='ewelinka_m']Jagienko to miejsce opisane przez Ciebie jak najbardziej może być ;) szkoda, żebyś bez sensu kluczyła po kielcach . Tylko napisz mi jeszcze o którą konkretnie stację chodzi ;) Pani Tereso tak jak pisała Erka z niecierpliwościa czekamy na zdjęcia! Swoją drogą niezmiernie miło było mi osobiście się zapoznać na wspomnianej manifestacji :lol:[/QUOTE] Ewelinka_M, dalabys rade przetrzymac szczeniaka z czwartku na piatek a nastepnie przekazac go Linssi zeby podwiozla go Jagience ?? Jesli tak, napisze do Dudziaczka pw i umowie sie na ewentualny odbior psiaka by dostarczyc go Tobie. Chyba, ze z Linssi sie dogadam, problem jest jedynie w tym, ze w piatek koncze szkole ledwo przed 4, w zwiazku z czym nie zdazylabym odebrac psa od Dudziaczka tzta i dac go Linssi bo nie moge byc w 2 miejscach na raz;)
  4. [quote name='backbone']No ale konsultował, więc jak domyślam się z tobą :) Fajnie że po chwili rozmowy zajarzyl z kim rozmawia, wtedy latwiej sie gadalo :P A fotki koniecznie dajcie jak będzie umyty :)[/QUOTE] Jakby ktos sie nie mogl doczekac: [IMG]http://i54.tinypic.com/nojb06.jpg[/IMG] To jeden z 3 szczeniakow. Jako jedyny ma jasny pysio ;) Jak juz TZ pisal, problemow z lapaniem nie bylo...
  5. [quote name='wilczka']agus,rob co robisz i jak umiesz najlepiej i uwierz mi ze kazda pomoc jest dobra,jesli ktos nie moze inaczej niech sie chociaz modli-to tez bardzo duzo za co ja z psiakami dziekuje co do niektorych pan ze starej gwardji dogo-olej to-poprostu pomagaj,nie jestes pierwsza i pewnie ostatnia nowicjuszka ktorej niewiedziec czemu ludzie utrudniaja wejscie w pomoc dla zwierzat.nie trac czasu i sil na te dyskusje.na pw moge ci napisac kilka przykladow takiego traktowania...mnie tez i wielu innych mlodych dziewczyn.my jestesmy innym pokoleniem i inaczej podchodzimy do sprawy,co nie znaczy ze mniej skutecznie.napisze ci ci gdzie i jak dzialamy i nasze osiagniecia-zapraszam-przylacz sie. my nie walczymy z dogomaniakami-my poprostu pomagamy:)glowa do gory-nie jestes sama!!!! poprostu pomagaj!!!!!!!!!!!![/QUOTE] Dzieki Wilczka :D na pw dostalam juz od kilku osob przyklady takiego traktowania ..Zdziwiłam sie troche co ludzie pisza, ale niewazne. Kazdy chce pomagac na swoj sposob, i nie bede utrudniala np Erce jej dzialan, spoko, mam swoje zdanie ona ma swoje i tyle - życie. Jednak nikt nie zabroni mi wyrażania własnego zdania tylko dlatego, ze jestem mlodsza i jestem 'nowicjuszka na dogo' bo o to sie tez widze rozchodzi : ) Robie to co robie, na swoj sposob i nie uwazam tego za złe. A tymczasem koncze ta dyskusje bo nie chce mi sie uzerac bo sie koleczko zapetla. :) [B]KONIEC [/B][QUOTE]pisałaś, że nie tylko dogomania jest od oglaszania psów - co w tej kwestii zrobiłaś choćby biorąc pod uwagę psy ze schronu, dla których od paru dni trąbię o pomoc w ich ogłaszaniu?[/QUOTE] w kwestii ogloszen? rozeslalam znajomym linki, poinformowalam ich o psach szukajacych domu, na plakacie w szkole zaznaczylam, ze poszukiwane sa domy stale, zalatwilam schronisku spora sume pieniedzy od osoby ktora zostala przezemnie poinformowana o sytuacji + zebralam ok 300 zl i kilkanascie rzeczy dla schronu. Wprawdzie to nie ogloszenia ale cos czego schronisko potrzebuje. ;]
  6. [quote name='andzia69']miałam się nie odzywać...ale się odezwę...Agack...popatrz chociaż na przykladzie tych właśnie szczeniakow - co do tej pory dla nich zrobiłaś oprócz dokarmiania? to nie ty załatwiłaś dt, to nie ty załatwiłaś transport, nawert ciężko wam podwieźć psa na trasę...więc co dla nich zrobiłaś? Jak bedziesz miała tyle psów do opieki co Erka - która nigdzie się nie żali i nie zwala roboty na innych to będziesz mogła ją krytykować...napisałaś, żeby Erka cię nie oceniała, bo cię nie zna i tego co robisz...a ty ją znasz???wiesz co robi??? [B]i proszę o zakończenie tej dyskusji - to nie wątek o tym kto i ile zrobił i dlaczego![/B] jak chcecie sobie dyskutować to na pw, a nie tu...[/QUOTE] hehe, no wlasnie czekam na odpowiedz w sprawie ds. Nie wiem czemu wam sie wydaje, ze jak ktos ogloszenia nie da na dogo, to znaczy, ze nie szuka domow tym psom. Skoro tutaj na dogo sie znalazly DT, a raczej jeden bo drugi nie odpisuje, to wspaniale. Jesli checie tkwic w bledzie, sadzac, ze tylko tym psom pomagam to ok. Tyle z mojej strony. Zycze Ci erka zebys zrozumiala, ze to, czy ktos jest mlodszy, czy ma mniejszy staz nie oznacza, ze chce w mniejszy sposob pomagac zwierzetom. Zycze Ci rowniez zeby kazda nowa osoba na dogo poklaskiwala kiedy zobaczy Twoj nick, bo chyba o to Ci chodzi. Pozdrawiam.
  7. Czekam na odpowiedz kolegi w sprawie 3 szczeniaka - byc moze jego ojciec bylby chetny na adopcje.
  8. [quote name='erka']Agack222, miałam ci nie odpisywać , bo nie jesteś dla mnie żadnym partnerem do dyskusji, pod każdym wzgledem. Ale jesteś młoda, dopiero co pojawiłaś się na dogo i jak piszesz nakarmiłaś pare razy kilka psów, przyda ci się więc pewnie kilka rad. Przede wszystkim musisz nauczyć się pokory i szacunku dla ludzi, bez tego nawet psom nie będziesz w stanie pomagać, na pyskówkach i wulgarnych odzywkach daleko nie zajedziesz. Co do psów ze Stadionu, ty chyba tylko ja zareagowałam na twój post o nich, z linkami do zdjęć, inaczej zginąłby w czeluściach tego watku niezauważony. Bo jakos nie wzięłąs pod uwagę rad, kiedy napisałam ci, żeby uzyskac jakąs pomoc, trzeba im założyc osobny wątek ,a nie zaśmiecać schronowego . Co do samych psów, to dokarmianie stada psów, które mnoży sie bez kontroli, a kolejne mioty dziczeją uważasz za pomoc dla nich? Dopuściłaś do tego, że suka bezdomna ma juz kolejny miot szczeniaków 4,5 mies, a suki z poprzedniego miotu mają cieczkę i zaraz bedzie tam dziesiątki nowonarodzonych szczeniaków . Trudno to nazwać odpowiedzialną pomocą, mam nadzieję,że wyciągniesz z tego lekcję na przyszłość. Co do tego,że , jakby ktos do ciebie dzwonił ,ze gdzies jest suka ze szczeniakami, to od razy bys je "zabrała na jeden dzień chociaz" , to po pierwsze bardzo naiwne stwierdzenie, bo odpowiedzialny człowiek mysli tez o tym, co będzie z nimi nastepnego dnia i w ciągu następnych miesięcy, bo czasami tyle trwa szukanie domów, a czasami i dłużej. Po drugie, co ciebie raczej nie będzie nikt dzwonił , bo dzwonią raczej do tych, o których wiedzą ,że od lat pomagają psom i wierz mi,ze staje sie to przekleństwem, kiedy nie jest się w stanie pomóc po kolejnym telefonie w tygodniu, a czasem i dniu. Podziałaj trochę, to będa i ciebie prosić o pomoc, ja nie mówie o incydentalnych przypadkach, tylko o ciagłych , nieustających telefonach o psich tragediach, wtedy może porozmawiamy, bo bedziesz wogóle wiedziała o czym mówię, na razie nie masz o tym żadnego pojecia, jak i o skali problemu. Jeśli chodzi o ta sunię ze szczeniakmi z Sitkówki-Nowiny , to , juz o niej wiesz, możesz działać, telefon do kobiety podałam, powtórzę 506 824 387. Kobieta sama nie znała suni, prosiła ją o pomoc inna kobieta, która sunię karmi, a ona tylko dzwoniła do mnie , a ja teraz przekazuję sprawę tobie, ma nadzieję, że je uratujesz. Pwiem ci , co trzeba zrobic, jak nie wiesz, jak się zabrac do tego. Trzeba tam pojechać , zrobic zdjęcia, założyć wątek, prosic o pomoc w znalezieniu tymczasów, zbierać kasę,szczeniaki odrobaczyć , zaszczepić ,potem szukać nowych domów dla nich, matke przetrzymac w dt lub płatnym hotelu co najmniej 3 tyg po odstawieniu szczeniaków, potem wysterylizowac , zaszczepić, no i szukać domu. PROSTE? PROSTE! więc do dzieła, bedę bardzo zdziwiona, jak zostawisz tą sukę bez pomocy. Ja jak bym nie miała tylu psów pod opieką , za które odpowiadam, nigdy bym tego nie zrobiła. Acha w tej samej Sitkówce jest jeszcze pies z drutem w łapie, który nie da się złapać, możesz przy okazji pobytu tam, spróbować , może tobie sie uda. Tel do kobiety, która cos wie na jego temat 605 094 205. Powodzenia[/QUOTE] Sadzisz, ze pokora i szacunek wobec ludzi wplywa na to jaki ma sie stosunek do zwierzat? Jesli tak, to jestes w bledzie. To ktorych ludzi szanuje, nie powinno Cie interesowac. [QUOTE]Co do psów ze Stadionu, ty chyba tylko ja zareagowałam na twój post o nich, z linkami do zdjęć, inaczej zginąłby w czeluściach tego watku niezauważony. Bo jakos nie wzięłąs pod uwagę rad, kiedy napisałam ci, żeby uzyskac jakąs pomoc, trzeba im założyc osobny wątek ,a nie zaśmiecać schronowego . [/QUOTE] wybacz, ale dogomania to nie wyrocznia. To, ze nie zaloze tutaj watku w ktorym umieszcze zdjecia i opisy psow ktore poszukuja domu, nie znaczy, ze im tego domu nie szukam. Poza dogo jest kilkanaście innych form oglaszania psow ktorym sie szuka domu, a na dodatek nie musi to byc internet tylko i wylacznie. [QUOTE] Co do samych psów, to dokarmianie stada psów, które mnoży sie bez kontroli, a kolejne mioty dziczeją uważasz za pomoc dla nich? Dopuściłaś do tego, że suka bezdomna ma juz kolejny miot szczeniaków 4,5 mies, a suki z poprzedniego miotu mają cieczkę i zaraz bedzie tam dziesiątki nowonarodzonych szczeniaków . Trudno to nazwać odpowiedzialną pomocą, mam nadzieję,że wyciągniesz z tego lekcję na przyszłość.[/QUOTE] Jestes bezczelna ;) Ja sie dopuscilam do tego, ze suka ma 4,5 miesieczne szczeniaki? Chyba zart. Dopiero niedawno zauwazylam, ze te psy tam koczuja, wiec nie wiem jakim cudem moglam przyczynic sie do urodzenia szczeniat ktore maja po prawie 5 miesiecy. Pretensje powinnas miec do osob ktore dokarmialy psy nim male pszyszly na swiat. [QUOTE]Po drugie, co ciebie raczej nie będzie nikt dzwonił , bo dzwonią raczej do tych, o których wiedzą ,że od lat pomagają psom i wierz mi,ze staje sie to przekleństwem, kiedy nie jest się w stanie pomóc po kolejnym telefonie w tygodniu, a czasem i dniu.[/QUOTE] Jesli kreci cie wywyzszanie sie i stawianie na pierwszym miejscu tego kto ile lat pomaga zwierzętom to gratuluje....bo według mnie "staż" nie ma znaczenia kiedy chce sie pomoc ;] Poza tym nie znasz mnie, więc jak mozesz wiedziec co robiłam i co robie? Myslisz, ze przed pojawieniem sie na dogo nie mialam pojecia o tym, ze jest problem bezdomnosci? Myslisz, ze nie szukalam psom domow ? Nie bede obnosila sie z tym co robie dla zwierzat, bo nie robie tego dla poklasku, by potem inni mogli czytac takie wywody jak Twoje, tutaj na dogo czy na innym forum. Wiec odpusc sobie mieszanie mnie z blotem. Ps. sadzac po kilku wiadomosciach wyslanych przez ludzi do mnie na pw, nie oplaca sie z Toba dyskutowac. Ponoc nie tylko w tej rozmowie tlumaczysz sie stazem, hehe. Pozdrawiam
  9. [quote name='erka']O czym ty dziewczyno piszesz??? Kto zostawił psy??? Ja dostaję prawie codziennie jakies telefony o bezdomnych psach, ratuję ile tylko jestem w stanie. Zajrzyj na wątek kielecki, to sie dowiesz. Bardzo proszę , to jest tel. do tej kobiety z Sitkówki, która o nich mówiła, dzwoń tam razem z Adamo, zabierzcie sukę ze szczeniakami, albo organizujecie jakąś pomoc dla nich - 506 824 387.[/QUOTE] po co sie tak burzysz? nie mam do nikogo żalu, na nikogo nie wyskoczyłam z mordą jak ty..napisałam po prostu, że gdyby to do mnie ktoś zadzwonił, i powiedział, ze gdzieś jest suka z małymi i leża na śniegu to bym ją wziela :| Czy ja mam pretensje, że nie pojechałaś tam i nie zabrałaś ich ? - nie mam pretensji więc sie uspokoj. Co do psow ze stadionu, tak poradzimy sobie. Chetnie przyjmiemy talon jeśli takim dysponujesz [QUOTE]Trzeba cos robic, bo wsatwienie psów na wątek i czekanie, aż ktos coś zrobi, to trochę za mało.[/QUOTE]tyle, ze poza wstawieniem zdjec na watek i czekaniem, szukam im domu rowniez poza forum, dokarmiam, wiec nie sugeruj mi, ze nic nie robie. Na tym kończe swoje wywody.
  10. no dlatego tak źle tak niedobrze :/ Ehh, i co teraz robic z tymi marznacymi biedami ?
  11. [quote name='adamo1974']totalny błąd to jest wypadek losowy i moim zdaniem powinnaś była zareagować i zawieść sunie z dziećmi do schronu zdałaś te szczeniory na śmierć swoią decyzjo tak sie nie robi kachana[/QUOTE] tyle, ze schronisko nie przyjmuje psow, przynajmniej kieleckie.. fakt, ze troche lipa jesli je tam zostawilas, ja zapewne zabralabym ze soba i suke i szczeniaki, a potem glowila sie o dom dla nich, mimo, ze ciezko znalesc, ale napewno nie zostawilabym ich na takim mrozie tym bardziej jesli w poblizu nie ma schronienia zadnego, tj. starego budynku or sth. Sama nie moge pozwolic sobie na trzymanie psow ale gdyby spotkala mnie taka sytuacja, pewnie obdzwonilabym wszystkich znajomych byleby wzieli je choc na jeden dzien
  12. [quote name='Porcelanowa Lalka']Przewidziałaś w tym LUZIE sytuacje awaryjne, moment gdy psiaki się spłoszą? Gdy matka będzie ich bronić? Skoro to taki LUZ to złap je rano i ulokujcie gdzieś na kilka godzin do czasu odebrania ich przez transport.[/QUOTE] Spoko, podaj adres to podjedziemy i ulokujemy szczeniaka. Dziwne, ze do tej pory sie nie ploszyly, tylko same podbiegaly jak jedzenie sie dawalo, ale widze, niektorzy najgorsze od razu zakladaja, nie znajac sytuacji. :) Moze skoro sama wszystko wiesz, to zalatwisz sprawe Ty ?
  13. [quote name='Porcelanowa Lalka']Ależ oczywiście że psiaki trzeba najpierw wyłapać a nie kazać ludziom, którzy jadą masę km żeby "chwilę" poczekali aż "złapiemy zdziczałego szczeniaka a Wy będziecie mieli dodatkowe 2 godziny opóźnienia w drodze powrotnej".[/QUOTE] Luz, te psy na jedzenie podchodza, jedza z reki wiec latwo je zlapac. Jednak najlepiej jakbysmy jednego dnia lapali 2 szczeniaki - jeden do krakowa drugi do kielc..
  14. [quote name='backbone']Dalem numer, ma ta osoba zadzwonic i dac znac kiedy bedzie miec czas. A co do zdjec, one sa troche zdziczale - podochodza, ale ciezko fotki z osobna zrobic, Po pierwsze zazwyczaj tam jestem wieczorem, bo wtedy mam chwilę, po drugie roznie z nimi jest, czasem wychodza trzy, czasem cztery, czasem siedem.[/QUOTE] Dokladnie. Dodam jeszcze, ze 2 szczeniaki sa jak ten ze zdjecia a ostatni ma jasny pysio.
  15. [quote name='erka']No to się dzisiaj psy najadły:). Bo były tam dzisiaj również moje znajome z jedzeniem i spotkały tam też dwie panie, które karmia te psiaki juz od roku. Szczeniaki tzreba zabrać jak najszybciej, bo jak zdziczeją, to sie strat w socjalizacji nie nadrobi. Backbone,, a przeceiż oprócz kkanarekk z Krakowa odezwała się jakaś osoba z Kielc,która chciała wziąć jednego szczeniorka , nie umawiałes się z nią? Dobrze by było wysterylizować tą dużą sunię, bo jej córka z porzedniego miotu ma teraz cieczkę, a ona albo po , albo bedzie wkrótce. Tylko jak zwykle problem z przechowaniem po zabiegu. Nie znasz kogos , kto mógłby przechowac choc kilka dni w domu?[/QUOTE] Kiepsko z przetrzymaniem, szukalismy, nie ma osob chetnych ani na przygarniecie na DT, ani na przetrzymanie po sterylce. Nie ma co wierzyc w cuda. Tam sa 3 suki..wszystkie wartaloby wysterylizowac..Nie wiem jak Wy, ale ja nie wyobrazam sobie, ze ida na sterylizacje, a jakis czas po niej trafiaja do rudery...... Jak juz, to lepiej szukac im domow, potem zapewnic wlascicieli, ze suki zostana wysterylizowane... No i wydawac szczeniaki, poki sa szczeniakami, a nie doroslymi psami. Dodam, ze maja kolo 5 miesiecy..
  16. [quote name='sator_k_']A co z tymi psiakami z Alei na stadion?[/QUOTE] poki co nic, sa dokarmiane. Nie wiem jak z transportem dla jednego szczeniakia, drugi mial miec domek w ck ale nikt sie nie zglasza, mimo, ze numer podany (dla przypomnienia Wiktor 500-350-069, jakby Wiktor nie odbieral to ja 514-050-208 tez moge nie odbierac jak bede w szkole, ale ogolnie jestesmy dostepni pod tymi numerami) Psiaki niedawno, bo jakas godzine temu dostaly cieple jedzenie i sucha karme.
  17. [quote name='Cleo2008']a nie ma jakies oddzielnej galerii tych pieskow, zebym mogla linka znajomym podsylac? wiecie, jak ktos nie jest na dogo, to dotrzec tu do tych zdjec na tym watku jest szalenie trudno. uwazam, ze rozsylanie linkow byloby spora pomoca. ja mam niewielkie mozliwosci, bo mieszkam daleko, ale znajomych w polsce duzo, a podac link i powiedziec o zimie nie jest trudno. zatem czekam na zdjecia w galerii. da sie?[/QUOTE] Najlepiej byloby zalozyc jakis album internetowy dopoki strona internetowa nie zacznie dzialac. Bo na dogo mozna sie pogubic.
  18. [quote name='Weronia']A nie dałoby rady jej gdzieś przenieść? Ta duża ją tam ustawia strasznie. Nie wiem czy to nie piesek jest... I jeszcze przypomnę, że ta onka miała ranę na boku... pamiętasz Andzia?[/QUOTE] My z backbone troche w ich boksie spedzilismy czasu i faktycznie ten duzy czarny pies z rana na boku troche terroryzuje Pirata (tak go nazywamy bo ma plame na oku :D) Po prostu jak ten wiekszy zauwazy, ze Pirata sie glaszcze to go przegania do budy no i Pirat ucieka.. A szkoda bo to bardzo fajny piesio, towarzyski, przyjacielski, lubi jak sie go przytula.. Zreszta mowilismy juz o tym komus, niepamietam komu ;)
  19. Sliczne zdjecia, idealnie nadawalyby sie na strone internetowa, do dzialu z adopcjami. Idealne. Nie moge sie napatrzec, mam slabosc do ladnie wykonanych fot.
  20. [quote name='andzia69']a ile tam jest tych szczeniorów...bo po zdjęciach to tylko jeden - ten terierkowaty:( a reszta duże...[/QUOTE] Andzia, sa 3 szczeniaki. Ponoc kiedys bylo 7, wiec mozliwe, ze albo sobie je ktos wzial albo...cos sie im stalo. Rudera faktycznie wyglada BARDZO dziwnie. Ponoc wlasciciel sie zrobil psychiczny po smierci swojej matki, ale ile w tym prawdy to nie wiem. Miejsce jest przerazajace. Jakbyscie lapali je dzis kolo 2 to ja moge pomoc, bo niestety do 13 mam dodatkowe lekcje. W TEJ SYTUACJI POSZUKUJEMY ROWNIEZ DOMU DLA 3 SZCZENIAKA !!!!!!!!!!!!!!!!!
  21. [quote name='illa']Czy ten psiaczek pekinczykowaty, to z tych boxow przy kociarni? Caly rudawy? :smile: Tak to maleństwo taki rudzielec strasznie skudłacony.[/QUOTE] Chcialam jutro go blizej 'poznac' ale wspaniale, ze ktos go przygarnal. Bardzo sie ciesze
  22. [quote name='illa']Farciara. ogladałam teraz zdjęcia ze "szpitalika" i doznałam szoku po raz drugi bo jak dzisiaj sprzątałam w tych "szpitalnych"boksach to włosy mi się same tapirowały przy myciu ścian gdzie do wysokości 150cm były rozbryzgane qpki które zbierał tylko ostry zmywak,myjąc je myslałam tylko jak strasznie musiały się bać że aż tak wysoko srały(przepraszam za wyrażenie),zauważyłam jeszcze łopatę z ewidentnie pogryzionym kijem.Dziwne co,tym bardziej że ja wchodziłam do boków z wiadrem,łopatą i motyczką do wykopywania zamarzniętych kup i żaden nawet na mnie nie warknął,obwąchały i poszły sobie. Teraz dobre wieści:psiak maleńki ala pekińczyk który gryzł przy dotyku pojechał dziś do Krakowa oraz jedna duża sunia,to kolejni farciarze,oby tak dalej!!!!! Maciek twój bokserek tęskni(to tak na marginesie).[/QUOTE] Czy ten psiaczek pekinczykowaty, to z tych boxow przy kociarni? Caly rudawy? :)
  23. [quote name='erka']Agack222 , gdzie jest dokłądnie te 7 psów w rozwalonej ruderze, bo nie mogę znaleźć info. Miałaś wstawić te fotki na wątek adopcyjny psów Dymińskich, albo załóż im osobny watek. To,że je tu wstawiłaś, to co to da. Trzeba intensywnie szukać dla nich pomocy, zrobic lepsze fotki i ogłaszać. Szczeniaczki trzeba stamtąd chociaż zabrać, są łądne, mają szanśe na dom. Te w schronisku maja teraz chociaż jedzenie i schronienie, a tam szczeniaki moga nie przeżyć. Ktos mnie pytał, czy może zawieźc karme do schroniska, to może lepiej by było dla tych psiaków, bo te w schronisku karme na razie mają. Tylko,ze jak da im sie sucha karme, a nie mają wody, to tez niedobrze. Skoro w schronsku jest dużo mateacy, to może by cos zawieźc tym bidom. Przypominam psiaki, z tego co pisała agack222 jest tam ich 7, trzy szczeniaczki-chłopcy, trzy suki, w tym jedna z cieczką i jeden pies. To szczeniorek [URL="http://img403.imageshack.us/i/101128psynastadionie.jpg/"][IMG]http://img403.imageshack.us/img403/8308/101128psynastadionie.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img602.imageshack.us/i/101128psynastadionie3.jpg/"][IMG]http://img602.imageshack.us/img602/7371/101128psynastadionie3.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img560.imageshack.us/i/101128psynastadionie2.jpg/"][IMG]http://img560.imageshack.us/img560/5654/101128psynastadionie2.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img703.imageshack.us/i/101128psynastadionie1.jpg/"][IMG]http://img703.imageshack.us/img703/8448/101128psynastadionie1.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [B]PILNIE POTRZEBNA POMOC!!! 7 psów, w tym suka z cieczką i 3 szczeniaki koczują w rozwalonej ruderze! [/B] [B]Podobno czasami dokarmiane, ale w tych warunkach szczeniaki mogą nie przeżyć:(.[/B][/QUOTE] [SIZE=5]Rudera jest na alei na stadion.. przystanek przed petla dokladnie. Szczeniaki troche sie boja, ale dadza sie zlapac jak sadze. Zaloze im watek jak bedziemy miec wiecej zdjec bo jedno foto to troche malo. [/SIZE]
  24. [quote name='erka']Matko jedyna, biedne psy, a szczególnie szczeniorki, czy ktos je karmi systematycznie? Może STOZ by miał jakąś karme dla nich? A czy w tej ruderze mają chociaż cos rzucone do spania, może z tych darów do schroniska wziąc im jakiś koc , czy materac? Szczeniorki dzikuski? Wrzućcie info i foty na ten wątek psów z Dymin do adopcji.[/QUOTE] My zaczelismy je karmic ale z wlasnej kieszeni dlugo sie nie pociagnie, tym bardziej, ze to jest 7 psow, one trzymaja sie razem, bronia wzajemnie. Ciezko jest jednego psa utrzymac a co dopiero 7..Dzis z moim tżtem backbone jak zaszlismy z goraca kasza, doszly tez 2 panie ( mama i corka ) ktore jak sie okazalo, od okolo roku przyjezdzaja z centrum by nakarmic psy.. Tylko potem sie zastanawialismy z tżtem, jak one uslyszaly, ze my blizej mamy do psiakow (15 minut moze) czy nie zrezygnuja z ich dokarmiania (musza dojechac z centrum codziennie etc..) Nie chce sie o tych kobietach źle wyrazac, wrecz przeciwnie szacunek mam dla takich osob ale nikt nie produkuje w zaciszu domowym pieniedzy za ktore wyzywilby miesiac w miesiac, rok w rok tyle psow. Co do ich schronienia - ciezko stwierdzic. Rudera to bodajze spalony dom, obladowany dookola smieciami, klasyczne dzikie wysypisko, mozna tam przebierac i wybierac - na pewno ktos cos dla siebie znajdzie. Scianami sa dywany- jakos przymocowane do dachu, co jest w srodku ciezko stwierdzic. Ogolnie panie ktore spotkalismy mowily, ze czasami jak przyjezdzaja z jedzeniem, to ludzie przychodza z morda i wydzieraja sie, zeby zabraly sobie te psy do domu. Szczeniaki sa troche dzikie ale daja sie poglaskac. Wiadomo - bronia swojego terenu.. Jedna suczka jest bardzo towarzyska, ponoc wyrzucil ja ktos bo jest dobrze ulozonym psem. Przydaloby sie wylapac suki i wysterylizowac tym bardziej, ze jedna juz w tym momencie ma cieczke..a suki sa 3. Tylko najlepiej kazda osobno, zeby szczeniaki mialy 'opiekuna' bo one jak juz mowilam, wzajemnie sie bronia. Fot rudery za bardzo nie mamy, ale to sie nadrobi, natomiast tutaj widac [URL]http://i52.tinypic.com/2z4mff9.jpg[/URL] kawalek ich schronienia..... ja sie boje, ze to za jakis czas sie zawali :O
  25. [URL]http://i55.tinypic.com/2q09aav.jpg[/URL] Mialam dac fotki wiec: jeden z 3 szczeniakow, mieszkajacych przy ulicy w ruderze, niestety jego rodzenstwo nie wychodzilo dzis na dwor. Psow jest lacznie 7: 3 szczeniaki jak sie okazalo wszystkie plci meskiej, jeden dorosly pies i 3 dorosle suki w tym jedna z cieczka. + foty doroslych psow [url]http://d.imagehost.org/0019/DSC04557.jpg[/url] [url]http://b.imagehost.org/0628/DSC04558.jpg[/url] [url]http://d.imagehost.org/0188/DSC04560.jpg[/url] ten najwiekszy to pies
×
×
  • Create New...