-
Posts
2372 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Yoana
-
[quote name='danavas']Asiek, speszli for ju;) to co mam to daję [/QUOTE] A bardzo dziękuję :lol: Uśmiechniętych mordek nigdy dość!
-
A myślisz, że by zakończyło? Bardzo wątpię. Chociaż oczywiście nie miałabym nic przeciwko zdjęciom Spike'a- dla czystej satysfakcji obejrzenia jego uśmiechniętej mordki.
-
No to czekamy niecierpliwie :lol:. A może by tak zmienić tytuł wątku, żeby nie straszył ?
-
[quote name='słodkokwaśna']No właśnie ! Nikt nie wie ....a może będą zadowoleni z jej wizyt??? To nie ma sprawy ....wizyta i co jakiś czas fotki na wątku i wszyscy będą zadowoleni:p Pan ma ok 30lat i sądzisz ,że nie wie co to internet .... w dzisiejszych czasach? Nie będę już w to wnikała....bo możemy tak długo....a tu chodzi tylko o psiaka ,aby miał dobrze ,jedynie trzeba obecną sytuację rozwiązać na jego korzyść.[/QUOTE] I w tym problem, nikt nie wie, ale wszyscy mają wyrobioną opinię na ten temat. To, że Pan wie co to jest internet to nie wątpię, ale naprawdę nie wszyscy siedzą w "psich" tematach i zapewniam Cię, że gdyby nie moja obecność na dogo, sama nie wiedziałabym w jak wielu miejscach można zamieszczać ogłoszenia. To, że ktoś ma psa nie oznacza, że "psie problemy" zaprzątają mu sporą część życia jak u większości dogomaniaków. Ale tak jak piszesz chodzi tylko o dobro Spike'a/Mikiego i jestem za tym całym sercem :lol:, byle w tym wszystkim nie zapominać także o ludziach i ich uczuciach.
-
A tak na 100% jesteś pewna, że nie szukał? Może nie było informacji w internecie (nie wiem), ale to nie znaczy, że nie szukał psiaka w swojej okolicy. Nie każdy ma doświadczenia z zaginionymy psiakami, wie gdzie umieszczane ogłoszenia są najskuteczniejsze, nie każdy siedzi w necie i nie musi. A czy wiesz, że ci Państwo nie chcą widzieć Danavas u siebie?
-
A czy Spike został adoptowany czy wrócił do swoich włascicieli? Bo jak dla mnie jest to różnica.
-
[quote name='asiuniab']jak się chce to można to zorganizować, niby się przejeżdżało i zahaczyć o ów dom Spika i zapytać czy nie potrzebna jest pomoc psu, albo jak pies się czuje, bo w końcu też się Jemu pomogło, to i normalni właściciele nie mieliby nic przeciwko temu;[/QUOTE] A nie uważasz, że należy szanować również cudzą prywatność? Inny problem- znasz ich adres? bo ja nie, żeby tak "przypadkiem" tam wpadać. Po takich insynuacjach jakie padają to chyba nikogo poza Danavas nie chciałabym widzieć- i powtórzę pytanie- dlaczego od razu zakładać, że właściciele nie otoczą psa odpowiednią opieką? Dlatego, że pies uciekł- zobaczcie ile jest wątków na dogo o zaginionych psach. Mam psy od 30 lat- fakt, żaden mi nie uciekł, ale daleka jestem od ferowania wyroków na ludzi którym się to przytrafiło.
-
[B]joaska8[/B] nie wchodzę na fb odkąd poczytałam, że na dogo są tylko same szumowiny i hołota (zostało to potem ograniczone do "psów w potrzebie")- statystycznie rzecz ujmując na fb musi być tego więcej :lol: [B]Selenga[/B]- jeżeli zainteresowanie Spikem miałoby taki podtekst jak piszesz to jestem jak najbardziej za, ale moje odczucia po przeczytaniu innych postów są zupełnie inne. Nie bardzo też mi się chce wierzyć, aby Spike'a wzięły osoby obce- choćby ze względu na koszty. Pytanie czy nasze branie pod uwagę, że coś jest "nie tak" ma jakiekolwiek znaczenie- wpadniemy do ludzi do domu jako bojówka i zmusimy ich do zawiezienia go do neurologa?- nierealne. Pewnie, nie "machajmy ręką", ale jak to "ugryźć" w realu a nie wirtualnie? A poza tym, dlaczego mamy zakładać, że właściciele jeśli będzie taka potrzeba , nie będą go leczyć ?
-
Słuchajcie dziewczyny, mam wrażenie że następuje tu jakaś eskalacja domniemywań- nie wiem, może przeoczyłam, ale gdzie było napisane, że Spike nie rozpoznaje właścicieli czy mieszkania? Wszystkie wnioski zostały wysnute na podstawie wyrazie pyska na zdjęciach, ale tak to można mnożyć kolejne podejrzane historie. Odwołujecie się do własnych historii, to ja wspomnę o szalonych, ale kochanych i "chuchanych" ONkach moich Rodziców, które po 2 tygodniowym gigancie znalezione po szeroko prowadzonych poszukiwaniach ledwie podeszły się przywitać- rozgoryczenie moich Rodziców było ogromne (przeszło im po 1 dniu :lol:)- tak więc reakcje mogą być różne i trudno po fotach wyciągać tak deleko sięgające wnioski.
-
Jeżeli ona popełniła błąd, a popełniła bo psiak powinien mieć adresówkę, to nie mogłaś tego naprawić? Tak z samej sympatii do psów? Dobra, kończę dyskusję bo szkoda mi na to czasu. Powtórzę- masz dowody działaj i podaj konkretny wynik- bo na razie mamy tylko Twoje słowa.
-
Matkoo, jakie szczegóły Ty podałaś? Że znalazł się właściciel- co w tym lepszego w porównaniu z postem dotyczącym Spike'a?
-
Taak, najbardziej rozbawił mnie tekst o uświadamianiu Panu o konieczności noszenia przez psa adresówki :)
-
Molly jeśli choć trochę polubiłaś Miśka podczas tego krótkiego pobytu u Ciebie, to nie niszcz tego wątku. Robisz mu krzywdę- nie widzisz tego? Pisz na wątku założonym przez siebie, tam wylewaj swoją złość. Jak masz twarde dowody to działaj, nie tylko pisząc na dogo. Ja widziałam zaangażowanie Danavas w szukanie Miśka i jest to dla mnie najlepszą rekomendacją. Widziałam jak cała obolała i zmarznięta szukała uciekiniera, gdy wszyscy inni wracali do ciepłych mieszkań. nie wiem jakie to musiałyby byc pieniądze, żeby się tak poświęcać. Na pewno nie te mityczne 300 euro a kundelków, które mogłaby "przehandlować" jest pełne schronisko.
-
Super wiadomość, bardzo się cieszę z takiego obrotu sprawy. A "Spike" na Mikiego reaguje?
-
[quote name='waldi481']---------------------- [B]Opinia odnośnie strzelania tego czy owego proszę zachować dla siebie[/B],bo jedyne co powinnam zrobić to strzelić sobie w łeb z bezradności-niestety.Polaków nic nie nauczy i tyle. Szkoda psa-nic więcej,ale póki prawem nie są zakazane takie adopcje to takie coś kwitnie.Jak ktoś ma w podpisie?,,w nosie to mam,,..I to jest właśnie kwint esencja pewnych spraw...Normalnie ręce i nie tylko opadają...Przenosimy się do innej piaskownicy?A co mam zrobić?Ja nikogo nie zmuszę aby zaczął rozumieć pewne kwestie,ale nie muszę z pewnością uczestniczyć w pewnych sytuacjach,rozwiązaniach-więc stąd idę..Skoro wolno ludziom wywozić psy do Niemiec i nie dociera do nich,że Niemcy nie są z gumy,że płyną pełną parą psy z dawnych demoludów,że wywożąc kolejne psy zabierają nadzieje na domy psom,które już tam są-co ja powinnam zrobić?Ja mogę jedynie nie chcieć znać pewnych ludzi,pilnować swoich psów,aby nie trafiły tam-to wszystko co mogę...Już rozumiem,że jedyne co mogę to bronić swoich i to wszystko.. EOT Elżbieta[/QUOTE] Wyraziłaś swoje zdanie- masz prawo, ja wyraziłam swoje- też mam takie prawo, bo patrząc na to z boku tak to [B]dla mnie[/B] wygląda. Tylko powiedz co konkretnego, z takiego zachowania, dla Miśka wyniknie? Podaj konstruktywne pomysły, które w coś fajnego mogą się przerodzić i pomogą Miśkowi.
-
Też mi się to nie podoba, ale może zamiast strzelać focha i przenosić się do innej "piaskownicy" zróbmy wszystko, żeby znaleźć Miśkowi odpowiedni dom w PL.
-
[quote name='danavas']fajnie:) dziż jak sąsiadka przyszła na pierdoły i moje psy na nią zaszczekały to Spike razem z nimi:) jeść chce tylko wtedy gdy my jemy i podajemy mu pod stołem te najlepsze kąski, dziś zjadł mojej mamie całe mięcho z obiadu, ale [B]moich korzonków i kiełków się nie chciał złapać.[/B].;) rano podchodzi pod łóżko i patrzy takim wzrokiem , że [B]automatem ląduje pod kołderką[/B]:)[/QUOTE] Mądre psisko :evil_lol:
-
Jak Spike dzisiaj?
-
I ten kanarek też na balkonie? Trzeba do TOZu to zgłosić :cool3: