-
Posts
160 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Annica
-
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
Annica replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Bardzo dobre wieści! [I]Kazio ma już całkowicie odstawione kroplówki i ma naprawdę całkiem niezły apetyt. Co prawda woli puszki, ale ze względu na właściwości, w celach w zasadzie leczniczych, cały czas je NTS. Wszystkie rany są już czyste, bez zakażenia. Zaczyna się pojawiać świeża ziarnina czyli zaczął się powolny proces gojenia. Zabiegi laseroterapii, które Kazio ma codziennie z pewnością przyspieszą ten sposób. Nadal osłonowo dostaje antybiotyki (rozległe rany!) oraz preparaty przyspieszające regenerację tkanek.[/I] -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
Annica replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Informacja od Pani weterynarz: [I]Kazio naprawdę wygląda i czuje się lepiej. Ma nadal straszne dziury na głowie, w które można włożyc palce, cały czas nie możemy się pozbyc wszystkich kleszczy ale to już zupełnie inny psiak.[/I] -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
Annica replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Czytam Wasze wpisy i dziękuję Bogu, że istnieją tacy ludzie na świecie... Pozdrawiam Was wszystkich! -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
Annica replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Według weterynarzy Kazio ma wielki apetyt, co oznacza, że chce żyć... Jak można wchodzić na facebooka i wyśmiewać wybór takiej czy innej karmy, bo droga... Ludzie naprawdę mają problemy, nie wiem, co im przeszkadza, że ktoś chce pomóc... -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
Annica replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy wszystkim za niewiarygodną pomoc i wsparcie. Szkoda tylko, że ta słodycz ma lekko gorzki smak przez osoby, które na facebooku naśmiewają się z pomagania Kaziowi i mówią, żeby psa uśpić... -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
Annica replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Mam dobre wieści! Test na babeszjozę jest ujemny! Poza tym Kazio je, robi w miarę normalne kupy, ma trochę katar... Jego stan ogólny jest coraz lepszy, chociaż opatrunki trzeba cały czas zmieniać i pilnować ran. Dzięki luta 4, Kazio ma kołderkę, w poniedziałek ją dostanie. Dziękujemy wszystkim za pomoc. -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
Annica replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Wszyscy bardzo pracują nad allegro, jeszcze chwilka, cierpliwości. Mam nadzieję, że ruszy w poniedziałek około południa, ale nie mogę nic obiecać na 100%. Kazio powoli dochodzi do siebie, zdarzyło mu się ostatnio merdać ogonem, ale jest przerażony, jak widzi nową osobę. Ale jak się czuje dziś to nie wiem, jak tylko będę coś wiedzieć - napiszę. -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
Annica replied to Annica's topic in Już w nowym domu
[quote name='luta4']jeżeli kaziowi jest potrzebna kołdra w dalszym ciągu to napiszcie mam dużą kołdre nie zniszczoną tylko musiałabym ją zlożyć na 4 i uszyc ze 2 poszewki czekam na wiadomość[/QUOTE] Kołderka bardzo się przyda. Jesteś z Łodzi czy umawiamy się jakoś na wysyłkę? Proszę o PW. -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
Annica replied to Annica's topic in Już w nowym domu
[quote name='inga.mm']PRZEPRASZAM, ŻE WPADAM TU Z BAZARKIEM, ALE KAZIO JEST W NIM POSTACIĄ PIERWSZOPLANOWĄ [B][URL="http://www.dogomania.pl/threads/205201-TULINKOWY-SKLEPIK-kolejny-krok-ku-psiej-godno%C5%9Bci-do-21.04-%2821.00%29/page2"]TULINKOWY SKLEPIK - kolejny krok ku psiej godności - do 21.04 (21.00)[/URL][/B][/QUOTE] Pamiętamy i dziękujemy! Zapraszamy wszystkich. -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
Annica replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Dziękuję, zacznę pracować nad allegro jak tylko dowiem się od osób przy Kaziu, czy już ktoś czegoś nie zaczął robić w tym kierunku. Dziękujemy za bazarek i wszelką pomoc! Niedługo sama wybieram się do Kazia i nieco się boję, będzie to pierwsza psia bida, którą zobaczę na żywo, boję się, że mi puszczą nerwy :( . Aha, oto co napisała na facebooku pani z fundacji: [I]Ale jest też dobra wiadomośc: dziś Kaziulek pierwszy raz zamerdał na widok mojego męża! Jesteśmy w szoku, bo on do tej pory był zupełnie bez kontaktu, jakby w innym świecie. Ale trudno się dziwic, podejrzewam, że to była taka jego obrona na zasadzie: mnie jest już wszystko jedno, róbcie, co chcecie. Dziś jest pierwszy znak, że może zaczyna do nas wracac ... Wczoraj z lecznicy odebrała Kazia nasza znajoma i powiedziała, że jak Kazio zobaczył, że odbiera go ktoś obcy, to dosłownie cały zesztywniał. Dlatego utwierdza mnie to jeszcze bardziej w przekonaniu, że przeżył coś strasznego i to jego straszne wycofanie jest jego obroną przed tym, czego się spodziewa, czego się nadal niestety obawia. Ale skoro są sygnały, że zaczyna się przed nami otwierac, to może jest dla niego szansa... [/I] -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
Annica replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Kazio jest codziennie poddawany zabiegom laseroterapii, które przyspieszą gojenie ran. Poza tym [I]jeśli ktoś chce zrobić Kaziulowi prezent to może kupić karmę Convalescent Royal Canin (puszki mięsne 410 gramów). Oto link przykładowy link ze zdjęciem karmy: [/I][URL]http://swiatkarm.pl/p,royal_canin_convalescence_support_dog_410g,.1.,.12.,.52.,.54.,2257.html[/URL] [I]Kazio nie ma jeszcze nic swojego, więc bardzo potrzebuje posłania...[/I] -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
Annica replied to Annica's topic in Już w nowym domu
[quote name='nescca']Oto allegro naszego psa. Sprzedajemy dyplomy wysyłane drogą elektroniczną. [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=1533327495[/URL] Może przyda się Wam jako przykład. Dobrze by było abyście zbierały kasę na jakieś konto stowarzyszeniowe lub fundacyjne. Wtedy ludzie bardziej ufają. Wiedzą ,że pieniążki faktycznie trafią na psiaka. Mam nadzieję,że ciut pomogłam.[/QUOTE] Mogłabyś przesłać mi jakoś te dyplomy, żebym mogła się zorientować, jak to wygląda? Jestem w tym świeża jeszcze i nie wiem, jak by to zrobić :oops: -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
Annica replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Nowe zdjęcia: [CENTER][IMG]http://img708.imageshack.us/img708/246/20709919595487044259010.jpg[/IMG] [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/2241/20724319595491710925210.jpg[/IMG] [IMG]http://img576.imageshack.us/img576/2345/20833919566520713822310.jpg[/IMG] [IMG]http://img835.imageshack.us/img835/679/21710619595504044257310.jpg[/IMG] [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/6040/21802619595494377591610.jpg[/IMG] [/CENTER] -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
Annica replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Podobno poszukiwania sprawcy trwają, ale jak to jest w takich sytuacjach: "nikt nic nie wie", "nikt nic nie widział", "nikt nic nie słyszał"... Smutne. -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
Annica replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Konto paypal podane jest w pierwszym poście. A odnośnie allegro czy ktoś wie, jak to powinno wyglądać? Bo o ile się nie mylę zwykła osoba fizyczna musi coś "sprzedawać", nie wystarczą cegiełki. -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
Annica replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Jeżeli pozwolicie, to na razie zacytuję tylko aktualne informacje, zdjęcia będą albo jutro rano albo wieczorem, ale nie są zbyt wesołe :( . Widać na nich to wszystko: (link do zdjęć na facebooku: [URL]http://www.facebook.com/album.php?aid=40884&id=100000842352245[/URL] - nie wiem, czy każdy może je obejrzeć, dajcie znać, jutro wrzucę na imageshack) [I]wczoraj Kazio miał gorszy dzień.Pojawiło się nowe ognisko zapalne, ale na szczęście zostało w porę odkryte i zdrenowane. Mam nadzieję, że to ostatnia niespodzianka i od tej chwili Kazio powoli zacznie wracać do siebie. Ostatnie wyniki krwi są lepsze - nadal poziom białych ciałek krwi jest niewiarygodnie wysoki, ale przy tak rozległych urazach i tak silnym stanie zapalnym to było do przewidzenia. Kazio zaczyna już lepiej jeść, choć nadal wspomagany jest kroplówkami, ze względu na ogólne osłabienie, anemię (powodem której jest stan zapalny, odniesione rany i dramatyczne zakleszczenie!) i bardzo duże wychudzenie. Kazio nadal jest bardzo zestresowany, boi się jeść kiedy ktoś jest w pobliżu a każdy gest sprawia, że ze strachu sztywnieje. Jednak zaczyna interesować się otoczeniem. Oto co napisała wczoraj Pani Ania po wizycie u Kazia "Dzis bylam u pani doktor Izy, u Kazia i to co zobaczylam doslownie mnie powalilo. Odpadlo mu kawalek ciala srednicy ok. 4 cm a w dziurze, ktora powstala widac tetniaca tetnice! Mysle, ze pani doktor dokladniej to Pani opisze, zdjecia ktore probowalam robic tego nie oddaja.[/I] [I] Jak siedzialam koło niego, to caly czas zastanawialam sie dlaczego on tak koszmarnie smierdzi. Jest brudny ale nie az tak. Dopiero przy zmianie opatrunku okazalo sie, ze jak pani doktor otworzyla jedna z juz zasklepionych ran wylal sie znowu gejzer ropy, doslownie strumien. Ta nagromadzona ropa naciskala na galki oczne i to oko, ktore jeszcze bylo ok. zaczelo mu gdzies tak na bok uciekac. No masakra. Mam nadziej, ze teraz bedzie juz lepiej, jak ta ropa sie wylala" Kazio jest jednak bardzo, bardzo dzielny. Jego lekarka ma nadzieję, że zakażenie powoli zacznie ustępować. Kazio dostaje cały czas bardzo silne antybiotyki, wyniki tak jak napisałam się nieco poprawiły, ale trzeba jeszcze usunąć sporo tkanki martwiczej i jak się trochę wzmocni to zrobić test na babeszjozę, bo jest wciąż koszmarnie zakleszczony, mimo że dostaje codziennie preparaty na kleszcze. Tak było wczoraj. Na szczęście dzisiaj jest troszkę lepiej. Jeśli nadal będzie miał taki apetyt to pewnie w połowie tygodnia nie będzie już dostawał kroplówek. Więcej już chodzi i nawet był na spacerze. [/I] [I] Niestety będzie się goił pewnie przez kilka miesięcy. Kazio był dzisiaj bardziej ożywiony i zaczął się nawet interesować otoczeniem. Tak bardzo chciałabym, żeby był to początek drogi do zdrowia. Dzisiaj skołtuniona sierść Kazia została przycięta. Dzięki temu łatwiej dbać o skórę i przemywać rany. Niestety widom spod sierści jest bardzo smutny, bo teraz dopiero widać jak bardzo Kazio jest wychudzony. [/I] -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
Annica replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Dzięki Borówko, że się zjawiłam, nie wiem, czy pamiętasz, ale miałam pomagać w łapance staruszka, który już ma szczęśliwy dom. Co do Kazia jeszcze dziś będę miała aktualne informacje i zdjęcia, na razie wiadomo, że jest kolejne źródło zakażenia. -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
Annica replied to Annica's topic in Już w nowym domu
[I]Kazio jest pod opieką Lecznicy Dla Zwierząt "Sfora" w Łodzi. Wszystkie niezbędne leki ma na miejscu, karmę również, choć ta akurat by się przydała. Jedna z dziewczyn kupiła dla Kazia karmę, ale póki co Kazio je wyłącznie papkowatą dietę regeneracyjną NTS - saszetki (piszę o tym, bo jest jeszcze dieta puszkowa, ale puszki już mu kupiła dziewczyna, o której pisałam powyżej) firmy Vetfood [URL]http://www.vetfood.pl/_pliki_/filemanager/file/vetfood_nts_diet_ulotka.pdf[/URL] Jeśli ktoś chciałby kupić dla Kazia jedzonko w postaci diety uzupełniającej w proszku to byłoby super. W zasadzie na tym etapie nic mu więcej nie potrzeba, bo przecież leków i tak nikt nie kupi i nie prześle. Potem kiedy Kazio zacznie się goić to może będą potrzebne jakieś maści czy opatrunki, ale teraz ma pozakładane dreny, żeby rany się nie zamknęły.[/I] -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
Annica replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Stan Kazia jest dziś gorszy :( . Miał dzisiaj usuwane kolejne martwicze tkanki. Info od Asi, która kontaktuje się z Fundacją: [I]Jeśli będzie się poprawiał to jutro lub we wtorek pojedzie do DT do Pani Ani - prezes Fundacji AZYL. Tam będzie spokojniej niż w lecznicy, gdzie cały czas kręcą się obcy ludzie, zwierzęta, są przyjmowani pacjenci i robione zabiegi. Pobyt Kazia w lecznicy jest za free, jak w kwestiach leczenia to jeszcze nie wiem, ale jestem pewna, że lekarka Kazia pracuje pro bono. Zostają więc leki, opatrunki, kroplówki, karma, operacja, badania.[/I] -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
Annica replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Z tym wielkością to nie przesadzajmy, ale cieszę się, że tu jesteście. Moim marzeniem jest, żeby Kazio wyzdrowiał, z oczami czy bez, zawsze może znaleźć dobry, kochający dom. P.S. Za chwilkę wkleję do pierwszych postów inne zdjęcia. -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
Annica replied to Annica's topic in Już w nowym domu
O ile się nie mylę piesek przebywa w lecznicy, gdzie wszyscy starają się mu pomóc. Dzięki za uwagi, wszystko zostanie zrobione. Jeśli chodzi o zdjęcia, które wstawiłam, to tutaj stan Kazia jest już podobno lepszy, na początku było o wiele gorzej... A co do drugiego oczka podana jest taka informacja: [I]Drugie oczko zapada się do środka oczodołu. Może być to sprawa urazu głowy lub stanu zapalnego. Niestety dopóki nie zejdzie obrzęk i nie wyhamuje się trochę zakażenie pod gałką oczną, nie można tego dokładnie zbadać. Jeśli Kazio się ustabilizuje i nic się nie pogorszy to za 7-10 dni będzie miał usuwane to uszkodzone oczko. Może wtedy badanie drugiego będzie możliwe! Jest nadal bardzo słaby i wciąż koszmarnie zakleszczony co widać na jednym ze zdjęć. Już trzykrotnie został spryskany frontlinem, ale niestety z uwagi na otwarte rany, nie wszędzie, więc nadal kleszcze trzeba zdejmować ręcznie. Bardzo ostrożnie, bo Kazio jest bardzo spuchnięty. Wyniki krwi dopiero w poniedziałek, ale jest nadziej, że będą lepsze, bo odrobinę mniej gorączkuje. Podjada też niewielkie ilości swojej papkowatej regeneracyjnej diety. W poniedziałek, jeśli stan zdrowia Kazia się nie pogorszy będzie miał małe strzyżenie, bo teraz pielęgnacja skóry jest utrudniona przez skołtunioną sierść. Jak powiedziała mi dzisiaj przez telefon Pani Doktor Kazio jest złamany psychicznie. Każdy, nawet nieznaczny gest wykonany w jego kierunku, sprawia, że Kazio zamiera jakby bał się uderzenia. Coś strasznego działo się w życiu tego pieska i to od bardzo dawna... Widok kulącego się z przerażenia Kazia jest bardzo smutny. Na pewno niejedna krzywda spotkała go z rąk ludzi.[/I] -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
Annica replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Podnoszę, bo nikt nie zagląda :( . Części zdjęć nie ma, bo są nieco drastyczne... A to wszystko robota człowieka. -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
Annica replied to Annica's topic in Już w nowym domu
[CENTER][IMG]http://img841.imageshack.us/img841/8771/dsc01358z.jpg[/IMG] [IMG]http://img189.imageshack.us/img189/6559/dsc01359qt.jpg[/IMG] [IMG]http://img856.imageshack.us/img856/9508/dsc01362s.jpg[/IMG] [IMG]http://img215.imageshack.us/img215/1436/dsc01370s.jpg[/IMG] [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/6162/dsc01365j.jpg[/IMG] [/CENTER] -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
Annica replied to Annica's topic in Już w nowym domu
[CENTER][IMG]http://img818.imageshack.us/img818/3695/19508919519507385190310.jpg[/IMG] [IMG]http://img576.imageshack.us/img576/8913/20431119519511051856610.jpg[/IMG] [IMG]http://img842.imageshack.us/img842/6568/dsc01347q.jpg[/IMG] [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/5856/dsc01349mz.jpg[/IMG] [IMG]http://img856.imageshack.us/img856/1092/dsc01350p.jpg[/IMG] [/CENTER]