-
Posts
1700 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kasiek.
-
[quote name='mdk8']czyta na pewno bo i dzisiaj się logowała.[/QUOTE] Ale co z tego ze czyta ?..myslicie ze ona jakas glupia ,przepisow nie zna jak ma swoich prawnikow i takie cos prowadzi na dogo jest od dawna to ona nie wie jak sie psy interwencyjnie zabiera i na podst jakich artykułów ? no smiech pusty mnie ogarnia...jedynie czasu interwencji sie nie podaje ,a inne szczegoly to sa jej dobrze znane ,przeciez wiadomo ze bedzie policja ze weci to naprawde nie jest wiedza tajemna jak sie przeprowadza interwencje tym bardziej dla kogos takiego
-
[quote name='agaga21']wydarzenie na fejsie zniknęło. ciekawe dlaczego...[/QUOTE] Bo za duzo prawdy zostalo napisane ,zadna tajemnica ,działania jak zwykle ,było zalozone przez ta fundacje ,mozna bylo sie tego spodziewac Sprawa i tak jest bardzo trudna bez nagłosnienia ,bez rad od innych inspektorów chociażby nie ruszy z miejsca Dla asta jest propozycja od SOS ,ale co z tego...
-
Gagata uwazasz ze ZwP od 2010 r bo chyba od tego roku działaja nie miały żadnehj interwencji ? to co to by byla za fundacja bez interwencji tu chyba tylko prokurator pomoze ,jakis inny sklad słuzb ,Policja z Warszawy a nie jakies osiedlowki ,w razie czego skarga na policjantów za niedopelnienie obowiazkow ,weci tez jacys z prawdziwego zdarzenia a nie tacy co zagrozenia zycia psów uznają jak to beda zwłoki ...
-
[quote name='gagata']To była pierwsza interwencja tej fundacji. Każdy od czegos zaczyna. One przynajmniej sie fizycznie ruszyły i zaczęły działac. Odbiły sie od urzędniczo-policyjnej przedświatecznej indolencji. Żadna z nich nie była gotowa na włamywanie sie do tego mieszkania i przejmowanie psów siłą, bo nie każdy lubi mieć sprawy karne w sądzie.Z kolei panowie policjanci zapisy prawne dot. stanu wyższej konieczności etc. znali ale czekali na polecenia przełożonych , a te były inne, Dla mnie czytelne: "Poczekajcie, zajmiemy się tym po świętach"[/QUOTE] Gagata jaka pierwsza interwencja tej fundacji ? jaka mloda fundacja ? Zwierzaki w Potrzebie funkcjonuja od dawna ,interwencje miały -chyba ze kiedys dzialały nielegalnie bo i to mozliwe ....poniewaz jak wiadomo mozliwe jest wszystko ale ja ta fundacje znam od dawna.To fakt ze to jest duza interwencja i tu sie zgodze ze na taką nie były przygotowane ,zreszta podstaw prawie zadnych nie mialy bo nawet ich pies nie jest ich psem w swietle prawa . Myśle ze ta akurat fundacja sobie z ta sprawą nie poradzi i trzeba inne fundacje zaangazowac by cokolwiek tu uzyskac i trzeba tez miec wtedy miejsce gdzie mozna odebrac chociaz częsc psow gdyby jednak cud sie zdarzył i daloby sie je zabrac. I taka moja refleksja na koniec ...skoro durne przepisy i ustawa dopuszcza trzymanie nieograniczonej ilosci zwierzat na prywatnym terenie przez osobe prywatna ,a nawet chyba dopuszcza trzymanie ich w warunkach nieodpowiednich i uragajacych wszelkim normom i wystarczy ze niby wlascielka powie to moje psy i wara mi stąd bo poszczuje psami-wtedy kazdy zmyka bo przeciez wlasnosci wielkiej pani nie bedzie odbierał silą to moze sie zastanówcie dogo-ciotki jak przekazujecie zwierzaki ile ich tam jest i czy w razie czego da sie je zabrac i jak zabrac jak sie zapomniało papiera podpisac ,a do pieska za daleko i odwiedziny raz na rok albo i to nie.... Ta interwencja to jakas porażka ,nie jest tak ze jakiekolwiek prawo pozwala przetrzymywac psy w takich warunkach ,gdzie slizgaja sie na wlasnych odchodzach ,pani od bajzlu nie ma psy nie karmione ,nie pojone ,zamkniete w domu albo w obsranych kojcach -czytaj w chlewie
-
Mozna psa odebrac tylko z 7.3 albo 7.1 jak juz bedzie taki stan ..nie jako swojego tylko jako psa włascielki przez fundacje ze wzgledu na zagrozenie zycia ..ale to tez nie bedzie latwe i bez Policji sie nie obejdzie i nie musi sie udac ... a co z innymi psami ...maja tez tam zostac bo nie ma zagrożenia zycia ...jak tam zostana w takich warunkach to przeciez niedługo bedzie zagrozenie zycia :shake:
-
[quote name='waldi481']Mam pytanie-AGA35 :czy przez sąd nie możecie dochodzić do odzyskania Skinniego?Tu ludzie potwierdzą,że wpłacali na jego utrzymanie-tak myślę... Elżbieta[/QUOTE] Jesli dziewczyny nie maja umowy ,pies nie jest na nie zaczipowany nie ma ksiazeczki zdrowia z ich nazwiskiem ,dały psa bez umowy ,bez p/a to nie maja w swietle prawa zadnych praw do psa ,pies nie jest ich własnoscia tylko osoby ktora tak twierdzi ... Brak słow na to wszystko zaden sad tu nic nie pomoze bo nie ma dowodow ,jakie sa dowody ze to pies fundacyjny umowa ustna ? a sa swiadkowie takiej umowy ...
-
Ona jest chyba teraz tam na miejscu bo jest interwencja ,jest kłopot z zabraniem psów ,nawet tych po które ktos przyjechał
-
na innych watkach i na watku ogolnym jest info ze byc moze posy nie maja juz duzo czasu ,te stare np.wiec jak ktos moze pomoc temu psu to powinnien organizowac mu pomoc ,z tym ze odbiór moze byc interwencyjny przy udziale Policji...
-
Skinni powrót z adopcji !!!!Komplentny brak kasy !!
kasiek. replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
zapisuje... czyli dziewczyny od [COLOR=#3E3E3E]Skinniego ,nigdy nie byly na miejscu ? szok kolejny jak mozna oddac psa i nie sprawdzic gdzie sie go umieszcza i nic nigdy nie skontrpolowac tylko opierac sie na fotach i info na watku...[/COLOR] -
[quote name='beka']Bardzo nie podoba mi sie co tam widzę. Ale również nie podoba mi sie to co czytam Ksiek, vel Kasia Dogo. Rozumiem że masz już pomysła co zrobić z psami?[/QUOTE] To juz nie jest moja sprawa z czym masz problem .To nie jest moj bajzel i nie ja go bede sprzatac ,albo likwidowac. Nagłaśniam ostrzegam pisze do osob ,ktore maja tam psy ,jest propozycja dla asta nie ma informacji nie ma kontaktu ,psy fundacyjne jak sa beda odebrane bo poszlo info ,psy nagromadzone jak u zbieraczy muszą otrzymac pomoc bo w takich warunkach życ i przebywac dluzej nie mogą Jak sama masz psy w podobnych warunkach i tez nie mieszkasz na tej działce to mam nadzieje ze ktos sie tym zainteresuje A teraz żegnam ozięble ps pamietam ze kiedys juz były jakies zarzuty co do tego miejsca i chyba sprawa ucichla jak widac niedobrze sie stało
-
no ale sa foty wiec chyba widac jak tam jest i psa tez poznajecie czyli to jest to miejsce ,a nie inne ...to dlaczego pytacie jezeli tam tak jest ? widac ze dokładnie jest tak
-
[quote name='bric-a-brac']Przytocz proszę gdzie wpadłam w histerię... :) prawdziwa opieka to prawdziwa opieka, wirtualne sądy osób, które nigdy nie były na miejscu to wirtualne sądy. Tyle w temacie. Na czym dokładnie, skoro mnie diagnozujesz wirtualnie? Może się o sobie czegoś dowiem:/ ...... Kasiek, odradzasz się na dogo po tym, jak dostałaś dość długiego bana po poprzedniej aferze.... Skoro piszesz, że sytuacja zmieniła się na niekorzyść, napisz proszę czy wnosisz tylko na podstawie wirtualnych wpisów, czy byłaś na miejscu? Jeśli fantazjujesz na podstawie postów innych osób na dogo, to nie mam pytań. Jeśli byłaś, to proszę napisz jakie są zmiany i w jakich przestrzeniach czasowych.[/QUOTE] Ja odrodziłam sie na dogo juz bardfzo dawno jak chcesz wiedziec sprawdx sobie kiedy ja miałam bana ,bo sama juz nie pamietam ,podpowiem ze przy sprawie czarodziejki i jej dt na dogo .Nie pisze na dogo duzo bo ja tu dla siebie miejsca nie widze ,ale wierz mi jestem cały czas i czuwam tak jak dziś . tak jak napisałaś ja fantazjuje ,nie byłam tam i chyba nigdzie nie napisałam ze bylam tylko ze widze na fotach ,a foty robiła osoba z dogo i dała tu na watek to rozumiem ze pojechala gdzie indziej do jakiegos chlewu psy wstawiła do niego i napisala ze to u niej.... ok nie wpadłam na to ,ale nadaje sie serial detektywistyczny ta prawdziwa opieka teraz na czym dokładnie sie opiera po za tym ze tej osoby tam nie ma ..? [quote name='Bonsai'] Jesienią/zimą została zmuszona do przeprowadzki do wynajętego malutkiego mieszkania, bo ciężko mieszkać w nieogrzewanym mieszkaniu bez wody i prądu, a do psów jeździła codziennie. Teraz w końcu przeprowadza się na teren, jaki zakupiła, dostosowany do potrzeb psów. Nie wiem co w tym niezrozumiałego. Przeprowadzka na swoje (wraz ze wszystkimi psami) to co innego niż wymuszona ucieczka do wynajętego mieszkania, by żyć w godnych warunkach.[/QUOTE] Czyli od jesieni psy sa same ...z codziennymi wizytami włascielki hotelu ..no super opieka ,psy wybiegane zapewne ....ile ich jest ok 30 ? boksy nie sprzatane bo nie ma wody ,a łopaty tez nie ma ? Pytam sie dlaczego włascielka tego bajzlu nie poinformowała innych jaka jest sytuacja ,iz e ona sie z tego miejsca wyprowadziła wiec fizycznie i faktycznie jej tam nie ma ? tylko szepnela kilku osobom na ucho ...moze wiesz cos na ten temat ?
-
[quote name='Bonsai'][B]karmione są codziennie[/B] sprzątane w boksach też mają - zanim rzucisz oskarżenie odpowiedz na pytanie: sprzątałaś kiedyś boks? A potem:[B] czy sprzątałaś boks bez użycia wody[/B]? [B]wodę mają, bo yumanji wozi im ją w butlach codziennie świeżą - widać to choćby po ilości butli na tym zdjęciu: [/B][URL]https://plus.google.com/u/0/photos/115255404252565466761/albums/6002914815958966945/6002903416617636034?pid=6002903416617636034&oid=115255404252565466761[/URL] o tym, że nie mieszka od zimy tam gdzie psy (ale jest tam codziennie!) było pisane nawet na tym wątku, nigdzie nie było ukrywane poza tym większość psów u yumanji nie ma dogomaniackich opiekunów, albo zostały przez nich porzucone[/QUOTE] Mimo wszystko to nie sa warunki odpowiednie dla psów tym bardziej jak ich własciel /opiekun z nimi nie jest na miejscu ,bez wzgledu na problemy osobiste ,na inne problemy takie cos nie ma prawa istniec skoro nie ma tam wystarczajacej opieki A to ze opiekunowie psów ,czy zainteresowani wiedzieli o tej sytuacji i to od dawna i nie reagowali to po prostu jeste po raz kolejny w szoku .... ps dobrze ze psy nie głoduja ,skoro tak twierdzisz ,ciekawe jak długo to miało tak byc dalej i ile jest tam psów ...?
-
[quote name='Radek']Jak zwykle mina Szamana umiarkowanie szczęśliwa:evil_lol:[/QUOTE] no jak bys siedziała w takich warunkach tez bys byla umiarkowanie szczęsliwa...
-
czy ja dobrze rozumiem ze psy oprócz tego ze sa same ,ze nie wiadomo kiedy sa karmione ,sprzatane w boksach nie maja bo to widac tto jeszcze wody na dodatek nie mają ? A włascielka nie raczyła nikogo poinformowac ze jej sie sytuacja z lekka zmienila ,nie miszka w tym miejscu co hotel czy bdt czy cokolwiek innego i psy sa zostawione samym sobie
-
chyba dobrze trafiłam ..to foto Szamana z wczoraj [IMG]http://wstaw.org/m/2014/04/17/hotelik....jpg[/IMG]
-
[quote name='Ewa i flatki']Mój album na Google: [URL]https://plus.google.com/u/0/photos/115255404252565466761/albums/6002914815958966945[/URL] Zdjęcia robione wczoraj!!! Jak długo jeszcze pozwolicie, żeby psy tak gniły ? Idzie lato, upały :( Proponuję, żebyście ferie spędziły na zabieraniu psów do miejsc, gdzie nie będą grzęzły w gównach i nie musiały walczyć ze szczurami ![/QUOTE] Podniosę ten chlew -czyli dogomancki hotel bo ważne :(