-
Posts
2431 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by JOHANNALIND
-
Co chcecie KUPIĆ na bazarku. Zanim napiszesz PRZECZYTAJ pierwszy post!!!
JOHANNALIND replied to Viris's topic in Bazarek
Poszukuję usilnie książkę "Tradycyjna medycyna chińska w kuchni' wydawnictwa Olesiejuk wydanie z 2014r. Jak również jestem zainteresowana innymi pozycjami z takiej tematyki -
Co chcecie KUPIĆ na bazarku. Zanim napiszesz PRZECZYTAJ pierwszy post!!!
JOHANNALIND replied to Viris's topic in Bazarek
Bardzo chętnie kupię stare kasety magnetofonowe- muzyka w zasadzie różna...miałby ktoś gdzieś w domu?:) -
Co chcecie KUPIĆ na bazarku. Zanim napiszesz PRZECZYTAJ pierwszy post!!!
JOHANNALIND replied to Viris's topic in Bazarek
poszukuję papieros elektroniczny dla męża :( -
Fajnie, że Tinka pomoże jeszcze innym psiakom:)
-
Ja również bardzo się cieszę:)
-
Trzymam kciuki:)
-
Zaznaczam wątek...
-
Ja też mam kciuki zaciśnięte:)
-
Jak już taka dyskusja rozgorzała to ja się dołączę...uważam podobnie, jak Nutusia- wszystko jest lepsze niż schronisko...a jeżeli chodzi o odejście psiaka to ja też wyszłam z żalu właśnie z powodu kolejnego pieska, którego wzięłam ze schroniska za namową pracowników i nigdy tego nie żałowałam. Teraz moja sunia zbliża się już do 15 urodzin i widzę, jak mocno się postarzała- często gula staje mi w gardle, jak ją obserwuję, ale wiem, że jak odejdzie ja poszukam kolejnej znajdki, bo niestety nasze życie jest długie, a zwierząt nie...Ostatnio czytałam wspaniałą książkę o śmierci klinicznej z punktu widzenia dziecka- przeżył ją 4 latek, a jego opowieść spisał tata- tytuł "Niebo istnieje...Naprawdę!", w której to chłopiec opowiada, że w niebie widział również zwierzęta- książka dodaje otuchy i oswaja ze śmiercią w taki bardzo fajny sposób, a przy tym daje nadzieję tym, którzy stracili zwierzaka, że jeszcze kiedyś go wytarmoszą za uszkiem:)
-
[quote name='Olena84']Dziś odebrałam rzeczy na bazarek :crazyeye:, chyba będzie trzeba podzielić na trzy razy, tyle tego - bardzo dziękuje! Dziękuje Kubusiowi za dobre serduszko dla Tinki :loveu:. tinka trenuje na smyczy, idzie dobrze, ale trzeba robić przerwy bo sie stresuje. Noi najważniejsze, jutro mam pierwszą wizytę w sprawie domu - uczucia mam mieszane i obawy, ale idę i tak, trzeba dać szanse, nie wiem co zrobię jak dom nie okaze sie dobry dla Tiny a ludzie cudowni i trzeba będzie im powiedzieć, że niestety nie - okropne:([/QUOTE] Cieszę się, że w końcu wszystko na miejscu. Teraz nic tylko wystawiać i sprzedawać :) Również trzymam kciuki za Tinkę, ona mi bardzo mojego Gucia przypomina...a on czekał na mnie rok czasu w fundacji. Pamiętam, że jak się dowiedziałam, iż nikt go nie chce i przez cały rok tylko ja zadzwoniłam, to wiedziałam, że już mam kolejnego przyjaciela :) Kuba też pozdrawia i również trzyma kciuki...anuż widelec?
-
No i ja też jutro wybywam z domu, ale mam plan wstać rano i do Ciebie Nutusia podrzucić moje fanty- mam nadzieję, że mi się uda :)
-
Możliwe, że tak- wyglądało to podobno tak, jakby dostał zawału, bo nie miał żadnych widocznych ran...
-
Olena oczywiście zapraszam do nas...:)
-
A ja się dowiedziałam,że w Nowy Rok ludzie, którzy wyszli na spacer z dziećmi, znaleźli martwego psa w kagańcu i kolczatce (Łomianki). Koszmar jakiś- kto wyprowadza psa na spacer w momencie strzelania petard, bo skoro był w kolczatce i kagańcu, zakładam, że na spacer wyszedł :( Ja na nocny spacer muszę wychodzić ok. 18, bo później już się nie da...Czasami naprawdę brak wyobraźni...
-
Jestem spod Warszawy- okolice Czosnowa, mieszkam niedaleko Nutusi- więc faktycznie mogę jej podać rzeczy i jakoś sobie odbierzesz w Warszawie. A dać mogę kiedy chcesz- jak masz miejsce na trzymanie to jeszcze przed świętami- wystawiać możesz kiedy chcesz, a jak brakuje miejsca to spokojnie mogą poczekać u mnie na półkach- wprawdzie fajnie by było zwolnić trochę miejsca, ale wytrzymam :cool3:
-
[quote name='Olena84']Zapraszam, moze ktos wystawia bazarek i odda z 10% tince?[/QUOTE] Mam dużo rzeczy do oddania: książki, ubrania, jakieś bibeloty. Jak jest chętna osoba to ode mnie zabrać i wystawić to bardzo bym się ucieszyła i byłoby 100% dla Tinki:)
-
Popieram moje rozmówczynie- ja mam 2 pieski (sunię i psa) i 2 koty. Miałam przez jakiś czas podobne problemy i dowiedziałam się od pani weterynarz,że muszę być stanowcza- nie faworyzować żadnego zwierzaka: dla każdego te same zasady-nie ma, że jeden śpi na łóżku, a drugi nie- albo oba albo wcale, konieczne oddzielne posłania, przy czym nie może być tak, że czasami któryś z piesków śpi na posłaniu tego drugiego, to samo z miskami itd. Nie jest to łatwe, ale daje dobre rezultaty. Poza tym można podać pieskowi zestresowanemu i w zasadzie temu agresywnemu też stressout- tabletki ziołowe dla zwierząt, które są w 100% bezpieczne nawet przy długotrwałym stosowaniu, a zdecydowanie poprawiają stan psiaków- efekty widać po około 3 tygodniach stosowania- u mnie to zadziałało + te działania opisane powyżej:) Może być też tak, że piesek, który nagle stał się agresywny, choć wcześniej akceptował towarzysza, odczuwa ból i wyżywa się na tym słabszym- i to trzeba by wyeliminować...
-
roczny, 8-kilogramowy czarek juz w nowym domku :)
JOHANNALIND replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
[quote name='kakadu']do nowego dworu mamy niedaleko, więc jak będzie trzeba zrobic dla pewności drugie usg to na pewno sie tam wybierzemy; czy polecasz jakiegos konkretnego lekarza?[/QUOTE] To jest klinika państwa Traczyków i ich Nutusia zawsze i wszędzie poleca- z jej opowieści wynika, że mają ogromne serce dla zwierząt, a bezdomniaki to nawet liczą po kosztach. Moja sunia była badana przez panią Traczyk i muszę przyznać, że dokładnie się jej przyjrzała, a później jeszcze sporo ze mną rozmawiała nt podejścia do niej- to 14-letnia sunia, która ostatnio na stare lata nieco "dziwaczeje" i atakuje swojego towarzysza i koty, które z nami mieszkają... -
roczny, 8-kilogramowy czarek juz w nowym domku :)
JOHANNALIND replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
[quote name='kakadu']z powodu zamieszkiwania w lesie, najbliżej mamy do kliniki na bemowie, a tam pierwszy wolny termin popołudniowy jest dopiero 28 października...[/QUOTE] Hej- mieszkacie bliżej Warszawy czy Legionowa? W Nowym Dworze Mazowieckim jest fajna klinika, która wykonuje usg- wysłałam mnie tam Nutusia, co prawda nie w sprawie usg, ale mi pomogli... Nazywa się to Centrum Zdrowia Zwierząt... -
Kaj - mały desanciarz już w super DeeSie :)
JOHANNALIND replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Wspaniała wiadomość:) Dzisiaj przejeżdżałam Nutusiu obok Ciebie jadąc do Bobrowego Stawu i dziewczyny wspominały, jak to u tej Pani było świetnie- a Emilia opowiadała dzisiaj pani psycholog, że ostatnio widziała psiaczka (Kaja) u takiej Pani, co to ma dużo piesków i można je "zadomowić, aby miały swój dom" ;) -
Kaj - mały desanciarz już w super DeeSie :)
JOHANNALIND replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
A ja pojechałam Kajtusia poznać i faktycznie uroczy z niego facet:) -
Kaj - mały desanciarz już w super DeeSie :)
JOHANNALIND replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
No to faktycznie muszę się spieszyć...odezwę się dzisiaj, może uda mi się podjechać- wczoraj ja zajmowałam się cały czas dzieciakami to dzisiaj zostawię je na głowie szanownego małżonka:) -
Kaj - mały desanciarz już w super DeeSie :)
JOHANNALIND replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Prześliczny jest ten maluch- nie wiedziałam, że przebywa u Ciebie Nutusia:) Muszę podjechać go "oblukać" tylko może bez dzieci, bo od razu będą chciały... -
Zawsze jak zobaczysz, że robi się nowa krostka to możesz pojechać do gabinetu, w którym pobierają wymazy i pobrać z tej ranki...