-
Posts
1157 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by psyja
-
[url]https://lh4.googleusercontent.com/_4WRmliOAze0/TW6HvrFj26I/AAAAAAAAOBM/RabAHe_ekGo/9sierpnia_a.jpg[/url] ojeeeej jaki przesłodki!!
-
[url]http://img814.imageshack.us/i/2011030518416.jpg/[/url] super fota! tylko zdecydowanie za małe je wrzucasz wrzuć jakieś większe żeby sie dało przyjrzeć Bibi:D no i widze że pogoda dopisała, tak leciutko ubrana na podwórku nono:):) strasznie się ciesze że wystawa zalicza sie do udanych!
-
ja bym wzięła psa:D psa, klatke, ringówke, obroże, smycz, miche, szczotki, antystatyk, książeczke zdrowia, numerek, klatke hmmm więcej mi nie przychodzi do głowy. coś do jedzenie sobie i małej no i picie:)
-
Panimysza ja mam opisane mase ćwiczeń z psem, od nauki skupiania, przez grzeczne chodzenie na smyczy, nauke dotyku, umiejętność spokojnego mijania psów i ludzi, przyzwyczajania do klatki aż po wstępy do agility (ćwiczenia przygotowujące do wykonywania w domu) Ilka tak na marginesie - psyja, nie psy i ja, wbrew pozorom ta nazwa wcale nie wzięła sie od psów:eviltong: a co do tego dotykania Jaga to myśle że Ilka dobrze wytłumaczyła, co mogę więcej dodać hmm.... można patrzeć na to jeszcze z tej strony że przez głaskanie przerywasz rytm pracy, żeby pogłaskać grzywka musisz się nad nim schylić (psy za tym nie przepadają) no i głaskanie jest rzeczą którą robisz na codzień, żadna to nagroda. pies bez wystarczającej motywacji nie będzie pracował:) no ale to już tak naprawde to powtarzam słowa Ilki
-
Dla każdego psa co innego jest najlepsze. Ja generalnie najbardziej zadowolona jestem z AllSystem i PSH (PSH ma genialny stosunek jakości do ceny!!!), Vellus też jest okej. CassieLS gdzie mieszkasz?
-
[quote name='paniMysza'] ilona, to jak mam z franka działać klikerowo, skoro ona taka nadpobudliwa przy smakołykach? a moze byc nagroda drapanie popleckach? ona by sie za to pokroic dała:)[/QUOTE] PaniMysza ja Ci odpowiem: tą nadpobudliwość to bym przedewszystkim wyciszała. nie pracowałabym z psem dopóki nie byłby spokojny - w naszej grupie na szkoleniu było klika psów nie panujących nad emocjami kiedy widziały że będzie praca i smaki, nic już do nich nie docierało tylko dyszały, szarpały się, skakały w kółko, skakały na ludzi. i powoli, powoli przekoonywały się że to nic nie daje;) teraz na widok saszetki, klikera, smaków stają się po prostu skupione, czasami któremuś jeszcze zdarza się szczeknąć czy podskoczyć ale ogólnie jest duuuuża poprawa. kiedy Frania zaczyna być kompletnie nie skupiona i zamiast pracować to się miota, nic nie mówiąc odwracasz się od niej. kiedy się uspokoi, usiądzie, przestanie ciągle ruszać, wrzeszczeć (bo nie wiem co robi) - nagradzasz:) najpierw wyłapuj krótsze chwile spokoju, później te coraz dłuższe. później możesz jako nagrode wydawać polecenie i dopiero po jego wykonaniu - klik i nagroda. a co do głaskania to większość treserów odradza stosowanie dotyku jako nagrody, ja też nigdy nie głaszcze podczas pracy
-
Cassie ale jak najbardziej super pomysłem jest zabranie suni na wystawe w celu pokazania jej co i jak tam jest;) wiele psów czuje sie nie swojo przy takiej ilości ludzi, psów hałasów - a tak będziecie miały to obcykane Pamiętaj też o natłuszczaniu, to bardzo fajnie chroni włos i ponoć umożliwia jego szybszy wzrost, później papiloty się przydadzą
-
trzeba umieć jedynie wyłapać dobry moment, jeśli pies zachowa się w sposób pożądany - klikasz. musisz reagować szybko i być skupiony, ale ostatecznie to nic trudnego. równie mocno możesz zaszkodzić mówiąc w złym momencie 'dobrze'
-
moim zdaniem też nie powinnaś zgłaszać jej póki co na wystawe, naprawde nie będzie to fajnie wyglądać. w młodzieży sędziowei najczęściej już patrzą na psy jak na dorosłe, w końcu najczęściej startują tam już wykształcone psy. napewno w młodzieżowej nie muszą zachwycać włosem tak jak w otwartej, ale to uważam, że to nie to. najgorzej sprawa się ma z tymi tylnymi łapkami.... dbaj bardzo o włos, używaj oleju, będzie dobrze:) na moje oko podbijać ringi możecie ruszyć od przyszłego roku (ew. okolic października/listopada tego roku).
-
foty CassieLS: [IMG]http://i1212.photobucket.com/albums/cc449/psyja/shih.jpg[/IMG] [IMG]http://i1212.photobucket.com/albums/cc449/psyja/shih2.jpg[/IMG] [IMG]http://i1212.photobucket.com/albums/cc449/psyja/shih3.jpg[/IMG]
-
[quote name='bachar']Za sam włos nie w kondycji sędzia może/powinien obniżyć ocenę psa, ale nie powinien dać "nie do oceny" bo: "[FONT=CentSchbookPL-Roman][SIZE=2][SIZE=2][FONT=CentSchbookPL-Roman]Psy, którym nie można przyznać żadnej z powyższych ocen, powinny zostać zwolnione z ringu z werdyktem[/FONT][/SIZE] [/SIZE][/FONT][B][FONT=CentSchbookPL-Bold][SIZE=2][FONT=CentSchbookPL-Bold][SIZE=2]NIE DO OCENY [/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT][/B][FONT=CentSchbookPL-Bold][SIZE=2] [LEFT][/SIZE][/FONT][FONT=CentSchbookPL-Roman][SIZE=2][FONT=CentSchbookPL-Roman][SIZE=2](NDO). To określenie jest przewidziane dla każdego psa, który:[/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT][/LEFT] [SIZE=2][FONT=CentSchbookPL-Roman][LEFT][SIZE=2][FONT=CentSchbookPL-Roman]- nie porusza się prawidłowo, stale skacze na wystawcę lub próbuje uciec z ringu, co uniemożliwia[/FONT][/SIZE] [LEFT][SIZE=2][FONT=CentSchbookPL-Roman]ocenę mechaniki i typowości ruchu[/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=CentSchbookPL-Roman]- nie pozwala dotknąć się sędziemu, uniemożliwiając ocenę zgryzu i uzębienia, szaty, budowy ciała,[/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=CentSchbookPL-Roman]ogona lub jąder[/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=CentSchbookPL-Roman]- wykazuje ślady przeprowadzonych operacji lub leczenia oraz zabiegów, które mogą być uznane za[/FONT][/SIZE][/FONT][/SIZE][/LEFT] [/LEFT] [SIZE=2][FONT=CentSchbookPL-Roman] [LEFT][SIZE=2][FONT=CentSchbookPL-Roman]próbę oszustwa."[/FONT][/SIZE][/LEFT] [/FONT][/SIZE][/QUOTE] tak jest w teorii - w praktyce psy dostają nieraz NDO z powodu chociażby za dużej masy czy dlatego że są za chude, ze względu na włos wydaje mi się jeszcze logiczniejsze przyznanie tego. chociaż przyznam że nigdy nie spotkałam sie z oceną psa z za krótkim włosem czy włosem nie w kondycji w rasach typu york, shih, lhasa więc pewna nie jestem CassieLS jeśli chcesz to napisz do mnie na pw, dam Ci swojego maila i podrzucisz mi fote a ja tu wstawie
-
zdyskwalifikować raczej nie, ale jak najbardziej może przyznać 'nie do oceny'. podejrzewam, że większość sędziów właśnie tak zrobi, czyli psu nie w kondycji wystawowej wpisze 'nie do oceny'. dbaj o włos, poczekaj aż odrośnie i będzie w dobrej kondycji;) akurat u wystawowego shih włos jest naprawdę ważny, powinien być efektowny, ale to zakładam że już wiesz
-
[quote name='mychaaaaa']Ja Lailę szkoliłam tylko na smaczki i pochwały, bez klikera - szło super, sprawnie i nadal jest świetnie i bez klikera.[/QUOTE] zawsze może być jeszcze lepiej....:diabloti: ja nie znam w sumie psa u którego by to nie przyspieszyło i nie usprawniło pracy o ile oczywiście został we właściwy sposób zapoznany z klikerem i wie o co cho;)
-
hahaha to może dołącz się do nas i opowiedz o swoich planach wystawowych na najbliższe miesiące......:cool3:
-
[quote name='mychaaaaa']eeee... Haniska :P szczotkę, mooooże klatkę (ale wątpię), ringówkę i to wsio :P stolika groomerskiego nie potrzebuję ;) i może Michała, ale to bym rozważyła. Zresztą nie wiem czy to nie on pojedzie sam, jeśli mi praca wypadnie :P Ania, a kto jeszcze by jechał z nami? :P[/QUOTE] Kisses nie zabij nas za spam w galerii.....:diabloti: o no to nie najgorzej:D a pamiętaj o rzeczach dla siebie! ja będe miała Uliska(:diabloti:), 2 klatki, szczotki, kosmetyki blablablablabla i tak dalej.... ale powinniśmy się pomieścić, samochód pakowny jest i nie mały:eviltong: w ogóle trzeba sie zgadać, musze Ci przedstawić dokładny 'plan wycieczki' - my mamy dwie wystawy (pierwszego dnia klubowa, drugiego międzynarodówka) czyli jedziemy dzień wcześniej.. jeśli Wy albo Ty albo M. z Hanim to już nikt:eviltong: nie pomieściłyby się rzeczy i psy. zresztą na taką długą drogę to i my byśmy sie nie pomieścili tzn byłoby mało komfortowo. a więc jedziemy tylko we dwójeczke:cool3::cool3:
-
Kasia&Mela ja bym dla goldka nie brała żółtej
-
[quote name='Jaga.']my mamy kliker i czasem coś tam klikam ale szczerze mówiąc nie jestem do tego przekonana bo chcę mieć zwierzątko uzależnione ode mnie a nie od piłeczki czy blaszanego pudełeczka.[/QUOTE] [quote name='Jaga.']nie wiem czy umiem bo go nie stosuję. a co do wiedzy to wiem tyle ile pokazała mi treserka.[/QUOTE] o matko..... byle dalej od takich treserek. z klikerem chodzi zupełnie o coś innego, nie nakręcasz psa na pudełeczko tylko zaznaczasz jego zachowania, klikera pies może w życiu na oczy nie zobaczyć. trening klikerowy daje dużo szybsze rezultaty niż bez jego użycia. ale dokładniej to Ci już podejrzewam że Ilka wytłumaczy, na żywo na pewno szybciej to pójdzie i lepiej sie zrozumiecie;)
-
[quote name='Endher']http://img836.imageshack.us/img836/4206/agi.png[/QUOTE] super jest ta tasiemka! szkoda tylko że taka gruba: ( bardzo fajnie wygląda
-
Paulina a to zależy wszystko od Ciebie ile weźmiesz swojego 'dobytku':diabloti:
-
tak, te odruchy i przyzwyczajnia są najgorsze... jak ja drugiego dnia po odejściu Gafelka chciałam dać Ulemu gryzak, wyjmowałam z pudełka i zawsze oba psy na dźwięk otwieranego pudełka przylatywały pędem, przepychając sie. a jak na otwieranie pudełka przychodzi do mnie nie spiesząc sie jeden szczurek to po prostu usiadłam i sie powyłam..... podobnie było z karmieniem Ulego, jadł bo obok był Gafel i chłopcy wciskali w siebie byle więcej. teraz jak mama mi mówi 'nakarm malucha' to mam łzy w oczach. mam nadzieję, że będzie tylko lepiej a nie gorzej... ja miałam czas na takie jakby wewnętrzne przygotowanie się na to, o uśpieniu mówiliśmy już od 2-3 tygodni tylko nie mieliśmy odwagi tego zrobić. za każdym razem było 'w ten weekend' i w rezultacie Gafelek ciągle się męczył. ostateczną decyzję podjął za nas i chociaż wszystko miało być na spokojnie, to działo się w potwornej atmosferze, wszystko było we krwi. przeżyć takiego horroru nikomu nie życze. krwią ociekały nawet ściany, Gafel też cały czerwony był...coś strasznego, wszystko działo się tak szybko i nerwowo...
-
Ola ja mam tak samo, po prostu w to nie wierze. ciągle widze go przechodzącego z pokoju do pokoju, ciągle wydaje mi się że gdzieś jest... ja foty oglądam z przyjemnością;) troche inna sytuacja była z naszymi chłopcami, podejrzewam Twoja była gorsza, nie miałaś czasu sie przygotować na to.. chociaż czy można sie na taką rzecz przygotować? sama nie wiem. teraz cieszę się tylko że tak szybko udało mi się ułożyć to sobie w głowie w pewnym sensie, potrafię już opowiedzieć co się stało w sobotę wieczorem chociaż ciągle jest bardzo ciężko i przychodzą gorsze momenty kiedy straszne płacze Gafelek był moim aniołkiem i jest nim nadal, wierzę że spogląda czasami na mnie i na Ulinka
-
rzeczwyiście... ja od soboty byłam na tabletkach, dzisiaj już nie wzięłam ale jakoś nauczyłam sie o tym mówić. wydaje mi się że dość szybko udało mi się 'wyleczyć' i zacząć cieszyć czasem który mogłam spędzić z moim słoneczkiem. pewnie biegają teraz razem z Yokko po zielonej trawce i czekają na nas...:)
-
niieee, przed Guciem mieliśmy jeszcze sunie mix onka - imię zupełnie wyleciało mi z głowy, odeszła jak miałam niecałe 5 lat więc nie za dobrze pamiętam. takim 'prawdziwym' psem, tzn z którym miałam większy kontakt był Gafelek.