f-iga
Members-
Posts
75 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by f-iga
-
Matko z córką, ja byłam pewna, że ten wątek już umarł całkiem. Dziewczyny i chłopaki, Lola ma się świetnie. Wieczorem śle zdjęcia do Anity. Sunia jest już wyprowadzona na prostą po zeszłorocznym zabiegu. Lekarze, którzy ją leczyli, nadal zakochani w tej kundlicy. Waży uwaga - 18 kilo (było 9). W życiu prywatnym - ma dziewczynę, tak dziewczynę, goldenkę Tali. Nigdy nie wdziałam, żeby psy się tak szalenie kochały. Od kilku miesięcy Lola nawet zaczęła się już ładnie pilnować na spacerach (wcześniej wracała tylko na smakołyk). Chodzi równo przy nodze, sama z siebie. Dojrzała widać. Zrobiła się już także po psiemu bezczelna, domaga się pieszczot i uwagi. Super Sunia po prostu.
-
o pięknie :) sprawdziłam wątek na wszelki wypadek, żeby zobaczyć co się jeszcze poza reklamami pojawia a tu odwiedziny :) sunia jest w doskonałej formie, waży 17 kilogramów (po operacji ważyła 9). nie jest spaślakiem, ale chyba pierwszy raz w życiu ma maleńki zapasik tłuszczyku. Dolegliwości ze strony jelit nie ma - wygląda na to, że na razie się nie zrastają, choć stan zapalny cały czas jest. Co pół roku USG. Wcina karmę dla jelitowych i nic złego się nie dzieje. Sunia jest już całkiem ufna, pokochała jazdę samochodem i wycieczki do biura z nami. Jest słodka, całe dnie spędza na kanapie, zwłaszcza po bieganym spacerze. Jest już z nami ponad rok, nawet tort z psiego żarcia był w rocznicę. Dzięki waszej pomocy mamy cudownego kundla. Oczywiście, zrzucę zdjęcia :)
-
Biały pogryziony! po ponad 1,5 roku w hotelu nareszcie w swoim domu:)))
f-iga replied to anett's topic in Już w nowym domu
hej hej, wpłaciłam za Białasa na pięć miesięcy, jestem płacąca mocno po terminie, przez 5 miesięcy mam sprawę zapłaconą i załatwioną :-) -
[quote name='Lolalola']ja strasznie czekam na fotki psotki!!!! mam nadzieje,ze Lola nie ma tej cholernej choroby....ale badanie musi byc,nie ma sie co czarowac...[/QUOTE] Lolka jest psem "promocją" cudem wytrwała ze swoimi jelitami, ma je połatane i dlatego działają trochę inaczej niż u normalnego psa. To zawsze będzie jej słabszy punkt. Z resztą, większość piesków niestety na coś cierpi, serce wątroba, stawy... Przynajmniej wiemy co robić i na co zwracać uwagę. Zdjęcia grubej (ale w normie) Lolki posłane :-)
-
[quote name='Aimez_moi']Jak tam dziewczynka?.......:)[/QUOTE] Kochani, właśnie wróciliśmy od doktora Marcińskiego. Na USG wyszło, że sunia nie ma nowych zrostów, jak na razie wszystko jest pod kontrolą, choć stan zapalny w kiszkach się utrzymuje, ale nie ma co wpadać w panikę. Dzielna gadzina przytyła ponad 5 kilo i ma już normalną wagę (16 kg), chyba pierwszy raz w życiu. Tradycyjnie - jak zrzucimy zdjęcia, przesyłamy i czekamy na publikację w szczęśliwie przymierającym wątku :-)
-
hej, lepiej już z Lolką, może już nawet całkiem dobrze, kości całkiem zniknęły pod tłuszczem. Suka jest szczęśliwa, nic ją wreszcie nie boli, z zaciekawieniem ogląda telewizję (zwłaszcza psowate) leżąc na kanapie. Oczywiście też trochę szkolimy tę rozpustnicę, "siad", "leżeć", "zostań" i jedzenie z michy ruszane dopiero na hasło "proszę" mamy opanowane. Nie wlazła nam na głowę, jeszcze, choć próbuje czasem przechytrzyć.
-
Biały pogryziony! po ponad 1,5 roku w hotelu nareszcie w swoim domu:)))
f-iga replied to anett's topic in Już w nowym domu
podpisujemy i puszczamy w świat -
Biały pogryziony! po ponad 1,5 roku w hotelu nareszcie w swoim domu:)))
f-iga replied to anett's topic in Już w nowym domu
[quote name='yumanji']Sprawdze i napisze.Pozdrawiam.Co tak u Loli cicho?[/QUOTE] wcale nie cicho :-) napisałam na wątku że żre jak wściekła i zdjęcia na dowód dałam :-) Korzysta z kredytu dziewucha, oby ten kolega miał też trochę szczęścia -
Biały pogryziony! po ponad 1,5 roku w hotelu nareszcie w swoim domu:)))
f-iga replied to anett's topic in Już w nowym domu
wpłaciłam i ja za nie pamiętam który miesiąc, ale jak zawsze w okolicach 20-go -
Witam - tu pan loli się odzywa, żeby pokazać, że pies ma 2 opiekunów:) Lola leży właśnie na łóżku obok i zażywa drzemki (po nocnej, porannej, poporannej, przedpołudniowej, południowej, popopułdniowej, podwieczornej i wieczornej jest to tylko kolejna drzemka:) Ogólnie ma się świetnie - kup już nie liczymy. Za tydzień odstawiamy rosół i przechodzimy na twardsze (ale jeszcze nie twarde) żarcie. Dziękuję za to, że trzymałyście kciuki. POMOGŁO!
-
Dobrzejemy, czekamy na drugie g..nko. Sunia jest bardzo szczęśliwa i w dobrym humorze. Lekarze, którzy ja operowali też :-) Dołączyła do grona pacjentów "najtrudniejszy przypadek". Przez najbliższe tygodnie rozkoszujemy się dietą rosołową - stopniowo zwiększając dawkę mięsa w zupie. Swoją drogą - mam wrażenie, że od jakiegoś czasu przed operacją Lolkę bardzo bolał brzuch. Poznajemy to po jej zachowaniu - ma bardziej swobodne ruchy (zręczniej wskakuje na kanapę) i ogólnie jest w lepszej formie psychicznej. Dziękujemy za wsparcie!
-
Zadanie wykonane! Po jednym dniu przemielonego w rosole mięska wczoraj wieczorem na spacerze pojawiły się twarde dowody na działanie każdego odcinka układu trawienia, zwłaszcza ostatniego odcinka :-) Wygląda na to, że sunia wykorzystała swoich 20% szans na przeżycie na całego. Teraz wszystko powinno być już tylko lepiej.