Jump to content
Dogomania

Asieq_

Members
  • Posts

    127
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Asieq_

  1. Melduję się i ja... Biedna psina, ale dobrze, że właściciele chcą dla niej jak najlepiej. Sterylka niezbędna, ale to już wiecie. Czy ta opieka po sterylizacji jest aż tak uciążliwa? Wg mnie sunia lepiej by to zniosła mogąc dochodzić do siebie w znanym środowisku, a nie w nowym lokum. Moja sunia równo tydzień po zabiegu a rana już zagojona i fartuch ściągnięty. Koszt na podhalance to 300 zł z opieką i fartuchem.
  2. Wszystkiego naj Guciu w nowym domku! Trzymam kciuki za szybką aklimatyzację, z pewnością będzie dobrze :p
  3. Jeśli zakopianka dobrze odśnieżona, to Guciaszczy już zna nową Pańcię :)
  4. Dziewczyny, tak bardzo mi przykro :(:( Darenek z pewnością biega teraz wesoło po tęczowych łąkach, a dzięki Wam zaznał na koniec prawdziwej miłości.
  5. Superancko! A kiedy to ten nowy domek? Bo już chyba jest wybrany, dobrze pamiętam?
  6. O jakie słodziaki :D W Krakowie słońca w tej chwili niet.
  7. Już wiem! To się nazywa okrętka do łańcucha [IMG]http://lancuchy.net/photos/article/okretka2.jpg[/IMG] Mocuje się toto do obroży, dobrze, żeby karabińczyk na łańcuchu też był taki kręcący się.
  8. Łańcuch musi mieć takie coś, co się obraca (nie wiem jak to się nazywa), żeby psu na zapięciu do obroży czy szelek się kręciło. I nie wiem, czy Kumpel się nie zapląta przy szelkach... Ale to może jeszcze ktoś się wypowie, bo ja nie mam doświadczenia z łańcuchami u psów, jedynie u krów ;)
  9. Będzie dobrze! I u Gutka i u Kumpla, zobaczycie. Ja w to mocno wierzę :) Kumpel nie wyglądał na te swoje 10 lat, więc chyba o niego dbali mimo łańcucha. Jak im zawieziesz dłuższy, to będzie jeszcze lepiej, pytanie tylko skąd wziąć słomę? Trochę siana to jeszcze bym skombinowała, ale ze słomą gorzej.
  10. [quote name='elaja'][B]Ja Ci Misiu życzę tylko szczęścia w nowym domku - domku , który już zdążyłeś poznać i pokochać[/B]:lol:[/QUOTE] [quote name='Psia Szkoła']Asiu gratuluję adopcji :D gdybyś potrzebowała jakiejś szkoleniowej porady - służę pomocą[/QUOTE] Bardzo dziękuję :lol!: Rana pooperacyjna ładnie się goi ale powoli, jest jeszcze obrzęk moszny, wczoraj byliśmy u naszych kochanych Pań weterynarz, szwy będą ściągnięte dopiero w sobotę albo i później. Misiowi apetyt dopisuje, humor też :p Chodzi w kołnierzu, żeby nie rozlizywać rany, ale gdy tylko jest okazja, to kołnierz ściągam. Pozdrawiamy Pana Pikusia, trzymamy kciuki za szybkie znalezienie domku dla niego! [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/1580/40406550.jpg[/IMG]
  11. [quote name='Yorkomanka']czy po kastracji zniknie problem z "wychodzeniem" penisa i tym że pies nie może go potem schować?:-([/QUOTE] Jak to nie może schować?? :crazyeye: Mój pies jest 5 dzień po zabiegu, z tego co zaobserwowałam, penis wychodzi.
  12. O masakra :shake: Nie miej Gosiu do siebie pretensji, tak jak pisze Monika, zrobiłaś wszystko, co mogłaś dla dobra Kuby. Ludzie są różni, potrafią obiecywać, czarować, a później na jaw wychodzi całkiem inna prawda :mad: (wiesz, o czym mówię :razz:) Moim zdaniem los Kuby jeszcze nie jest przesądzony, pewnie dałaś do myślenia tym ludziom, może chłopak coś zadziała, pogada z rodzicami? W ostateczności, jak pies wyląduje na łańcuchu, tfu! tfu!, trzeba będzie interweniować. Jakby co, dawaj znać, będziemy działać :calus:
  13. Witam wszystkich i pozwolę sobie zabrać głos w tej sprawie. Z panią, która tutaj pisze pod pseudonimem seleven w życiu nie rozmawiałam, nie wiem o jakim nieodbieraniu telefonów pani pisze, bo akurat umawiałam się z pani narzeczonym na telefon wczoraj rano i się go nie doczekałam, o czym wie wiele osób zainteresowanych losem Misia. Pan po moim telefonie oznajmił, że jednak nie przyjedziecie do psa, skoro go nie można jeszcze odebrać. Nie dał mi dojść do słowa, więc chwilę zeszło, zanim powiedziałam o swojej decyzji. Tak jak piszą tutaj inni Forumowicze, dobro psa jest najważniejsze i tak też argumentowałam wam moją decyzję. Pies był u nas miesiąc i pokochaliśmy go przez ten czas. Rozumiem wasze rozgoryczenie, jednak forma zachowania, którą teraz stosujecie jest nie do przyjęcia. Trzeba było mi wczoraj od razu telefonicznie przekazać swoje odczucia, a nie wypisywać po nocy obraźliwe smsy, czy obsmarowywać mnie na forum. Inwektywy zachowajcie dla siebie. I tyle w tym temacie. Dziękuję wszystkim, którym los psa nie był obojętny, dziękuję za dobre serce i wsparcie!
  14. Serducho, intuicja, czy co tam jeszcze podpowiedzialy: Misiu jest w DS już dokładnie miesiąc :D Mówiąc wprost, podjęliśmy z mężem decyzje, ze piesek zostaje u nas!:lol: Mam nadzieje, ze państwo zainteresowani Misiem wybiorą sobie i uszczesliwia któregoś z Waszych podopiecznych, bo nie brakuje psiakow oczekujących na swojego pana.
  15. Chcę dla Misia jak najlepiej, bo zasługuje na prawdziwy kochający dom :) Może jestem nienormalna, ale gdy mnie coś interesuje, to wszędzie szukam o tym informacji :razz: A potem dopiero kupuję/zabieram/itp.
  16. Szkoda, że przyszli właściciele do tej pory nie odezwali się na wątku Misia... Ciekawa jestem, czy w ogóle tu zajrzeli.
  17. Misio błyskawicznie doszedł do siebie, wychodzi na siku do ogrodu, biega, weszy, a po powrocie siedzi w ciepłym domku, wtedy ma zakładany kolnierz. Rana wygląda bardzo ładnie, piesek ma mega apetyt i jest wesoły. Nadziwić sie nie mogę, jak szybko Misiu załapal zasady panujące w domu. W dodatku upodobal sobie Szarucha (kota), za którym chodzi przy każdej okazji :)
  18. Skoro ściąga sam obroze to znaczy, ze należy do tej grupy psów, które powinny chodzić w szelkach, prawdopodobnie łeb ma mały w stosunku do grubości szyi. A wierzga na smyczy, bo jest do niej nienauczony - musisz postępować tak jak ze szczeniakiem przy nauce od zera. Czy ktoś może Ci pomoc przy tym psie?
  19. Pewnie tak. Czekam na telefon, maja dzwonić 15-16. Wczoraj był telefon w sprawie adopcji Misia :razz: 17 - jesteśmy w domu. Wszystko dobrze poszło :) Misiu chodzi, chce sie wylizywac i przeszkadza mu kolnierz.
  20. Ha! Bezpański, który pogryzł Misia prawdopodobnie jest czyjś i być może właściciel puszcza go wieczorami na zwiedzanie miasta - wczoraj widziałam go po raz kolejny! To spory psiak w typie rodezjana. Znów zadzwoniłam na SM, żeby go odłowili, to dowiedziałam się, że nie mają sprzętu ani warunków i żebym go spróbowała zwabić i uwiązać :megagrin: :-D Pewnie mnie czeka prywatne śledztwo jak mrozy odpuszczą :multi:Poszukam jego właścicieli :mad: Postaram się w weekend napisać jak kastracja i sytuacja po. Dzięki za wszystko i... trzymajcie kciuki, żeby Misio nie miał cukrzycy i żeby nie było powikłań!
  21. Pomyśleć, że już dawno gmina mogła zająć się sprawą i zmienić los tych biednych psów, ale jak widać woleli nie widzieć problemu i zamiatać go pod dywan... ;/
  22. [quote name='Rudzia-Bianca']Może on nie w zalotach śpiewał tylko do domu chciał wejść , cwaniak jeden ;)[/QUOTE] Bardzo prawdopodobne ;) A oto fotki z wczorajszego popołudnia: [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/48/misiu31012012.jpg[/IMG] [IMG]http://img855.imageshack.us/img855/7136/misiu310120123.jpg[/IMG] [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/6540/azaimisiu31012012a.jpg[/IMG] Jak widać, cieczka się zakończyła, wszyscy szczęśliwi ;)
  23. [quote name='Rudzia-Bianca']Oprócz jajków ;) usunięta została cysta przy odbycie.[/QUOTE] Może to ta cysta mu jakoś uwierała i nóżkę tylną podnosił?
  24. Fakt, Misio odmawiał jedzenia w ostatnie mroźne dni na rzecz zalotów, gdy podawałam mu kawałek gotowanego kurczaka, to brał w zęby i wypluwał, tak jakby mnie urazić nie chciał brakiem jakiejkolwiek reakcji :D Wczoraj wzięłam go do domu wieczorem, żeby biedak nie marzł, dałam kocyk, pełną miskę, Azie zapodałam tabletki z chlorofilem, spray na kuper i przeniosłam do naszej sypialni. W efekcie miska była pusta i po kolacji i po dzisiejszym śniadaniu, Misio cichy, wyspany, zadowolony i niczego nie obsikał!! A my wreszcie wyspani ;) Cudowna odmiana :D Pierwszy plus tych paskudnych mrozów.
  25. Jakie jest Wasze zdanie na temat, żeby zmienić opis Misiowi i wyrzucić z niego, ze jest to mix podhalana? Niebyt wiele ma z podhalanem wspólnego, jest z polowe mniejszy, sierść zupełnie innego rodzaju, uszka wysoko umiejscowienia... Mnie raczej przypomina sheltie :cool3: W piątek Misiu jest umówiony na kastracje, trzymajcie kciuki, żeby się obyło bez powiklan :)
×
×
  • Create New...