-
Posts
135 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bagira
-
Sama czesto miewam ta przypadlośc tak ze wiem jakie to upierdliwe schorzenie. Leki moge zaczac dawac od poniedziałku najwczesniej bo pierwsza dawka mi sie skonczyla, a w sklepiej tego nie kupie dlatego tez podaje ziołowe. Badania zrobie takie jakie maja w zakresie, w UK wielu badan nie wykonuja. Jak zbadaja krew bedzie cud nad wisła. Chcialam jechac na pogotowie veterenaryjne to powiedzieli ze to nic powaznego i moge czekac do poniedzialku. Sama nie wiem, jechac 80 kilometrów, zaplacic 130funtów za to zeby uslyszeć ze pies jest zdrowy to jakos slabo mi się usmiecha.
-
Tak czytała ale jak mowię nie ma wymiotów, biegunki. Dostała 2 tabletki furaginy nie wiem czy moge mocz pobrac po tych tabletkach. Inne co zauwazyłam ale nie wiem czy to akurat cos moze znaczyc po za natura, ze Niki ostatnio czesto się tarzała w odchodach, czego nie robi za czesto. Poza tym ze jest mniej zarłoczna i osowiała to wszystko wyglada ok. Lata za ptakami, na spacerze szaleje, w domu jakby dopada ja depresja. Chyba ze odbiera moj nastrój ale to chyba by nie pila więcej. Ps. macałam brzuch i faktycznie jak doszłam do okolic pecherza, macicy to az wypruła by mnie nie skrzywdzic więc faktycznie albo pęcherz albo macica. Załamac się idzie. Do poniedzialku osiwieje.
-
Nie sadze. Nie ma 5 lat, nie ma zadnych upłaów, nie wymiotuje. Nie dostawała nigdy żadnyc leków, nie miała szeniaków.
-
Witam. Może pomożecie mi. Od kilku dni moja 4 letnia sunia jest jakś nie swoja, jest osowiała, często śpi, duzo pije, je niby normalnie ale tylko na niektóre produkty rzuca się z zapałem a reszte je bo je ale w sumie bez entuzjazmu. Co dziwne na spacerze zachowuje sie zupełnie normalnie tylko czesto siusia. Kupa wielkości i konsystencji normalnej. Podejrzewam kłopoty z pęcherzem, podalam tabletki ziołowe ale bez zmian. Strasznie sie martwie bo kompletnie nie mam pojęcia co jak nie pęcherz może jej dolegać. Do tej pory nie bylam u weta z przyczyn ode mnie nie zależnych, poprostu nie było takiej możliwości, w poniedziałek jadę ale nie liczę na cuda, pewnie pomaca i powie że nic jej nie jest, taka samo jest u ludzkiego lekarza jak i u weta, bez rewelacji. Pewnie nawet nie zbadają mocz. Mam nienajlepsze doświadczenie z tutejszymi wetami ale trzeba miec nadzieję moze akurat się trafi jakiś porządny. Bardzo Was proszę o sugesie co to moze być ??
-
Słuchajcie czy mieliscie sytuacje ze Wasz pies jak widział grupke ludzi ktora wywołuwe w Was łek zaczynal sie jeżyć i zachowuje jak by sie bał ??? Bo mnie to BARDZO zaniepokoiło... ostatnio wtacałam z lasu i była grupka wyrostów troche zwolniłam, i poczułam opór na smyczy, patrzę a Niki najeżona cała i zaczyna cofać, , zatrzymałam się bo wiedziałam co ta reakcja znaczy...Jakby jakiś do niej schylił to by upierniczyła... Ona tak chyba sie we mnie wczuwa ze az mnie to martwi...
-
Powazna sprawa.. stres opiekuna a agresja pasa.
Bagira replied to Bagira's topic in Akita amerykańska
Up date, Niki nadal grzeczna :) Nikogo nie rusza i jest pokorna. -
Powazna sprawa.. stres opiekuna a agresja pasa.
Bagira replied to Bagira's topic in Akita amerykańska
Przeciez pisałam ze wiem jaki był klopot i juz go nie ma. Nie masz akity, z akitami, glownie sukami jest tak ze one jak kobiety maja swoje humory i jak ktos je podejdzie moga byc nie mile. Moja byla po powrocie z Pl, bo tam bylismy to raz, dwa, ona mnie odbiera bardzo silnie emocjonalnie wiec odebrala dzieci jako tych co mi przeszkadzały niestety bardzo słusznie bo tak było wiec broniła mnie, a przy okazji jak pisłam była kłopoty z żoładkiem a dzieci ja meczyli. Juz jest wszystko jak bylo czyli ok ale tak czy siak chodzi wokol mnie jak matka., -
Powazna sprawa.. stres opiekuna a agresja pasa.
Bagira replied to Bagira's topic in Akita amerykańska
Tak... Jesteśmy w temacie akit..BTW na fotce z profilu chyba widac :) -
Powazna sprawa.. stres opiekuna a agresja pasa.
Bagira replied to Bagira's topic in Akita amerykańska
Chyba wiem o co chodzilo. Moj stres tak, ale Niki miala klopoty żołądkowe i szukała spokoju więc reagowała jak ja, jak mi jest źle a chce byc sama, to tez sie odgryzam. Powiem Wam ze miałam nie jednego psa ale takiego co mnie az tak pilnuje bo widzi ze mi źle nigdy. Ona spi, ja wstaje ide do kuchni ona za mna, szturcha mnie zeby pogłaskać. Pilnuje mnie jak matka. Jest kochana. Widzi ze jest mi źle i zaraz przychodzi, głowę podkłada do klaskania i zaraz mi lepiej. Kochana moja mała wielka Nikuska :)) -
Słuchajcie mam pytanie, czy jest możliwe żeby silny stres pana mogł miec wpływ na psa? ostatnio jestem w bardzo silnym stresie i moja sunia zaczęła się solidnie odgryzać się na moich dzieciach. Nigdy wcześniej tak nie było a teraz mój prawie 5 letni syn ma posiniaczone rączki po Nikicie, a rano złapała za nogę córkę. Byłam w pokoju obok i usłyszałam warknięcie i córcia wrzasnęła, wpadłam do przedpokoju, córcia siedział na schodach, spytałam co sie stalo ona mowi ze Nikita ja złapała za noge. O ile moja sunia zawsze w takiej sytuacji robiła się plaska i nie widoczna, wiecie o czym mowie o tyle teraz lezala nie wzruszona. Nie wiem co sie dzieje, zaczynama sie bac o dzieci. Na spacerze pies wzorowy, luzna smycz , siedzi przed sklepem nie drgnie, a w domu robi sie nerwowa.Czy jest to mozżiwe ze aż tak mnie wyczuwa i sie wczuwa w moje emocje???
-
mam cos podobnego
-
Kawałek drogi. Ale dzieki
-
Moja jest wystawowa. Nie golilam nigdy Niki było pytanie czy sie da. BTW Matthew skad jest dokładnie ? Moja normalnie wyczesuje :)
-
Paula, masz juz kolejne poparcie, mowiłam, z Tobą kotka bedzie miała dobrze :) Dometrios, z naszymi kitami juz tak jest ale i tak masz dobrze ze toleruje inne psy, moja nie bardzo ale to tez wina nieco kraju w ktorym mieszkam, szkolki sa do 6cm potem won. W Szkocji restykcje sa bardzo srogie link po angielsku [url]http://www.nidirect.gov.uk/controlling-your-dog-in-public[/url] Kara za nie dopilnowanie psa to 2.5tysiaca funtow... Kiedyś nie rozumiałam czemu właściciele tak wiszą na smyczach ale juz wiem :) Moja co prawda jest bardzo grzeczna ale jak zobaczy psa to juz się pręzy do obwachiwania, nie daj Bóg obcy pies na nią skoczy... więc zazwyczaj schodzę z drogi jak widzę obcego psiaka. Nieco do niefajne, bo nawet przystać porozmawiać nie ma jak ale cóż.
-
Już kilka razy padła propozycja w rodzinie zeby moja Niki ogolić bo linieje jak owca, co o tym sadzicie ?? Widziałam na kilku portalach nieco podgolone kitki, czy to się ok wobec sierści naszych psów ?
-
[quote name='Agata A.']na tym filmie jest pierwsze spotkanie mojego psa akita( 18mc) i mała sunia kundel ( 10 tygodni) nie widziały sie wcześniej... Hunter był na swoim terytorium, natomiast małą przyprowadziła teściowa pare dni wcześniej [video=youtube;wEO4hKh7hk0]http://www.youtube.com/watch?v=wEO4hKh7hk0[/video] Wiem, że akita nie jest tu juz małym szczeniakiem, ale w tym wieku nie tolerował żadnych obcych psów czy suk, od razu podporzadkowywał je sobie. O dziwo spotkanie poszło dobrze jak widac na filmie i bawią się do tej pory. Natomiast szkoda, bo nie mam filmu jak Hunter był szczeniakiem i został wprowadzony do domu gdzie był juz dorosły ale mały pies i fakt Hunter mimo iż był szczeniakiem był dominujący od początku, potrafił tak dogryźć dorosłemu psu, że tamten starał pokazywać mu że nalezy mu sie pewny szacunek. NIgdy nie były zostawione same sobie bo wiadomo dwa samce i staralismy sie kontrolowac zabawę, żeby nie przechodziła w agresje lub walkę... na nasze szczeście dorosły mały pies szybko zrozumiał, że nie ma co się wychylać i poddał się młodej akicie. Co nie znaczy że jak mu się nie podobało pewne zachowanie w zabawie(np zbyt mocne podgryzanie albo uderzanie łapami co Hunter ma odkąd pamiętam taki sposób zabawy) to starszy pies pokazywał zęby i kończył zabawe olewając go i odchodząc. W domu nie było problemów mniejszy pies zawsze ustępował większemu. Aysel... młoda akita będzie chciała się bawić z małą chihuahua, na co trzeba im pozwolić ale musisz kontrolowac zabawę żeby "mała" akita nie zrobiła krzywdy niechcący nawet chihuahua... Myslę że nie będzie problemu jesli będziesz mieć na wszystko oko :-)[/QUOTE] Ale Wasz pies jest piekny !!! Powiem szczerze, podziwiam za odwagę bo ja bym zabrała Niki szybciej wiem ze potrafiłaby malucha skrzywdzić nawet uderzając łapa.
-
[quote name='akicka']bo wyrośnie z niej duży i silny pies.Moja sunia ma 5 miesięcy,a już trzeba ją ustawiać.Miałam już kiedyś akitę(japońską) i mniej więcej wiem jak to jest.Ale ta bestia jest wyjątkowo krnąbrna i potrafi zawarczeć na mojego 7letniego syna.Czy macie podobne problemy i jak sobie z nimi radzicie? Poza tym ma denerwujący zwyczaj okazywania brutalnej radości po powrocie właściciela do domu(nie więcej niż 4 godz.!),szaleje,skacze,skamle(sika) i niestety gryzie!(miłośnie,ale boleśnie).Trudno prać ją po pysku za to,że się cieszy.[/QUOTE] Po późniejszych wpisach wnioskuje ze nie poradziłaś sobie z sunią. Zaniedbaliście przejaw dominacji jak miała 5mc. Moja Niki była w domu z 3 innymi suczkami, najbradziej zadziorna i agresywna. Atakowała inne jak podchodziły do miski. Zakochałam sie w niej jak zobaczyłam fotki ale jak zobaczyłam jej charakter w stadzie - mówię moja!!! Chciałam psa z charakterem. Jak wchodziła do auta posiusiała sie, maiła prawie 4mc, w domu siusiała i kradła gdzie sie dało.. Wprowadzenie do domu było jakie.. wysiadłam z auta i na smyczy 4km zeby poznała teren. 3 tygodnie sikania i kradzieży po 3 tygodniach mogla szynka lezec to nie ruszyła.. Teraz nie ma opcji reagowania na kogokolwiek kto nas mija, jak sa psy to sie szarpie ale zaraz sie uspokaja. Przykro to mowić ale Wasz pies moze w każdej chwili skrzywdzić Waszego syna..Wiec radzę uwazac.
-
[quote name='Agata A.']Nie chciałam tutaj wywołać złych intencji, chciał tylko pokazac że nawet akite mozna nauczyc pewnych rzeczy :-) Co do rosyjskich szkół to wiem że po dzien dzisiejszy preferuja oni szkolenie akity do polowań na niedźwiedzia...jeśli można to tak nazwać... potrafia zniewolaić niedźwiedzia na łańcuchu przewiązanym od jednego drzewa do drugiego i puścic na to biedne zwierzę dwie akity w parach, którę zaganiaja zwierzę i podgryzają gdy jest nieposłuszne.... Ja również nie popieram szkolenia PO dla akit, to tak jakby wyrzucic granat bez zabezpieczenia... chciałam tylko pokazac że można ja również ( aczkolwiek na pewno nie wszystkich przedstawicieli rasy) nauczyc pewnych komend[/QUOTE] Widzisz, Rosjanie maja we krwi wrodzoną nieco agresje , i tojuz widzialam przy szkoleniu psów, ze nawet szczeniak 6mc juz musiał miec PO, to jest nieco hmm nie potrzebne mowiąc jezykiem bardzo kulturalnym. Jak pracowalam na hippodromie, to sie dowiedziałam ze moja ex trenerka miała pitbulle do walk.. Powiedziałam dziekuję i zmieniłam stajnie. Pies, to towarzysz nie zabawka, a tym bardziej nie PRZEDMIOT do zarobku. Aysel, rozwiń mysl..
-
[quote name='Dzastin']fachowcem nie jestem, ale moim zdaniem popełniłaś błąd gdzieś w wychowaniu. Akita z założenia pilnuje swoich domowników żeby krzywda im się nie stała. Moim celem od samego początku było aby psiak absolutnie nie miał powodu mnie bronić. (Zakładam że nic mi nie grozi i niczego się nie boję przy niej :cool3:. Wszystkie psy są bezpieczne, a jeśli wykazują agresję to znaczy tylko tyle że nie mają ochoty na zabawę i należy je zignorować. "Wszyscy ludzie są pozytywni jestem szczęśliwym człowiekiem i nie mam zmartwień") Chodzi o to że przy tym założeniu dlaczego pies od małego w tym duchu wychowany miałby czuć potrzebę ochrony mnie przed kimkolwiek? Zakładam że jeśli nawet ktoś miałby złe zamiary do mnie to widząc w pobliżu akitę sam nie czuje się pewnie. Jeśli będzie jakaś podbramkowa sytuacja to akita i tak zachowa się tak jak geny podpowiadają. W efekcie idąc ze mną nawet nie myśli o jakimś zagrożeniu. Jest zawsze spokojna. W nowej sytuacji to ja decyduję jak pies ma się zachować a pies musi się dostosować. Spokój, konsekwencja, nie zamęczanie psa ciągłymi komendami. Jakoś działa. Nie było jeszcze sytuacji w której obudziłaby się w niej potrzeba obrony. Niedługo będzie 2 lata a jeszcze nie walczyła z żadnym psem mimo że chodzi bez smyczy. Oczywiście bez przesady z tym zabieraniem psa wszędzie. W górach jak pies się przeforsuje to dam jej odpocząć np. w pokoju gdy wieczorem ide na miasto coś zjeść.[/QUOTE] Zgdazam sie , dokladnie jak piszesz i nic nie musze dodawac.
-
Czytałam o bagażniku i o hotelu i nie bylo mocy zeby nie pokazac jak jeżdziliśmy do Polski.. Nasze poprzednie auto, a na dole pokoik hoetelowy... Jak sie chce to mozna z 2 doroslych i 2 dzieci... Żeby nie bylo za torba jest sporo miejsca, Niki spokojnie mogla sie polozyc. Byly postoje co 1- do max 3 godzin. Jechalismy okolo 18h. [IMG]http://i59.tinypic.com/140atlk.jpg[/IMG]
-
[quote name='Dzastin']Oj zosia, chyba nadajesz na innych falach. Blondi? Ktoś pisał że akit się nie wychowuje? Może zainwestuj w kurs czytania ze zrozumieniem ;)[/QUOTE] Nie ładnie, nie na poziomie dostojnej akity, a co dopiero właściciela... To co pisała Zosia o labradorze to akurat moge coś powiedzieć. Na starym domu chodziliśmy z Niki do lasu, trało to jakiś rok zanim się wyprowadziliśmy, więc miała 4mc do ponad roku. Do czego zmierzam... Była tan też taka paniusia z labradorem. Pies był tragiczny, ona omijała wszystkich bo on atakował kogo sie dało. Pies dosłownie się dusił na obroży ujadając na inne psy. Powiem tak, paniusia była równie miła, więc kolejny raz powiem, jaki właściciel taki pies..
-
[quote name='Dzastin']Zostałem przez Ciebie źle zrozumiany. To że akita będzie bronic właściciela i członków rodziny nie pozostawia wątpliwości. Typowy pies obronny za jakiego uważa się np. owczarka na komendę zaatakuje. Akita (w wielu miejscach znalazłem takie informacje) jest bardzo inteligentna i sama decyduje kiedy ktoś stanowi zagrożenie i trzeba go spacyfikować. Ciężko byłoby ja nauczyć ataku na spokojnego jegomościa w neutralnym otoczeniu. To samo jesli chodzi o pilnowanie rzeczy to podobnie jest. Ale zakładam że każdego psa można cierpliwością nauczyć nietypowych zachowań ;)[/QUOTE] No i znowu się musze zgodzić. Akita nie jest psem do szkoleń obronnych bo tylko wzmaga to w niej to, co juz jest i powoduje , ze staje się bardziej czujna i niespokojna. Znam szkołę rosyjską układania i obronna, uczyłam się tego w Moskwie kilka ładnych lat. Jest wybitnie skrupulatna i konkretna, niestety Rosjanie po czesci narzucają szkolenia obronne dla psów. Tak czy siak, nie popieram w żadnym wypadku PO dla Akit.
-
[quote name='Agata A.']Znam kilka przypadków gdy obcy kot wszedł na posesję akity... nie wyszedł z tego cało mimo iz kot jest szybki i zwinny :-) nie wiem jakie jest prawo u Was, więc lepiej żeby te koty były szybsze od psa...Możesz tez porozmawiać z właścicielem kota, żeby go pilnował a nie puszczał samopas:-) szkoda kota i Twojego psa też Pozdrawiam[/QUOTE] Niestety u nas nie dopilnujesz czyj jest kot, dopiero jak dopadnie i będzie ranny lub martwy po chipie sprawdzą. Mam co prawde osiedle domkow zamknięte ale po drogiej stronie plotu juz jest ina sytuacja. Prawo jest niestety zawsze po stronie poszkodowanego zwierzaka... Co do hoteli, nie mam zaufania do nikogo, więc Niki jeździ z nami wszedzie. wW zeszłym roku mielismy jechac do PL i na wakacje nad morze, dowiedziałam się ze plaże są zamkniete dla psów więc mowie to odpada, w koncu nigdzie nie pojechaliśmy bo raz , że czy góry czy morze nie dla psa... to i tak nie wypalilo. Byliśmy na weselu 2 dni to serce krwawiło co tam z dziećmi i spem, bo mowie niestety taka juz jestem, że nikomu nie powierzę dzieci czy psa bo po prostu nie ufam ludziom...
-
Zgadza się, taki charakter i nie ma co to gnębić czy negować tylko kontrolować. Chociaż nie powiem, czasem myślę, co będzie jak kiedyś jeden z kotów co wchodzą na nasz ogród, zostanie jednak dorwany przez mojego psa... Niby nie wina psa, kot wszedł na nasz teren ale właściciel moze to zgłosić i stracę prawo do ubezpieczenia Nikity o wystawach i szczeniakach tez mogę zapomnieć..