Jump to content
Dogomania

Zimek

Members
  • Posts

    144
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zimek

  1. Witam Kochani! Skorzystam z okazji że Baron/Sasha śpi (zwinięty w kłębek na plamie słońca jak najleniwszy z kotów) i coś o nim napiszę, mam nadzieję, że z w miarę wystarczającą dozą obiektywizmu (kto ma świra na puncie bokserów to wie o czym mówię). Wczoraj psiątko było zmęczone podróżą i myślę, że dzisiaj również będzie dochodził do siebie tym bardziej, że wyczerpanie fizyczne z psychicznym raczej nie są mu obce. Jest bardzo cieplutki i przytulaśny, i ciągle głodny. Dostaje jeść często ale za to mniejsze porcje. Co do kopiszonów, to faktycznie troszkę się rozjechały ale może to być spowodowane zmianą karmy oraz stresem wynikłym z podróży. Poza tym myślę, że ta przepyszna szarlotka też się do tego przyczyniła...Był mały zgrzyt z kotem bo nie dał się "wyczuć " i dziubnąć pyszczkiem. Zaskakujące było to , że kot był obśliniony ale cały, ponadto Sashka nie warczał na kota i nie wydawał agresywnych dźwięków więc myślę, że to Morfo powinien wykazać odrobinę przyzwoitości i dać się obwąchać no ale cóż myślę, że czas przyniesie złagodzenie nastrojów ze strony kota, potrzebuje czasu bo ma nienaljepsze wspomnienia po psach. Radzimy sobie i staramy się dużo głaskać i przytulać. Sashka śpi na posłaniu, które ma zrobione i nie wtrynia się gdzie popadnie, chyba bardzo pragnie własnego miejsca na ziemi...Dużo pije, jak to bokser. Nasze dziecko lata za nim i ciągle wyciera mu paszczę i nosa bo myśli, że to katar :) Piesiątko dla naszej latorośli z piekła rodem łagodne i daje ze sobą robić wszystko (pod kontrolą rodziców). Myślę, że już sam fakt, że poza swoim legowiskiem śpi jedynie w pokoju naszego synka świadczy o tym, że jest to prawdziwy bokser, który dałby się pokroi za dziecko (i dziecku :)). Dodam, że w czasie gdy on spał na dywanie w pokoju małego, w tym samym pokoju na łóżku spał kot (i żyją obaj!!! oczy całe, kot kręgosłup ma również więc myślę, że za dzień lub dwa będą się bawiły). A i moim zdaniem najważniejsze, ten gentelman uwielbia kobiety. Jak do niego podchodzę i zaczynam drapać bródkę, to fik na grzbiet i całe brzuszysko odkryte i co? no i jazda z drapankiem i miziankiem , wary wywinięte, oczy przewrócone i boksiowe szczęście na pysku :loveu:. Do usłyszenia później bo pewien pan dziubie mnie w kolano...i stwierdził, że mam pchły więc trzeba mi pomóc :lol:
  2. [B]:razz: Cześć Kochani![/B] Młodzież wyspana i nakarmiona. O piątej zerwałam go na spacer bo w powietrzu dało się odczuć potrzebę wyjścia :) Łaskawie wstał i wyszedł. Zaspany jak borsuk...Siku, coś grubszego i do drzwi. Ok, tym bardziej, że nasza panienka również już załatwiła co trzeba, a na dworze ciemno,wilcy wyją i spać się chce. W domku miseczka z jedzonkiem (jak zwykle za mało) ale może być... bo nie trzeba gonić. (A może ta druga psa odda mi swoje???) A że marzenia się w końcu spełniają to faktycznie ta druga psa oddala michę i grzecznie patrzyła jak wszystko znika. No tu już się przestraszyli państwo bo niby nie można tak dużo na raz. Ale zanim dobiegli to pieseczek łyknął... i czekał na jeszcze... Po kolejnym spacerku o ósmej, znowu mi się dostało jedzonko!!! Ale tym razem Ci dwunożni pilnowali i mogłem zjeść tylko swoje :angryy: ale sobie odbiję później... może objem kota (wczoraj udało mi się zjeść jego michę :evil_lol:) ? a może ten gryzoń da się skonsumować? Już raz moje marzenie się spełniło... Teraz łażę za takim małym na dwóch nogach bo mu łapki pachną jedzonkiem (jak rodzice nie widzą to mnie dokarmia...) ale chyba się położę żeby to jedzonko się ładnie odłożyło w brzuszku i żeby tłuszczyk się zrobił bo zima nadciąga. Do usłyszenia później bo idę na drapanko...:p
×
×
  • Create New...