-
Posts
144 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Zimek
-
MARY - owczarek niemiecki pilnie szuka domu!!!!!!
Zimek replied to MEGNUM's topic in Już w nowym domu
Witamy Wszystkich, a w szczególności tą futrzastą piękność!!! Czy już się znalazł właściciel bo to przecież niemożliwe, żeby nie szukać takiego Cuda!!! My też mamy ONKę cudniastą i przepiękniastą, ma nawet swojego kota!!! I strasznie się kochają! Czy ta dziewczynka lubi koty i dzieci??? -
Malutka Klaudynka...tak strasznie zal...:( (*)
Zimek replied to BUDRYSEK's topic in Kotki już w nowych domach
Witamy Wszystkich! To my czekamy na lady Klaudynkę:) i mamy nadzieję, że zaufacie nam i do nas wkrótce zawita to łaciate Szczęście... Kontakt do nas: 693 917 793. -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
Zimek replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
Witajcie Kochani!!! Witaj Słodka Krówko Mordoklejko, cieszymy się, że tak dobrze masz w domku:multi::multi::multi: Mamy koszmarne problemy z netem bo jesteśmy w trakcie zmiany operatora i mamy ciągły brak sygnału. U nas Tofiorek, również czatował w kuchni , przy czym wciągał wszystko co mu w warę wpadło, jak spadło albo "samo" się znalazło na podłodze. Dlatego też musieliśmy przenieść michę kota na szafki, z obawy że Tofiu zacznie miałczeć:lol:, a przecież szkoda żeby taki piękny pies się skocił. Wciągał wszystko od banana po królicze ziarenka. Jak już kiedyś pisaliśmy nawet tubkę z maścią siłą wyrwałam z gardła. Miejmy nadzieję, że to w wyniku wilczego apetytu i niezaspokojonego głodu, więc z czasem mu przejdzie. Jesteśmy zaskoczeni jego ciągnięciem na smyczy, ale w sumie zmienił otoczenie i być może dlatego stara się jak najszybciej wszystko poznać. U nas chodził luzem i pilnował się nogi. Przy czym miał towarzystwo w postaci panienki Asty i w związku z tym, stałą konkurencję do nogi. Musiał się pilnować, żeby nie stracić najlepszej miejscóweczki. Myślimy, że i u Was też zacznie pięknie chodzić bez rwania rąk. Buziakujemy wszystkich, a szczególnie Tofiorunia. Do usłyszenia choć w naszym przypadku trudno powiedzieć do kiedy:shake::shake::shake:. p.s. co do łapki Tofiorka, to czekamy na info. co powie Wasz vet (od naszego relację znacie- dla niepoinformowanych - prawdopodobnie był bardzo obity i ma potłuczone kości i mięśnie, trzeba czasu i obserwacji).Buźki -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
Zimek replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
Witajcie Kochani!!! Witaj Słodka Krówko Mordoklejko, cieszymy się, że tak dobrze masz w domku:multi::multi::multi: Mamy koszmarne problemy z netem bo jesteśmy w trakcie zmiany operatora i mamy ciągły brak sygnału. U nas Tofiorek, również czatował w kuchni , przy czym wciągał wszystko co mu w warę wpadło, jak spadło albo "samo" się znalazło na podłodze. Dlatego też musieliśmy przenieść michę kota na szafki, z obawy że Tofiu zacznie miałczeć:lol:, a przecież szkoda żeby taki piękny pies się skocił. Wciągał wszystko od banana po królicze ziarenka. Jak już kiedyś pisaliśmy nawet tubkę z maścią siłą wyrwałam z gardła. Miejmy nadzieję, że to w wyniku wilczego apetytu i niezaspokojonego głodu, więc z czasem mu przejdzie. Jesteśmy zaskoczeni jego ciągnięciem na smyczy, ale w sumie zmienił otoczenie i być może dlatego stara się jak najszybciej wszystko poznać. U nas chodził luzem i pilnował się nogi. Przy czym miał towarzystwo w postaci panienki Asty i w związku z tym, stałą konkurencję do nogi. Musiał się pilnować, żeby nie stracić najlepszej miejscóweczki. Myślimy, że i u Was też zacznie pięknie chodzić bez rwania rąk. Buziakujemy wszystkich, a szczególnie Tofiorunia. Do usłyszenia choć w naszym przypadku trudno powiedzieć do kiedy:shake::shake::shake:. p.s. co do łapki Tofiorka, to czekamy na info. co powie Wasz vet (od naszego relację znacie- dla niepoinformowanych - prawdopodobnie był bardzo obity i ma potłuczone kości i mięśnie, trzeba czasu i obserwacji).Buźki -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
Zimek replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
Buziaczki Słodziaste dla Wszystkich!!! Już wszyscy wszystko wiedzą i strasznie fajnie, że są fotki... Ja dopiero dziś mam dostęp do netu i dlatego taka zwłoka z byłego DT Tofiorka. Pańciostwo przyjechało ok. 20 i przykleiło się do bramy (bo od nas z domu jej nie widać).Ale zadzwonił telefonik i towarzystwo wbiegło dosyć hucznie na przywitanie. Po otwarciu furteczki już było widać wielką miłość i jej lepką nić jak ogarnia psa i ludzia. Tofiunio towarzyski, Astunia udaje, że broni domu ale o.k., honor utrzymała. Po wejściu do domu krótka relacja, wymiana doświadczeń, oczywiście przytulanko i drapanko i całowanko, i oczywiście wszystko zdublowane bo Tofik tu już kocha, a tam jeszcze kocha, i pies się rozdarł bo za mało ciałka na tyle pieszczot, i pewnie by się sklonował ale jeszcze się nie nauczył - za krótko, ale trzeba mu dać czas bo to pojętna mądralka. Nie będę ukrywać, że dzielnie trzymałam się tylko ja (bo Mały z pachnącymi łapkami, wył jak bokser słyszący policyjne sygnały). Trzymałam się dzielnie do odjazdu samochodu, bo przecież, jeszcze by się Tofiu zdenerwował i zabrał niemiłe wrażenie do nowego domku...a przecież jest tak cudny, że zasługuje na to co najlepsze. Będzie miał dużo miłości od Podopiecznych, którzy wiedzą co kseborgom do szczęścia niezbędne i najważniejsze, że będzie miał Pańcię cały czas obok siebie!!! A on potrzebuje bliskości i ciepła. Pozdrawiamy Was pięknie i dziękujemy, że pokochaliście Potforrę. Czekamy na foteczki, żeby chociaż mieć namiastkę doświadczenia z tych kilku dni gdy był u nas, żeby podziwiać jak dochodzi do siebie i się rozrasta jak mężny facet. Buziaki i do usłyszenia. P.S. Asta zgłupiała od nadmiaru żarcia i spożywania posiłków w atmosferze braku konkurencji...:evil_lol::evil_lol::evil_lol:, a Morfik jak wrócił z wyprawy, to niulkał się o obróżkę, która została po Tofiątku:-(:-(:-(. Pysiunie od nas Wszystkich. (Od Kluska-gryzonia : "Ludzie!!!wypuścili mnie z klatki!!! Z tego szczęścia zbiłem już dwie szklanki bo mogłem wskoczyć na stół i wypić to co w nich zostało, a że wszyscy myśleli o tym potworze z czarnym pysiem to nikt nie zauważył!!! Kocham tego potforra!!!:diabloti::diabloti::diabloti::loveu::loveu::loveu:). -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
Zimek replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
Kochane Nasze Sekundantki!!! Jeszcze się nie pakujemy bo nic nie wiemy. Korzystamy jak możemy i Tofiorka całujemy. I drapiemy, i głaszczemy. No i uszy smarujemy, i prochami "szpikujemy". Żeby żabka z czarnym pyskiem miała piękny sierściuch z błyskiem. Żeby brzuszek był już zdrowy, aby sen był kolorowy i by wszystkie panny boksie miały przezeń mętlik w torsie. By serduszka boksiuleczek biły szybko i namiętnie, gdy Tofiorek dumnie przemknie. Pęknie słodko całujemy i pewnie się odezwiemy, jak już neta zabijemy bo nam się ciągle wiesza::angryy::angryy::angryy:: -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
Zimek replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
[quote name='andegawenka']...pomysła dobra Aluniu, tylko warunków nie ma...praca,praca i szkoła:shake:[/QUOTE] Drugi może nie tak wygodny, ale czeka na lokatora. -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
Zimek replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Szarotka']To kiedy Toffik zmienia adres ???[/QUOTE] Jutro około 19:00, Pani z SOS Bokserom podpisuje umowę adopcyjną z przyszłymi podopiecznymi Toffika. Później mają zadzwonić do Nas aby omówić spotkanie i warunki naszej kapitulacji. Dla nas i chyba Toffika im szybciej tym lepiej, bo czemu ma siedzieć cały dzień sam w otoczeniu potforów. -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
Zimek replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
jak już wdepnęliśmy w dogo to już tu zostaniemy więc nie rozstaniecie się z nami tylko z naszym robaczkiem kol. toffi, a może jednak jego nowi podopieczni też będą zdawać relacje ze wspólnego życia z mordoklejką... :roll::roll::roll::roll:, mamy taką nadzieję... -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
Zimek replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
Witajcie Wszyscy W Polsce i na świecie zainteresowani co tam u Tofiątka!!! W domku jesteśmy zazwyczaj ok.17 (przynajmniej ja z latoroślą). Nie powiem, serduszko moje dnia dzisiejszego leciuchno drgało w pracy, było parę momencików zastoju gdyż wyobraźnia wzięła górę nad rozsądkiem. I mówiąc delikatnie widział strzępki psa, królika, ewentualnie domu...Ale jakże się milunio rozczarował gupi człowiek. Zaufać zwierzakom łatwiej by było i przynajmniej w pracy by nie mieli ze mnie rozrywki. Chłopaki śpiuńciały , pięknie, czyściutko, milutko, nawet jednej rysy na pysku (nie ważne czy koci, króliczy czy psi). Po wejściu do domu szalona radość, korkociągi, fajerwerki, istny Sylwester, najważniejszy dzień w roku bo tpancia z młodym wrócili do domu. Życie jest piękne!!! Spacerek, jedzonko, parę kółeczek z Astą na podwórku,mruczanko, drapanko...koci szantaż - zejdź mi z drogi bo cię pacnę. Potem powtórka z Sylwestra bo tpanci raczył zawitać w progu domostwa.No jak już wrócił to może łaskawie da się wyprowadzić na dworek? Pieseczki łachę zrobią bo już najedzone i teraz znowu mogą wyjść, no tpancio niech da michę w podzięce za spacerek. A jeszcze jedna dobra wiadomość : chyba Tofik będzie właścicielem ludziów...jutro jego opiekunka z Fundacji podobno podpisuje na nich cyrograf...swoją drogą ciekawe czy zrobią im w uchu tatuaż...a może chipę założą??? Do usłyszenia i buziaczątka:loveu::loveu::loveu::loveu: -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
Zimek replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kapsel']No to ja Wam powiem.... jestem pełna uznania i podziwu, ze w tak krótkim czasie wyczarowaliście z zagłodzonego przerażonego boksiołka takiego PIĘKNEGO BOKSERA!!! ZIMECZKI BRAWO, BRAWO, BARWO!!! :klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz: Wielki Szacunek Dla Was Kochani, co ja mówię :cool3: OGROMNY!!!! :modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla:[/QUOTE] Bardzo dziękujemy :buzi:, ale to głównie zasługa Toffika. To on wspaniale współpracuje z nami :painting:. Jest na prawdę boksiastym kseborgiem :lilangel::lilangel:. -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
Zimek replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
[quote name='andegawenka']...pewnie ściagnęli foty z internetu:eviltong::lol:[/QUOTE] Andegawenka jeszcze nie powiedziała jak to zrobić, he he he -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
Zimek replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kapsel']Zimeczki Kochane, Wy tak często ostatnio do stolicy jeździliście.... czy aby na pewno to ten sam Toficzek???? :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: nie podmienili go czasami???? :shake::shake::shake:[/QUOTE] Z oka nie byłem spuszczany, niestety. -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
Zimek replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]TPancia spróbowała nalewki z aronii, którą z TPanciem przelewaliśmy, skutek: relacji dzisiaj nie będzie. A czy pisali że jestem wspaniałym towarzyszem w kuchni podczas robienia jedzonek. Pa, idziemy po butelki. Acha, TD nie chce dać tego czegoś co piła TPancia i dlatego wziąłem sobie sam szarlotkę z ławy. [/SIZE][/FONT] -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
Zimek replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
Czyż ja nie jestem naj naj najpiękniejszy:lying::grins::lying::grins::lying::grins: [IMG]http://img804.imageshack.us/img804/3695/zdjjcia20101010cd005.jpg[/IMG] -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
Zimek replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
:angryy::angryy::angryy::angryy:Wychowanek TPanci, nie TPancia:angryy::angryy::angryy::angryy: [IMG]http://img836.imageshack.us/img836/8035/zdjjcia20101008cd173.jpg[/IMG] -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
Zimek replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
[IMG]htthttp://img716.imageshack.us/img716/9790/zdjjcia20101006cd041.jpgp://[/IMG][IMG]http://img716.imageshack.us/img716/9790/zdjjcia20101006cd041.jpg[/IMG] [IMG]http://img812.imageshack.us/img812/4684/zdjjcia20101008cd171.jpg[/IMG] [IMG]http://img836.imageshack.us/img836/1327/zdjjcia20101008cd150.jpg[/IMG] [IMG]http://img203.imageshack.us/img203/360/zdjjcia20101008cd161.jpg[/IMG] -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
Zimek replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img821.imageshack.us/img821/8773/zdjjcia20101008cd145.jpg[/IMG] [IMG]http://http://img844.imageshack.us/img844/2175/zdjjcia20101008cd160.jpg[/IMG][IMG]http://img844.imageshack.us/img844/2175/zdjjcia20101008cd160.jpg[/IMG] [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/3526/zdjjcia20101008cd166.jpg[/IMG] [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/1393/zdjjcia20101008cd155.jpg[/IMG] -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
Zimek replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
:roll: Witamy Wszystkich Cierpliwych!!! Bardzo Was przepraszamy ale wczoraj byliśmy tak wykończeni wizytą z Astą u veta, że normalnie szoking.:angryy::mad::angryy: W W-wie przebudowy dróg, wiaduktów i czego tam jeszcze… Z wyjazdu, który zwykle zajmował 30 minut z powrotem i wizytą włącznie, zrobiło się pięć godzin!!! Bez logiki i jakiegokolwiek sensu… objazdy kierowały w miejsca, gdzie postawione były kolejne znaki z objazdami i było błędne koło – od objazdu do objazdu. :angryy::mad::angryy:I dopiero wyjazd z W-wy i objazd dookoła na Poznań przyniosło jakiś skutek… udało się – uszy są leczone i Vet na wczoraj wyznaczył kontrolę, więc jak nie pojechać???! Po powrocie mogliśmy w końcu coś zjeść. Najważniejsze, że pozostawionym w domku potforrom nie przeszkadzała nasza nieobecność. Tofiorek na swoim spanku (ciekawe, w jaki sposób zdążył tak szybko przeskoczyć na swoje spanie z kanapy?!:evil_lol:). Najważniejsze że już się normalnie dogadują z Morfikiem (kot) i słodko sobie spały. Trochę martwiliśmy się o Klucha, że Tofiorek otworzy sobie drzwi i weźmie czego pragnie. Ale nie, uff , ciężar z serca. Gryzoń pozostał przy życiu. A…możemy Wam powiedzieć, że psieniątko przecudnie tańczy i bawi się jak na bokserstwo przystało:loveu::loveu::loveu:! Tyłeczek się kręci i tyciuni ogonek też się cieczy…wystarczy cokolwiek powiedzieć albo zawołać i smyrnąć:laola:. Strupeczki z uszu ładnie odpadają, pysia piękna aksamitna i pachnąca….aja jaj tylko się zakochać:loveu::loveu::loveu:. O siódmej, jak tpancio chciał wyprowadzić towarzycho na spacerek, to Toffi zaspanym spojrzeniem powiedział wszystko co myśli o takiej nieprzyzwoitej godzinie;). Odwrócił się na drugi boczek i gdyby nie suczora, która zaczęła się cieszyć ze spaceru i prosić, żeby dołączył to pewnie by nie poszedł. Pięknie, prawda? Wszystkich buziakujemy i do usłyszenia. [FONT="](p.s. faktycznie, niesamowite, że tak często jesteśmy w necie, jak nie my, mamy dosyć kompów codziennie w pracy ) [/FONT] -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
Zimek replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
[FONT=Courier New][SIZE=3]Witam Was najpiękniej jak potrafię i najzupełniej trzeźwo !:helo: Ja sam byłem w domu, no razem z szarym kocim monstrum (nie mówcie nikomu ale razem spaliśmy…:sleeping::sleeping:i niczego nie zmajstrowaliśmy:lilangel:). Tpańciostwo rano pojechali załatwiać ważne urzędowe sprawy, a ja nie umiem jeszcze biegle obsługiwać kompów (ale obiecuję, że się nauczę). Ja wczoraj już o 18, jadłem jedzonko i byłem w pełni sprawny. Pilnuję w dalszym ciągu wszystkich w domku i zwiedzam sobie wszystkie zakamarki…nawet z tym kocurem!!! Czy Wy wiecie, że jestem tak mądry, że nawet podaję łapkę i jak proszą to idę na miejsce? Nie trzeba mi mówić niczego dwa razy i od razu robię o co proszą (nie dotyczy kwestii związanych z królikiem, bo „gryzoń” cały czas rusza nosem!!! I to mnie na złość!!!:evil:). [/SIZE][/FONT] [FONT=Courier New][SIZE=3]Teraz przez okno balkonowe Asta zaprasza mnie do zabawy (coś paszczą mamle i ogoniastym buja i tak się gibie i gibie –prawie jak bokser. O, przepraszam muszę poszczekać bo Asta szczeka przy bramce, a ja nie jestem gorszy, choć mój szczek to raczej bulgotanie…ale jednak. Ja nie mogę się z nią bawić na zewnątrz bo mam suchy "tyłek” i marznę szybciej niż łysy szczur…a ona znowu nie może się bawić w domu bo jej za gorąco …i mamy mały problemik. No zawsze może mnie miziać ogonem, przy tym się nie zmęczy…a zabawę mieć będzie:evil_lol::evil_lol::evil_lol:. Dzisiaj zmieniłem spanko. Całą noc spałem przy tpanci i jechałem jej warkotem zdychającego traktoru, przez całą noc do uszka. Ależ była mnie wdzięczna. Nawet pomiziała bo brzusiu. Melduję, że wszystko co pan vet kazał to dostaję już od wczoraj, tylko te witaminki to nie halo, tpanciostwo muszą mieszać z karmą, oszusty jedne. Buziakuję Wszystkich zwierzolubów:loveu::loveu::loveu:[/SIZE][/FONT] -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
Zimek replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
A może, pójdziemy na jednego... . [IMG]http://img254.imageshack.us/img254/715/zdjjcia20101008cd105.jpg[/IMG] a może szklaneczkę Puriny! -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
Zimek replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
Taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaak, sielanka i miłość.... [IMG]http://img149.imageshack.us/img149/3120/zdjjcia20101008cd112.jpg[/IMG] -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
Zimek replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
:placz::placz::placz:Poruszyli w Faktach temat schroniska, porównując do obozu koncentracyjnego, był krótki wywiad z Powiatowym Vet oraz zdjęcia nakręcone ukrytą kamerą, m.in.przechowywane w kontenerach zwłoki psów (bez żadnego powodu i nikt z zapytanych nie umiał wyjaśnić dlaczego), ponadto poinformowano, że sprawa trafiła do Prokuratury. Ja też włączyłam troszkę opóźniona i wszystkiego nie dosłyszałam.Może w końcu coś się uda zrobić z tym "miejscem produkującym psie aniołki"...:placz::placz::placz: (ja sama niedawno się dowiedziałam o tym problemie:oops::oops::oops:) -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
Zimek replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
Włączcie Wszyscy TVN mówią o Dyminach!!! -
Bokser Sasza wygrał życie w kochającej rodzinie ♥
Zimek replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img580.imageshack.us/img580/781/zdjjcia20101008cd034.jpg[/IMG]