Jump to content
Dogomania

Zimek

Members
  • Posts

    144
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zimek

  1. Pikuniu ty też jesteś słodziak, pewnie pięknie mruczysz jak dziewczynka Ciebie przytula...albo raczej ty ją:)
  2. Witaj Słoneczko, trzymaj się dzielnie!!! Czekamy na info. oczywiście jeśli Wam czas pozwoli naskrobać cokolwiek. Dla wszystkich uściski i powodzenia. P.S. uwielbiam te rozkładające się jamnicze uszy jak coś się na horyzoncie zaczyna dziać... A tak na marginesie, to dziewczynka ma piękne łapki, ideał jamniczy, normalnie wzorcowe!!!Buziaki Kochanie!
  3. Pamiętam o Tobie Skarbie cały czas, kogo spotkam to zagaduję czy nie chciałby dłuuuuugiej miłości do końca życia i pomocnika ogrodnika. Na razie bez efektów...chorobcia:( Pozdrawiam mamuśki!
  4. Buziaki dla dziewczątka i tego długiego i dla Was dwunożnych, niech płeć brzydka się nie obraża, też buziaki! Faktycznie te limfocyty nie teges ale to niech vet oceni i działa! Strasznie się cieszę, że tak szybko fachowiec panieneczkę obluka. Oba banerki śliczne więc jest mały dylemacik, na szczęście nie mnie decydować ostatecznie:). Czy przewidywany jest jakiś bazarek dla Małej?(w razie co to mam jakieś zabawki-pluszaki) A, zapomniałam jeszcze spytać, jak nocki? przesypia całe? Z fimfą na poduszeczce? Od razu widzę moją Rudą jak się tarabaniła pod kołderką , kręciuniała tak ok. 30 minut i wypełzała do połowy głowy, zalegając z ciężkim westchnieniem na podusi...by za momencik dostać z plaskacza mokrym jęzorem po nosie od mojej bokserki (ta z kolei stała i obserwowała cały rytuał czekając na możliwość wkroczenia do akcji). Pozdrawiam Was wszystkich raz jeszcze i ciepło, słodkich snów Sarenko!!!
  5. [quote name='Ellig']Lilka a kto tu wymysla choroby bo chyba nie ja ani ,nie Ewa, to my musimy znalesc pieniadze na sterylizacje , karme, utrzymanie w naszym DT. Uwazamy,ze najwazniejsze jest zdrowie Sary i jej dobre psychiczne samopoczucie. Daltego sunia ma zrobione przez Fundację badania krwi, morfologia z rozmazem ( czekamy na wynik), potrzebne nie tylko do zabiegu sterylizacji. Czy to ,ze przy okazji wizyty u lekarza sunia zostanie dokladnie obejrzana i zdiagnozowana to jest nieprawidlowe postepowanie? Mamy ja wysmarowac tym wszystkim o czym pisze tu kilka osob, na zapas? Ja tez mialam jamniczke i naprawde wiem jak postepowac z psami , jak dbac o ich zdrowie. Dziekuje za wszystkie rady ale jeszcze raz przypominam,ze sunia jest u nas od popoludnia w sobotę, dajmy jej i nam chwile czasu.[/QUOTE] Bardzo Was przepraszam jeśli w jakikolwiek sposób dotknęłam, którąkolwiek z Was. Myślałam, że chodzi raczej o dziewczynkę i jaj zdrowie oraz wymianę doświadczeń osób pojamnikowych i jamnikolubnych żeby coś wymyślić. Zaznaczam, że mam na myśli tylko zdrowie dziewczynki, nie zaś Wasze samopoczucie. Nie mam możliwości zabrać jej do siebie mogę jedynie przekazaać jakieś pieniążki na ewentualne leczenie bo może się okazać, że będzie ich potrzeba duuużo. Proszę o jakieś dane żebym mogła cokolwiek wpłacić (konto, dopisek itp.). Pozdrawiam. P.s. ja stosowałam jodynę, podobnie znajoma lekarka w swojej Japy, ważne że działało.
  6. Czyli ten guzek przy cyśce to może być gruczoł mleczny, taki stwardniały. To znaczy że gdzieś powinny być szczeniaki, bo przecież gdyby były już wykarmione jak trzeba, to nic by się nie zrobiło przy cycuchu. O Boże, mam nadzieję, że bredzę i że to nie może być prawda. Choć z drugiej strony jeśli nie gruczoł to guz, a wtedy to raczej trzeba by kobietce usunąć listwy, bo jak się już jeden zrobił to potem tylko czekać na kolejne:( (niestety doświadczyłam tego z moją rudą Zuzką). Cholera tak źle i tak nie dobrze...Wiecie co albo ja nie doczytałam, albo nie zrozumiałą albo nie wiem już sama, może zgłupłam, ale z początku wątku nie wynikało, żeby miała być z pseudo...więc gdzie tu miejsce i czas na szczeniaki skoro wiadome jest pochodzenie dziewczynki...
  7. [quote name='anica']... coś wiem na ten temat!... Kajcia miała regularnie, dwa razy w roku:shake:... nie mogę sobie przypomnieć?..... gdzieś czytałam? że należy czymś smarować te cycuchy?.... zapobiega produkcji mleka? .... czy słyszałyście coś na ten temat?....[/QUOTE] Witam wszystkich zakochanych w panience, moja dżamniora, niestety też miała urojki 2x w roku. Niestety separacje od potencjalnych szczeniaków nic nie dały, raz nawet przywlekła jakiegoś zdychającego kociaka (znalazła na spacerze), bo jakiś zwierz chyba matce wykradł z gniazda, no i na szczęście udało się wykarmić podchować i oddać do ludzi:). Generalnie jamniczki to są świry, takie rasowe matki-polki, nie ma szans na wygranie z potrzebą matkowania. Co do cycuchów, można smarować jodyną ale wtedy trzeba pilnować żeby nie wylizała (można bandażować). Powoduje ładne ściągnięcie cyśków, zapobiega rozwleczeniu. Co do problemów skórno-sierściowych, świetnym pomysłem jest podawanie siemienia lnianego (choć to może też skutkować podskoczeniem wagi i łaknienia, więc można by spróbować dać Małej rozcieńczony roztwór siemienia do wody). Moglibyście też dziewczynkę przepłukiwać rumiankiem (nawet herbatką) i pokrzywą. Rośnie to wszędzie więc nie trzeba nawet kupować:). Niestety, każdy kto trochę zna jamniorki wie, że bardzo niebezpieczne jest zatuczenie, bo może doprowadzić do wypadnięcia dysku, a wtedy to już tragedia...Niestety sama znałam kilka psiątków, które tak skończyły (niektórzy właściciele myślą, że dawanie niekontrolowanych ilości żarcia, to okazywanie miłości). Problem w tym, że jamniki lubią jeść... O Boże, gdyby moja suczka tolerowała inne suńki to bym ją zgarnęła...śliczna jest dziewczynka.Pozdrawiam!
  8. [quote name='tatankas']Wiem,że to łagodna sunia jest,widziałam ją raz w życiu jakieś 6 miesięcy temu,jak była z właścicielami u mojej siostry.Sunia mądra,szybko nauczyła się wtedy komendy siad(mi zajęło nauczenie jej tego w pół godziny),choć właściciele twierdzili,że to nierozumne psisko,moim zdaniem po prostu nie wiedzieli jak i nie chciało im się już wtedy psa szkolić.Sunia wychowana z dwójką dzieci,więc do dzieci super.Nic więcej nie wiem :( Tak jak pisałam-sunia jest w Szczecinie.[/QUOTE] Kochani w tej choćby chwili możemy zabrać jakiegoś szczeniaka , bez względu na walory wizualne, nie zależy nam na rasowcu, i tak za chwilę będzie wysterylizowany. Niestety nie możemy dać domku dziewczynce - dorosłej, bo nasza suczka ON raczej nie lubi panienek. Mamy co prawda raczej boksiołkowe doświadczenie ale każde piesiątko potrzebuje miłości i serca tak samo, szczególnie takie po raczej traumatycznych doświadczeniach. W razie co czekamy na kontakt mój tel. 693 417 763 (w domu jest ktoś z domowników 24h plus dziecko, pies i trzy koty). Pozdrawiamy!!! I buziakujemy wszystkich, którzy ciągle walczą o psie szczęście.
  9. [quote name='Zimek']A co my mamy zrobić...przecież to z naszego domu Tofiorka zabrali...i trzeba było słuchać serca i głupich łez...ale już za późno. Strasznie Was wszystkich przepraszamy i przede wszystkim Potforra...[/QUOTE] Kochana Alicjo, to nie o nas tu chodzi...choć dziękujemy za te słowa. Bez względu na to co się okaże to i tak już dwie duszyczki stały się ponownie skrzywdzone przez los (czytaj: ludzi). Wyobraźmy sobie, że: 1. Wariant pierwszy: boksiom jest ok i faktycznie są zadbane i szczęśliwe ale z uwagi na całą tą sytuację to jednak zostaną zabrane im przez Fundację. Efekt: nieszczęśliwe kseborgi czyli coś czego nikt nie chce! 2. Wariant drugi: najgorszy, stało się coś złego z Miśkami i co? znowu ten sam efekt: nieszczęśliwe kseborgi. 3. Wariant trzeci: nie są szczęśliwe i zadbane, zostają zabrane przez Fundację, efekt: nieszczęśliwe kseborgi!!!!!!! Przecież z nimi to jak z dziećmi, choćby najgorsi rodzice to i tak najkochańsi dla swych dzieci. No istna masakra jakaś, dla mnie to i tak w czarnych kolorach się rysuje bo co się nie zrobi to i tak wyrwa w psiej psychice nastąpi katastrofalna...klasyczny grecki dramat...choć na czterech łapach. Pozdrawiamy serdecznie.
  10. A co my mamy zrobić...przecież to z naszego domu Tofiorka zabrali...i trzeba było słuchać serca i głupich łez...ale już za późno. Strasznie Was wszystkich przepraszamy i przede wszystkim Potforra...
  11. Informujemy Wszystkich, że dziewczynka psowata ma już zdjęte szwy i pięknie się wszystko zagoiło. Ponadto jest również zachipowana. Następny do chipa Morfo i za kilka miesięcy Klaudynka. Pozdrawiamy serdecznie :)
  12. [URL=http://img806.imageshack.us/i/koty048.jpg/][IMG]http://img806.imageshack.us/img806/9683/koty048.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img714.imageshack.us/i/koty020.jpg/][IMG]http://img714.imageshack.us/img714/194/koty020.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img577.imageshack.us/i/koty050.jpg/][IMG]http://img577.imageshack.us/img577/9084/koty050.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img98.imageshack.us/i/koty051.jpg/][IMG]http://img98.imageshack.us/img98/3696/koty051.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img840.imageshack.us/i/koty052.jpg/][IMG]http://img840.imageshack.us/img840/2259/koty052.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  13. [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/3681/koty006.jpg[/IMG][/URL]
  14. [URL=http://img407.imageshack.us/i/koty001.jpg/][IMG]http://img407.imageshack.us/img407/750/koty001.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img17.imageshack.us/i/koty003c.jpg/][IMG]http://img17.imageshack.us/img17/5555/koty003c.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  15. Witamy Wszystkich serdecznie! Klaudynka czuje się zdecydowanie lepiej. Oczka zrobiły się troszkę mniejsze. Najważniejsze jest to że z nosa nie leci uż typowy zielony glut tylko wraz z kichaniem wypada z dróg oddechowych mgiełka. Z oczu ropa też już się nie leje strumieniami. :) Dziewczynka dzisiaj ganiała za naszym szaro-burym potforrem! A on skubaniutki uciekał, że szok. A, wczoraj przed snem nasz kocur wyczyścił dziewczynce ogon, bo chyba nie umiała sobie umyć. Co prawda trochę jest szopki, jak najpierw jedno goni drugie, a następnie na odwrót ale to nam nie przeszkadza. Wręcz cieszymy się, że dziewczynka już nie śpi jak niemowlę po lekach tylko rusza w teren i pokazuje swój charakterek... Wyobraźcie sobie, że dwa kociątka już nawet śpią na jednej pufie, a Morfo już nie buczy i nie uprawia straszonka. Strasznie nam szkoda ludzi, którzy wychowują swoje dzieci albo mieszkają sami bez zwierząt...są o tyle ubożsi...i nigdy nie nadrobią braków we wrażliwości. Tak wiele stracili...żal. Gdyby choć jeden dorosły człowiek na świecie przygarną lub chociaż adoptował wirtualnie jakieś stworzonko to świat byłby zdrowszy i szczęśliwszy. Dla wszystkich słodkie buziaki!
  16. [quote name='Maruda666']Krótko i treściwie:evil_lol:[/QUOTE] Niestety po wizycie "przyjaciół domu" tylko ja jestem wstanie coś napisać. Autorka wcześniejszych postów już śpi bo rano bardzo wcześnie musi wstać.
  17. Na wstępie przeprosiny za brak jakichkolwiek wiadomości. Mieliśmy odwiedziny przyjaciół domu i troszkę się zeszło. No ale nie o tym... Klaudynka od wczorajszej wizyty u weta po każdej dawce leków spała po parę godzin. W przerwach snu jedzenie, picie i kuweta. Dopiero dzisiaj około godz. 18:00 wyszła chyba sprawdzić co tak hałasujemy i jest z nami do tej pory. Oczka lepiej, katar mniejszy, apetyt większy. To chyba tyle jeśli chodzi o skrót dzisiejszego dnia, a że "andegawenka":eviltong:, na którymś temacie napisała, że ze słowem pisanym jestem pokłócony już od dawna:diabloti::diabloti::diabloti: więc życzę wszystkim dobrej nocy
  18. Alicjo:calus:! Bardzo dziękujemy za pomoc! Niech Was nie przeraża wielka paszcza Asty nad kicią, ona jej ciągle wygryza pchły! których nie ma...ale to objaw wielkiej miłości i czułości, no suce się matkowanie włączyło...cały czas jak mała śpi to Asta jej pilnuje-śpi w progu pokoju z głową w kierunku Klaudyśki. Maleńka już po drugiej porcji antybiotyku i po kolacji. Poszła znowu spać ale jak się do niej podchodzi i łasia to pięknie mrymra i i się przeciąga. Ma kokon na biurku - podusia z kocykiem i przykryta flanelką, żeby ciepełko nie uciekało. Najważniejsze, że apetyt jej dopisuje, tylko trzeba ją zabierać na jedzonko bo sama nie przyjdzie się upomnieć o swoje. Prawdziwa dama z klasą. Buziaki dla Wszystkich i słodkich snów:loveu:
  19. <script src='http://img25.imageshack.us/shareable/?i=nieznane022.jpg&p=tl' type='text/javascript'></script><noscript>[URL=http://img25.imageshack.us/i/nieznane022.jpg/][IMG]http://img25.imageshack.us/img25/3851/nieznane022.jpg[/IMG][/URL]</noscript> <script src='http://img337.imageshack.us/shareable/?i=nieznane024.jpg&p=tl' type='text/javascript'></script><noscript>[URL=http://img337.imageshack.us/i/nieznane024.jpg/][IMG]http://img337.imageshack.us/img337/6533/nieznane024.jpg[/IMG][/URL]</noscript>
  20. [url]http://img508.imageshack.us/i/nieznane016.jpg/[/url] [url]http://img525.imageshack.us/i/nieznane021.jpg/[/url]
  21. [quote name='Alicja']To czekamy na fotaski ;)[/QUOTE] [url]http://img545.imageshack.us/i/nieznane002.jpg/[/url] [url]http://img14.imageshack.us/i/nieznane015.jpg/[/url]
  22. Witamy Wszystkich!!! Tak w skrócie, Mała ma "koci katar". Dostała antybiotyk w syropie bo jest strasznie zakatarzona i bardzo kicha. Dobrze, że trochę je i pije wodę. Już nie jest taka ruchliwa jak wczoraj, dzisiaj to raczej leżaczkowanie, a najlepiej jak ktoś by z nią leżał i cały czas głaskał. Po antybiotyku zasnęła i nie chcemy jej dziś już męczyć fotkami, także nici z nich. Szczepienie odłożone na piątek po kontroli. Ale jest malutki plusik, oczka są jakby czystsze niż wczoraj. Ale nadal wyglądają jakby miały wypaść:crazyeye:. Ale mimo złego samopoczucia jest bardzo życzliwa, otwarta i bardzo dobrze wychowana - od razu wiedziała do czego służy kuweta :sweetCyb::sweetCyb:. Pozdrowienia dla Wszystkich!!!!!:loveu:
  23. Panieneczka już w domku! Trochę było zawirowań ale jest. Teraz siedzi na ramieniu pancia i się myje (została gruntownie umyta przez naszą suńkę i pewnie jej się nowy zapach nie podoba). Morfo (kocur 8- misięczny) chodzi z lekka obrażony ale jakby zaciekawiony bo przecież to małe coś wlazło do jego kuwety!!! Dziewczynka nie boi się niczego, jest bardzo uspołeczniona. Strasznie przytulaśna kociczka! Nie chce jeść ale myślimy, że to chwilowe. Faktycznie oczka zakaprawione i katarek z noska leci. Już jej umyliśmy oczęta świeżo zaparzoną ,mocną herbatą (fantastyczny sposób na wszelkie zapalenia oczu i inne świństwa związane z oczami) i zapodaliśmy maść otrzymaną wraz z książeczką. Serdecznie pozdrawiamy. Jutro zamieścimy parę fotek jak dziewczynka spaceruje po domku i wącha nowe kąty. Dlaczego ten nasz Morfo warczy? Pewnie dlatego, że zabraliśmy mu sprzed nosa michę małej...:)
  24. O jej to się zmartwienie przyplątało maleństwu!!! Czekamy na info na temat stanu zdrowia pacjentki i najwyżej przytulimy się w piątek. I tak już na nią czekamy więc dzień w tą lub w tą, to żadna różnica. Najważniejsze żeby ona była w jak najlepszym stanie bo podróż dla niej to mordęga i stres. A my poczekamy bo warto. Słodkie buziaki dla Klaydysi. W razie czego to mamy swojego veta też ma świra na punkcie kotów, ON-ów i jamników. Pewnie dziewczynka jest słabiutka i odporność nie taka jak być powinna. Buziaki dla Opiekunki :loveu:
  25. Czekamy na młodą piękność...czy wszystko idzie zgodnie z planem? pozdrowienia
×
×
  • Create New...