-
Posts
144 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Zimek
-
O Mamuniu, aż się poryczałam. Nie miałam kilka dni netu i nie mogłam nic śledzić, weszłam właśnie, a tu jak by mi kto wylał wiadro cieczy na głowę, tylko raczej o szampana tym razem chodzi!!! Kochana maleńka Sarenko, jakie to szczęście, że masz swojego prywatnego przyjaciela. Dużo szczęścia i zdrówka Maleńka...będę tęskniła. Tak strasznie tęsknię za dłuugim ryjaskiem i tym spojrzeniem. Może jak najmłodsze podrośnie to jednak zawita u nas jamniorek teraz jednak jeszcze za wcześnie. Kobietki,gdybym mogła jakoś pomóc to odzywajcie się na prv, w miarę możliwości postaram się pomóc. Dziękuję Wam za kawał dobrej roboty i za wkładane choć tracone (z każdą adopcją) serce. Buziaki!
-
Wiecie co, wk... się potwornie. Znalazłam ogłoszenie : [url]http://tablica.pl/oferta/oddam-za-darmo-w-dobre-rece-labradora-ID3kSzL.html#99d2b5b0dd[/url], dałam cynk do Primy od Labków i dziś dostałam odp. treści: Witam, w chwili obecnej nie posiadamy wolnych Domów Tymczasowych, aby móc pomóc suni. Z drugiej zaś strony, pies jest własnością osoby prywatnej, a Fundacja pomaga psom nie mających dachu nad głową. Ręce mi opadły. Dzwoniłam i z miłym panem rozmawiałam, że jeśli sami nie mogą to niech puszczą w obieg, bo mają kontakty, bo dziewczynka na bank trafi do pseudo... Tym bardziej, że swojego czasu oferowałam się jako tymczas...ale bez reakcji, nikt nie odpowiedział. Na ofertę adopcji, też nikt się nie odezwał, nawet ankiety nie przesłali. Nie wiem co myśleć. Może to ja jestem jakaś przewrażliwiona... Przepraszam, że zaśmiecam ten wątek sprawami obcymi ale cóż, emocję górą.
-
[quote name='Ewa Marta']A ja tej reszcie po prostu współczuję..... tyle tracą... Nie poczują nigdy tej miłości, nie zobaczą tak szalonej radości z ich powrotu do domu, nie przytulą się do sierściuszka. Szkoda mi ich;-)[/QUOTE] Żeby było sprawiedliwie to i inne atrakcje też są: Moja jamniczka,żeby wyeliminować NOWĄ...wtedy maleńką, bokserkę usiłowała nas przekonać o tym, że NOWA to zło wcielone. Podkładała jej do legowiska pogryzione buty, kurtkę skórzaną ba nawet torebkę mamy, też oczywiście nadgryzioną :)- Panna Dżamniora została przyłapana na gorącym, oczywiście zrobiła te jamnicze oczy, że to niby nie ona choć ma właśnie w ryjku tę rzecz i siedzi w cudzym legowisku...No przekombinowała po prostu...dziś wspomnienia wspaniałe, wiem jak to jest beczkę soli z psem wtranżolić. Wtedy...rozpacz, bo chyba z 10 par butów mi nadkąsała, a czasy były fatalne dla zakupów kobiecych...no, w Polsce to chyba tylko relaksy można było kupić, oczywiście po znajomości i w kolejce. Aż łza się kręci w oku...tyle lat, a ja ciągle za nimi tęsknię...i nie o czasach myślę.
-
...nie lubi jamników, bo tylko szczekają i kopią doły... No no no faktycznie znawczyni...a ja myślałam, że jamniki to raczej wygryzają doły a łap używają do czyszczenia zębów:). Choć moja dziewczynka przynosiła też do domu czarnoziem i czyściła ząbki o narzutę na łóżeczku:), no widok bezcenny:evil_lol: p.s ja też już nie mam znajomych co to psów nie akceptują.
-
[quote name='anica']... zwykle jak się wzruszę... to brakuje mi języka....w buzi:eviltong:!... i nie potrafię ubrać w słowa ,tego co czuję.. ale zwłaszcza dzisiaj... [B]Pani Aniu jak dobrze ,że Pani jest!!!!!! dzięki takim ludziom wraca wiara w człowieka! [COLOR=#ff0000] Wszystkiego Najlepszego Pani Aniu [IMG]http://ekarteczka.pl/grafika/smiles/11.gif[/IMG][/COLOR][/B] [IMG]http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRid-FXIr-u9UlBbTWa303QL_iRqGGohAesah9qiAUoJdhTIjYpFUi31BQ2SA[/IMG][/QUOTE] Oczywiście i my dołączamy się do najgorętszych życzeń Pani Aniu!!!!:multi::loveu:
-
Dobrej nocki Słonko i Pani Aniu plus reszta ferajny...mam nadzieję, że towarzystwo umila czas rekonwalescentce...kiedy wizyta kontrolna? A czy państwo kandydaci na DS się odezwali? Buziaki! Moja najmłodsza latorośl dopadłą (zabijcie mnie, nie wiem kiedy!) laptopa i powyciągał ten "666" klawisze z klawiatury więc piszę w ciemno...i długo...:)
-
[quote name='yunona']Zimek a nie pokusisz się i zrobisz sama bazarek! Kiedyś trzeba ten pierwszy raz popełnić. My zarobione po pachy, cały czas coś się dzieje (wiadomo wakacje nie każdy ma odwagę urlopować się z psiakiem, najlepiej pozbyć się, a różne są sposoby :mad::angryy: ). Namawiam :).[/QUOTE] Kochana ja niestety nie bywam w domu, mam takiego małego okruszka dwulatka, którego ciągle rehabilituję więc niestety nie miewam czasu wolnego (zazwyczaj), a jak bym tak miała obfocić, opisać i jeszcze pilnować to chyba bym raczej musiała zrezygnować nie tylko ze spania ale i z pracy...pozdrawiam.
-
No i mnie nie mogło zabraknąć...dopiero teraz się ocknęłam z tym wątkiem. Pikuniu jaką ty masz piękną nową japeczkę w domku:) Prawdziwa kobieta... Pewnie, że z guziorem wszystko się ułoży (oczywiście bez niego) i dziewczynka jeszcze parę latek załapie. Kochane, jeśli jest w planach jakiś bazarek, to przypominam że mam dużo przytulanek po dziećkach i jakieś fatałaszki więc służę, pytanie tylko do kogo i gdzie przekazać (pracuję w W-wie, a mieszkam w bliskich okolicach, gdyby potrzebna była osoba na wizytę przed lub po adopcyjną też służę). Pozdrawiam!
-
Witam wszystkich wraz z nowym tygodniem, tym razem najważniejszym dla dziewczynki. Zaczęło się odliczanie dni do 25.go. Filmy przepiękne, jak ona cudnie tego zajączka gania. Biedny żółw...dobrze, że ma twardą skórę chłopak...:)i po nim spływa. Fajnie, że jest DS na horyzoncie. Oczywiście musi sobie mocno zasłużyć na taką fajną babeczkę ale myślę, że są osoby, które w tym temacie są wyjątkowo kompetentne i doskonale sobie z tym odsiewaniem plew od zboża poradzą:) Miłego dnia i spokoju!!!
-
WEGA, młodziutka suczka w typie jużaka JUŻ W NOWYM DOMU!!!
Zimek replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Cześć Weguniu, czyżbyś się w jamniczkę zamieniała z taką bezwzględną potrzebą matkowania? Nie szalej tylko do zdrowia, do zdrowia!!! -
Witajcie babeczki! Filmiki piękne!!! Foteczki cudne. Wszystkie czworonogi przepiękne (beagelek jak marzenie). Pełna kulturka przy przekąskach:). Ja Wam tak szczerze powiem, że pierwszy raz w życiu widziałam jamniczkę grzecznie czekającą na jedzonko...moja była potffornie dominująca i czekać nie umiała ni w ząb, nie dość że wymagała gębą to jeszcze nerwowo kichała przy za długim czekaniu (oczywiście na mnie).Sarunia jest po prostu ideałem i widzi mi się coś, że ona sobie już miłość wybrała...Aniu. Nie wiem jak to będzie z Waszym rozstaniem. Ja jak oddawałam Tofiorka z DT to wyłam po kątach przez miesiąc, zresztą do dziś mnie trzyma. Rozwalają mnie te jamnicze oczy z wyglądającymi białkami...kot ze Szhreka nie podskoczy... Miłego dnia dla wszystkich!!!
-
Wieści-super dobre, jak dla mnie:). Wiem, że dziewczynka się pomęczy ale jest dzielna i sobie poradzi, a może być tylko lepiej po usunięciu. Kochane jesteście, że tak szybko zdałyście relację z wizyty. Pierdzielona tarczyca, mało jej że męczy baby to jeszcze Sarenkę napadła...Kobietki, tyle ile mogłam dać w tym m-cu już przelałam (przedwczoraj, ale u mnie w banku trwa to dwa, trzy dni więc czekajcie na przelew), ale w przyszłym też o Małej nie zapomnę. Pozdrawiam