-
Posts
4007 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Noelle
-
zgadzam się, wskazówki bardzo cenne, ja też z chęcią czytam, takie rzeczy warto wiedzieć lub zwyczajnie sobie przypomnieć! :) dokładnie, u nas w schronisku też była sytuacja, gdy psu zabranemu z łańcucha (akurat haszczak to był) wolontariuszka za długo zakładała obrożę, pies się zdenerwował mocno i ją dziabnął tak, że dziewczyna musiała jechać na szycie do szpitala.. niestety nie wiemy co większość psów schroniskowych przeszła, dlatego lepiej zachować szczególną ostrożność. ;) psiak na szczęście później znalazł dom i chyba ma się dobrze, ale właśnie jedna głupia rzecz skończyła się tak niedobrze..
-
haha ja nie mówię, że nic się nie znacie, ale u nas np. też są wolontariusze (a nawet pracownicy), którzy chcą "udobruchać" psa bo są niepewni i go niego po prostu cały czas gadają, bo myślą, że to jest dobre (też tak jeszcze nie tak dawno robiłam) :) tyle, że u nas wolontariuszy jest bardzo dużo(ale psów niestety też...) trochę macie utrudnione zadanie, u nas w Schronie możemy po prostu podejść do pracownika, który zajmuje się danym psem (każdy pracownik ma swój sektor, o który dba) i zapytać, czy pies jest ogólnie łagodny, jakie ma problemy, itd., a jak ktoś jest niepewny, pracownik może wyciągać psiaka na pierwsze spacery, więc to zupełnie co innego, a tutaj musicie tak naprawdę sami ocenić danego psa. jedyne co, to u nas w schronisku astów jest naprawdę baaardzo dużo... :(
-
Dokładnie tak jak napisała Donvitow, ważne jest, aby nie głaskać psa w pierwszych kontaktach, absolutnie nie przytulać, psy tego nie lubią (oznaka dominacji- głowa na karku), bezpiecznie nowego asta głaskać po boku, absolutnie nie po głowie czy szyi, tylnych łap też najlepiej nie dotykać. jeśli nie jesteście pewni psa, nie znacie się jeszcze na mowie ciała i nie jesteście bardzo pewni siebie- nie patrzymy w oczy w pierwszych kontaktach, psy mogą odebrać to jako wyzwanie i zaatakować. warto poczytać coś o dominacji, asty często mają właśnie dominujący charakter (choć to nie reguła) i trzeba umiejętnie z nimi postępować, od razu, spokojnie pokazać "kto rządzi", kto pierwszy przechodzi przez drzwi, na spacerze najlepiej, aby psiak szedł koło nogi na komendę "równaj", a np. na "leć", może wyprzedzić, aby pies znał swoje "miejsce w stadzie". każdy, kto zajmuje się psami wg mnie powinien przeczytać krótką lekturę dostępną też w internecie "Sygnały uspokajające", są niezbędne do pracy z psami! no i astów nie można się bać, takie psy wyczują to w moment! no i nie polecam dużo gadać do psa, on i tak tego nie rozumie, tylko się ekscytuje, co często prowadzi do tego, że np. pies po nas skacze, a w rezultacie może zacząć łapać zębami i nie będziecie w stanie tego opanować (asty mają skłonność do nadmiernej ekscytacji). to są takie środki ostrożności, które powinniście zachować, jest tego dużo więcej oczywiście, ale jeśli będziecie chcieli faktycznie pracować z takimi psami, sami zagłębicie temat. :) to są świetne psy, ja osobiście jestem w astach zakochana, a co najśmieszniejsze- kiedyś się ich bałam (i ogólnie psów), dosłownie nie byłam w stanie normalnie przejść koło takiego psa, tylko omijałam szerokim łukiem, dopóki właśnie tak naprawdę nie poznałam psów, mowy ciała, sygnałów uspokajających i teorii dominacji, a więc nawet taka osoba może się przełamać. :) polecam najpierw zapoznawać się z danym psiakiem przez kraty kilka(naście) razy, sami zobaczycie jak psiak na Was reaguje, najlepiej wziąć smaczki, usiąść spokojnie przed boksem, aby pies po prostu widział, że nie jesteście dla niego zagrożeniem, jeśli wszystko będzie ok, idźcie na spacer, no i najlepiej długo psiakowi nie majstrować przy szyi obrożą, tylko w miarę sprawnie założyć. ale tak jak mówię, to takie środki ostrożności, są też asty, które są zupełnymi ciapami i dadzą ze sobą zrobić wszystko od pierwszego razu ;) tu macie link do naszych krakowskich bullowatych: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/174348-KRAKOWSKIE-BULOWATE-jest-ich-cała-masa-([/URL] ostatnio mniej działamy na wątku, ale zawsze można coś ciekawego poczytać, albo po prostu oglądnąć układ pierwszej strony, aby zrobić podobnie tu, czy po prostu o coś zapytać, nie jesteśmy nie wiadomo jakimi znawczyniami, ale co wiemy, to możemy podpowiedzieć, a jak nie będziemy wiedzieć, dopytamy się fachowca :D a co do Millana- facet się zna, ale jeśli nie znamy się bardzo na psach, to niektóre z rzeczy, które on robi są po prostu ryzykowne, ktoś sobie może nie poradzić. on się nie wystraszy jak się pies np. na niego rzuci, gdy będzie pokazywał mu kto tu rządzi, a szczerze ja np. mogłabym się przestraszyć, wtedy pogryzienie gotowe.
-
cudne zdjęcia!! :) widać, że Loco szczęśliwy :loveu:
-
oczywiście, brak socjalizacji w wieku szczenięcym i z cudnego szczeniaka amstaffka robi się ast agresywny do innych zwierząt, trochę już pracuję z astami w Schronisku i często jest tak, że pomimo, że taki przyjemniaczek drugiego psa by po prostu zagryzł, człowiek może z nim zrobić wszystko i nawet nie mruknie- oczywiście nie reguła, najważniejsze jest zbudowanie zaufania z psem. ;) amstaffy (jak i z resztą większość TTB) mają większą predyspozycję do dominacji niż inne psy, dlatego przy nich trzeba być pewnym siebie (ja np. jeśli nie jestem pewna co do jakiegoś psa- nie wchodzę, bo to nie musi, ale może się źle skończyć, po co ryzykować), źle znoszą pobyt w Schronisku, gdyż wbrew pozorom potrzebują bardzo dużo kontaktu z człowiekiem, czasem nie wytrzymują napięcia i pojawiają się problemy (najczęściej agresja do psów lub nadmierna ekscytacja, nakręcanie się, łapanie zębami smyczy, ubrania, co trzeba szybko opanować, często niestety jest to mylone z agresją). U nas w krakowskim Schronisku każdy ast wychodzi na regularne spacery, oczywiście u nas zdarzają się również psy trudne (pojedyncze przypadki), gdzie najważniejsze jest zdobycie zaufania psa, ale też podejście. :) czekam w takim razie na zdjęcia, pomogę z ogłoszeniami jeśli będzie potrzeba :D trzeba łamać stereotypy amstaff=zabójca, musicie się też przekonać do tych psiaków jako wolontariusze, poznawać je i polecać ludziom, bo jeśli wszyscy się ich boją, to domków mogą nigdy nie znaleźć... :( a takie urocze mordki z nich :loveu:
-
[quote name='Sabina02']Jestem i ja. Zrobie biedakom grupowa Tablice, sprobuje jednak nie podawac do ogloszenia nr telefonu, bo jesli tylko Kisiela nr. jest dostepny to lepiej zaden. Napisze w ogloszeniu zeby sie kontaktowali e-mailowo.[/QUOTE] bardziej sprawdza się pojedyncza tablica (choć grupową też można zrobić) ;) w razie czego mogę pomóc, tylko potrzebuję lepszych zdjęć ze spacerów :) dowiedzcie się też o wiek tych psiaków, to ważne w ogłoszeniach, wszystkie astki są piękne :loveu: czy one mają regularne spacery w Schronisku? a rudy astek nie ma wcale groźnego wyrazu pyska :D jest przeuroczy :loveu:
-
[quote name='Mona_S10']Baflo pojechał dziś do nowego domku <3 Podróż zniósł dobrze i chodzi teraz cały czas za właścicielami. Wreszcie.. taki śliczny młody pies a domu nie mógł znaleźć.[/QUOTE] nie dziwię się ludziom z drugiej strony, bo zachowywał się przez kraty po prostu tragicznie... cieszę się, że znalazł domek :multi:
-
Cudowny Max - od 2003r. za kratami NARESZCIE MA DOM!!! :)
Noelle replied to Noelle's topic in Już w nowym domu
[quote name='margoth137']taka matka by się temu dziecku na stałe przydała tzn 24h;)[/QUOTE] tylko coś nie widać na horyzoncie takiej matki dla Grubaska :( już do ogłoszeń powstawiam nowe zdjęcia, jakby ktoś miał chwilkę czasu- bardzo proszę o pomoc z ogłoszeniami!! :) -
Boks H7- krakowskie cuda, bez szans, błagają o domy!!!
Noelle replied to Noelle's topic in Już w nowym domu
niestety nie mam kontaktu z domem Karo, ale poszedł do super domu, więc na pewno jest ok :) -
Cudowny Max - od 2003r. za kratami NARESZCIE MA DOM!!! :)
Noelle replied to Noelle's topic in Już w nowym domu
dodam jeszcze kilka zdjęć Grubaska od Avaloth :loveu: : [IMG]http://i45.tinypic.com/a9m50.jpg[/IMG] buziak od matki :D : [IMG]http://i49.tinypic.com/34ff80n.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/2rwao3a.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/w9jg38.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/5clzps.jpg[/IMG] -
Cudowny Max - od 2003r. za kratami NARESZCIE MA DOM!!! :)
Noelle replied to Noelle's topic in Już w nowym domu
ja tam uważam, że w hotelu miałby o wiele lepiej, długie spacery codziennie, dobra karma i większą uwagę zwraca się na jednostkę, ale niestety [B]Panna Marple[/B] pieniędzy na hotelik nie mamy, ja sobie nie mogę w razie czego pozwolić na żadne długi... :/ Maksa ratowałby jedynie własny domek... :( -
również mogę pójść, myślę, że we dwie dałybyśmy radę ;)
-
może ugryzienie nie, ale chęć ugryzienia, czy rzucenie się- tak, zabezpieczył przed tym np. kaganiec. z tego co wiem, wniosek o uśpienie Śmiałego został na razie wycofany, jednak wolimy szukać mu intensywnie domu, bo może on za jakiś czas np. zostać złożony po raz drugi. i bardzo prosimy o pomoc :)
-
jestem u psiaka :) podobną sytuację miałam z moim byłym schroniskowym podopiecznym, amstaffkiem Heksem, ma bardzo rozwiniętą agresję lękową, fobie i lęki potworne... również miał 2 lata, obecnie przebywa już pół roku w DT u wolontariusza-behawiorysty, cudem uratowaliśmy go przed igłą. myślę, że Aramis ma agresję lękową, właściwie tylko w domowych warunkach można temu przeciwdziałać, a pracy jest z tym baaaaaaardzo dużo..
-
Cudowny Max - od 2003r. za kratami NARESZCIE MA DOM!!! :)
Noelle replied to Noelle's topic in Już w nowym domu
[quote name='paoiii']Jutro bede prawdopodobnie z aparatem gdzies od 14-17 :)[/QUOTE] niestety jutro mnie nie będzie :( to może pt lub sob ? -
Cudowny Max - od 2003r. za kratami NARESZCIE MA DOM!!! :)
Noelle replied to Noelle's topic in Już w nowym domu
[quote name='Monika89']Można by nagrać filmik i wrzucić na Youtube i rozsyłać gdzie się da. Nawet jak filmik nie będzie pierwszej jakości to chociaż odda to część charakteru psiaka co o tym sądzicie?[/QUOTE] to dobry pomysł, poproszę [B]paoiii[/B] aby nagrała filmik jak akurat będzie z aparatem :) -
no tak, wiadomo, jedna osoba nie może pomóc wszystkim psiakom... a Dukat nadal ma opiekuna? bo wydawało mi się, że teraz tylko 2 wolontariuszki, Justyna i Marysia z nim wychodzą.. Maksa to ja już wszędzie próbuję wepchnąć, ogłoszeń ma mnóstwo, wydarzenie na fb i jak na złość cisza... :( liczę jeszcze na tą gazetę, że może ktoś go pokocha :(