Temidko bardzo dziękuję, myślę, że będę podglądać jak psu tam u Pana jest. Gdyby coś się strasznego stało poproszę o pomoc. Szkoda go, ale rzeczywiście nie jest to pies maltretowany, choć nie chodzi na spacery, zimno mu w dupkę pewnie, ale micha jednak jest, Pan też. Smutny jego los. Będę do niego zaglądać. Dziękuję raz jeszcze:)