Sylwiasku właśnie czytam wątek i się dowiaduję, że mam jechać na jakąś wizytę!!!! Dziewczyny jadę zobaczyć psa w niedzielę, jak on się miewa, czy nadal wygląda na przygnębionego, zagubionego, tak wyglądał kiedy ostatnio go widziałam, a było to dawno. Zrobimy foty z Niką. Bardzo bym chciała, żeby znalazł fajny domek, na pewno nie będziemy go ciągać nigdzie na siłę! Teraz idę opieprzyć Borówkę;)